|
|
Szanowna Pani,
przepraszam, że nie na temat, ale może jakiś tekst nawiązujący do ostatnich wydarzeń w Janowie i Michałowie ? |
|
|
Jabe Wolny rynek jest właśnie takim prawem przyrody. Istniał, zanim go odkryto. Nie trzeba go odgórnie wprowadzać, można co najwyżej uniemożliwić mu działanie. W Polsce był taki moment, gdy „wprowadzano” wolny rynek, znosząc bariery. Z perspektywy komuny to rzeczywiście wyglądało, jak instalacja mechanizmu, ale to pozory. Tak to wygląda komuś, kto zbyt długo żył w socjalizmie.
I to wcale nie znaczy, że się wolny rynek „wprowadza”, żeby cokolwiek regulować. On po prostu istnieje, gdy ludzie są wolni. To jego ograniczanie przypomina zawracanie rzeki. |
|
|
"regulator życia społecznego" Ma Pani na myśli 500 + dobrą zmianę? |
|
|
dobry artykuł, ja chciałbym zwrócić uwagę na Skałę Tarpejską, nie jest to skała do zrzucania kalekich dzieci,ale skała na zboczu Kapitolu Rzymskiego
pl.wikipedia.org
pozdrawiam |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Lewicowe podejście zasadzało się w przeświadczeniu, że życie trzeba regulować. Póki co. Bo gdy zapanuje komunizm nic nie trzeba będzie regulować, bo nie będzie nierówności społecznych, wszyscy będą otrzymywać według potrzeb ( póki co otrzymują według zasług). Dla realizacji tej utopii trzeba było jednak zlikwidować fizycznie klasy uprzednio uprzywilejowane, zmienić bieg rzek, nawodnić pustynie i odwodnić bagna i ogólnie rzecz biorąc - zmusić wierzbę do rodzenia gruszek.Drogą do komunistycznego raju były masowe mordy, wysiedlenia i prześladowania. I na tym jak wiemy poprzestano.Komunistycznego raju nigdzie nie zrealizowano- komunistyczne ludobójstwo zrealizowano w nadmiarze. Ludzi korci jednak nadal żeby odkryć uniwersalny regulator życia społecznego, który działałby na zasadzie praw przyrody, jak regulator Watta. Oś obraca się szybciej, kulki się podnoszą, zamykają przepustnicę, maszyna zwalnia obroty, kulki opadają. Albo prawo popytu i podaży. Trudno obrażać się na fakt że gdy rośnie podaż ceny spadają. Ale to tylko drobne wycinki rzeczywistości fizycznej czy społecznej. Wiara w społeczeństwo otwarte,oparte na demokracji i wolnym rynku który usunie wszelkie napięcia społeczne jest- twierdzę -równie naiwna jak wiara w postęp historii czy inne hipostazy. Podobnie wiara w jakkolwiek rozumiany koniec historii czyli stan w którym społeczeństwa będą żyły szczęśliwie w naturalnej homeostazie i w symbiozie. |
|
|
NASZ_HENRY Lewactwu, klasa pedofilów zastąpiła klasę robotniczą ;-) |
|
|
Anonymous @SilentiumUniversi
Pierwsze dwa zdania oczywiste. Jeżeli autorka podziela trzecie to balsam dla mojego skołatanego serca. |
|
|
Silentium Universi @Marek1taki
Autorka nie traktuje wolnego rynku jako uniwersalnego regulatora życia społecznego. Pisze, że jest to dogmat, użyty do zastąpienia walki klas. Oczywiście, tylko werbalnie, w praktyce gospodarczej realizuje się jego niemal dokładne zaprzeczenie. |
|
|
" ludzie zarażeni lewactwem bronią się wypominaniem pozostałym," Wynika z twego, że wielu dyskutantów na NB zarażonych jest lewactwem pomimo tego, że chcieliby, uchodzić za prawicowców. |
|
|
Jabe Losem biednych, skrzywdzonych i poniżonych zajmują się dobrzy chrześcijanie. Lewica wyręcza się państwem, organizując ludziom życie pod przymusem za ich własne pieniądze (i uzależniając ich od siebie przy okazji). Lewactwo różni się od tradycyjnej lewicy tym, że zajmuje się prywatnym (dotąd) życiem obywateli, unikając ważnych dla lewicy klasycznej kwestii społeczno-gospodarczych. |
|
|
Anonymous @autor
Wszystko to prawda tylko, że wolny rynek nie zastępuje walki klas. Błąd w wywodzie jest tu gdzie Pani traktuje "...wolny rynek jako uniwersalny regulator życia społecznego...". To jest lewicowe podejście, że życie trzeba regulować, np. zabierać i rozdawać dobra materialne, albo ingerować w swobodę ich wymiany. Wolny rynek jest realny o tyle o ile człowiek swoim działaniem nie wywrze ograniczenia. I tyle. |