Otrzymane komantarze

Do wpisu: Król Julian na prezydenta
Data Autor
Józef Skrzyszowski
Jakby była wolna posada Naczelnego Kata to ja chętnie przyjmę
Anonymous
Pani Izo! Sprowadza Pani ideę do absurdu co świetnie się czyta. Wskazała Pani przy tym na ważne aspekty systemu politycznego: komu zaspokaja on dobrobyt i jakie są stosunki własności. I, że z posiadania płynie władza. Może warto postawić pytanie kto jest właścicielem Polski? I dla kogo napisano konstytucję?
gorylisko
Szanowna Pani Co do króla juliana, proponuje na youtube, serial Pingwiny z Madagaskaru, można tam rozkoszować się w pełni panowaniem tegoż króla... noi i doborową grupa komandosów w postaci w/w pingwinów... zawsze oglądam ich na poprawę humoru...udało mi sie nawet przekonać do nich parę osób...  co do pomysłu na chłopów pańszczyznianych... pozwoli pani, ze bedę sąsiade z tytułem hrabiowskim...a co ? komoruski może to ja nie mogę ? 
Dałaś pani czadu... :-) Swoją drogą niegłupi pomysł ten król. Oczywiście pod warunkiem, że mądry, czyli: sprawiedliwy, prawdomówny, kochający poddanych i swoją ojczyznę (Polskę ma się rozumieć) oraz znający ortografię(!) i ten jak mu tam, no ten "savoir viver", czy jakoś tak. Viver dyplomatyczny rownież. Ale, ale... czy królowa może być? To ja bym głosował na panią! Powaga, nie żartuję. Niech żyje nam Królowa Izabella! (jako królowa koniecznie przez dwa ,,l". Pozdrówka ł-ość
Do wpisu: Współczesne zabobony
Data Autor
Lud niby uczony i piśmienny, a chłonie bajdurzenie mądrościowców mendiami zwanymi. Od czasu kiedy znani uczeni Trurl i Klapaucjusz zbójowi Gębonowi demona drugiego rodzaju skonstruowali, który to z beczki zakisłego powietrza informacje różniste wydobywał, płynie w nieskończność rzeka informacji, która wielki ocean głupoty napełnia i końca nie widać. Co światlejsi filtry głupot próbowali wymyślać, oświatą to nazywając, ale próby od lat kończą się niepowodzeniem. No bo jak tu fałsz od prawdy odcedzić, kiedy jedni mówią, że żadnej prawdy nie ma, nie było i nie potrzeba, a drudzy twierdzą, że prawda od miejsca siedzenia zależy (czyli w dolnej bieliźnie ją umieszczają). Przodujący myślowcy głównie tymi okolicami się zajmują, bo ważne niezmiernie dla ludu jest już nie to czy są częścią wypustkową, czy otworkową ludzkości ale jak się w danej chwili czują bo od tego fluktuacje atomów różnorakich we wszechświecie zależą i przyszłość kształtują. Tedy płynie informacja po wszechświecie i płynie, a że niefiltrowana to do zatruć myślowych się przyczynia a niektórym glejowatą substancję rozpuszcza na zawsze szczęśliwców z myślenia zwalniając.
Pani Izabelo,pewien mądry człowiek powiedział mi,że są trzy rodzaje postrzegania drugiego: -pierwsze wrażenie pochodzi od serca i to jest najprawdziwsze,bo jeszcze niczym się nie kierujemy -drugie wrażenie pochodzi od rozumu i tutaj już zaczynamy oceniać wygląd,ubiór,mowę ... -trzecie wrażenie pochodzi od diabła,bo zaczynamy kombinować,na ile ten człowiek może nam się przydać ... W dzisiejszym świecie dziwi nas,że ludzie łatwo ulegają "zabobonom".Myślę,że kieruje nimi desperacją,a to przekreśla racjonalne myślenie. Jeszcze pozwolę sobie na moje zdanie (spowodowane jednym z komentarzy),na temat zabobonów,przesądów,porzekadeł,przysłów czy mądrości ludowych.Nigdy nie włożyła bym ich razem do przysłowiowego jednego wora. Kiedy lud był nie uczony i niepiśmienny,niezbędne były "hasła",które w jakiś sposób kierowałyby ich postępowaniem. Zabobony,czyli faktycznie złe rady,stanowili ci,którym zależało na utrzymywaniu ludzi w ciemnocie,a tym samym posłuszeństwie. Przesądy,wiadomo,jeśli cokolwiek zdarzało się kilka razy z rzędu,było przyjmowane jako pewnik. Natomiast wszelakie -nazwijmy to mądrości- były naprawdę dobre,i często pochodziły z kościoła,np.to,iż nie należy żenić się w obrębie rodziny. Wszystko to przekazywane było ustnie,więc wiele z nich mogło ulec przekręceniu. Dzisiaj ludzie są racjonalni,są badania naukowe,czytamy,piszemy,mamy więc możliwość wyborów.
Jabe
Ciekawe, że nikt przy okazji nie napomknął o „lekach” homeopatycznych.
NASZ_HENRY
??? youtube.com zagadką ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Jest Pan/ Pani dla mnie zagadką:)
NASZ_HENRY
Zawsze ufam swojej kobiecej intuicji ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Nie znałam tego , skorzystam z polecenia. Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też jestem ze wsi ( nie mylić z WSI) i to kresowej. Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo mi miło, że się Pan wpisał. Zawsze czytam Pana teksty a teraz ośmielę się nawet komentować. Izabela
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też pozdrawiam i czuję się ujęta pierwszym wrażeniem:)
jazgdyni
Witaj Istnieje coś takiego, jak "folk psychology" - cała ogromna dziedzina mitów, zabobonów, uprzedzeń i "ludowych mądrości" które zajmują i zniekształcają nam kawał życia. Pięknie to m.in. opisała Patricia Churchland w "Neurophilosophy". Gorąco polecam, Serdeczności
marsie
Moje pierwsze wrażenie, gdy tu zajrzałem, było pozytywne - coś w tym jest! Pozdrawiam.
Witam i cieszę się ze "spotkania" moich ulubionych, najwyżej ocenianych i systematycznie czytanych blogerów. Z racji dawnej znajomości moją uwagę przykuwa jeszcze jedna osoba. Pozdrawiam serdecznie Jan ze wsi (nie mylić z WSI;)))
Krzysztof Pasierbiewicz
Słowo do Autorki notki. Brawo! Wielkie Brawo! Na stojąco!!! Co jeszcze mogę Pani powiedzieć??? Że, kocham Panią za wspaniałą działalność blogerską, Krzysztof Pasierbiewicz
Do wpisu: Bот дурачок czyli uśmiech Stalina
Data Autor
Jest jeszcze takie powiedzenie,, siejesz wiatr zbierasz burzę,,pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję, bardzo ciekawe.
Izabela Brodacka Falzmann
Otwórzmy  drugą z kolei księgę Starego Testamentu, Księgę Wyjścia i sprawdźmy jak sformułowana jest tam kluczowa zasada odpłaty. Czytamy tam o karze za pobicie kobiety: "Jeśli poniesie ona jakąś szkodę, wówczas winowajca odda życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, siniec za siniec" (Wj 21,23-25). Stary Testament mówi więc wyraźnie o karze za krzywdę wyrządzoną kobiecie, a nie o regulowaniu sporów między ludźmi. Stary Testament antycypuje w ten sposób niejako wszelkie postulaty wojującego feminizmu i konwencję o zwalczaniu przemocy w rodzinie. To paradoks ale potrafię go wyjaśnić. Może w kolejnym tekście.
Wydaje mi się, że zasada "oko za oko, ząb za ząb" duchowo wywodzi się z Kodeksu Hammurabiego, ale nie wiem, czy historycznie starszy jest Stary Testament czy ów Kodeks. Odnośnie historii o pożarze: na pewno nie powinniśmy się cieszyć z tego, że komuś kara ziściła się w życiu doczesnym. Może nie wierzył w wieczne i dlatego? Powinniśmy jednak mieć na uwadze, że krzywda czy złe słowo zysku nie przynosi - przynosi procent od kapitału. Żyjemy w dużych społecznościach i często nie widzimy dalszego ciągu - tych procentów od zła i cwaniactwa. Ale na przykład taka historia: rzecz miała miejsce na wsi, więc ciąg zdarzeń jest do prześledzenia. Uboga kobieta, wdowa miała kilkoro dzieci i niewiele ziemi. Bogaty gospodarz mówił o niej, że po co to dziadów rodzić - sam miał jedno czy dwoje dzieci - takich dziedziców. Do tego gospodarza ludzie chodzili na zarobek, zatrudniał parobków. Czas minął: wdowa wykształciła wszystkie dzieci, wychowała na porządnych ludzi - kto do zakonu ten do zakonu, kto do pracy ten do pracy. Ile razy wyjdę przed furtkę widzę ten piękny dom bogatego gospodarza, którego zawsze zazdrościłam: ganek, kolumienki, jakieś pięterko - ledwie wygląda z samosiejek, stoi w gąszczu krzewów wyrosłych przez lata, bo nikt o to nie dba, bo nie ma komu. Ów dziedzic jedynak chodzi po wsi brudny, niemyty - najgorszy dziad. Wszystko się zmarnowało - i dziedzic i gospodarka.I chyba to jest właśnie "oko za oko, ząb za ząb". I kiedy sobie przypominam takie różne historie "bez kary", to myślę, że albo nic nie wiemy o tej karze, która dokonała się w różny sposób, albo ta kara się zbliża. Pan Płużański często mówi o swojej walce o dobre imię Żołnierzy Wyklętych jako beznadziejnej prawie. Przyszedł mi ostatnio na myśl w związku z tą sprawą taki fragment: "i zdało się oczom głupich, że pomarli". To jest ziarno, które wyda owoc tysiąckrotny, bo to już się dzieje. Nie ma winy bez kary, ani ofiary bez nagrody.
Przepraszam, że latam tam i z powrotem, ale tu jest lepszy link: youtube.com
demotywatory.pl tytuł: może dlatego poleciał?"
Znalazłam to na tej stronie "demotywatorów" . Warto posłuchać... Sama się zdumiałam.