Otrzymane komantarze

Do wpisu: Scenariusz wykorzystania danych medycznych połowy Polaków
Data Autor
Marek Michalski
@Alina "O jakiej tajemnicy lekarskiej mowa, kiedy wszystkie czynności lekarskie są zapisywanie w "systemie"?" Tak to prawda. To pozory. Nie jest żadną tajemnicą, że te dane mogą być skradzione i że mogą stać się przyczyną szantażu.Matryca danych musi być pełna, bo wartość statystyki obniżają dziury - jak w serze.Wag się może przydać do oceny ryzyka chorób i śmierci, do analizy zastosowania leków, które lekarze - ze mną włącznie - wklepują w komputery ku chwale korporacji farmaceutycznych. A wzrostu nie było? Potrzebny do BMI. Nota bene farmaceutyki są śledzone od fabryki, czyli od wjazdu do EU zazwyczaj, przez fabrykę, hurtownię, aptekę i poprzez receptę do ust pacjenta.
Alina@Warszawa
@GPS  A skąd GPS wie, że "większość Polaków chce centralne systemy" skoro nikt się ich nie pytał w żadnym referendum, ani nie przedstawił zalet i zagrożeń systemu? Po prostu został wprowadzony tak jakby to był element centralnej ewidencji. Żadna partia w swoim programie wyborczym też nie uprzedzała, że taki system wprowadzi! Te systemy jako zalecenia niby unijne tym bardziej są niebezpieczne dla niepodległego państwa, które utrzymujemy i które ma nam zapewnić bezpieczeństwo, w tym również danych osobowych i tajemnicę lekarską.
spike
No twoje dane Grzesiu pewnie są wyjątkowo ciekawe, ich poznanie wiele by wyjaśniało, może już dawno wyciekły, dlatego nie masz prawa jazdy :)))))))))
spike
Dane nie są problemem, korzystamy państwowej służby zdrowia, która ma placówki w całej Polsce, jak różnej specjalności, co ma umożliwiać do szybkiego wglądu w historię choroby, leczenia itp., kiedyś każdy pacjent musiał wozić ze sobą stertę dokumentów z leczenia, pobytu w szpitalu itd., a nie każdy chroni dokumenty, by ich nie stracić z różnych powodów. - - - - Problemem jest że polski rząd powierzył ochronę danych firmie prywatnej, zamiast sam się tym zająć, jak ochroną danych rządowych. Nie wiadomo co to firma, jakie ma certyfikaty bezpieczeństwa, że ktoś potrafił się do nich włamać, a kto wie, czy ktoś to umożliwił, te dane są warte duże pieniądze.- - - - Kiedyś ktoś wymyślił osobistą kartę pacjenta, w formie karty kredytowej, pacjent idąc do lekarza podawał ją, lekarz miał wgląd w historię pacjenta, tak więc wszystkie dane były rozproszone, trudne do przejęcia. - - - - Ciekawe ile rząd płaci za taką ochronę, jakby to robił na poziomie państwa, z pewnością jest to tańsze, a i ochrona pewniejsza. - - - - - - - - - Tymi danymi zainteresowane są głównie firmy ubezpieczeniowe.
Grzegorz GPS Świderski
Problem w tym, że większość Polaków chce takich centralnych systemów gromadzących o nich dane, bo głosują na partie, które to realizują. Póki nie zauważymy, że wszelkie patologie władzy są powiązane z tym, jak głosujemy, póty nic się nie zmieni.
Alina@Warszawa
Najgorsze jest to, że te dane zostały od nas wyłudzone siłą i bezprawiem. Bezprawiem, bo nikt mnie nie pytał, czy chcę, żeby był taki system i żeby moje prywatne dane tam ktoś zbierał. Nie wyrażałam zgody na ten system! A jednak kiedy czasami, z rzadka muszę skorzystać z porady lekarza, to okazuje się, że muszę także wypełnić formularz ze wszystkimi osobistymi danymi, bo inaczej "pan doktor nie będzie mógł pani przyjąć ani wypisać recepty"! I tak musiałam podać wiek, grupę krwi, dolegliwości, a nawet wagę, bez której okazało się moje "dane nie weszły do systemu", bo adres i PESEL już tam były. Po co systemowi moja waga? Po co system zbiera te wszystkie dane bez mojej zgody? Chyba po to właśnie, żeby ktoś je wykradł i handlował. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby lekarz miał niezbędne moje dane do wypisywania recept. Tak było przez dziesięciolecia. Dlaczego nasze dane są w kolejnym systemie? NFZ powinien wiedzieć ile składek płacę, a nie na co choruję, bo przecież nikt nie zniósł TAJEMNICY LEKARSKIEJ. O jakiej tajemnicy lekarskiej mowa, kiedy wszystkie czynności lekarskie są zapisywanie w "systemie"? Kto do tego dopuścił chyba nie muszę pytać, bo to i PiS i PO. Pytanie, które się nasuwa brzmi: po co? Po co komu nasze dane z systemu zdrowotnego? Czy można spodziewać się jakiegoś dobra? Ja aż taka naiwna nie jestem. Te dane mogą być wykorzystane tylko przez naszych wrogów i to do likwidacji Polaków. Mam nadzieję, że następny rząd po prostu zniszczy te szpiegowskie "systemy" dotyczące naszych dolegliwości i wagi. Ciekawe ile ten system kosztował, tzn. ile mld zł zamiast na leczenie poszło na "system"? Szkoda, że dziennikarze jeszcze tego nie sprawdzili...
Grzegorz GPS Świderski
Tak jest! Bardzo słuszne uwagi! Problem w tym, że większość Polaków chce, by to państwo zajmowało się ich zdrowiem i by przetwarzało centralnie nasze dane. Dlatego partie, które to robią, wygrywają wybory. Polska została wycywilizowana i odkulturowiona mentalnie — socjalizm, etatyzm, centralizm zalęgł się w mózgach ludzi bezpowrotnie. Jedyna nadzieja, że oni wymrą i nie uda się tych głupot wszczepić młodym. Niestety edukacja jest nastawiona na to wszczepianie, bo jest państwowa. To wszystko się odwróci dopiero wtedy, gdy państwo zbankrutuje, co jest na szczęście nieuchronne.
Marek Michalski
Problem nie jest w Putinie. Problem jest systemowy.Nie ma racjonalnych powodów do gromadzenia danych, które mogłyby tłumaczyć interes społeczny - wymóg stanowienia prawa i wydawania publicznych pieniędzy - ponieważ do leczenia ludzi centralizacja gromadzenia danych nie jest potrzebna.Spotkałem się natomiast z takimi potrzebami i zadowoleniem z gromadzenia danych i ich przepływu. Ostatnio nawet z zadowoleniem, mimo błędnych przekierowań i zablokowania dostępu pacjenta do świadczeń. Różne są więc potrzeby ludzkie, co nie oznacza, że powinny być realizowane przez państwo i za pieniądze publiczne. To są sprawy prywatne i nie ma przeszkód, by prywatne firmy zaspokajały takie potrzeby.Problem z państwem jest taki, że nie dość, że gromadzi dane pod fałszywymi pozorami, ale jeszcze następstwa swojej nieudolności w ich ochronie przerzuca na obywateli, którzy tego nie chcą.Następnie, po zaistnieniu przewidywalnego problemu wskazują fałszywe drogi ich rozwiązywania jak zapisywanie się do kolejnych pułapek informatycznych jak MObywatel by blokować w nim pesel, z powodów, które samo wbrew prawu stworzyło. To się chyba nazywa metodą na wnuczka.Zaistniały epizod w systemowym naruszaniu bezpieczeństwa publicznego może być wojną hybrydową, ale prawdopodobny jest szantaż w celu wymuszenia pieniędzy i przepisów na "doskonalenie systemu".Podejrzane są firmy informatyczne i międzynarodówka.
Do wpisu: Libertariański punkt widzenia na imigrację
Data Autor
Marek Michalski
Dżihad nie jest tu sednem sprawy. Początki tej operacji są związane z globalnymi działaniami i pada nazwisko Sorosa, jako organizatora oraz termin Jaśminowej Rewolucji. Najemnicy do walki z celem - Europejczykami i ich kulturą (jaka by nie była) - są różnych ras i wyznania, byle żywili nienawiść i pogardę oraz agresję i chęć grabieży.Pierwotną przyczyną, bez której nie mógłby ten mechanizm wojny hybrydowej zadziałać nie jest charakter islamu, tylko cywilizacyjna degrengolada Europy w wyniku rewolucji marksistowskiej, która doprowadziła do upadku zasad cywilizacji łacińskiej. Wprowadzony po IIWŚ socjal jest źródłem finansowania tej wojny hybrydowej, a upadek prawa i masowe duraczenie przyczyną bezkarności. Wewnętrznym realizatorem tej wojny są Unia Europejska i narodowe agentury, czego przykładem była akcja Herzlich Wilkommen" kanclerz Merkel. Jednocześnie - w 2015r. - z wykorzystaniem struktur unijnych zaatakowano migracyjnym terroryzmem Polskę.Opracowany mechanizm i analiza słabości wskazały drogę Rosji zaraz po aneksji Białorusi, by za niewielkie pieniądze prowadzić wojnę z Polską.Pisałem o tym szerzej:naszeblogi.plnaszeblogi.pl
u2
Jak pokazuje przypadek na granicy Polski z Białorusią, nielegalni migranci mogą być użyci jako broń przeciwko Polsce i całemu cywilizowanemu światu. I wcale nie robią tego islamiści, tylko ZBiR, Związek Białorusi i Rosji. :) To typowa akcja fałszywej flagi :)
Do wpisu: Cwańszy kalkulator jest już mądrzejszy od większości ludzi
Data Autor
Tomaszek
Ni chu...steczki , Panie tego . Blogernia publiczna . Czego sie mi na ekran pchasz ? To masz .
Grzegorz GPS Świderski
Tu opisałem, jak chamstwo degraduje ten portal: naszeblogi.pl/74918-ijontichy-tricolour-i-spike-wzor-zachowania-na-naszych-blogach 
mada
"dziś niczym jutro wszystkim my" - o tym wiedzieli już towarzyszeA tak z innej beczki:Te lodówki to mają od dziś u mnie przechlapane.
spike
w sierpniu 2022 napisałem w nim: "...sztuczna inteligencja wkrótce przewyższy ludzką..." - - - - - - @świrderski jesteś tego dowodem, wyłączyć ci prąd, to ty "ani Be, ani Me, ani kukuryku". - - - - - Przestań łazić na NB, wszystkich obrażasz, idź sobie stąd, czekasz aż znowu zostaniesz wywalony za chamstwo?
Do wpisu: Czasy nadchodzą nowe
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Porównaj sobie jakie budżety mają teraz autorzy i firmy rozrywkowe, które zajmują się literaturą, poezją, muzyką, grami, filmami, sportem, malarstwem etc. z tym, jak to wyglądało 200 lat temu. Teraz już rozumiesz, czy ci to zaśpiewać lub namalować?
Do wpisu: Polska i Rosja to dwie osobne, wzajemne sprzeczne cywilizacje
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
Tak jest! Gdyby Rusi nie opanowała turańszczyzna, to dostałaby się pod jarzmo feudalno-katolickiej Europy tak jak Polska. I wyszliby na tym sto razy lepiej! Bo to jarzmo oznaczało wolność, pluralizm, tolerancję i dobrobyt.
Marek Michalski
Polska jako państwo i mieszkańcy odrzuciła zasady cywilizacji łacińskiej i poddały się cywilizacji żydowskiej i bizantyńskiej. Unia to bizantyńskie prawo i administracja do realizacji celów postmarksistowskiej rewolucji. Jest mieszanka tych dwóch z resztkami łacińskiej, a ponieważ nie można być cywilizowanym na wiele sposobów, to jest kociokwik, zwany przez Konecznego kołobłedęm.
Marek Michalski
Z tym się zgadzam.
mada
Prof. Andrzej Nowak w swym dzieleDzieje Polski, tom 2, s. 39 pisze:"...tezy o zbawiennym wpływie mongolskiego najazdu na Ruś postawił i spopularyzował Lew Gumilow... syn wielkiej poetki rosyjskiej, Anny Achmatowej, wieloletni więzień stalinowskich obozów. W swoich licznych, publikowanych w ostatnich latach ZSRR pracach ukazał  Tatarów jako zbawców Rusi przed grożącym jej rzekomo nieuchronnie niewolniczym podporządkowaniem łacińskiemu Zachodowi."Gumow "wyraził tę tęze dosadnie: gdyby nie  wpływ Złotej Ordy, Ruś ""dostałaby się pod jarzmo feudalno-katolickiej Europy. Podzieliłaby los Białórusi i Galicji. Aleksander Newski patrzył dalej niż jego bracia""Książki zmarłego w 1992roku Gumilowa kształtują do dziś wyobraźnię milionów czytelników w Rosji"
Grzegorz GPS Świderski
Mięsożerność to analogia, tego nie należy traktować dosłownie. A tu wyjaśnienie czym jest cywilizacja łacińska: www.salon24.pl/u/gps65/256644,cywilizacja-lacinska-w-punktachPolska należy do tej cywilizacji nadal, nawet jeśli zaborcy, w tym sowieci za PRL-u, nam wytrzebili cywilizacyjne elity i dziś jesteśmy tylko jej cieniem. Grunt, że jeśli mielibyśmy się odrodzić, to tylko w tej naszej cywilizacji. A Rosja Putina już się odrodziła w swojej, turańskiej cywilizacji. I jako turańska, rozpadnie się znów, jak ZSRR. Taka mentalność jest skazana na zagładę. Dżyngis-chan w końcu umarł i Putin też umrze. 
Grzegorz GPS Świderski
Tu jest więcej argumentów uzasadniających, że Rosja to cywilizacja turańska: niepoprawni.pl/blog/gps65/rosja-to-cywilizacja-turanska 
Marek Michalski
Na pewno pierwiastek turańskiej cywilizacji jest utrwalany w Rosji z powodu położenia w hartlandzie i uwikłania się w bezsensowną wojnę, natomiast trudno mi ocenić jakie wpływy ma tam obecnie cywilizacja bizantyńska i żydowska.O wpływie cywilizacji łacińskiej na Polskę możemy dzisiaj mówić w ujęciu głównie historycznym i na pewno byliśmy wówczas mięsożercami. Ten pierwiastek uczestniczy w kołobłędzie cywilizacyjnym, ale dominuje mieszanka bizantyńsko-żydowska. Dlatego tak trudno się porozumieć Polakom. 
Grzegorz GPS Świderski
Tak, to powiedzenie dobrze obrazuje różnice cywilizacyjne między Polska a Rosją i pokazuje, że te różnice są powszechnie dobrze postrzegane przez lud.
u2
Gdzie Rzym, gdzie Krym. To stare polskie powiedzenie.AI Overview„Gdzie Rzym, a gdzie Krym” to popularny polski związek frazeologiczny, który oznacza, że dwie rzeczy, sytuacje, miejsca lub tematy nie mają ze sobą nic wspólnego, są całkowicie różne i dzieli je ogromna przepaść. [1, 2]Znaczenie i PochodzenieSens dosłowny: Określenie wskazuje na wielką odległość geograficzną między starożytnym Rzymem we Włoszech a leżącym nad Morzem Czarnym półwyspem Krym. [1, 2, 3]Sens przenośny: Służy do pokazania absurdu porównywania zupełnie nieporównywalnych kwestii lub osób. [1]Literatura: Pełniejsza, dawniejsza wersja tego powiedzenia („Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie karczmy babińskie”) pojawia się m.in. w po poemacie „Mohort” Wincentego Pola. [1]Jeśli chcesz, mogę podać Ci więcej przykładów podobnych polskich powiedzeń lub wyjaśnić pochodzenie innego frazeologizmu. Daj mi znać!
Do wpisu: Czym naprawdę jest liberalizm?
Data Autor
spike
wszystko co z lewej strony pochodzi, jest z natury złe, Unia Ojropejska debatuje nad kolejnymi parytetami i to nie byle jakimi, ale na wysokim szczeblu, a co, tylko ci głupi faceci mają być przy korycie spółek wszelakich? - - efekty tego widzimy już od dawna, świat staje do góry nogami, nie bez powodu pierwszą kobietę, Dobry Bóg strącił do Szatana, niech on się męczy, dlatego Ewę z żebra Adama poczynił, ale natura i tak po "pierwszej" została.