Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czas naprawy.
Data Autor
Jabe
Nie potrafię uzasadnić, że głupota nie po­płaca.
mjk1
A potrafisz uzasadnić Dżabe, czy znowu nie dasz rady?
mjk1
Nie gniewaj się Kudła, ale przypominasz mi ZMS-owca z epoki Jaruzelskiego i takie też masz poglądy. To nie jest projekt naprawy państwa, to lista represyjnych fantazji oderwanych od rzeczywistości i prawa. Wzywasz do powołania zarządców komisarycznych w „mafijnych miastach”, do zsyłania ludzi do „skansenów” za orientację lub przeszłość zawodową, do delegalizacji partii i mediów za poglądy, to nie reforma, to autorytarny zamach na wolność i konstytucję. Co więcej: chcesz wypowiedzenia unijnych traktatów, ograniczenia wolności słowa, wydalania ludzi za poglądy lub pochodzenie. To nie są postulaty polityczne, to prawna i moralna anarchia ubrana w narodowe hasła. Piszesz, że liczysz na „rozliczenie obecnie rządzącej bandy”, ale sam nie widzisz, że 35 lat III RP to nie był układ jednych przeciwko drugim, ale wzajemna wymiana elit pasożytujących na państwie. I PiS, i KO, i postkomuniści, wszyscy karmili się tym samym systemem. Dlatego żaden z nich nie oczyści państwa, bo sam jest jego częścią. Nie chodzi dziś o zemstę, ideologiczną czystkę czy tworzenie rezerwatów dla „innych”. Chodzi o napisanie nowych zasad gry, uczciwych, prostych, bez świętych krów i bez wrogów ludu. A to da się zrobić tylko z poziomu suwerena, nie z pozycji pałki. Jeśli ktoś Ci obiecuje, że załatwi to przez przemoc, wypędzenia, zamykanie mediów i nagonki, to kłamie. I szykuje Ci kraj gorszy niż ten, który rzekomo chce naprawić. Chcesz prawdziwej reformy? To wspólnie rozmontujmy system dłużny, zależność od międzynarodowych korporacji, fikcyjną demokrację opartą na kartelach partyjnych i rozbiór ideowy państwa między Kościół a antyklerykalną wendetę. Ale nie kosztem wolności, prawa i człowieczeństwa. Bo Polska, którą budujemy, musi być sprawiedliwa, nie święta, nie „czysta”, nie ideologicznie sterylna, tylko sprawiedliwa i wolna.
Jabe
Przydałaby się też kropla oleju w głowie.
mjk1
To bardzo trafne i ważne pytanie Es: kto miałby społeczne zaufanie i legitymację moralną, by poprowadzić pracę nad głęboką reformą państwa? I choć dziś nie istnieje żadna oficjalna lista ani żaden „komitet odbudowy Rzeczypospolitej”, to są osoby, które przez ostatnie lata zdobyły autorytet niezależny od układów partyjnych, poprzez swoją konsekwencję, działalność obywatelską i niezależne myślenie. Nie chodzi tylko o zawodowych polityków, komentatorów czy medialnych liderów opinii. Chodzi o ludzi spoza systemu, którzy zachowali integralność i zyskali zaufanie tych, którzy mają dość fałszywej alternatywy między jedną a drugą stroną tego samego, zużytego układu. W tym kontekście warto wskazać trzy osoby, których dorobek i postawa czynią z nich naturalnych kandydatów do współtworzenia zespołu przygotowującego plan naprawy państwa: Michał Woś – aktywny społecznie i intelektualnie, od lat konsekwentnie diagnozuje mechanizmy upadku instytucji państwa, z naciskiem na geopolitykę, kulturę i suwerenność. Nie idzie na kompromisy z żadnym z istniejących bloków politycznych. Paulina Matysiak – jedna z najbardziej rzetelnych i odważnych postaci nowego pokolenia, łącząca świadomość obywatelską z empatią społeczną. Jej działalność pokazuje, że można być jednoznacznym bez agresji i niezależnym bez izolacji. Grzegorz Płaczek – znany ze stanowczej postawy wobec nadużyć instytucji państwowych, zwłaszcza w ostatnich latach. Dla wielu symbol odwagi cywilnej, który nie ucieka od odpowiedzialności za słowa i czyny. To oczywiście nie jest zamknięta lista, ale przykład kierunku, w którym warto patrzeć: osoby z kręgosłupem moralnym, nieposzlakowaną opinią i niezależnym dorobkiem. Takich ludzi jest w Polsce więcej, wśród lekarzy, prawników, przedsiębiorców, nauczycieli czy rolników. To nie oni muszą się zgłaszać, to społeczeństwo musi stworzyć przestrzeń, w której ich głos zostanie zaproszony do stołu. Podsumowując: nie szukajmy przywódcy z plakatu, który „pociągnie za sobą tłumy”, ale ludzi, którzy zainicjują proces pisania nowego kontraktu społecznego. Taki zespół nie musi mieć legitymacji partyjnej, wystarczy, że będzie miał społeczne zaufanie i gotowość do działania poza logiką obecnego układu. A to właśnie reprezentują Matysiak, Woś i Płaczek i wielu podobnych, których dopiero trzeba usłyszeć.
Jabe
Po ośmiu latach mogą się po­chwalić słu­żeniem obcym narodom i za­mordyzmem pan­demicznym. Czymś jeszcze?
mjk1
Dziękuję za ten głos Droga Aniu, to ważna uwaga, która dotyka jednej z najbardziej wrażliwych sfer w debacie publicznej: relacji państwo–Kościół i rozumienia świeckości jako zasady ustrojowej. Rzeczywiście, zmiany takie jak usunięcie imion świętych czy błogosławionych z nazw instytucji publicznych mogą budzić kontrowersje, nie tyle prawne, ile symboliczne. Dlatego warto oddzielić tu trzy różne płaszczyzny. 1. Neutralność świecka nie oznacza walki z religią Państwo świeckie to nie państwo ateistyczne, ale neutralne światopoglądowo. Nie faworyzuje żadnej religii ani jej nie zwalcza. To oznacza, że urzędy, szkoły czy instytucje publiczne nie powinny być nośnikami religijnego przekazu, nawet jeśli większość obywateli wyznaje jedną wiarę. Nie chodzi o usuwanie religii z przestrzeni społecznej, tylko o oddzielenie jej od struktur państwowych, które służą wszystkim obywatelom, także niewierzącym czy wyznawcom innych religii. 2. Symbole i patronaty mają znaczenie, ale nie powinny być narzędziem dominacji Nadanie szpitalowi czy szkole imienia świętego to zawsze akt interpretacyjny. Jeśli decyzja taka była podjęta w sposób niekonsultowany, narzucający określoną tożsamość religijną, to zmiana może być postrzegana jako przywrócenie neutralności, nie jako zemsta, ale jako korekta. Oczywiście forma i intencja są tu kluczowe: jeśli działaniom brakuje dialogu i wrażliwości, łatwo o wrażenie rewanżu. Ale sam fakt rozdzielania sfery publicznej od religijnej nie musi oznaczać wojny z Kościołem. 3. Relacje państwo–Kościół wymagają nowego zdefiniowania, nie w celu niszczenia, lecz porządkowania Konkordat, ulgi podatkowe, finansowanie katechezy, funkcjonowanie funduszu kościelnego, obecność duchownych w instytucjach publicznych, to wszystko elementy, które wymagają przeglądu i aktualizacji. Nie dlatego, że Kościół należy „usunąć”, ale dlatego, że społeczeństwo się zmieniło, a konstytucyjna zasada bezstronności światopoglądowej państwa pozostaje zbyt często martwa. Przykład muzeum w Toruniu pokazuje inną stronę tego napięcia: jeśli instytucja publiczna (finansowana przez państwo) pełni rolę misyjną, ideologiczną lub partyjną, powinna być rozliczana z tej funkcji, niezależnie od tego, kto ją utworzył. Nie chodzi o zaprzeczanie wartościom, które reprezentuje, ale o pytanie: czy realizuje misję publiczną, czy partykularną? Podsumowując: świeckość państwa to warunek sprawiedliwości instytucjonalnej, nie akt niechęci wobec religii. Jeśli rozdział państwa i Kościoła ma być uczciwy, musi obejmować także język, symbole, finansowanie i wpływy instytucjonalne, a nie tylko deklaracje. Ważne, by te zmiany nie były prowadzone w duchu odwetu, ale porządkowania. I warto o tym rozmawiać, bez oburzenia i bez uproszczeń. W dzisiejszym wpisie umieściłem ogólny zarys reformy. Każdy z rozdziałów omówię bardziej szczegółowo w dalszych wpisach. Ten poświęcony rozdziałowi kościoła od państwa też. Wtedy zapraszam do dyskusji. 
sake2020
Każdy czas jest tu dobry.
Jabe
Czemu mieliby to zrobić tym razem?
keram
Jeszcze raz zagłosuję na PIS, z nadzieją, że: - przeprowadzą dogłębną reformę sądownictwa - rozliczą w 100% obecnie rządzącą bandę - zdelegalizują postkomunistyczne partie polityczne i zlikwidują antypolskie media (onet, TVN, GW) - wprowadzą zarządy komisaryczne w dużych, mafijnych miastach - obniżą renty dla eSBeków do śr. Krajowej i zarządzą zwrot nadpłaconych świadczeń - wypowiedzą pakty szkodliwe dla Polski lub zawieszą członkostwo Polski w UE - wydalą z kraju antypolskich zdrajców innych nacji - ........  
keram
Naprawę stolicy trzeba zacząć od powołania zarządcy komisarycznego, oraz zbudowania specjalnego ośrodka - rezerwatu i tam umieścić wszystkich eSBeków ! Może też przydałby się skansen dla zboczeńców !
Es
Tak. Ciągle jednak zastanawiam się i od lat zadaję pytania o zestaw nazwisk, które mogłyby otrzymać społeczną akceptację i zgodę na opracowanie tego scenariusza
VivaPalestina
sake3 "Jestem,jestem i zgrabna i ponęntna, ale szukam adoratora nie z tej ziemi." ŁoMateczko. To jakby o mnie piszesz. Zakładam z góry, że nie kłamiesz (że jesteś zgrabna i ponętna) i oświadczam, że jestem brzydal i niezgrabny. Nic na to nie poradzę ale przynajmniej nie będziesz rozczarowana jak się już spotkamy (fizycznie). "Może jako Wodnik" Chyba Wodnica... Mam doświadczenie z pewną Wodnicą (24 lata i 3 dzieciaki). Z inną też jakoś sobie poradzę. Jakby co. "Może jako Wodnik właśnie w gwiazdozbiorze Wodnika wypatrzę jesienią nieuzbrojonym okiem swoją szansę? " U mnie właśnie kończy się lato i można popatrzeć nieuzbrojonym okiem w ciemność. Z tęsknotą myśląc o słońcu.
sake2020
@mjk1......Analiza bardzo trafna ,szczegółowa ,nie ma więc co dopisywać. Poprzestanę na pytaniu dotyczącym instytucji świeckich a tym samym  i stosunku do Kościoła..Świeckie instytucje-urzędy, zakłady powinny być pozbawione bez języka i symboliki jednej religii Państwo neutralne to takie które nie staje po jednej stronie i poza prawem. Czyli reforma stosunków Państwo-Kosciół ?Podam przykład już wdrażany przez min.Kierwińskiego.MSWiA opublikowało 31-01-2025 dokument  w Dzienniku Urzędowym zmieniającym nazwę placówki------Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej-Sanatorium Uzdrowiskowe MSWiA w Krynicy Zdroju im.bł. Karoliny Kózkówny na tożsamą ale już bez nazwiska tej błogosławionej. W czym ta ,,reforma'' ma pomóc Polsce ,czy poprzednia nazwa naruszała prawo? Idąc tym tropem min.Edukacji każe usunąć patronat JPII na szkołami co pewno polepszy nauczanie, a minister zdrowia zdejmie papieża z nazwy szpitali?W czym to ulepszy odbudowę Polski, bo tylko świadczy o mściwości i nieustępliwości w niszczeniu Kościoła. Dąży się do likwidacji Muzeum ,,Pamięć i Tożsamość'' w Toruniu tylko dlatego,że ono utrwala pamięć o Polakach ratujących Żydów i że duchowny redemptorysta i wierni go utworzyli. a JPII jest jego patronem. W jaki sposób takie działania mają podnieść  świeckość Polski w temacie który pan też podniósł we wpisie? Nie mamy innych palących spraw do przegadania, zrealizowania ,chyba że trzeba te palące sprawy przykryć ?   
sake2020
@VivaPalestina.....Jestem,jestem i zgrabna i ponęntna, ale szukam adoratora nie z tej ziemi. Pozostaje mi wycieczka w kosmos. .Może jako Wodnik właśnie w gwiazdozbiorze Wodnika wypatrzę jesienią nieuzbrojonym okiem swoją szansę? 
Tezeusz
#Rus gówno Zerzniesz kota pewno Persa a ja myslałem że tylko osranego putlerka jest dla ciebie miłością życia, jak  to się można pomylić.  A masz czym cioto.
VivaPalestina
sake3 (Anulu moja ulubiona) ".W tym samym czasie kiedy pan stęskniony o mnie pytał ja pracowicie na blogu pana @mjk1 ,,Polska to Polska'' skrobałam komentarz do obu panów? Traktuj mnie odrębnie i indywidualnie. Nie znoszę konkurentów. Jestem tobą zafascynowany i jak znowu w przyszłości przybędę do Polski to życzył bym sobie spotkać Cię. (może być w wielogwiazdkowym hotelu albo w namiocie jednoosobowym, sama wybieraj) Weź kotkę, kocham zwierzaki :) A co do Marysi Zacharowej to jestem nią zafascynowany. Zgrabna i ponętna dziewoja. Wiekiem nawet mi pasuje. Miałem kiedyś szczęście z nią obcować. Poza tym rozgarnięta i wygadana. Ty też jesteś zgrabna i ponętna?
Tezeusz
@Rus gówno To twoi koledzy z NEonka pisali że jesteś żydowsko kacapskim agentem. Widocznie wiedzieli co pisali. A ja dodam chamem rusofilem i mamy całość , nie napisałem cytuję twoje słowa  żeś : " sprzedajna kurwa" Hahahaha
VivaPalestina
TW Tezeusz Kapuś No. Twoi rodzice byli kapusiami, to oczywiste. Od kogo się najwięcej nauczyłeś? Od tate, który ciągle przesiadywał "pod sklepem" i żebrał na brynde czy na mame co dawała doopy za dychę?
sake2020
@VivaPalestina.....W tym samym czasie kiedy pan stęskniony o mnie pytał ja pracowicie na blogu pana @mjk1 ,,Polska to Polska'' skrobałam komentarz do obu panów. To trudna sztuka zważywszy surowość waszych dotychczasowych ocen. Dalej pan zakochany w Marii Zacharowej z Telewizji Rassija?
Tezeusz
@Rus.gówno Jak sam piszesz Izrael  to twój dom rodzinny i to same " kurwy". To się nie pluj kapucho z NEon24 osrany rusofilku skurwielku poliż dupsko putlerka to będziesz miał dobrze.
Do wpisu: „Polska to Polska”?
Data Autor
mjk1
Wspólnotę buduje uczciwość, odpowiedzialność i praca na wspólne dobro, niezależnie od wiary. Polska nie jest ani własnością katolików, ani ateistów, ani lewicy, ani prawicy. Jest wspólna. Jeśli ktoś dzieli ludzi na „naszych” i „obcych” na podstawie poglądów czy przekonań religijnych, to nie buduje wspólnoty, tylko ją rozbija. I jeszcze jedno Kudła: nikt nie ma monopolu na polskość. Ani biskup, ani generał, ani działacz partyjny. ZMS-owiec z poprzedniej epoki też.
keram
  To Kościół w Polsce buduje polską wspólnotę ! PIS ma tutaj niewielkie osiągnięcia.  Ateiści zaś oraz chrześcijańscy kłamcy i oszuści o poglądach lewackich nie należą do naszej wspólmoty !!!  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1 Trudno dziś mówić o cywilizacji zachodniej. Niewiele z niej pozostało. Dążenie do niej to strata czasu. Nie podoba mi się bez alternatywna polityka albo, albo. Albo zachod, albo Rosja. To typowy blad polskiego polinteligenta.
mjk1
Proszę się nie obrażać Droga Aniu, to nie była napaść, raczej ognista wymiana poglądów przy herbatce z zielem zdrowego rozsądku. Jeśli ktokolwiek tu przypomina smoka, to raczej z tych bardziej poetyckich i bajkowych. Doceniam Twoją odpowiedź. Trzeźwa, jak zawsze. Inteligentna, jak zwykle. Tylko znów, mam wrażenie, ślepa na kierunek, w którym podążasz. Tak, Europa się zmienia. I nie, nie wszystko mi się w tej zmianie podoba. Ale czy odpowiedzią ma być westchnienie za „Europą dawną”, mityczną, nieskazitelną, tą, do której tęskni „bogacąca się Ameryka”? Tęsknota to słaby kompas. A mit o dawnej Europie bywa niebezpiecznie blisko mitów o „złotym wieku”, który istniał głównie w pamięci zawiedzionych. Tak, wartości się przemieszczają. Ale może właśnie dlatego tak ważne jest, kto je niesie, w jakim duchu, i z jaką intencją. Kiedy Zachód błądzi, robi to głośno i na oczach wszystkich. Ale ma mechanizmy korekty: wolne media, społeczeństwo obywatelskie, sądy, protesty, krytykę. Na Wschodzie się nie błądzi, tam się idzie w jednym kierunku. Bo w innym nie wolno. Zgadzam się, że Polska teraz bywa parodią Zachodu. Ale to nie wina Zachodu, tylko tych, którzy próbują go symulować w formie, a zaprzeczają w treści. To nie Unia nam każe ignorować wyroki sądów czy szczekać na opozycję. To nasz własny teatr, wystawiany przez lokalnych aktorów z aspiracjami imperatora. I na koniec, nie, nie odtrąbiam zwycięstwa. Ja tylko gram w tę grę z takim samym uporem, z jakim Ty bronisz swojej pozycji. Różnica jest taka, że ja nie chcę Polski ani w „Europce”, ani w Eurazji. Chcę Polski jako świadomego członka wspólnoty, która, choć niedoskonała, przynajmniej stara się być lepsza. A nie tylko bardziej „nasza”. Zresztą, jak słusznie zauważyłaś – nawet w kosmosie zabierzemy nasze grzechy. Ale może warto zabrać też nasze wartości. Choćby te, które, jak wolność, praworządność i godność, naprawdę zaczęły się w Atenach, a nie na Żoliborzu. Ukłony od drugiego smoka.