|
|
Lech "Losek" Mucha Nie wiem, dlaczego moja odpowiedź na Pana komentarz o moralności chrześcijańskiej nie znalazla uznania u władz portalu.
Niemniej nie warto jej powtarzać.
Szanowna Pani Tereso! Po raz pierwszy chyba nie zgadzam się z Pani opinią!
Z doświadczenia wiadomo, że Pani wypowiedź to coś, co z całą pewnością warte jest powtórzenia!!!!
Korzystając z okazji życzę Pani Szczęśliwego Nowego Roku i dalszych sukcesów w propagowaniu Prawdy w mediach (szczególnie w TV Republika!)!! |
|
|
Teresa Bochwic W tym roku supermarkety grały kolędy w listopadzie, co drażniło wiele osób, że za wcześnie. W grudniu zamilkły, a pracownicy twierdzili, że jest zakaz. Rok temu Krakowskie i Nowy Świat rozbrzmiewało cichą muzyką kolędową. W tym roku cisza. Prądu zabrakło?
Kolejne francuskie i brytyjskie miasta zakazują jakiejkolwiek publicznej symboliki bożenarodzeniowej czy w ogóle chrześcijańskiej. Zbuntowały się Włochy. |
|
|
Jeżdże jedynie czasem do Schonefeld, więc nie wiem jak jest w hitlerlandzie, ale cala symbolika Swiąt Bożego Narodzenia, jak i same święta byly w pojeciu niemeickich hitlerowców czyms wyjątkowo germańskim, to się zgadza.. Ale niech się świadkowie wypowiedzą, nieobecni niech zamilkną
''Niemcy lubia sie chelpić, ze Boże Narodzenie jest szczególnie niemeickim świętem. Oni, Niemcy, bardziej niż inne narody szanują i cenią rodzinę, milują wszystko co rodzinne, domowe, co 'heimlich, gemutlich'..W swym zaklamaniu wierzą w to istotnie. podobnie uzurpują sobie pochodzenie drzewka. Taka to prawda jak niemieckość Wisly ub Krakowa. Obwieszanie zielonej galęzi jajkami[symbol plodności i życia], jablkami[symbol zdrowia], figurkami ludzi i zwierząt[ofiary zastepcze] jest prastarym zwyczajem indoaryjskim, którego najtrwalsze ślady przechowaly się nie u Germanów, a u Slowian..Niemieckie byly tylko cacka,ozdabiające jeszzce do niedawna polskie drzewka''
Zofia Kossak-Szczucka, 'Z otchlani', znaczy z ówczesnego, niemieckiego 'miejsca pracy', o którym korwin mówil, że nie bylo tam zle, bo smieciówek nie bylo,
Obawiam się, że moglo niewiele się zmienic i dzisiejsze blyskotki to takie samo niemeickie zaklamanie, doradzam zapoznanie się z historią rasy panów |
|
|
Jeżdże jedynie czasem do Schonefeld, więc nie wiem jak jest w hitlerlandzie, ale cala symbolika Swiąt Bożego Narodzenia, jak i same święta byly w pojeciu niemeickich hitlerowców czyms wyjątkowo germańskim, to się zgadza.. Ale niech się świadkowie wypowiedzą, nieobecni niech zamilkną
''Niemcy lubia sie chelpić, ze Boże Narodzenie jest szczególnie niemeickim świętem. Oni, Niemcy, bardziej niż inne narody szanują i cenią rodzinę, milują wszystko co rodzinne, domowe, co 'heimlich, gemutlich'..W swym zaklamaniu wierzą w to istotnie. podobnie uzurpują sobie pochodzenie drzewka. Taka to prawda jak niemieckość Wisly ub Krakowa. Obwieszanie zielonej galęzi jajkami[symbol plodności i życia], jablkami[symbol zdrowia], figurkami ludzi i zwierząt[ofiary zastepcze] jest prastarym zwyczajem indoaryjskim, którego najtrwalsze ślady przechowaly się nie u Germanów, a u Slowian..Niemieckie byly tylko cacka,ozdabiające jeszzce do niedawna polskie drzewka''
Zofia Kossak-Szczucka, 'Z otchlani', znaczy z ówczesnego, niemieckiego 'miejsca pracy', o którym korwin mówil, że nie bylo tam zle, bo smieciówek nie bylo,
Obawiam się, że moglo niewiele się zmienic i dzisiejsze blyskotki to takie samo niemeickie zaklamanie, doradzam zapoznanie się z historią rasy panów |
|
|
lala w każdym dużym niemieckim mieście w każdej dzielnicy odbywały się tzw. Weinachtsmarkt czyli targi świąteczne, z choinkami, tradycyjnymi dekoracjami i innymi elementami tradycji .... nie wiem, w jakim kraju żyje autorka, ani skąd czerpie informacje - doradzam choćby wycieczke do Berlina za rok... |
|
|
xena2012 u nas na razie nie mamy kogo drażnić ,czekamy jedynie z utęsknieniem na pierwszych gości więc te zakazy z wyprzedzeniem to raczej robota lewactwa. |
|
|
No i dobrze, bo w zachodniej jewropie są takie zakazy, aby (i tu uwaga) nie drażnić islamistów. To jest łunijna paranoja - wierzyć po prostu się nie chce !!! |
|
|
xena2012 u nas też już są pierwsze symptomy zakazu.Pan Biedroń w Słupsku postępowy i europejski w każdym calu dumnie obwieścił,że corocznej choinki nie będzie.Wg niego to gigantyczne koszty na które zadłużonego miasta nie stać,choć jednocześnie biedny Słupsk jakoś musi wyłuskać kasę na jego podróże zagraniczne.Święta Bożego Narodzenia,samo Boże Narodzenie też nie są mile u niego widziane.Na razie Boże Narodzenie dla Biedronia to dodatkowy wolny weekend,ale w przyszłym roku na pewno sobie pocznie już śmielej zakazując używania tej niepoprawnej nazwy. |
|
|
Lech "Losek" Mucha Im dłużej żyję na świecie, im dłużej trwam w wierze katolickiej, tym bardziej okazuje się, że zakazy i nakazy dane nam "z góry", przynoszą nam ewidentne korzyści. Inaczej mówiąc wraz z upływem lat, coraz dobitniej przekonuję się, że chrześcijaństwo po prostu ma rację. |