Otrzymane komantarze

Do wpisu: Donald na Madagaskar
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też wysłałabym ich wszystkich w kosmos i przepraszam za zawracanie głowy:)
Izabela Brodacka Falzmann
Tylko jak to teraz "odkręcić"? Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Może nie na własną prośbę i na własne życzenie lecz siłą inercji. Są pewne prawa ekonomiczne niezależne od systemu. Na przykład fakt, że kapitał się zawsze koncentruje. Może koncentrować się w rękach oligarchii i mafii i to właśnie nas spotkało. Poza tym jak wiadomo-  " ktoś musi czuwać żeby ktoś mógł spać" . Współczesna oligarchia potrzebuje niewolników. Więc ich będzie miała. 
Izabela Brodacka Falzmann
Przynajmniej by się do czegoś przydał:)
Izabela Brodacka Falzmann
To fakt z tą złotówką. Ciekawe jednak jak Marcinkiewicz porozumiewał się ze swoimi pracodawcami. Na migi?
Izabela Brodacka Falzmann
Czy Tusk zabierze Sienkiewicza? Może. Ach gdyby zabrał ich wszystkich bez wyjątku.
Obawiam się ,że kłamczucha lub żartownisia to nie jest to najgorsze co nas spotkać może. One są w frakcji podsłuchiwanej przez służby któreś tajne , jawne , obupłciowe, hakowe. Mnie bardziej martwi tandem Prezy Dą + Grzegorz z Wrocławia. Bo teraz to oni prym wieść będą i nad sierotami po Donaldzie litości nie będzie. No a niestety ten duet to opcja moskiewska , wprawdzie z berlińską skumana, ale na kontakty z Putinem Angela nie potrzebuje pośredników w postaci sierotek tuskowych, co będą jak pijane dziecko we mgle.Mnie zastanawia tylko, czy "awans" Tuska na absolutnie nikogo ( kto słyszał co robił Herman kiedy był Prezy Dą UE, albo co wielkiego zrobił- czyżby faktycznie to były wybory wg kryterium charyzmy mopa?)był próba ratunku dla politycznego trupa, czy po prostu ktoś o cechach i zasługach Tuska na to stanowisko pasuje jak ulał. Że my jako Polska nie będziemy mieć z tego nic, to wiadomo z góry, jak nic nie mieliśmy z prezydowania Buska. Te Buzki, Tuski ( a może oni ich nie rozróżniają nawet w tej Unii) zapewne pozostaną zapamiętani jako absolutne NIC. Gorzej, że UE przez takie wybory pokazuje miękkie podbrzusze kremlowskiemu szaleńcowi, który już nawet nie udaje o co mu chodzi.Ale niech żywi nie tracą nadziei, Tusk zabierze Sienkiewicza, a ten pójdzie po ... No właśnie po kogo? Pozdrawiam D
Pani Izo, jest Pani bardzo ostrożna albo łaskawa uważając, że zarówno p HGW jak i p Kazio nie pełnili żadnych ważnych funkcji będąc TAM. Działalność banku G Sachs to wyżyny skuteczności i racjonalizmu. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do roli jaką mógł odegrać były premier sporego kraju jakim jest RP w zakresie konsultacji finansowych. To za jego czasu złotówka przeżywała dziwy nad dziwami. To przykre, ale nie pierwszy on i nie ostatni... Czym nas zaskoczy nasz obecny? Ha! coraz mniej się dziwimy
NASZ_HENRY
Download Madagaskar ;-) Nie poprawi francuski tylko zabawi Francuski ;-)
Być może w Brukseli spadną mu wreszcie z oczu łuski. ??? Inteligencji i wiedzy ma wystarczająco dużo ,żeby był świadomy w czym uczestniczył i czego może oczekiwać. Historie świata znam słabo ale na tyle dobrze ,żeby mieć świadomość,że niestety zło jest nagradzane a ludzie prawi są wymazywani a w najlepszym razie przedstawia się ich jako idiotów i oszołomów.Pokutuje prostackie i nacechowane lenistwem pojmowanie świata.Garstka tych którzy cokolwiek chcą zmienić mimo ciągłych razów i szykan raczej nie napawa nadzieją. Niestety przegrywamy i tak jest od wieków.Ludzie na własną prośbę zdążają ku niewolnictwu.
stokolesny
Szanowna Pani Izabelo!!! Zgadzam się całkowicie z tym co Pani napisała, ta podła ludzka istota otrzymała ten "fotel" w nagrodę za zniszczenia jakich dokonała w naszym życiu publicznym we wszystkich jego wymiarach z wyrazami szacunku stokolesny
Po tym wydarzeniu przypomniał mi się dowcip " Panie majster ruskie w kosmos polecieli. Wszystkie ? Nie - jeden. To co mi głowę zawracasz."
Do wpisu: Elity PRL
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Przed wojną uważany był za pisarza katolickiego. W 1938 roku wydał powieść " Ład serca", o rozterkach księdza na Białorusi,  mieszczącą się w tym nurcie. W 1948 roku wydał " Popiół i diament" . Taka był mądrość etapu. Książka została napisana na zamówienie partii,konkretnie Bermana i  oparta na autentycznej historii, której akta udostępniło pisarzowi UB. Tyle, że fakty zdołał przerobić zgodnie z zmówieniem. Z esbeckiego bandyty ( Jan Foremniak)  napadającego w celach rabunkowych na pewną rodzinę zrobił szlachetnego komunistę Szczukę, a z broniącego ich akowca ( Stanisław Kosicki) - zagubionego przestępcę Maćka, który w filmie nakręconym na podstawie tej zakłamanej powieści ginie - jak trzeba- na śmietniku. Historię Kosickiego opisał Kąkolewski w książce " Diament odnaleziony w popiele", a poza tym Kosicki  wydał  własne wspomnienia. Skazanego na śmierć wyratował Szary ( Hebda) w brawurowej akcji odbicia więzienia. Szarego znałam. Poza tym Andrzejewski ma na sumieniu wiele innych, bardziej jawnie  napisanych w służbie reżimowi  pozycji . Na przykład " O człowieku radzieckim" wydaną w 1951 roku. W 1963 roku wydał powieść " Idzie skacząc po górach" . Powieść o życiu starego egocentrycznego artysty, (inspiracją był Picasso).  Można uważać ją za pastisz. Andrzejewski udowodnił, że potrafi napisać wszystko i to, że tak powiem " w stylu dowolnym". "Miazga" była pisana etapami i krążyła w maszynopisach, które miały niezwykle przygody. Ginęły, odnajdywały się zmienione, nie wiadomo kto dopisywał wątki, zapewne sam pisarz nie potrafił poradzić sobie z rozrachunkiem z własną przeszłością i swoim zwyczajem własne problemy przypisał innym. W psychologii i w psychiatrii nazywa się ten efekt " przeniesieniem".
Izabela Brodacka Falzmann
Jestem tego świadoma i wspominałam o tym w poprzednim tekście ( o Nieborowie). Po 89 roku wiele dworów potraktowano spychaczem. Wojewodowie i gminy, w swoim rozumieniu sprawiedliwości społecznej, woleli dwór rozwalony niż dawnych właścicieli. To samo dotyczy zabytkowych willi, na przykład Konstancina. Kupujący je nuworysze nie czują się zaszczyceni, że w ich ręce trafił historyczny obiekt. Wręcz przeciwnie- starają się je zwalić czy spalić i wybudować jak najprędzej jakiegoś "gargamela".
"Prawdziwi właściciele ziemi, Potuliccy w tej sprawie jakby nie istnieli." I to jest wciąż miara polskiego problemu z tożsamością. Odwołujemy się do II Rzeczpospolitej i stamtąd chcemy czerpać życiodajne impulsy, a jednak rzecz tak podstawowa jak zwrot własności załatwiana jest jakby pokątnie, jakby półgębkiem. Owszem, znam rodziny, którym udało się odzyskać dom, kamienicę czy dwór albo odwojować w sądach pewne odszkodowanie lub wręcz odkupić od państwa kawałek swojej dawnej ziemi czy siedzibę. Ale cały ten proces toczy się jakby - i tego słowa używam świadomie - poza mainstreamem, który wciąż nie może wypracować strawnej dla siebie "narracji", godzącej potrzebę uhonorowania kategorii przedwojennych "krwiopijców" z socjalistycznym rozumieniem sprawiedliwości społecznej. Obory o tyle jeszcze mają szczęście, że dom stoi, ma dach, toczy się w nim jakieś życie - zwyczajnie przetrwał. Opowiadał mi jednak w końcu lat 90. pracownik ówczesnego Ośrodka Dokumentacji Zabytków, że przez 10 lat po 89 roku zupełnemu zniszczeniu uległo więcej polskich dworów i pałacyków niż przez cały peerel.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
"Miazga to obrzydliwie grafomańska powieść." Wpadła mi w ręce w latach 70-ych. Miałem wówczas wrażenie, że raczej zamierzona Jedność formy i treści.  Pierwsza lektura, która uświadomiła mi, człowiekowi wchodzącemu w życie dorosłych, beznadzieję "elit" peerelowskich zarówno reżimowych jak i koncesjonowanej opozycji, do której należał Andrzejewski.
Do wpisu: Goście Nieborowa
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Szkoda pali, jestem za ochroną lasów. :)
NASZ_HENRY
Jarema Wiśniowiecki jak znalazł u ukraińskich chłopów rzeczy pochodzące ze spalonego dworu to kazał wbijać na pal. Jedyna skuteczna metoda ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Tyle, że to była " prywatna inicjatywa" a profesor działał w majestacie prawa. Efekt ten sam. I można to nazwać tak samo - kradzież.
Izabela Brodacka Falzmann
Mnie kiedyś spotkała uwaga, ze strony przypadkowego gościa, że srebrne sztućce śmierdzą. Faktycznie nie należy używać ich do jajek ale to przed wojną wiedziała każda pani Dulska. Od tego czasu zaopatrzyłam się w codzienne sztućce, jak z baru mlecznego w PRL i wszyscy są zadowoleni.
jazgdyni
Witaj! Żeby to Izo tylko Lorenz... Moją mamę, gdy już cierpiała na Alzheimera, zaczął nagle często odwiedzać znajomy profesor z żoną. Nawet rektor w pewnym czasie...  Zauważyłem po którymś powrocie z rejsu, że cenna kolekcja mamy się skurczyła. Kiedyś telewizja nadała reportaż z nowo wybudowanego domu owego profesora. A tam wszędzie były elementy maminych zbiorów. Tak sobie domy dekorowali poważni notable. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
"Kochają" Lorentza również w Gdański i Malborku gdzie z podobnym wdziękiem rekwirował dzieła sztuki. Ale tak naprawdę kochają go beneficjenci słynnej zaginionej listy depozytów. Niejeden ubecki dom wyglądał jak filia Muzeum Narodowego. Oczywiście nikt z histeryków sztucznych nie piśnie na ten temat ani słowa. A beneficjenci listy depozytów dorabiają sobie teraz do portretów genealogię.
Do wpisu: Entliczek- pentliczek, czerwony stoliczek
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Już wiemy gdzie możemy zbierać mirabelki i jabłka za darmo.( patrz niżej)  Jakieś rowy ze szczawiem też się znajdą. Robaczki- zapomnijmy o befsztyczku, czas na zimowe zapasy.
Izabela Brodacka Falzmann
Ale gdzie, napisz dokładnie gdzie?
Tow. Entliczek Pętliczek / złowrogie nazwisko/ wymyślił okrągły czerwony stoliczku nakryj się. Befsztyczek na zawołanie...i ośmiorniczki... a dla was robaczki - jabłka... :) ewentualnie szczaw i mirabelki... /Z których można zrobić świetny kompot, powidła i nalewkę.../ Tow. Miro i Belka wolą ośmiorniczkę.