W Europie toczy się cywilizacyjna wojna hybrydowa z islamem, który dąży do tego, by utworzyć u nas kalifaty z rządzącym prawem szariatu i by wszyscy Europejczycy przeszli na wiarę Mahometa. Na Zachodzie już jest pozamiatane, już z przyczyn demograficznych tak się stanie. Polska jeszcze ma szanse się obronić.
To, co napisałem to wezwanie do ostrożności: zatrzymajmy się i sprawdźmy każdego, zanim uznamy, że to faktycznie uchodźca, a nie nachodźca, czy żołnierz ukrytej armii obcej cywilizacji — albo kobieta, które będzie takich żołnierzy rodzić.
Powinniśmy głosić hasła: "Stop wojnie hybrydowej", czy "Stop imigracji obcej kulturowo", a nie "Stop imigracji", czy "Stop ukrainizacji". To właściwe hasła grają rolę testera rzeczywistości – zmuszają do zadania pytania: "jaki uchodźca, skąd, z jakimi poglądami, z jaką tożsamością kulturową, w jakim celu?".
Powinniśmy mówić "TAK" dla Ukraińców, Białorusinów, Litwinów, Słowaków, Czechów, Francuzów, Holendrów, Szkotów, Hiszpanów etc. - a spoza Europy dla Anglosasów czy Latynosów. Bo wszyscy oni to chrześcijanie wychowani w duchu cywilizacji łacińskiej. A stanowcze "NIE" dla Arabów i Murzynów subsaharyjskich — ogólnie "NIE" dla Afryki i Bliskiego Wschodu. To trzeba bardzo ściśle rozróżnić. Bo mamy cywilizacyjną wojnę hybrydową. Bez zrozumienia cywilizacyjnej istoty tej wojny, nie da się sensownie reagować na imigrację.
W związku z tym należy wprowadzić drogie wizy dla wszystkich obywateli państw, w których dominuje islam i prowadzić ścisłą selekcję komu je wydajemy z możliwością cofnięcia na granicy przybysza z takiego kraju bez podania powodu.
Grzegorz GPS Świderski
Kanał Blogera GPS
GPS i Przyjaciele
X.GPS65
Tagi: gps65, imigracja, wojna cywilizacyjna, polityka, wizy, Polska.
Koszt wizy jest jednorazowy, a problem leży w patologicznej doktrynie funkcjonowania prawa, które nawet takie jakie jest jest stosowane na opak, bo wg zasad politycznej poprawności.
Wiza to tylko jednorazowy koszt, a problem jest z przyznawaniem socjalu zamiast ponoszenia przez cudzoziemców kosztów pobytu ze składką zdrowotną na czele oraz niewystępującego ubezpieczenia od kosztów deportacji.
Ale wizy można po prostu nie wydać. A nawet jak islamista kupi drogą wizę, to ja postuluję, by można go było nie przepuścić przez granicę. Tak jak to UK robi.
Nie kwestionuję istnienia wiz, ani nie stawiam tezy, że mają być za darmo. Do USA - z tego co pamiętam - nie musiałem mieć wizy a i tak opłacałem koszt przeanalizowania mojej osoby na granicy, dość wysoki.
Zwracam uwagę na przyczyny socjalne i pseudoprawne, które są winne napływowi do Europy legalnemu i nielegalnemu. Zwracam uwagę na koszty pobytu, które generuje imigrant i na czynniki ryzyka różne dla różnych grup imigrantów.
"...Francuzów, Holendrów, Szkotów, Hiszpanów etc. - a spoza Europy dla Anglosasów ..." . Ja to byłbym z nimi ostrożny , oni nie mają myślenia wielopoziomowego i świadomości co się wzięło skąd i zatracili dawno swoją tożsamość kulturową i pochodzeniową . A to prosta droga do tego do czego dopuścili u siebie . Szczególnie Angoli i im pochodnych trzymałbym w czymś na kształt bantustanów przynajmniej w okresie przejściowym adaptacyjnym . Póki co to myślenie jest takie że " Mustafa napierdalać Johny , Johny spierdalać do Poland bo tam nie być Mustafa ." Ale bez żadnej refleksji założy interes w Poland i se Mustafa sprowadzi .
Tu tłumaczę, dlaczego przyjęcie do nas rdzennych Europejczyków będzie nie tylko koniecznością, ale będzie też bardzo dla nas korzystne: O miękkich kalifatach Europy i dlaczego Polska to przezwycięży