Otrzymane komantarze

Do wpisu: Arytmetyka śmierci
Data Autor
Anonymous
Nie wiem czy mordowanie katarów było słuszne bo uważam, że niewiele o nich wiemy. Nie twierdzę, że mordowanie niewinnych jest etyczne. Rozumiem, że jest jednoznaczna wiedza na temat tego zdarzenia i liczba ofiar niewinnych przewyższała liczbę zwalczanych katarów. Zatem ocena jest jednoznaczna mimo, że wojna bez niewinnych ofiar w ogóle nie jest możliwa. Ja tylko niedowiarek jestem bo tylko patrzeć jak historia będzie miała masę materiałów źródłowych o bandytach z AK, tak jak już ma o Jedwabnem. Za kilkaset lat nie będzie już żadnych wątpliwości. Osobna sprawa to brzemię podejmowania decyzji. Nieraz dowódca musi skazać na śmierć pułk aby ocalić dywizję. Albo czy należało zestrzelić samoloty z niewinnymi pasażerami lecące 11 IX? Pomijam czy istotnie te wydarzenia miały przebieg zgodny z oficjalnymi informacjami.
Berlin Niemcy Hotel Adlon Kempinski ---wersja Franza Fiszera to niepohamowany optymizm piranii w akwarium zludzen ,Max ? --Doberman niem.wersja Chuck'a N. --- Bobby Fischer versus Boris Spasski analiza pojedynku o mistrzostwo swiata,Laugardalshöll arena in Reykjavík, -Iceland ?--radiotelegrafistka Natasza Rostowa ---jestesmy w "gosciach" u Madame Isabelle, wiec cicho szaaa---Max Otto von Stirlitz
Teresa Bochwic
No to chyba ten Bobbie splagiatował Franza Fiszera, polskiego, hm..., celebrytę przedwojennego.
tagore
Nie sądzę by śmierć winnego była równoważna dla niego śmierci niewinnego przeczy temu jego postępowanie i to stwierdzenie uważam za nie na miejscu. tagore
Izabela Brodacka Falzmann
:):):)
Izabela Brodacka Falzmann
Co do przeszacowania ofiar Inkwizycji - zdaję sobie z tego sprawę. Jednak z katarami było jak było. Zostali wymordowani w słusznej sprawie. Nie wiem czy im to poprawiło samo[poczucie. A niewinne ofiary tej rzezi ? Czy tak jak prawdziwi komuniści podczas procesów moskiewskich  w ostatniej chwili deklarowali wierność partii też uznawali słuszność dziejową?
Izabela Brodacka Falzmann
Nie obrażam Piłata przytaczając powszechnie znane zdarzenia.
Berlin Niemcy Hotel Adlon Kempinski --Fiszer: Nie będzie porządku w Polsce, jeśli się nie rozstrzela 750000 szubrawców. Na to ktoś zauważa sceptycznie: Czy myślisz, że jest aż 750000 szubrawców? Fiszer: Nic nie szkodzi. W razie czego dobierzemy z uczciwych.---Doberman niem.wersja Chuck'a N.
Anonymous
"...zabić 11500 niewinnych, żeby mieć pewność, że wytłukło się winnych?" To nie jest kalkulacja etyczna to kalkulacja polityczna. Krwawe stłumienie w zarodku wszystkich rewolucji uratowałoby życie wielu istnień ludzkich. Pytanie czy Cezar z Heisterbach jest jedynym fałszywym źródłem historycznym i co wiemy o Katarach? Np. każdy wykształcony Europejczyk WIE, że Inkwizycja masowo paliła ludzi na stosach. Tymczasem "Historia medycyny" Włądysława Szumowskiego PZWL 1961 podaje liczby ludzi spalonych na stosach w krajach protestanckich ok. 2 rzędy wielkości wyższe niż w krajach katolickich, w których działała Święta Inkwizycja. Jednocześnie nie wszystkie stosy w krajach katolickich wynikały z procesów przed inkwizycyjnym trybunałem. Prawda jest taka, że w krajach protestanckich stosy płonęły nawet kilkadziesiąt tysięcy razy w roku bo nie było możliwości odwołania się do Inkwizycji w wypadku oskarżenia o czary. Do tego doliczyć trzeba prześladowania katolików przez protestantów. Więc jak to z tymi Katarami było?
Izabela Brodacka Falzmann
Chyba  wypada mi iść w ślady Dobermana:):).
tagore
Nie obrażał bym Poncjusza Piłata ,był sprawiedliwym sędzią i wykożystał wszystkie kruczki prawne by nie wykonać wyroku Sanchedrynu.Życzył bym sobie takich sędziów w polskich sądach. tagore
Berlin Niemcy Hotel Adlon Kempinski --Having sex is like playing bridge. If you don't have a good partner, you'd better have a good hand.---Max Otto von Stirlitz --nie rozumiem --Doberman niem.wersja Chucka'N.
Paweł Chojecki
Absolutnie nie miałem tego (mieszania porządków) na myśli! To jest bardzo dobry zabieg pedagogiczny - przeniesienie rzeczy abstrakcyjnych dla wielu czy metafizycznych na prostszy grunt zjawisk obserwowalnych. Sam często używam przykładu ks. Maksymiliana do wytłumaczenia "arytmetyki śmierci", która na wyższym poziomie dokonała się na Golgocie. Pozwoliłem sobie na swój dodatek, by transponować na poziom wyższy przykład p. Gajowniczka. On zrozumiał tę arytmetykę i z niej skorzystał, wiedząc, jak straszną cenę za niego zapłacono. Pozdrawiam serdecznie, Paweł Chojecki PS Na zaczepki nie odpowiadam.
Izabela Brodacka Falzmann
To może przenieść ten pojedynek gdzie indziej?
dobrze wie, Pani nie musi...
Izabela Brodacka Falzmann
Panie ruisdael jaśniej.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję. Rozumiem, że mieszam porządki. Jestem tego świadoma. Czy mamy do tego prawo czy nie?
Izabela Brodacka Falzmann
Redakcja = manipulacja? .
śmielej.
Paweł Chojecki
Do tej arytmetyki podałbym jeszcze wynik: 10. Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał. 11. Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli. 12. Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, 13. Którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga. Jan. 1:10-13 13. Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. 14. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują. Mat. 7:13-14 11. A takie jest to świadectwo, że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. 12. Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota. 13. To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny, 1 Jan. 5:11-13 Z poważaniem, Paweł Chojecki  
chociaż zawsze jestem pod urokiem cytatów z Ojców Kościoła. Przestawmy szyk i opis rezultatów podboju Beziers umieśćmy na końcu wywodu. To się chyba nazywa manipulacja... czy tak?
Do wpisu: Całun
Data Autor
Tak. Wycinek z plotna pobrany do badan - widoczny w prawym gornym rogu, byl fragmentem pasa materialu, ktory w XIII wieku Siostry Zakonne doszyly z jednej strony na calej dlugosci Calunu, poniewaz Cialo nie lezalo na nim symetrycznie. Jest to opisane w ksiazce wydanej w j. polskim "CALUN TURYNSKI" w 1937 roku. W niej zawarto relacje o badanach plotna z którego wykonano Całun (W. Timmosi, S. Curta, Raesa, J. Tyler). Ksiazka obecnie jest "Bialym krukiem" poniewaz byla na indeksie i niszczono ja za komuny. Prawdopodobnie mozna ja znalezc w bibliotekach zakonnych. Polecam. A na teraz proponuje: trojca.eu Osobiscie jestem przekonany, ze Cialo nie bylo owiniete w plotno, lecz zgodnie z owczesnymi zwyczajami, tkanina byla napieta za pomoca kamieni pod Nim i nad Nim. Ciekawostka jest ze promienie wydobywajace sie z Ciala i naswietlajace plotno biegly rownolegle w kierunku gora - dol, a nie centrycznie dookola. Wlasnie dzieki temu otrzymalismy bardzo precyzyjny obraz negatywowy.
Izabela Brodacka Falzmann
Serdeczne życzenia dla ulubionego komentatora:)
Oglądam.
Do wpisu: Wychowanie przez pracę
Data Autor
Nie chcę wypominać metryk dyskutantom, ale niektórzy tkwią jeszcze mentalnie w latach dawno minionych. Obecnie w szpitalach nie ma salowych. Nie istnieje takie stanowisko. Niegdyś salowa i sprzątała i pomagała przy pielęgnacji chorych, dziś to (SŁUSZNIE!) rozdzielono. Inne osoby sprzatają, inne dotykają pacjentów, pomagając przy pielęgnacji wykonywanej przez pielęgniarki. Te osoby to tzw opiekunki/opiekunowie- w sumie jest to nowy zawód, wymagający ukończenia odpowiedniego przeszkolenia. Szczegół? Owszem, ale rzeczywistość to suma szczegółów. Jeśli sumujemy składniki nieistniejące, nasza rzeczywistość staje się fikcją. Bawi mnie to, że wpis na blogu, poruszjący temat niesfornego młodzieńca, doznającego przemiany mentalnej podczas wyrzucania końskiego gówna ze stajni, zdryfował akurat w kierunku lekarzy, mających kształtować swój charakter przy podcieraniu tyłka chorym. Równie sensownie brzmiałby postulat, aby klerycy spędzali wakacje na tłoczeniu wina mszalnego, lub przy wypieku opłatków- nie jestże wino i chleb, esencją ich późniejszego zawodu? Praca (fizyczna i każda inna) ma sens i jest moralna jedynie wtedy, kiedy ma uzasadnienie ekonomiczne- ostatecznie nawet młodzian z poematu pani Izabeli skalkulował sobie, że mu się to OPŁACA. Sensem pracy jest zarobek! Praca wykonywana, tylko po to, by ją wykonać, nie kształtuje charakteru, a go wypacza. Praca bowiem, wbrew klasykom, nie czyni nikogo wolnym. P.S. Kilkanaście lat temu, przez około 4 lata, pracowałem jako salowy w szpitalu.Dość ciężko bo głównie popołudniami i nocami- w ciągu dnia studiowałem medycynę. Salowym byłem- o paradoksie- dla pieniędzy; trudno w to uwierzyć, zarabiałem nawet nieco więcej niż później na stażu!! Dziś moje podejście do pacjentów i do mojego zawodu nie różni się niczym wobec podejścia moich kolegów-lekarzy, którzy takiego doświadczenia nie mają. Pozdrawiam.