Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polska ponad partyjnością (część II) – dyskusja, która mówi więcej niż setki artykułów
Data Autor
mjk1
Droga Alino, Drogi Ijonie,widzę, że Wasza „dyskusja” sprowadza się do wyświechtanych epitetów, żarcików na poziomie przedszkola i opowieści o „farmach trolli”. Problem tylko w tym, że ani jedno z Was nie podjęło choćby próby odniesienia się do treści mojego wpisu. Ani słowa o realnych problemach państwa, ani słowa o finansach, o zadłużeniu, o suwerenności pieniężnej, ani o tym, co można by zrobić inaczej. Zero konkretów, za to pełno pustych inwektyw.Powiem wprost – jeśli jedyne, co potraficie, to wymyślać, kto jest „trollem” i ile „bierze za wpis”, to znaczy, że nie macie nic do powiedzenia w sprawach, o których piszę. Bo żeby się odnieść do treści, trzeba je zrozumieć. A tu mam poważne wątpliwości, czy jesteście w stanie.Łatwo jest krzyczeć o „czapeczkach”, „farmach trolli” i obrażać innych. Trudniej napisać choć jedno zdanie analizy czy propozycji naprawy państwa. A skoro nie potraficie, to może lepiej przyznać się otwarcie, zamiast robić z siebie pośmiewisko, atakując tych, którzy próbują coś realnie zaproponować.
sake2020
@mkj1......,,Program to wizja z narzędziami wdrożenia,a tego nie przedstawił nikt z wymienionych''.....Uważam raczej,że nie tyle wizja a skrupulatnie opracowany konspekt z uwzględnieniem realiów i rozpatrzeniem ,,możliwości'' użycia narzędzi wdrożenia jest potrzebna. Program musi mieć odniesienie do aktualnego ustroju kraju a my nawet nie wiemy czy mamy demokrację walczącą, demokrację warczącą, republikę bananową,autorytaryzm czy idziemy żwawo w kierunku kolonii? Kto w takim razie ma przygotowywać te programy tym bardziej ze sens ma Polska ponad partyjnością? Wydaje mi się najważniejsze by teraz pytać po prostu i naciskać rządzących dlaczego mówiąc o repolonizacji postępują odwrotnie i ze szkodą dla Polski? Dlaczego kolejna niemiecka firma Siemens wygrywa przetarg na Koleje Dużych Prędkości skoro polski tabor jest dobrej jakości? Czy zwiększenie prędkości do 320lm/godz zamiast 250km/godz dające skrócenie czasu podróży o 15 min jest aż takim sukcesem? Omijanie wielu miast będzie wykluczeniem regionów a bilety znacznie droższe. Przyszłościowy program nie zastąpi presji na rząd by rezygnował z nieprzemyslanych i głupich decyzji i promowania obcych firm, które wypierają bardzo dobre ale polskie. Czas biegnie i niedługo w Polsce nic polskiego nie będzie łącznie z Polakami przerobionymi na Europejczyków..Teraz czas na niezgodę ,szeroką dyskusję i protesty za chwilę będzie za późno 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ AlinaTo nie dobra tak mówić 
Alina@Warszawa
To na tych farmach trolli mają takich tępych grafomanów? Ciekawe ile dostają za wpis? mjk1 chyba bidny, że tak często pisze.
Ijontichy
Już pisałem,że NB zostali skierowani "specjalni" z farm trolli ...czy to Brejzy,czy Giertycha czy innych szatanów spod czerwonej gwiazdy.Też obok @mjk jest @zbyszek i chyba@mrówka...@vivapalestina ćwiczy na s24.Zgłaszałem adminowi...woli mnie wsadzać do lochu,niż się zająć usuwaniem wrzutek. 
Alina@Warszawa
@mjk1   Napisali też dyskutanci, że Polska jest zniewolona przez mniejszość czapeczkową, a o tym problemie mjk1 jakby nie wiedział, nie rozumie, nie widzi, że mają i realizują antypolską politykę, wobec której pisanina i pomysły mjk1 na NB są grafomanią bez szans na realizację, bo ci, w których łapach jest Polska na pewno żadnych takich nie będą realizować. Kolejny idiotyczny wpis mjk1, oderwany od realiów.
Do wpisu: Gdy argumenty kończą się w pół drogi – kilka słów o spiskach, mesjaszach i śmiechu zamiast dyskusji
Data Autor
Hornblower
W lotnictwie bodajże powstało takie pojęcie jak "point of no return". Najlepiej to ilustruje przykład samolotu z lotniskowca, który po przekroczeniu tego punktu nie ma już wystarczającej ilości paliwa, by powrócić i wylądować bezpiecznie. Mam niestety wrażenie, że my, jako społeczeństwo, przekroczyliśmy ten punkt. Lata planowego ogłupiania przyniosły w końcu oczekiwane efekty. Damy radę zawrócić i bezpiecznie wylądować?
paparazzi
Przepraszam że miedzy wódkę a zakąskę i znowu proponujesz Okrągły Stół. Strzembosz już wyjaśnił. Ale pogadać, jak to na WSI mówią można a i w mieście rozmawiają.  
mjk1
Masz rację Hornblower, że w obecnym układzie trudno znaleźć wśród polityków, urzędników czy sędziów prawdziwych reformatorów – większość środowisk dba przede wszystkim o własne interesy. Ale czy to oznacza, że wszelka rozmowa o naprawie państwa nie ma sensu?Moim zdaniem właśnie dlatego, że „nikogo to nie obchodzi”, warto o tym rozmawiać i tworzyć alternatywne wizje. Historia pokazuje, że zmiana zwykle zaczyna się w małych kręgach ludzi, których na początku też „nikt nie słuchał”. To, co dziś wygląda na niszową dyskusję, jutro może stać się mainstreamem, pod warunkiem, że znajdzie się wystarczająco wielu, którzy nie tylko krytykują, ale też konsekwentnie budują inne podejście.Możesz mieć rację, że cały system przypomina bantustan, ale jeśli całkiem przestaniemy o tym rozmawiać, to zostaje nam już tylko bierne pogodzenie się z tym stanem. A to oznacza oddanie pola tym, którzy żyją z jego patologii.
paparazzi
Drogi mjk1 , jeśli od lat "konsekwentnie piszesz o naprawie państwa" to dowód że to nie działa .Usilnie chcesz przeprowadzać coś co nie da rady w tym systemie korupcyjnym. W Polsce tak usadowiono "wadze" że robią co chcą bazując na dawnych WSI, SB UB i innych przebieraniecow. Dekrety kolego! Bo już za daleko zaszło. Czy sie odważy Prezydent, to zobaczymy.
Hornblower
Moi mili, ochłońcie troszeczkę. Spieracie się, obrażając niestety wzajemnie, o kwestie, które w zasadzie nikogo w tym kraju nie interesują. Bo też kogo i dlaczego miała by interesować kwestia naprawy naszego bantustanu? Polityków, walczących o władzę, możliwość ustawienia siebie i rodzin, i oczywiście o nieograniczony dostęp do publicznej kasy? A może dziesiątki tysięcy niepotrzebnych, nienadających się do innej pracy, za to dobrze zarabiających urzędników, w setkach niepotrzebnych urzędów, pracowicie utrudniających życie obywatelom? A może awangardą naprawiaczy państwa zostanie niewydolny, skorumpowany i bezkarny tzw. wymiar sprawiedliwości? Na przykład walne zgromadzenie członków Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia podejmie działania oczyszczające najpierw swoje środowisko, a potem, wykorzystując wiedzę i potencjał swoich najlepszych synów (i córek, rzecz jasna), opracuje reformę prawa i państwa?Może samorządowcy? A może obywatele wybiorą w końcu sensownych polityków i zmuszą ich do realizacji obietnic wyborczych? No wolne żarty. Możemy tu sobie wspólnie stworzyć najlepszy i najambitniejszy plan naprawy naszego bantustanu. Albo i dwa. Albo pięć. Problem w tym, że poza garstką ludzi, nikogo to nie obchodzi.
mjk1
Dla Aliny.W zasadzie nie miałem odpowiadać, ale skoro sama postanowiłaś "na grabie nadepnąć", więc wypada to wykorzystać.Co takiego zrobiłaś? Jak zwykle odkryłaś Amerykę w konserwach i wkleiłaś artykuł o Art-B, który brzmi bardziej jak scenariusz do filmu sensacyjnego klasy B niż opis mechanizmu finansowego. Autor tego tekstu najwyraźniej wierzy, że Bagsik i Gąsiorowski, niczym mityczni Prometeusze, wymyślili „oscylator ekonomiczny”, zatrudniając zastępy genialnych profesorów z polskich uczelni. Ba, według legendy ich ludzie latali jeszcze helikopterami z czekami, jak w jakiejś kreskówce o superbohaterach bankowości.Tymczasem prawda jest dużo mniej romantyczna: tzw. oscylator to nic innego jak sprytne wykorzystanie opóźnień w przepływach bankowych, czyli mechanizm znany na świecie od XIX- tego wieku (w USA funkcjonował pod nazwą check kiting). Nie był to żaden cud polskiej myśli ekonomicznej, tylko kopanie leżącego – w tym przypadku przestarzałego systemu bankowego na początku lat 90.Opowieści o profesorach z Akademii Ekonomicznej, którzy ponoć wymyślili magiczny algorytm mnożenia pieniędzy, są równie wiarygodne jak bajki o złotej rybce. Żaden „oscylator” nie był genialnym wynalazkiem, to zwykła luka systemowa, którą można było zauważyć bez doktoratu z ekonomii.Więc zamiast wierzyć w helikoptery pełne czeków i profesorów-czarodziejów, warto zachować trzeźwy umysł. Bo jeśli Twoje źródła Alinko podają takie rewelacje, to widać, że czerpiesz z działu „fantastyka ekonomiczna”, a nie z rzetelnej historii gospodarczej.Masz więcej takich rewelacji, śmiało wklejaj. Ja postaram się z tego zrobić niezły kabaret.Pozdrawiam słodziutko.
sake2020
@Rolnik z mazur.....Napisać program to faktycznie drobiazg,ale majstersztykiem jest te programy tak naginać by na koniec stwierdzić ,że ,,osiągnięto'' porozumienie. Tak mamy w KOalicji Obywatelskiej gdzie w wyniku serii rozmów stopniowo dochodzi się do zbliżenia punktów. Przykładowo rozmowy koalicyjnego konserwatysty Kosiniaka-Kamysza z paniusią Kotulą w sprawie aborcji i małżeństw jednopłciowych już są na końcowym etapie choć podejrzewam,że to Tusk zadecyduje a nie żadne rozmowy. Skoro więc programy można zmienić jak w kalejdoskopie to cóż dopiero mówić o finansach?
Alina@Warszawa
Tu też ciekawostki poza medialne: "Artyści biznesu, czyli afera Art B"  mycompanypolska.pl 
Ijontichy
Alina ci kazała spadać...no ta powiem...get lost!
mjk1
Albo reprezentanci obcych interesów?
mjk1
Drogi Ijonie „demaskatorze”.Twoja twórczość przypomina bardziej szkolne rymowanki niż poważny argument. Rozumiem, że łatwiej jest wymyślić akronim niż zmierzyć się z treścią moich wpisów, ale nie udawajmy, że to coś więcej niż tania próba ośmieszenia.Po pierwsze – nie jestem żadnym „wrzutem”, tylko człowiekiem, który od lat konsekwentnie pisze o naprawie państwa i broni własnych tez merytorycznie. Kto ma odrobinę cierpliwości, może prześledzić setki moich tekstów i komentarzy – tam są analizy, argumenty, propozycje. Ty zamiast tego tworzysz bajeczki o „socjotechnice”.Po drugie – jeśli twierdzisz, że „robię zasięgi dla kasy”, pokaż dowody. Na jakiej podstawie snujesz takie insynuacje? Jeśli twoje „dowody” ograniczają się do akronimu D-U-P-A, to gratuluję – więcej mówi to o tobie niż o mnie.Po trzecie – zarzut, że „rozwalam portale”, jest po prostu śmieszny. Gdybyś uważnie czytał, zobaczyłbyś, że właśnie proponuję dyskusję ponadpartyjną, szukanie realnych rozwiązań i krytyczne myślenie. To najwyraźniej boli tych, którzy wolą wrzask i memy zamiast treści.Podsumowując – jeśli chcesz mnie krytykować, rób to poważnie:wyłap błędy w mojej argumentacji,wskaż słabe punkty w moich tezach,zaproponuj alternatywę.Dopóki jednak twoim „argumentem” jest akronim na poziomie podstawówki, nie jesteś partnerem do rozmowy, tylko kimś, kto próbuje zakrzyczeć rzeczy, których nie rozumie.
Alina@Warszawa
@mjk1   SPADAJ! Ta sama firma? naszeblogi.pl Na to wygląda.
mjk1
Przeczytaj uważnie Alino, bo nie mam zamiaru znów tracić czasu na przepychanki ad personam. Twoja wersja historii jest gęsta od domysłów, insynuacji i odwołań do „sensacji”, które mają przykryć jedną zasadniczą słabość: brak faktów i programów. Oto krótko i bez sentymentu.Jeśli masz dowody — pokaż je.Piszesz o „Mosadzie” i o tym, że ktoś „kupował” wybory za 3 mln dolarów. To poważne zarzuty. Jeśli powołujesz się na artykuł, to cytuj go dokładnie: kto powiedział co, kiedy i na jakiej podstawie? Bez źródeł zostaje ci plotka, a plotka to nie argument, tylko dźwięk. Chcesz, żeby ktoś potraktował twoje tezy poważnie? Udostępnij dokumenty, nagrania, daty. Inaczej uczciwa dyskusja się tu kończy."Tymiński mógłby być prezydentem" — czysta spekulacja.Tak, mógł. A mógł też nie poradzić sobie w realnej polityce państwowej. Historyczne „co by było gdyby” to piękna zabawa dla gawiedzi, nie plan państwowy. Nawet jeśli ktoś mu „pomógł zniknąć”, co, powtarzam, wymaga dowodów, to nadal nie masz żadnej analizy: JAK Tymiński rządziłby lepiej? Jakie konkretne instytucje by zmienił? Jak sfinansowałby program? Zostawmy fantazje, my tu projektujemy państwo, nie piszemy powieści alternatywnej.Ataki na Wałęsę i „ruska UB-ecja” — zrób research, zanim palniesz.Krytyka Wałęsy ma swoje miejsce i jest przedmiotem poważnych badań. Ale rzucanie haseł typu „TW Bolek” jako ostatecznego wyjaśnienia wszelkiego zła w Polsce to intelektualna ucieczka. Jeśli masz rzetelne źródła — pokaż. Jeśli nie — jesteś przyczyną chaosu informacyjnego, który Tuskom i sitwom służy lepiej niż cokolwiek innego.A propos Bagsika i Gąsiorowskiego — to element układanki, nie dowód na globalny plan.Fakty historyczne o aferach gospodarczych są istotne i trzeba je badać. Ale jednego nie zmieniają: to nie daje ci prawa do rozgrzewania teorii spiskowych bez podstaw ani do obrażania rozmówców. Jeśli chcesz upubliczniać materiały o Bagsiku — świetnie. To materiał do śledztwa i dyskusji. Ale proszę — bez teatralnych, daleko idących wniosków bez źródeł.Twoje obraźliwe ataki — to słaba taktyka.Kiedy kończą się argumenty, zaczynasz mnie wyśmiewać i diagnozować mój „stan psychiczny”. To nie jest debata, to wołanie na bazarze. Jeśli chcesz rozmawiać poważnie — przestań z ad hominem. Albo przedstaw konkretną krytykę merytoryczną do programu naprawy państwa, albo przyznaj, że wolisz teatr niż pracę.Jaki jest mój postulat wobec takich jak ty?Przestań odtwarzać tabloidowe sensacje jako fundament dyskursu. Jeżeli uważasz, że historia 1990 roku została zmanipulowana — OK. Zbierz dowody. Napisz tekst z cytatami, datami, dokumentami. Zaproponuj alternatywny plan: kto, jakie instytucje, jakie kroki legislacyjne. A potem porozmawiamy jak dorośli.Na koniec — prosta oferta.Alino, zamiast śmiechu i oskarżeń, zrób jedno z dwóch: albo pokaż dowody na te sensacyjne tezy, albo weź się za konkrety. Masz przykład — terminal w Gdyni. Masz temat — Bagsik. Masz możliwości — napisz porządny wpis z odwołaniami do źródeł. Obiecuję: przeczytam i odniosę się merytorycznie. Do tego czasu przestań siać zamęt i atakować ludzi, którzy próbują robić coś konstruktywnego.Spiski i ujadanie są modne, ale nie budują państwa. Jeśli chcesz Polski silnej — zacznij od pracy, a nie od wróżenia na podstawie wycinków prasowych.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1Jak widać nikomu na tym zbytnio nie zależy.Bez znajomości faktów - zrobienia bilansu państwa żaden nawet najlepszy program nie ma sensu.Zawsze mnie dziwiło, ze po zmianie rządu nikt nie liczył kasy.Moze dlatego, ze rządzą humaniści .
mjk1
Absolutnie się zgadzam Mazurze. Każdy, kto miał w ręku realne zarządzanie, wie, że zaczyna się od sprawdzenia kasy, czyli od finansów i ich faktycznego stanu. Dlatego w moim cyklu o naprawie państwa kluczowy punkt dotyczy właśnie tego: audytu finansów publicznych i wskazania realnych źródeł finansowania dalszego rozwoju państwa.Bez tego cała reszta – programy, strategie, katalogi celów – pozostaje w sferze teorii. Dopiero znając stan finansów możemy uczciwie odpowiedzieć na pytanie: co jest możliwe, w jakim horyzoncie czasowym i jakim kosztem. I to jest fundament, od którego nie można uciec.
Ijontichy
Alinko! Ten mjk1 jest wrzucony na kilka portali jako :D obrowolny U powszechniacz P orządku A bsolutnegoCzytać z góry na dół.Ktoś sie da nabrać na dyskusję,to już GO MAJĄ! To prymitywna socjotechnika do rozwalania portali.Omijać z daleka...ale tu tworzy klientelę i wejścia oraz zasięgi...czyli KASĘ!
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1Dobrze wiesz, ze napisać program to najmniejszy problem wystarczy sięgnąć po katalog celów, które muszą być - specyficzne, mierzalne, akceptowalne, realizowalne i  terminowe.To każdy student ekonomii powinien wiedzieć.Ja gdy zaczynałem pracę w zarządzie sprawdzałem kasę.My nawet tego nie wiemy w jakim stane sa finanse tego kraju, to co tu mówić o programach 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@:AlinaMoja prognoza dla Polski  - jesli dalej ta degrengolada potrwa - Palestyna 3.0. 
Do wpisu: Latarniami i wojną Polski nie naprawimy
Data Autor
mjk1
Zgadza się, problemem nie jest tylko polityka, ale cała mentalność urzędnicza, która przez 35 lat utrwaliła się w rytuale „papier się zgadza, więc ja jestem bezpieczny”. To właśnie sprawia, że absurdy w rodzaju „herezji klimatycznej” czy innych ideologicznych pomysłów są wdrażane bez sprzeciwu.Dopóki urzędnik będzie odpowiadał tylko za zgodność z procedurą, a nie za rzeczywisty interes państwa i obywatela, nic się nie zmieni. Potrzebna jest więc nie tylko zmiana prawa, ale i zmiana etosu – odbudowa poczucia, że administracja to służba, a nie wygodny etat.Bez tego żadna reforma Polski nie ruszy z miejsca.