|
|
Izabela Brodacka Falzmann To nazywa się "argumentum ad personam". Moja koleżanka pracująca zresztą w GW argumentowała kiedyś za aborcją w podobny sposób." Gdyby twoja córka została zgwałcona.." Powiedziałam: * Mówisz źle. Trzeba było powiedzieć: ""Gdyby twoja córka, zakonnica została w wieku 10 lat zgwałcona przez twego brata, katolickiego księdza,, schizofrenika, chorego na aids i zaszła z nim w ciążę, to czy zgodziłabyś się na aborcję"*
Moja koleżanka była świetną i światłą osobą . Z wykształcenia filozofem. Długo się śmiała a potem opowiedziała mi dowcip. Może wszyscy go znają ( to przepraszam) ale ja go nie znałam i go bardzo odtąd lubię. Rabin poucza młodego żonkosia jak ma się zachowywać na pierwszym spotkaniu z przyszłą żoną. " Zapytaj o gusta , potem o rodzinę, potem jakiś problem filozoficzny i na pierwsza wizytę starczy".
Przyszły żonkoś pyta wybrankę: " Czy pani lubi makaron?". Długo milczy, bo jest nieśmiały i wreszcie pyta :" Czy pani ma brata?". Za każdym razem odpowiedź była:" nie". Przyszedł czas na pytanie filozoficzne. Młody pyta: " A czy gdyby pani miała brata, to czy on lubiłby makaron?". |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Sama bym jej oddała . Mam zdrowe. |
|
|
lala pogratulować - tekstu i komentarzy
mam tylko jedną uwagę (życząc Pani i bliskim wszystkiego dobrego) - ciekawe czy by się Pani pogląd zamienił, gdybyu wnuczka czekała na nową nerkę? |
|
|
lala cytuje:" Papież ma prawo mówić rożne rzeczy, a nawet się mylić."
nie spodziewałam sie, że tu napotkam kwestionowanie nieomylności papieskiej |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też tak uważam. Trzeba swój los przyjąć z godnością. Ale świat się zmienił. Na gorsze. |
|
|
Pani Izo, wniosek wydaje się prosty: w żadnym wypadku nie wolno nam zgadzać się na transplantację narządów. Po prostu. Ten, kto na nie liczy jest w rękach Pana Boga, ale nie wolno dać Mu prawa do życia kosztem innego człowieka. Wydaje mi się to zwyczajne. Jeśli umrze - trudno.
Tyle razy w życiu prosiłam Anioła Stróża o pomoc i zawsze otrzymałam ale przecież wiem na pewno, że TEN czas nadejdzie. I odejdę. Przecież nie wiem, czy zdążę z pożegnaniem. Coraz bardziej chcę wszystkich Was uściskać, ucałować i pocieszyć. Na razie pozdrawiam. I módlmy się za tych, którzy zostali żywcem rozebrani na części zamienne, zgodnie z czym? z etyką lekarską? A niech ją szlag ... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To świetnie, że Pan przypomniał Szpotańskiego. Ten miał łeb. Wszystko się zgadza, jest aktualne. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To nie budzi wątpliwości, że istnieje poważny rynek narządów. Mają w nim udział tygrysy gospodarcze. Nie będę pisać na temat Chin , bo nie chce spotkać się z zarzutem, że powielam plotki. Musiałby się wypowiedzieć ktoś kto zna ten kraj z autopsji. Z pracującymi w Polsce Ukraińcami mam jednak do czynienia. Twierdzą, że boją się pójść nie tylko do szpitala lecz nawet do lekarza. Skąd mam wiedzieć czy nie przesadzają? Może to chwyt marketingowy przy negocjacjach dotyczących honorarium? |
|
|
"I trzeba golić, strzyc to bydło
A kiedy zdechnie zrobić mydło"
No cóż tow. Szmaciak dobrze wiedział, bydło do roboty, a kiedy zdechnie na części zamienne i mydło (kosmetyki). Samo ma się domagać "więcej mydła". Dobrze wychowane przez swoje "autorytety" nie widzi "związku przyczynowego między stosunkiem płciowym a narodzeniem dziecka" - jak powtarzał nam lektor z KW na zajęciach ekonomii politycznej. |
|
|
"Jeszcze żywi - stracą nadzieję
Ktoś musi umrzeć aby żyć ktoś mógł"
Pany DOKTORY,żeby mogli żyć. |
|
|
Dzieki za wyjasnienie jak widac zly wsztko czyni zeby nas sklocic, jednak zawsze bede podkreslal zdanie ze jedynym wyjsciem z tej matni bedzie przejscie na calkiem sztuczne "robione w fabryce" czesci zamienne . Ratujac jedno zycie nie mozemy stwarzac zagrozenia dla innego ( np beduini uprawiajacy swoj proceder na pustyni) poza tym ceny sztucznych "czesci zamiennych" beda spadac I technologia naprawde ratowala by mase zyc . Transplantologia to zawsze rozwiazanie kosztowne czasochllonne I dla nielicznych |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo dziękuję za to świadectwo. Jednak radość powinna przeważyć. Nie dali się ogłupić. Każdy z nas w sytuacjach stresu może okazać się mało asertywny. Na tym żerują oszuści. Jakiś czas temu pewna panienka zbierająca na ratowanie pszczół przez Green Peace namawiała mnie do podpisania in blanco pełnomocnictwa na pobieranie z mego konta stosownej kwoty. Powiedziałam:" ja tylko tak wyglądam, ale nie jestem nieprzytomną idiotką" . Trochę się speszyła. Nie wiem czy ratowała pszczoły czy siebie. Moja wina polegała na tym, że chciałam być dla niej uprzejma. Teraz polecam natrętom oddalić się, w zrozumiałym dla nich języku. Działa. |
|
|
terenia W związku z wypowiedzią na Sympozjum w linkowanym wyżej artykule prof.Talar został wezwany
radiomaryja.pl |