Otrzymane komantarze

Do wpisu: Bот дурачок czyli uśmiech Stalina
Data Autor
jazgdyni
"...a Temida jest ślepa." ??? Opaska na oczach symbolizuje bezstronność. Droczysz się, bo dobrze o tym wiesz. Uściski
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za bajeczkę. Musze sobie spisać te które przypomniałam.  Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak jak go nie lubię i nigdy nie lubiłam-  też bym wystąpiła.
Izabela Brodacka Falzmann
Sprawiedliwość jest zwykle tylko w nazwie a Temida jest ślepa. Ale nie o to chodzi. W sprawach poważnych zostawmy karanie Górze. W kwestiach prawnych - Temidzie. Nie oczekujmy jednak , że niebiosa ukarzą kogoś w naszym imieniu.A nie ma nic gorszego niż sprawiedliwość ludowa, którą kiedyś wymierzały sowieckie bojówki, często po artykule w Prawdzie  a teraz wzięły się do tego media pokroju Wprost I Pudelek.   Pozdrawiam serdecznie. 
NASZ_HENRY
Ten Duraczok wystapił o 2 mln nieopodatkowanego(!) odszkowoania, które zasądzi POsłuszny sąd ;-)
Pani Izabelo,ja tak troszkę z zażenowaniem,bo przy okazji czytania i mnie się przypomniała taka bajeczka. O apostołach: "jedzcie,pijcie,a po stołach nie rzygajcie". Pani wpisy mają cudowną moc cofania mnie w czas przeszły.Temat,który Pani porusza,jest niezwykle trudny,dlatego nie mam nawet odwagi odnieść się do niego,mimo iż wiem,jakie powinno być moje zdanie,ale niekoniecznie takie jest.
jazgdyni
Witaj Izo Trochę chyba manipulujesz. Jak wobec tego rozumiesz pojęcie sprawiedliwości i pojęcie kary? Dlaczego Temida trzyma wagę i miecz? Jakoś ci się zlała kara z zemstą. Pozdrawiam
Do wpisu: Kto mieczem wojuje
Data Autor
Syn Bronisława Burasa, Andrzej, jest wybitnym fizykiem i profesorem w Monachium...
Jak to się robiło w 1985 roku, żeby wyjechać za granicę PRL? Mnie po niezliczonych próbach udało się to dopiero w roku 1989?
Izabela Brodacka Falzmann
 Na placówki kulturalne jest inwazja histeryków sztucznych:)
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie. Obecnie obrodzili historycy. Znają się szczególnie na energetyce jądrowej. To jakieś fatum.
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Od siedemdziesięciu lat nic się nie zmienia -  krawce, szewce, historyki wciąż wyciągają łapy po stanowiska i władzę.
NASZ_HENRY
Od 68r. niewiele się zmieniło ;-) Ekspertem od fizyki w MENowskim projekcie e-podręczników był pedagog od nauczania POczątkowego ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też spotkałam Pomiana w Paryżu na 40 leciu Paryskiej Kultury. Był to bodajże rok 1985.  Bardzo się szarogęsił. Nie byłam jego prywatną znajomą więc nie musiałam się za niego wstydzić. Prezentował postawę zwaną hucpą. Przeświadczenie, że się jest najmądrzejszym w każdej wsi. Emigranci o których pisałam, też żadni znajomi, byli tej cechy pozbawieni. A w każdym razie wydawali się rozumieć swoją sytuację.
W Paryżu spotkałam w 1982 roku jeszcze jednego marcowego "emigranta" - Krzysztofa Pomiana, który w prywatnej rozmowie przyznał, że pomimo "wyrzucenia" na emigrację zachował swoje warszawskie mieszkanie. Przyznał się też do bycia doradcą W. Gomułki i stąd ten "mieszkaniowy" przywilej. Jak później donosiły wróble K.W. zajął na paryskiej Sorbonie miejsce wykładowcy, o które ubiegał się prof. Bohdan Cywiński... K. Pomian widywany był - zaprzyjaźniony - z Aleksandrem Smolarem (Paryż) i jego bratem Eugeniuszem Smolarem (Londyn)... Żona K. Pomiana - GRAŻYNA Pomian - jest autorką książki POLSKA "SOLIDARNOŚĆ" (jest to zbiór reportaży) wydanej przez Giedroycia w 1982 r. (Biblioteka "Kultury" tom 366) w Instytucie Literackim w Paryżu.
Do wpisu: Niemy krzyk. Pamięci Terri Schiavo
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Niewolnik własnych  skłonności i obowiązującego paradygmatu.
Izabela Brodacka Falzmann
Jest wile przypadków wybudzenia się ludzi przeznaczonych do rozbiórki na narządy. Między innymi dziewczynka Terlecka, która zapadła w śpiączkę po upadku z konia. Z rąk konowałów wyrwał ją ojciec i uratował jej życie. Widziałam wywiad z nią. Zdawała na studia była w doskonałym stanie.
Izabela Brodacka Falzmann
W domu pani Teresy nie wiem. W innych domach tak. Znam domy gdzie mieszkają sami ubecy. Byłam przewodnicząca komisji wyborczej przy Chocimskiej. To zagłębie ubeckie. Trzeba było posłuchać co ci ludzie mówili. I jak się zachowywali. Było to ciężkie przeżycie.
Zygmunt Korus
Michael Schiavo nisi nazwisko symboliczne: po włosku znaczy ono "niewolnik". Czyj, czego? Mamony, szatana? Niech sobie każdy dopisze co chce.
Zygmunt Korus
Chciałbym zadać pytanie, które, choć domyślnie retoryczne, tu nie pada: jak nazywa się to państwo, które ma takie prawo? Zestawienie, dla kontrastu, rosyjskiego poety jest tu jak najbardziej na miejscu, bo daje pod rozwagę wiedzę z historii na wyższym/niższym poziomie otchłani piekielnej . Dodam tylko, że Hitler eutanazję pobrał z wzorca pewnego "autonomicznego" stanu owego państwa, który takie prawo wprowadził na swym obszarze już wiele lat przed 1939 rokiem.
Kazimierz Koziorowski
tez pamietam tamten wyrok smierci ale pamietam rowniez ze pare tygodni po nim w stanach wybudzil sie po latach czlowiek uznany za rosline. podobnych wybudzen zaprzeczajacych liberalnym teoriom bylo od tego czasu wiele ale media masowego razenia nie kwiapia sie ani do ich rozglasznia ani nikt nie formuluje opini ze te eutanazje to typowe mordy sadowe
Znalazłem Pani blog niedawno i wyczutuję wszyściutko od samego początu, po kilka wpisów na dzień (niewiele już zostało). Mam pytanie do starszego artykułu "Pani Teresa". Jak to możliwe, że ubol jest szefem wspólnoty mieszkaniowej? Czy mieszka tam więcej (większość) ubowców? Pisze Pani jednak o dobrych ludziach -- zajęli się przecież starszą sąsiadką. Pytam o to w kontekście wyborów do sejmu i okręgów jednomandatowych.
JacBiel
Oczywiście, to trafne spostrzeżenia. Mnie chodzi o podejście systemowe, którego próbę można podjąc dzięki pani spostrzeżeniom: twierdzenie, że cegła jest zmurszała nie jest tym samym, co wykazanie, że większośc cegieł tworzących zrąb systemu jest nic nie warta. Sposobem cegiełka, po cegiełce, można wydrążyc w murze wyrwę, która spowoduje obalenie całej konstrukcji - i to jest jest najistotniejsze w dyskusji nad prawem pozytywnym, oderwanym od prawa naturalnego i Boskiego.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja tez bardzo lubię zwierzęta i często je ratuję ale za własne pieniądze i na własną odpowiedzialność. Natomiast stosunek świata do zwierząt na tle traktowania własnego gatunku to jakaś aberracja.
Izabela Brodacka Falzmann
Ze strony emeryta to szlachetny lecz mało znaczący gest. Wydaje mi się, że bardziej rozsądne jest podejmowanie wyzna jakie nam stawia życie. Lepiej zaopiekować się chorą sąsiadką niż wpłacać pieniądze na rzecz jakiejś fundacji, która zużyje je na cele organizacyjne. Nawet UNICEF w oficjalnym sprawozdaniu kiedyś podał, że bodajże 97% ich dochodów idzie na cele organizacyjne a tylko 3% na cele statutowe.