Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nie da się zrozumieć Żydów bez znajomości ich Talmudu - cz.2
Data Autor
Dark Regis
Już kiedyś o tym pisałem. Mają 22 litery i cyfry jednocześnie. Ponadto mają zredukowane słownictwo w taki sposób, żeby teksty sakralne można było dukać rytmicznie, ewentualnie coś tam dodawać między znakami, czego w zapisie nie ma (dintoJra). Właśnie dlatego się kiwają podczas modlitwy. Mówiłem o tym, że im mniej znaków w języku i im więcej regularności w mowie, pojawiających się statystycznie (jak w polskim powiedzmy zlepki przy-, między-, pod-, nad-, -ący, -iści itp.), w korpusie języka, tym łatwiej jest dobrać takie frazy, które będą wykazywały właściwości "kodu", czyli będą powiązane numerologicznie. To jest tak jak z poezją i pisaniem wiersza, który ma mieć dokładne rymy i równy rytm. Jeśli do tego zamawiający wiersz, powiedzmy piosenkarz, rzuci kilka słów w stylu "antropologiczny", "gżegżółka", "brzęczyszczykiewicz", to poeta może sobie tylko strzelić *facepalma*. Gdybym uprościł język polski w podobny sposób jak koreański czy japoński, czyli zakodował sylabicznie i do tego wywalił większość udziwnień i dłużyzn, to w tym języku mógłbym nie tylko napisać "torę" o Wiedźminie, do której modliliby się w przyszłości neoewangelicy, którzy by to gdzieś wygrzebali w wykopaliskach po starym śmietniku, ale gwarantuję, że byłbym w stanie zakodować w tekście całą uniwersalną maszynę Turinga. No ale chyba z tego powodu, nie zacznie się Pan do mnie modlić i oskarżać o romans z samym Bogiem, isn't it?
Dark Regis
Proszę bardzo: Schudrich: youtube.com "Wielka czwórka": wiadomosci.wp.pl Bąkiewicz o marksistach na uczelniach konserwowanych przez PIS i Gowina: youtube.com "Można powiedzieć dwie Polski, ale z czego to wynika. Mieliśmy ten protest na Uniwersytecie Warszawskim i to mi się gdzieś łączy. To że ci ludzie, ci studenci z UW. Nie wszyscy studenci, to też warto podkreślić. To oczywiście jest nieformalna grupa studenckiego komitetu antyfaszystowskiego, czyli właściwie Antifa, która ma wpływy na uniwersytecie i takie dość jednoznaczne poparcie władz uczelni. mam nadzieję, że słyszy nas też pan minister Gowin, który tak naprawdę nie robi nic w tym kierunku, żeby oczyścić uczelnie z tych, nawet nie postkomunistów, bo to są nowe kadry, nowi marksiści. Ludzie którzy tak jak widzieliśmy wchodzili na teren uniwersytetu i śpiewali... międzynarodówkę. Po rosyjsku i to o czymś świadczy. To jest właśnie oderwanie się od tożsamości polskiej. (...) - Całe uniwersytety są przerośnięte takimi profesorami, takimi wykładowcami, którzy te idee marksizmu mają głęboko w sobie zakorzenione. Tutaj Krzysztof Karoń przychodzi z pomocą i warto posłuchać jak to wygląda (...) Jeśli nie podejmiemy dzisiaj prawdziwej pracy nad naszą Ojczyzną, za kilka lat możemy się przestać śmiać, tak jak dzisiaj wielu Polaków się śmieje z zachodu czy ze Skandynawii, o to że tak niewyobrażalne procesy, takie czy moralne czy społeczne tam pozachodziły. Takie zezwierzęcenie wręcz, to jeśli tego nie zaczniemy robić i nie zaczniemy aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym i politycznym, to możemy sobie przygotować dosyć słaby los. A katolicy, którzy dzisiaj siedzą tak cichutko i tak wydają się wszystko tolerować będą sprowadzeni tak jak na zachodzie do podziemi do piwnic. Będziemy się musieli ukrywać z własną religią. Bo po prostu tak będzie prawo skonstruowane, że nie będzie nam pozwalało na to, żeby w taki sposób uczestniczyć w życiu społecznym, będąc katolikiem świadomym" - właśnie tego dotyczą te rozmowy J.K. i stąd pomysł delegalizacji ONR przez PIS.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Boże chroń Polskę ! 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
No właśnie - szkoda. W hebrajskim nie ma cyfr. Literom przypisywano wartości liczbowe i w ten sposób szyfrowano teksty. To  przynajmniej pamiętam z wykładów  Ś.P. doc.  J. Kosseckiego z historii cywilizacji. . Pozdrawiam ro z m.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Nie mam bladego pojęcia z kim JK przebywa !  Wiem natomiast jedno - wszystkie bezpodstawne  roszczenia w stosunku do Polski są  spłacane i bedą  spłacane łącznie z odsetkami i odsetkami od odsetek. I powiem więcej --- mądrzejszy zawsze na głupszym żeruje. Aż przykro na to patrzeć. Taka widać karma. Pozdrawiam ro z m.
Dark Regis
Kiedyś czytałem świetną angielską stronę WWW, która traktowała z perspektywy historycznej właśnie te sprawy. Była tam opisana gnoza, tarot, kabała, masoneria, alchemia i te sprawy. Szukałem dziś jej, ale bez skutku. Może już nie istnieć. Szkoda.
Dark Regis
No ale ja dostrzegam różnicę. Chabad Lubawicz jest bodaj jedyną dynastią Chasydów, która uznaje Izrael. Podobnie jest z nowojorskimi tradycjonalistami, których reprezentuje tu Schudrich i z BB. Ponieważ J.K. przebywa jedynie w otoczeniu tych trzech odłamów, to znaczy, że też popiera Izrael i ich roszczenia?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Żydzi szyfrowali często  teksty -  sposób ich szyfrowania to tzw. gematria hebrajska. Literalne ich odczytywanie ( bez znajomości gematrii )  dawało stek bzdur. Pozdrawiam ro z m.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
A może byśmy się powołali ustami "polskich" rabinów, na to "prawo" w aferze z roszczeniami o kamienice, bo przecież dziś sami jesteśmy biedni i na dorobku? Ależ oni doskonale o tym wiedzą ! Są Żydzi ortodoksyjni - wyznawcy judaizmu ( którzy np nie uznają Izraela )  i  z nimi nie ma problemu. Problem jest z syjonistami, którzy tworzą te wszystkie organizacje przemysłu holocaustu i cały ten judaizm ( , torę, talmud, misznę i gemarę ) traktują stricte instrumentalnie. Wydaje sie, że autor powyższego blogu nie dostrzega tej różnicy. Żydzi są różni tak jak  i Polacy. Pozdrawiam ro z m.
Dark Regis
"Badanie" Tory dokonywało się najprawdopodobniej (bo ja osobiście nie widziałem ;) w podobny sposób, jak dziś dokonuje się wróżenia z kart Tarota. Tradycja ta przetrwała, choć talmudyczni żydzi chcieliby pewnie o niej zapomnieć, poprzez "goi podglądaczy" z masonerii oraz "odszczepieńców" chasydzkich. Nawet w marksistowskim dialektyzmie zapewne drzemie jakiś pierwiastek judaistycznego sposobu "dialogu z Bogiem". Stąd właśnie te wszystkie sprzeczności w "prawie" i interpretacjach i to całe "na dwoje babka wróżyła". "Prawo" jednak nie jest tym, co my uważamy za prawo. To nie jest nawet określenie stricte dla 10 przykazań, jak uważają przygłupi protestanci. Ich "prawo" to po prostu Tora. Tora, to instrukcja jak być dobrym żydem. Jeśli tam jest napisane, że jakiś furiat cały dzień ganiał z oślą szczęką i zabijał niewiernych aż się spocił, to w "prawie" można się spodziewać jakiegoś paragrafu w brzmieniu "jak zabijesz goja, to jego żona i dzieci mają ci podać wody dla ochłody". No może nie dosłownie, ale im dłużej się te banialuki czyta, tym bardziej takie wrażenie się ostaje. Zresztą o czym tu dyskutujemy. Wystarczy popatrzeć tylko, co za brednie tam nawyczytywał arabski znawca "prawa" Mahomet i co z tego sklecił.
Dark Regis
Ciepło, ciepło. Myślał Pan, że słowo dintojra (sąd Księgi; Din - sąd, Tojra - Tora, księga, czyli Prawo), to się sama do języka złodziejskiego i przestępczego slangu w dawnej Polsce dostało? pl.wikipedia.org jhi.pl "(jid. dintojre, od hebr. din Tora = dosł.: sąd [według] Tory) – określenie sądu rozsądzającego sprawy, zanim strony staną przed be(j)t dinem; w praktyce do okresu oświecenia na Zachodzie (haskala), a w Europie Środk. i Wsch. (w tym w Polsce) do czasu Holokaustu – rodzaj sądu polubownego. Jego funkcjonowanie opierało się na talmudycznej zasadzie wyższości prawa moralnego (hebr. lifnim mi-szurat ha-din = dosł.: wewnątrz granic prawa). Zobowiązuje ona człowieka do rezygnacji z dochodzenia swych praw poprzez proces sądowy (zwł. w sprawach o odszkodowanie itp.), jeśli druga strona jest słaba ekonomicznie. Zasada ta została wywiedziona z wersu z biblijnej Księgi Wyjścia (23,3): „A także w procesie nie miej względów dla bogatych”. Znaczenie polubownego rozsądzania spraw cywilnych umacniała też zasada chil(l)ul ha-Szem, w zastosowaniu do której uważano za niesłuszne szukanie sprawiedliwości przed nieżydowskim sądem. Sprawować d., czyli rozsądzać zgodnie z Torą mógł człowiek cieszący się zaufaniem obu stron oraz mający renomę znawcy Prawa. Z zasady był to rabin, lecz niekoniecznie daj(j)an, ale również rabin pokątny." A może byśmy się powołali ustami "polskich" rabinów, na to "prawo" w aferze z roszczeniami o kamienice, bo przecież dziś sami jesteśmy biedni i na dorobku?
spike
to mozna przyrównać do kodeksu gangsterskiego z elementami "mojej walki"
xena2012
Żeby tylko prezydent.......Minister Gliński proponuje zbudowac kolejne muzeum-Getta Warszawskiego jako symbol naszej wspólnej 800-letniej miłosci.To w końcu ile lat tej miłosci i wspólnej historii? Bo prezydent podaje cyfrę 1050. 
W konkluzji: jak najdalej od tego... , a już na pewno nie pozwolić na masowe osiedlanie się na ziemiach polskich. Zastanawiam się co prezydent w nich widzi takiego przyszłościowego dla Polski?
Do wpisu: I znów ten ING, i znów ten M. Kondrat… z powietrzem w tle...
Data Autor
krzysztofjaw
Znam historię tego Józefa. AK winna go po prostu zlikwidować i tyle. Była miłosierna i tylko infamia... Pozdrawiam
krzysztofjaw
To jest tajemnica poliszynela. Ale z córeczką Turnaua niedawno wziął ślub... to takie talmudyczne... Pozdrawiam
krzysztofjaw
Dobre :) Pozdrawiam
krzysztofjaw
Witam, Ja wtedy byłem jeszcze na studiach ekonomicznych. Miałem nawet zainwestować w Bank Śląski. Nie zainwestowałem i nie żałuję. Wtedy to był jeden z największych przekrętów. Koszmarnie wywindowano cenę akcji Banku.... Ludzie zaczęli kupować hurtowo... i nagle bęc... bessa w ciągu kilku dni zredukowała akcje niemal o 80%. Moi niektórzy koledzy na studiach stracili wszystko. A zarobili... szefowie banku oraz ich kumple.  Pozdrawiam P.S. A przekręt ze stałym kursem dolara za L. Balcewrowicza. Ile to wypompowano z Polski pięniędzy. Tak naprawdę to był - oprócz prywatyzacji - jedno z działań, króre winny być określane zdradą stanu.
Czesław2
Dobre, nie słyszałem o tym. Sądzę, że największą nieosądzoną aferą w PRL i PRL-bis byl fakt, że ludzie jeszcze mieli za co wegetować.
Dark Regis
Już niedługo się okaże, że największą aferą była afera fryzjerska w PRL. Chodziło o to, że fryzjerzy skupowali agrest, golili i sprzedawali jako winogrona.
Wielka jest siła tradycji rodzinnej. Oj wielka: pl.wikipedia.org
xena2012
Kondrat zapewne pije produkowane przez siebie ,,mamroty'' stąd kretyńskie wypowiedzi.
„Czy my Żydzi mamy ze sobą coś wspólnego? Nie widać?! Bo to powietrze”. Można by tu jeszcze dodać, że Żydzi dlatego mają duże nosy, bo powietrze jest za darmo. (b. stare)
Czesław2
Ciekawym, czy jeszcze ktoś pamięta przekręt z dopuszczeniem do handlu na giełdzie akcji Banku Śląskiego, ale tylko wybranych . Reszta drobnych akcjonariuszy została z ręką w nocniku. Tak zaczynał się w Polsce wolny rynek dla UW.
Do wpisu: Żołnierze Niezłomni i jedni z ich wrogów!
Data Autor
krzysztofjaw
Napisałem o wierchuszce wprowadzającej komunizm w Polsce, ale przecież Żołnierze Niezłomni tak naprawdę walczyli z bojówkami komunistycznymi opierającymi się na: żołnierzach Gwardii Ludowej/Armii Ludowej (bojówka PPR), później na KBW (Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego), partyzantce sowieckiej (SMIERSZ/NKWD) i róznych samozwańczych bojówek opartych na kryminalistach.  Z tymi wszystkimi grupami walczyli Żołnierze Niezłomni. Wśród tych bojówek zdarzały się też takie, które składały się z samych komunistycznych lub przestępczych Żydów lub Żydzi stanowili bardzo ważny liczebnie udział. Wspomnę tu jedynie (choć jeszcze o tym będę pisał) np. o takiej ohydnej morderczej, żydowskiej jednostce jak Zygmunt Bauman, który nawet chwalił się, iż był w oddziałach KBW i nosił "nagana". Zresztą komunistyczne oddziały mające w swoich szeregach Żydów były najbardziej okrutne wobec Polaków. Podobnie okrutne były oddziały stworzone przez zwykłych kryminalistów i były one tolerowane przez władze komunistyczne wtedy, gdy mordowali lub plądrowali polskie wsie lub polskie rodziny. Te wszystkie komunistyczne bojówki nie tylko walczyły z Żołnierzami Niezłomnymi, ale niszczyli i rabowali całe polskie wsie, mordowali chłopów, mieszczan i niemal każdego Polaka, który wykazywał się jakimkolwiek patriotyzmem.  Żołnierze Wyklęci niejednokrotnie byli jedynymi obrońcami tych Polaków, chronili całe wsie i pomagali chłopom, bronili ich.  O tych faktach też się nie pisze... A przecież celem ludobójstwa komunistów na Polakach nie były tylko oddziały zbrojne Żołnierzy Wyklętych, ale wszyscy Polacy sprzeciwiający się komunie i wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób to akcentowali i także pomagali polskim bohaterom.