Otrzymane komantarze

Do wpisu: Martwe symbole -żyjące hipostazy
Data Autor
Przecież takich "dzieł" i autorów mamy setki. choćby "Czterej pancerni..." politruka Przymanowskiego, film który z prawdą historyczną ma tyle wspólnego co książki Grosa. Mój ojciec, który przeżył 3 okupacje we Lwowie (sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką), gdy słyszy o "wspaniałym" filmie A. Holland "W ciemności" dostaje gorączki. Obraz okupowanego Lwowa według reżyserki to dobrze odżywieni i ubrani Polacy i gnębieni Żydzi. W tym raju Niemiec (o przepraszam nazista) chciał go zastrzelić, gdy zbierał kłosy na podmiejskich polach. Na przełomie 43 i 44 roku umierał z głodu, do dzisiaj ma problemy ze słuchem z tego powodu. Ale są setki ludzi, którzy dali by się zabić za każde słowo i obraz z takich utworów jak "Pokłosie", "Ida".....
NASZ_HENRY
Rozkminienie Cywińskiej bezcenne ;-)
Do wpisu: Akademia Smorgońska
Data Autor
lala
cytuję: "Środowiska naukowe są formatowane według metod Akademii Smorgońskiej. Tu i teraz i nadal." i nadal Pani będzie twierdziła, że ... "Na wydziałach matematycznych i technicznych było i jest bardzo dużo ludzi ze wsi, z zapadłych dziur, intelektualnie na pograniczu geniuszu. Laureaci olimpiad, skromni studenci, świetni naukowcy.Przyglądałam im się zawsze z podziwem i trochę zazdrością. Niebiosa rozdają talenty według swoich planów." bo jakoś tej logiki nie rozumiem
Dziękuję i pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
W 74 roku przyjechałam ze znajomymi na "Operację Żagiel" do Gdyni.Potem znajomi wybrali się do Sopot. Nie byłam w stanie wejść na plażę- ciało leżało koło ciała jak na pobojowisku. Schroniłam się ku ich rozbawieniu w najciemniejszym kącie kawiarni , która nazywała się " Złoty Ul". Od tego czasu bywam nad morzem tylko w zimie albo na jesieni. Pozdrawiam serdecznie.
jazgdyni
Witam Piękny opis i przywołuje Tatry, jakie znam z dzieciństwa. Niestety, niedawno, jak zajechałem do Zakopanego, to szybko uciekłem. Mam pod nosem Sopot i przewalające się tłumy odstręczają mnie. Pieniny w sierpniu to mój ideał. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Z awansu- nie koniecznie oznacza " z chłopstwa". Na wydziałach matematycznych i technicznych było i jest bardzo dużo ludzi ze wsi, z zapadłych dziur, intelektualnie na pograniczu geniuszu. Laureaci olimpiad, skromni studenci, świetni naukowcy.Przyglądałam im się zawsze z podziwem i trochę zazdrością. Niebiosa rozdają talenty według swoich planów.
Izabela Brodacka Falzmann
Środowiska naukowe są formatowane według metod Akademii Smorgońskiej. Tu i teraz i nadal. Moja znajoma, dobry naukowiec, kupiła dla swego syna w Londynie " Lepieje" Szymborskiej- wulgarne, prymitywne wierszyki na poziomie latryny w koszarach.Ich powstanie można tłumaczyć tylko demencją starczą noblistki, ale ich rozpowszechnianie nie ma wyjaśnienia i usprawiedliwienia innego niż marka, brand tego nazwiska. Wyczyny autorki w czasach stalinowskich, nawoływanie do skazania biskupa Kaczmarka też nikogo nie obchodzą. Szymborska wprawdzie nie żyje ale trucizna krąży w środowiskach przede wszystkim uniwersyteckich. Żaden chłop nie kupiłby takich bzdur za swoje dobre grosze.
jazgdyni
Witam Piękny opis i przywołuje Tatry, jakie znam z dzieciństwa. Niestety, niedawno, jak zajechałem do Zakopanego, to szybko uciekłem. Mam pod nosem Sopot i przewalające się tłumy odstręczają mnie. Pieniny w sierpniu to mój ideał. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Przyznam się publicznie , że pod wpływem "dobrze poinformowanych" znajomych podpisałam jakiś apel przeciwko nominacji Wielgusa.Bardzo się tego wstydzę i też publicznie przepraszam.Od tego czasu podpisuję apele tylko w jakiejś sprawie- nigdy już nie podpiszę przeciwko człowiekowi. Nasza wiedza jest szczątkowa, jesteśmy sterowani i manipulowani,nie wiemy do końca jak naprawdę było.Książkę przeczytałam- trochę jako pokutę.
Jabe
Kanon 401 §2
Arcybiskup został zniesiony z urzedu bez żadnego sądu, wystarczyło kilka papierów wyciągniętych przez kilku dziennikarzy i to jest fakt. Osobiście wierzę arcybiskupowi, chociaż oczywiście nie wiemy jak to tam do końca było, nawet jak coś było nie tego, to trochę za mało by linczować sługę Bożego bez sądu i to publicznie.. Koscioł w każdym wieku potrzebuje odnowy jak każdy żywy organizm, tyle, że w naszej cywilizacji należy to do gestii Kościoła, nie publicystów i dziennikarzy..
Co do robienia z PIS-u i Kaczyńskich masonów to faktycznie graniczy to z obłędem lub (co może prawdziwsze) umiejętnym zrobieniem tzw. wody z mózgu ludziom nawet i czasem uczciwym przez określone służby (a te są bardzo zdolne i ustawione we właściwych miejscach). A pomimo że zawsze będę bronić dobrego imienia Kościoła, to wolałabym, żeby oczyścił się z osadzonych w nim agentów. A jak widać dziś jest w nim takowych sporo (co oczywiste) i nieoczyszczenie się z nich bardzo źle służy i nam i samemu Kościołowi. taki sprzeciw Kościoła budzi podejrzenia ilu tam jest podstawionych zdrajców. A z drugiej strony dopóki Kościół tego nie zrobi mogą się pojawiać pomyłki. A w przypadku Wi4elgusa nie jest do końca pewne, jak to z nim było, bo argumenty w książce, którą napisał są bardzo wątpliwe, choćby to posądzanie o masoństwo...
Panie Kapitanie, a ja wolę Tatry: Tatry14 W listopadzie przy pogodzie, gdy opuszcza Tatry młodzież, stare szlaki przyzywają tych, co wolniej już biegają i wygodne biorą leże, ze śniadaniem na kwaterze. Takoż i ja się wybrałem; opisuję co widziałem i co sfotografowałem. Stary Cmentarz mgła otula, pamięć wzbudza i rozczula by w zadumie, tu w kaplicy w Mszy niedzielnej uczestniczyć. W poniedziałek – Kondratowa, co schronisko piękne chowa, ozdobione pełnym słońcem - widać aż Krzyż na Giewoncie! Idąc tam - po lewej ręce Albertynki – grosz w podzięce i modlitwa przy studzience. A we wtorek – biało wszędzie – w Jaworzynkę ścieżka będzie, dalej zaś Gąsienicowa, z żalem biały puch tratować. W Murowańcu wciąż nikogo; żurek – i powrotną drogą. Środa – Biały Potok znany i szum jego ukochany; i Strążyska dalej chatka, lecz zamknięta – ‘bye’ herbatka! Czwartek – słońce znowu błyska więc – Dolina Kościeliska, Staw Smreczyński zamrożony, dalej Ornak oszroniony. I schronisko – tu szarlotką tę kronikę kończę, słodką. --------- ED2014
Jeśli Pani pozwoli, jeszcze jedna refleksja (dot. kampanii prezydenckiej z suflerką), bo stan inteligencji mnie bardzo "tyka": miluśKat Wielce poszła w przód nauka - Rzezimieszka dziś nie szukasz Po kryjomu. W Internecie Szukaj – na uniwersytecie! Tam ci wskażą specjalistę, Mało – całą wielką listę Profesorów (nie wariatów) Opłacanych z twych podatków. Ci nauczą cię co trzeba: Jak przychylić drabom nieba, Jak oszukać innych z gracją Oszczerstwem i manipulacją, Lub jak drapnąć parę groszy Głosząc to, co innych gorszy … Curve trzymaj na języku Dyskutując, przy befsztyku, Prawdy trzymać się nie musisz, Bluzgiem argumenty zdusisz! Wszelkie znajdziesz tam zdolności By w Platformie się zagościć I urządzić tak Polaków, By uwolnić ich od strachu Do złodziejstwa, zło-czynienia Niech się chlubią – z wykształcenia! ED2015
Z oskarżenia J.R. (AGH): „W tym dniu, Pan (z dużej litery, pełen szacunek!) Kazimierz W…, pracownik firmy zewnętrznej, zajmującej się utrzymaniem zieleni (szczegół, ekologia, sprawy wagi światowej i klimatu!) na terenie AGH, w trakcie wykonywania swoich obowiązków służbowych (a jakże, zasadniczo ważnych!) został bez uprzedzenia (no proszę , proszę!) zaskoczony gwałtowną interwencją pracownika Uczelni. Zdaniem (naturalnie - niesłusznym!) interweniującego, jak się później okazało, profesora (z małej litery, taki owaki) Jacka R…, wykonywane przez P. (znów – szacunek) W… prace przeszkadzały w prowadzeniu zajęć (nie wyspecyfikowanych, błahych, jakich tu multum, nie to co Eko-zieleń!).” >>>(kursywą – wtrącone komentarze)<<< Dratewka Posłuchajcie żaki Co ja wam opowiem, O czym wiosną ptaki Ćwierkają w Krakowie. Jest tam Alma Mater, Dyrektor – esteta Dbały jest o trawkie, Trendy eko wita. Więc Kazik od rana Kosi trawki słomkę. Hałas. Do słuchania Żak zakłada trąbkę. Docent ‘co się starał’ Nieświadom, co śmierdzi, Kazika połajał, D’rektora rozsierdził. Ten złość przez rok cały Dusił w sobie póki Się docentus małym Nie podłożył głupim Słowem w telewizji. Czujny D’rektor zaraz Skorzystał z okazji Zakazał wykładać. Trawkę Kazik może Kosić cały dzionek, Nikt mu nie zakaże, Nie przeszkodzi dzwonek. Żaki teraz muszą Uczyć siebie sami Lub na Planty ruszą Bratać się z pieskami. Rząd mędrców ulicznych Tam ich też wyśledził, Zakazał publicznych Pieskom wypowiedzi. Psy cicho w Krakowie, Więc smok w jamę wskoczył, Barwy przybrał nowe I tak się spanoszył. Kraków bije w dzwony: Smok siedzi na jajach! Straszny i uczony, Cały w gronostajach. Kiedy dziecię smocze Tele jaków strawi I szewczyk nie zmoże Krakowa wybawić. Patrzą profesory, Czy czas nie nastaje, Gdy smocze potwory Zrzucą gronostaje. Tu zostawiam żaków, Tę dając naukę, Żeby smoczych strachów Nie kłaść pod poduchę. Trzeba prawdy bronić Od fałszywej mowy, Gronostaj uchronić Od niegodnej głowy! ED2014
Droga Pani, Można ciągle piętnować nieżyjących (bo i na to zasłużyli), ale ja proponuję się przyjrzeć tu i teraz. Oto otrzymałem wiadomość o ukaraniu przez Komisję Dyscyplinarną AGH (w składzie: prof. Stanisław Dobosz, prof. Leszek Czepirski, prof. Włodzimierz Bochniak, prof. Jerzy Michalczyk i student Sławomir Bajor) profesora Jacka Rońdy, za: "użycia w wypowiedziach publicznych w dniu 8 kwietnia w programie TVP1 nieprawdziwych argumentów mających na celu uwiarygodnienie własnych hipotez dotyczących katastrofy smoleńskiej oraz przedstawienia w dniu 16października 3013r. w TV Trwam opinii o przyczynach katastrofy smoleńskiej bez zachowania standardów obowiązujących pracownika naukowego". Przypomnę - prof. Rońda użył triku w nienaukowej dyspucie, aby OBNAŻYĆ gołosłowne i powszechnie przez specjalistów negowane fałszywe tezy głoszone przez redaktora programu TV1. Także wypowiedź w TV Trwam była argumentowana bezpośrednio prawami fizyki. Obie te wypowiedzi nie miały charakteru naukowego raportu z badań naukowych czy w jakikolwiek sposób sponsorowane przez AGH czy inne instytucje państwowe. Były to wypowiedzi objęte gwarancją wolności prywatnych wypowiedzi w mediach! Powtarzam - w TV1 użył tricku słownego jako (zresztą skutecznego, stąd ta wściekła nagonka, wręcz kryminalny mobbing na prof. Rońdę) środka do obnażenia fałszu, a w TV Trwam - starał się sprawę przybliżyć niefachowcom odwołując się do prostych praw fizyki. W OBU przypadkach, normalni ludzie winni uznać to za zasługę w tępieniu publicznie głoszonych kłamstw. Wszakże nie ci panowie! A może raczej powinni potępić p. Ewę Kopacz, głoszącą jawnie kłamliwie przekopanie Smoleńska na 1 metr w głąb, albo dr Laska i innych za unikanie dysputy naukowej nad swoimi bezpodstawnymi tezami (bez badania wraku). Oto jest TU i TERAZ!
Witam.Po raz pierwszy czytam tak trafnie i sprawiedliwie ujętą pożal się Boże inteligencję (oczywiście tą powojenną).A czego się można spodziewać po inteligencji wywodzącej z chłopstwa? To słyszymy i widzimy ,nie poczuwają się do odpowiedzialności przed pokoleniami.Moja św. pamięci babcia, tatuś i mamusia myśleli,że nie ma ludzi ,z honorem, w tym kraju.Cieszy fakt ,że żyją jeszcze porządni ludzie .Jest Pani Wielka .Pozdrawiam
@max/jamnicki Czytam obie gazety (z przewagę "Polskiej". poziom jest bowiem nieporównywalny)i myślę, że ta niechęć, o której Pan pisze wynika stąd, że w "Warszawskiej" widać wyraźnie niechęć, a co najmniej duże (bardzo) zdystansowanie się wobec wobec PIS-u i Jarosława Kaczyńskiego. "Warszawska" wolałaby, żeby to kto inny przejął ster. Tymczasem prawda jest taka, że bez Kaczyńskiego nie byłoby już dziś żadnej opozycji (prawdziwej). To jemu udało się przez te lata stanowić kość w gardle istniejącej władzy i doprowadzić do tego, że naród zaczął się budzić. To genialny mąż stanu. I to wielu ambitnym bardzo przeszkadza. Nie chcą (nie mogą) zrozumieć, ze teraz potrzebna jest jedność, tylko tak można pokonać smoka. Jak się uwolnimy... będzie miejsce na różnorodność. Teraz rozbicie może doprowadzić tylko do przegranej. Ale to chyba taka nasza narodowa cecha, pamięta Pan, jak zwalczano Piłsudskiego...
jazgdyni
Witaj Izo W życiu już tak jest, że albo się jest uczciwym i przyzwoitym, albo nie. Innej możliwości nie ma. Pozdrawiam Ps. Zwiedziłem Ochotnicę. I Górną i Dolną. Chciałem poczuć te wasze klimaty. Nieco klaustrofobicznie w tej kotlinie. Wolę otwarte przestrzenie z widokiem na Tatry Czorsztyna.
Do wpisu: Uczmy się od Czechów
Data Autor
Ja Prage pamietam sprzed cwierc wieku, kiedy nie bylo jeszcze wiekszych roznic miedzy Polska a owczesna Czechoslowacja. Dlatego obecne roznice sa uderzajace, choc juz wtedy dalem sie zauroczyc temu miastu i zyczliwosci mieszkancow. W Pradze na Starym Miescie nie uswiadczy sie nachalnej reklamy, ewentualnie dyskretne szyldy sklepow, piwiarni, restauracji, ksiegarni. To mnie uderzylo w porownaniu do dwoch polskich miast przypominajacych Prage - Warszawe i Krakowa. Rzeczywiscie - krajobraz naszej stolicy po horyzont wypelnily wieze proznosci, trafnie porownane do symboli fallicznych. Dawniej jedynie Pekin i Forum byly tak niebosiezne, o ile dobrze pamietam. Zas Krakow - coz, duzo mniejszy, brudniejszy i jakis taki skisly w porownaniu z Praga. Duzo bardziej jarmarczny, sprzedajny, by nie rzec - publiczny. Krakow tez pamietam sprzed lat, i raczej zmienil sie na korzysc w tym znaczeniu, ze juz nie jest tak brudny i nie straszy taka iloscia ruder. Za to nachalnych reklam w tej ilosci to nawet na Slasku czy we Warszawie nie widzialem. A szczytem bylo umieszczenie reklamy pewnego ubezpieczyciela na Bazylice Mariackiej. Oczywiscie bez wiedzy i zgody :> Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też jechałam pociągiem do Pragi tyle, ze wysiadłam na poprzedniej stacji Pardubice. Popatrzmy jak wygląda stara Praga. Dzięki szacunkowi Czechów do zabytków jest obecnie jednym z najczęściej odwiedzanych miast na świecie. Taka "złota uliczka" , którą ogląda się za biletem wstępu.W Warszawie zostałby zapewne zburzona i na jej miejscu jacyś Koreańczycy czy inni Eskimosi postawiliby plastikowy fallus. Przepraszam, ale taki skojarzenia budzą nasze warszawskie pożal się Boże wysokościowce.
Szanowna Pani Kazdy kto bywa w Czechach ten widzi roznice. Mnie utkwila w pamieci podroz koleja z Pragi do Katowic. 470km kolejowych, z czego po czeskiej stronie 400. Pociag pospieszny, czas przejazdu do granicy 4h, przecietna predkosc 100kmh. Po polskiej stronie 70km, czas przejazdu 2.5h, srednia predkosc 28kmh. Teraz smaczek na koniec: Nie wysiadajac z pociagu zmienilem jego rodzaj, z rychlika [pospieszny] na InterCity. Zaplacilem za bilet i 70km po polskiej stronie WIECEJ niz za 400km w Czechach. Jak dla mnie trudniej o lepszy dowod jak bardzo zlodziejstwo i pasozytnictwo obleglo WSZYSTKO w iiirp. Gorzej niz u dziada za oszywa, jak to sie kiedys mowilo. Pozdrawiam
NASZ_HENRY
Konie do remontu nie chodzą to i stajnie nie muszą ;-)
Do wpisu: Ziemie odzyskane- ziemie utracone
Data Autor
Jabe
Swego czasu wpadłem na tekst p.t. „Będzie problem z białoruską historią”. Z punktu widzenia współczesnych kryteriów – rzeczywiście. Mam nadzieję jednak, że nie damy się wtłoczyć w kreujące anachroniczne bariery myślenie: albo oni, albo my.