|
|
Wyniesiono go już tak wysoko iż trudno nie zauważyć jaki jest mały
nigdy nie wyzwolony Ezop zakochany w swoim kłamstwie
czerpiący coraz bardziej sadystyczną sadyzmfakcję z tego iż (Oni)nie wiedzą komu służy.
Niewolnik popadający w obłęd
Nie rajcuje go już nawet seks,
podnieca tylko wadza upadek
W alfabecie niewolnika fundamentem jest dogórynogowatość przenicowanych (a wszak tak widzianych)niedostrzeganek. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To już takie czasy. Na rocznicę wyzwolenia Oświęcimia zaproszono rodzinę niemieckiego oprawcy a nie zaproszono rodziny rotmistrza Pileckiego. Hoess wraz z żoną i pięciorgiem dzieci mieszkał w willi obok obozu. Rodzina Hoessów żyła tak, jakby obok nic się nie działo. Jeden z członków obozowej orkiestry Adam Kopyciński wspominał, że gdy na specjalne zamówienie grali dla gości Hoessa koncert, komin krematoryjny wyrzucał dymy ze spalonych zwłok i czuć było ich swąd. Rodzinie i ich gościom nie przeszkadzało to słuchać Bacha czy Beethovena. Taki mieli dobry gust. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też myślę, że jest to tylko smakowita anegdota. O Światle też bardzo dobre. Trzeba jakoś odreagować te okropności. Dopóki Polacy wymyślają dowcipy nie jest tak źle. Gorzej jest gdy nawet nie mają siły dowcipkować. |
|
|
ta wieża jest z kości wydobywanych z Łączki i innych miejsc kaźni... W sumie to ciekawe, że rewolucja w Polsce polegała na tym, że motłoch zachciał być elitą na modłę tej wymordowanej w Katyniu, wywiezionych na zsyłkę i zakatowanej przez ich tatusiów i mamusie w podziemiach UB. Nie chodziło o postęp tylko o wstęp na puste salony. A pani Kwaśniewska Jolanta jak się już sama trochę nauczyła- to uczyła w telewizji inne awansowane społecznie osoby- ach damą być... Obawiam się, że tym smrodem zostaniemy zalani w momencie ważnym dla naszej wolności. Zawór od tego szamba był i jest w Moskwie. Powinniśmy się modlić o Majdan na Placu Czerwonym. Tam też przecież żyją normalni ludzie... w uścisku klawiszy z KGB. Nie wierzę, że jest im z tym dobrze. Dziś tamte panienki opisują dzieciństwo... wstydu nie mają... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też to słyszałam. jednak zdania historyków na ten temat są podzielone. Chodzi również o udział Gomułki jako zleceniodawcy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Zaczynam wierzyć,że w Polsce istnieje przemysł oswajania komunistycznych zbrodni. Jeżeli pierwowzorem bohaterki " Idy" była naprawdę Wolińska to była to osoba bez cienia refleksji nad swoim życiem. To tak jakby nakręcić film o funkcjonariuszce, morderczyni z niemieckiego obozu śmierci ją przy tym gloryfikując. W tak zwanym środowisku taka atmosfera istniała od dawna. Opowiadano sobie, że gdy ktoś podczas imprezy u syna słynnej krwawej Luny powiedział : " zamknij okno" wybiegła z pampersem wołając: " kogo mam zamknąć?". Tyle to razy słyszałam, że zaliczam to raczej do dowcipów. Ale imprezy odbywały się faktycznie ( znam to tylko ze słyszenia) i nikomu nie przeszkadzała jej przeszłość. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Zimand był wiarygodny o tyle, że jako jedyny ze znanych mi osób wielokrotnie kajał się za swoją zetempowską przeszłość. Kajał się do znudzenia, ale na tle osób które nie widziały w niej nic złego był ewenementem. Zimand był wiarygodny dla innych o wiele bardziej. Pisywał w Paryskiej Kulturze jako Leopolita. A gdy był zapis na jego nazwisko drukował w Polsce pod nazwiskiem Hivern. Wszyscy zaśmiewali się z głupich ubeków, którzy niby nie znają francuskiego. Taka to była kawiorowa opozycja. Tyle, że Zimand miał naprawdę ciężkie dzieciństwo. Opwoadał, że jako dwunastolatek czy dziesięciolatek ( nie pamiętam) był pastuchem w Kazachstanie. Dlatego nie cierpiał koni.
Na pewno nie mam zamiaru nikomu imponować. Bo niby czym? A w szczególności Pani. Jeżeli Panią drażni to co piszę proszę nie czytać. To naprawdę -bez urazy -dobra rada. Ja nie czytam od lat tych, którzy mnie drażnią. Na przykład nie czytam Gazety Wyborczej. To co piszę to tylko maleńki fragment puzzla. Mam nadzieję, że kiedyś się złoży. |
|
|
Anonymous Pani Izo!
Kupa gówna porasta kwiatami.
Właśnie się dowiedziałem, że po raz pierwszy antypolski film dostał Oskara.
Straszny wstyd wobec żołnierzy niezłomnych. Filmu o ich walce nie ma. Laurki o ich katach triumfują.
Miarą naszej degrengolady jest sam fakt, że jakby powiedzieć o partyzantach to myślelibyśmy o tych co strzelali do Niemców. Trzeba było wymyślić nową nazwę aby się Polacy mogli połapać, że mieli takich co walczyli z groźniejszym wrogiem mimo osamotnienia. |
|
|
lala albo Pani wierzyła, w to,co mówił Zimand(dla Pani osoba wiarygodna???),
albo nie ma potrzeby opowiadać takich historyjek
mam wrażenie, że Pani jest (niestety?)
osobą, która usiłuje się uwiarygodnić
bo TA Bieńkowska - niby przyjaciółka
ten Zimand - niby znajomy
te- niby -salony, które tak świetnie Pani zna.....
mam takie pytanie proste- po co to pani robi????????????????????????
jakoś nie wiem komu Pani chce zaimponować
ps. i kolejny raz sprawdze tutejsza cenzure, bo juz kilka razy zobaczyłam te praktyki |
|
|
W późniejszych latach 60-ych słyszałem w RWE w jakimś felietonie historycznym opis przebiegu zamachu na Nowotkę jak również zleceniodawców i powody. Wymienieni byli bracia Mołojcowie jako wykonawcy wyroku. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wszyscy czekamy na kolejną odwilż. Poprzednie nie roztopiły góry fekaliów. Były za słabe. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Miło mi, że się zgadzamy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Słowo proweniencja jest bardzo ważne. Czekam z zaciekawieniem. Pozdrowienia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie bez przyczyny dokumenty dotyczące katastrofy w Gibraltarze zostały utajnione na następne 50 lat ( bodajże). Jak mówił Orwell: "Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość". |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Zimand opisał ale niedokładnie. Nie wspominał o swojej znajomej (o ile pamiętam). Wszyscy wiedzieli zresztą, że pisuje jako Leopolita. Gdy nie pozwalano mu publikować w polskiej prasie pod własnym nazwiskiem ( był jakiś tam na niego zapis) publikował pod nazwiskiem Hivern. Całe " środowisko" zrywało boki z głupich ubeków. Zastanawiam się teraz kto się z kogo naprawdę śmiał. |
|
|
Gdyby w swoim czasie rozrzucić to na polu, to trochę by pośmierdziało, ale wyrosła by z tego pszenica, lub żyto.
Góra łajna niestety rośnie z każdym dniem. Od czasu do czasu jakiś złośliwy promyczek roztapia zmarzniętą skorupę i wydostaje się kolejny smrodek. Okoliczni mieszkańcy już się przyzwyczaili, większości to nie przeszkadza a co wrażliwsi sprowadzili sobie dezodorant z samego Paryża.
Prędzej czy później przyjdzie wiosna, smród topniejącej góry będzie nieopisany. Nie pomogą żadne perfumy. Każdy chcąc niechcąc nawącha się do woli tych aromatów. Nadzieja w tym, że stare, czerwone buraki zgniją w tym nawozie, również te rosnące na najwyższych grządkach. |
|
|
Święte słowa Pani Izabelo. Hagiografia pisana przez bezpośrednio zainteresowanych - zwłaszcza pisana przez dzieci "błogosławionych" - zawsze cuchnie ....co najmniej kiczem. |
|
|
Teresa Bochwic O ile pamiętam, Zimand jako Leopolita, opisał to zabójstwo. Dokładnie tak. Bracia M. |
|
|
jazgdyni Witaj Izo
Pamiętam, tata zawsze mówił, że to Mołojcowie.
Piszę właśnie coś podobnego, może będzie nieco polemicznie do tego twojego tekstu.
Nazwałem to "Proweniencja". Słowo cokolwiek zapomniane, ale nagle znowu ważne.
Staram się przedstawić pewną teorię, w której również jest miejsce dla Ciebie.
Serdeczności |
|
|
Prawda przebija się z wielką trudnością, często bezpowrotnie ginie. Jak napisał Albin Siwak - pamiętniki Gomułki zostały zafałszowane, Berlinga też. W pogrzebowym przemówieniu samego Oleksego zastąpił Aleksander - spodziewany bohater pamiętników Oleksego. O pamiętnikach zadecyduje wdowa, która policzy co jest więcej warte - wydanie tych pamiętników czy ...wręcz przeciwnie. Mam jednak nadzieję, że kiedyś wymknie się z ukrycia słynna lista płac gen Milewskiego, której opublikowaniem groził ponoć (tak pisze A. Siwak w "Bez strachu") Piotr Jaroszewicz. |