Otrzymane komantarze

Do wpisu: Gdy argumenty kończą się w pół drogi – kilka słów o spiskach, mesjaszach i śmiechu zamiast dyskusji
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1Dobrze wiesz, ze napisać program to najmniejszy problem wystarczy sięgnąć po katalog celów, które muszą być - specyficzne, mierzalne, akceptowalne, realizowalne i  terminowe.To każdy student ekonomii powinien wiedzieć.Ja gdy zaczynałem pracę w zarządzie sprawdzałem kasę.My nawet tego nie wiemy w jakim stane sa finanse tego kraju, to co tu mówić o programach 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@:AlinaMoja prognoza dla Polski  - jesli dalej ta degrengolada potrwa - Palestyna 3.0. 
Alina@Warszawa
@mjk1   Piszesz kolejne durnoty, jak ta:  "Tymczasem historia oceniła go (Tyminskiego) jasno: egzotyczny epizod polityczny lat 90., który skończył się szybciej, niż się zaczął. To nie był żaden polski mąż stanu, tylko kandydat sezonowy."   - bo w linkowanym wcześniej artykule Onetu dwaj cwaniacy z firmy czapeczkowej, która teraz morduje i rujnuje całą Palestynę, przyznają się, że zrobili wszystko żeby skompromitować tego kandydata, co kosztowało ich "niedrogo" bo tylko 3 mln $. Czyli obcy wywiad wpłynął - SKUTECZNIE!!! - na wybory prezydenckie w Polsce w 1990 roku! Nie można niczego napisać o Tymińskim jako polityku, bo  NIE PEŁNIŁ FUNKCJI PREZYDENTA POLSKI, więc nie wiadomo jakie miałby osiągnięcia. Z perspektywy czasu widać, że to WAŁĘSA (i jego ruska UB-ecja) BYŁ WIELKĄ POMYŁKĄ I NIEPOROZUMIENIEM, a za jego złodziejską prezydenturę ponosimy wielkie koszty do dziś! Jeśli mjk1 nie pojmuje tego prostego faktu, to na czytanie jego wypocin szkoda życia - wielka strata czasu. Pomijam już jego konfabulacje, że niby pyta mnie o program.... Nie jestem od pisania programu dla mjk1! I kończę dyskusję 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1Tak Polska potrzebuje naprawy! Pełna zgoda - tylko kto na to pozwoli?Nie da się zbudować domu zaczynając od dachu.
Do wpisu: Latarniami i wojną Polski nie naprawimy
Data Autor
Marek Michalski
Obawiam się, że klasa urzędnicza, która jest zamiennikiem klasy średniej, przez ostatnie 35 lat była indoktrynowana w krytykowanym przez nas standardzie cywilizacyjnym. Kanwa bizantynizmu służy zresztą do marszu przez instytucje wiadomej doktryny. Bez tego nie zrealizowano by wdrażania np. herezji klimatycznej. Baliby się pod czymś takim podpisać bez gwarancji bezkarności.
mjk1
Bardzo dziękuję za ten głos Panie Marku. Trafia Pan w sedno kilku fundamentalnych problemów, o których często się milczy. Zgadzam się w pełni, że chaos prawny, w jakim tkwimy, nie jest przypadkiem, lecz wynikiem bezrefleksyjnego kopiowania cudzych wzorców i mechanizmów. To, co miało być „modernizacją”, w praktyce stało się nowym gorsetem, tym razem w zachodnim wydaniu, tyle że równie ograniczającym i niszczącym jak poprzedni.Poruszył Pan sprawę absolutnie kluczową: mechanizmu bezkarności. To on pozwalał przez dekady kolejnym rządom i elitom forsować rozwiązania jawnie sprzeczne z interesem państwa, zasłaniając się przy tym „zgodnością z przepisami” albo „wymogami Unii”. W efekcie prawo, zamiast chronić obywatela, stało się narzędziem władzy przeciwko obywatelowi. I to od samej góry, gdzie podpisuje się międzynarodowe deklaracje bez analizy skutków, aż po urzędnika gminnego, który tłumaczy absurdalną decyzję „takie mamy przepisy”.Trudno się też nie zgodzić, że przywiązanie do prawa unijnego i setek konwencji międzynarodowych ogranicza naszą suwerenność. Jeśli traktujemy je jak absolutny dogmat, to nie ma mowy o realnym odrodzeniu państwa. To właśnie tu leży najważniejsze pytanie: czy mamy odwagę oprzeć się na własnym systemie wartości i zasadach, czy też będziemy wiecznie tylko kopiować cudze modele – radzieckie, unijne czy jakiekolwiek inne.Podkreślił Pan także wagę refleksji strategicznej. I tu jest moim zdaniem punkt zwrotny. Bez przemyślanej strategii, opartej na naszych realiach, możliwościach i tradycji, każda kolejna „modernizacja” będzie tylko kolejnym kagańcem.Zgadzam się więc: stoimy na rozdrożu. Jeśli chcemy, by Polska była Polską, musimy jasno odpowiedzieć sobie, jakie wartości, jakie prawo i jaki model państwa wybieramy. Bo bez tej odpowiedzi nie tylko nie odbudujemy suwerenności, ale dalej będziemy dryfować od jednego zewnętrznego uzależnienia do drugiego.
Marek Michalski
Mam na podorędziu coś na temat i chyba zgodnie z intencjami autora:"Doświadczenie ostatnich 35 lat wskazuje, że pogrążyliśmy się w chaosie prawnym, który wynika z przyjmowania obcych zasad i celów za własne.Brak refleksji strategicznej (o ile nie działalność agenturalna) spowodował, że uwalniając się od jarzma marksizmu sowieckiego nałożyliśmy nowe w postaci marksizmu zachodnioeuropejskiego i niemieckiego bizantynizmu. Skutkiem okazało się zahamowanie rozwoju od ekonomii po demografię i etyczny upadek, a wszystko to reklamowane jako pasmo sukcesów.Pojawia się pytanie o bezkarność decydentów podejmujących decyzje urągające elementarnym faktom i logice, za to oparte o kaskadę działań od zideologizowanych ekspertyz, przez propagandę, deklaracje międzynarodowe, ogólnikowe zobowiązania, ich konkretyzację rozłożoną w czasie i połączoną z przekupstwem z kasy państwowej, aż po twardą egzekucję bezprawia.Mechanizm funkcjonuje od szczytów władzy po najniższe szczeble administracji, gdzie pada sakramentalna deklaracja zgodności z przepisami, jako jedynego wymogu prawa i uniwersalnego wytłumaczenia dla niesprawiedliwości i niezgodności z rzeczywistością.Nie da się pogodzić odrodzenia Polski z wiernością wobec praw unijnych i wielu konwencji międzynarodowych, do których tak gładko przeszliśmy od praw sowieckich. Od kanonu zasad jakimi się posługujemy zależy nasz osobisty los i los całego państwa. Ponieważ stoimy na rozdrożu historii należy się zastanowić, jak chcemy być cywilizowani, aby Polska była Polską a my Polakami."naszeblogi.pl
Alina@Warszawa
@mjk1   Dostałam ataku śmiechu po lekturze Twojego komentarza. Moje wcześniejsze diagnozy co do Twojego stanu psychicznego właśnie zostały potwierdzone :) PS. Moich wpisów o Bagsikach i Tymińskim nie zauważyłeś, czy nie zrozumiałeś? Nie dziwię się. 
mjk1
Danusiu, powiem Ci szczerze – Twoje komentarze już teraz są gotowymi mini-blogami. Masz to, czego wielu brakuje: umiejętność patrzenia chłodno, analitycznie, bez ulegania emocjom czy modnym sloganom.Blog nie musi być literacki ani „z polotem”. To nie konkurs na fantazję, tylko miejsce na rzetelne fakty i Twoje spostrzeżenia. Właśnie takich tekstów brakuje – konkretnych, odpowiedzialnych i pisanych przez kogoś, kto wie, co mówi.To, co dziś wrzucasz w komentarzach, ginie po kilku godzinach. A w formie bloga zostałoby na dłużej, byłoby czytane i komentowane także po czasie. Wtedy Twoja praca obserwatora naprawdę miałaby większy zasięg i znaczenie.Dlatego nie myśl o blogu jako o „twórczości”. To po prostu Twoje komentarze zebrane w jednym miejscu, bardziej uporządkowane. Ja, i wielu innych, chętnie takie teksty czytalibyśmy i wspierali.
paparazzi
Dzięki, OK , jeszcze filmu nie obejrzałem.
Dark Regis
Wątek poruszony w filmie wyjaśnia całą procedurę do przeprowadzenia. Trzeba na jakiś czas w dowolny sposób (nawet nie do końca demokratyczny) wybrać na najwyższe stanowiska decyzyjne ludzi myślących samodzielnie, logicznie i inteligentnie. Oni już sami znajdą sposób jak zmienić system, albo system szybko zmieni ich jak w październiku 2023.
paparazzi
Oczywiście poparte dekretem prawnym no bo jak? Sami się oczyszcza, że polecę klasykiem no i ten bałagan prawny dzięki Kwaśniewskiemu..
sake2020
@mjk1...Nic z tego, ja się pisania bloga nie podejmuję, bo nie potrafię.Jestem obserwatorem, analitykiem na chłodno i odpowiedzialna za to co piszę czy robię. To zresztą mój zawód. Ot, zwykła osoba bez polotu. Fantazję zostawiam na przybyszy z kosmosu jak wielbicielka literatury s-f.
mjk1
@Paparazzi.Dekrety mogą brzmieć atrakcyjnie jako szybki sposób na uzdrowienie państwa, ale w praktyce to bardzo ryzykowne rozwiązanie. Problemem Polski nie jest brak prawa, tylko brak jego egzekwowania – prawo stosuje się wybiórczo, zależnie od interesu władzy. W takich warunkach dekrety mogłyby posłużyć raczej do dalszego tłumienia opozycji niż do naprawy państwa. Bezpieczniejszą drogą jest egzekwowanie istniejącego prawa i wprowadzenie mechanizmów realnej odpowiedzialności polityków i urzędników.
mjk1
Świetny komentarz Danusiu i bardzo ważny, bo dotyka samego sedna problemu: jak połączyć diagnozę z realnym działaniem i skutecznie uświadamiać społeczeństwo. Pozwól, że odpowiem punkt po punkcie:1. Zgoda – wybory, nie rewolucje.Rewolucje mają to do siebie, że po początkowej euforii kończą się chaosem i zwykle nową formą tyranii. Historia Francji, Rosji czy nawet państw arabskich to pokazuje. Dlatego jedyną realną drogą jest zmiana przez kartkę wyborczą, ale świadomą, opartą na faktach i dowodach, a nie na emocjonalnej manipulacji.2. Co rzeczywiście trzeba robić – konkrety, nazwiska, daty.Zgadzam się w pełni – teoria nie wystarczy. Ludzi nie da się uświadomić ogólnikami o „naprawie państwa”. Trzeba wskazywać konkretne przykłady zdrad i zaniedbań, najlepiej z faktami łatwymi do sprawdzenia.Terminal w Gdyni – przykład wręcz podręcznikowy: polska oferta korzystniejsza, a rząd oddaje obiekt Szwedom. To nie jest „geopolityka”, tylko zwykła sprzedaż polskiego interesu pod przykrywką „repolonizacji”.PKW i zmiany komisarzy wyborczych – to jest fundament demokracji. Jeśli nie nagłośnimy tego, to każda rozmowa o naprawie państwa staje się czysto akademicka.Takich przykładów można stworzyć katalog i to właśnie jest materiał, który powinien być systematycznie przedstawiany na forach takich jak NB, w mediach społecznościowych, wszędzie.3. Dlaczego na NB takich tematów jest mało?To dobre pytanie. Faktycznie, łatwiej jest pisać kolejne „demaskatorskie” wpisy o Morawieckim, bo to budzi emocje, niż spokojnie tłumaczyć, jak wygląda np. sprzedaż terminala w Gdyni. Ale jeśli nie zaczniemy uderzać w konkrety, to rzeczywiście będziemy kręcić się w kółko i „zagadywać się na śmierć”.Zgadzam się: nie wystarczy ogólna krytyka systemu. Potrzeba punktowego uderzenia w kłamstwa i zdrady z faktami, nazwiskami, datami i stratami. I NB, czy się komuś to podoba, czy nie, powinny stać się miejscem, gdzie takie katalogi są tworzone i nagłaśniane. Bo bez tego „kartka wyborcza” nie zmieni nic – zmanipulowani ludzie znowu wybiorą manipulatorów.I tu mam konkretną prośbę do Ciebie Droga Danusiu. Zamiast komentarzy zacznij wreszcie pisać bloga! Opisuj te konkretne patologie. Możesz zacząć od terminala w Gdyni. I możesz liczyć na moje poparcie, jak i komentarze.
paparazzi
Cześć Waść , rozwiń wątek w czym zgoda? Bo musi być jakieś wyjście .
Alina@Warszawa
Tego się nie spodziewałam, że NIKT nie skomentuje mojego wpisu z 13.48, nikt nie zarzuci kłamstwa artykułowi w Onecie, nikt nie wspomni o słynnych "przedsiębiorcach", którzy kupili Ursus, czy całą produkcję traktorów, a potem uciekali do Izraela. Ani nie skomentuje tego co robią "polscy" politycy, że przeciętny człowiek nie widzi w tym polskich interesów? 
paparazzi
Ja nieśmiało proponuje Dekrety na pewien okres czasu bo tak daleko zaszła potrzeba by wyjść z tego bagna.
mjk1
Masz całkowitą rację w jednej ważnej rzeczy Paparazzi.Najpierw trzeba egzekwować istniejące prawo. Jeśli prawo jest łamane i nikt nie ponosi konsekwencji — to praworządność nie istnieje. Ale tu jest drugi, równie ważny punkt, który chyba Ci umknął: egzekucja prawa i budowa mechanizmów zapobiegających powrotowi patologii to dwie strony tej samej monety. Tylko jedno bez drugiego nie wystarczy.
sake2020
Obecna władza nie weszła w miejsce innej sitwy. Weszła w podnoszące się gospodarczo państwo i swoimi rządami dokonała jego destrukcji. Weszła za pomocą kartki wyborczej zmanipulowanego spoleczeństwa i za pomocą kartki wyborczej powinna odejść. Nie rewolucja na wzór francuskiej, nie sznury ale właśnie wybory powinny głosami już świadomych wyborców zdecydować o kształcie ustroju i naprawie zła które te rządy przyniosły. Nie uświadomi się społeczeństwa gadką, że trzeba coś zrobić, coś naprawić,coś zmienić teoretycznymi rozważaniami. Należy wskazywać konkrety, błędy zaniechania ,bezczelność i złą wolę władzy z nazwiskami. i datami. Przykładów jest aż nadto. Pierwszy z brzegu-dlaczego oddano Szwedom zarządzanie terminalem w Gdyni choć polska firma dała lepszą ofertę,a premier kłamie o repolonizacji przemysłu. Dlaczego o tym się nie pisze,nie mówi nie uświadamia społeczeństwa,że w ten sposób tracimy dochody naszego państwa.Czy na NB w ogóle się takie tematy podnosi? Nawet jeśli ktoś napisze to ma jeden albo dwa komentarze. Krecia robota Żurka i Kierwińskiego w sprawie wyborów jest na NB starannie pominieta,choć już tą wiadomość przytaczałam,za to codziennie jest wpis o o zbrodniach Morawieckiego. Przecież wybory wygrane to jedyna oręż by móc zmienić Polskę,tylko kogo to obchodzi?
Dark Regis
Zgoda. Bo nie jesteśmy w stanie nawet rozpoznać istoty systemu. Idiokracja się kłania. A ten był projektowany przez wieki: youtube.com
paparazzi
Wystarczy egzekwować dzisiejsze prawo  wobec winnych jego łamania a ty proponujesz budowę nowego stołu do legitymizowania tych którzy łamią prawo.
paparazzi
Z całym szacunkiem sake ale  to jest bezprawie. Pozdrawiam.
mjk1
Masz rację co do diagnozy Danusiu. Instrumenty prawa są dziś często instrumentalizowane. Ale dokręcanie śruby („mocniejszy zamordyzm”) to recepta, która zamieni jedną tyranię na inną.Zamiast tego proponuję wzmocnić reguły i zabezpieczenia: powołanie niezależnych jednostek antykorupcyjnych z gwarancjami kadrowymi i finansowymi, procedury weryfikacji dowodów z udziałem audytorów zewnętrznych, sądowe zabezpieczenia majątkowe z krótkim terminem rozpatrzenia oraz międzynarodową współpracę w ściganiu transferów kapitału.To daje szybkie, skuteczne efekty, bez otwierania drogi do arbitralnej władzy. Krótkie konkretne kroki: 1) natychmiastowe audyty NIK w newralgicznych obszarach; 2) tymczasowe zabezpieczenia majątkowe przy minimalnym progu dowodowym; 3) briefing dla partnerów międzynarodowych i prośba o pomoc w blokadzie aktywów.Dlaczego to działa lepiej niż „mocniejszy zamordyzm”? Bo zabezpiecza przed odwrotem: dziś ścigamy skorumpowanych, jutro nie pozwalamy, by ktoś inny użył tych samych narzędzi do politycznego odwetu.
mjk1
Rozumiem metaforę Paparazzi — to obraz gniewu i żądania natychmiastowej sprawiedliwości. Ale metafory mają jedno ryzyko: gdy ich słowa zamieniają się w decyzje, zaczyna się tragedia. „Zamordyzm prawny” to nie metoda, zamordyzm w imię prawa jest zaprzeczeniem prawa.Dowody są warunkiem skutecznego działania właśnie dlatego, że bez nich każde postępowanie staje się pretekstem do odwetu i instrumentem politycznej zemsty. Gietrych, Nowak, Grodzki — historie te pokazują nie tyle bezsilność prawa co konieczność lepszych instrumentów egzekucji prawa: niezależnych śledztw, audytów, międzynarodowej współpracy i zabezpieczeń majątkowych.Jeżeli chcesz „przywrócić idee zmian” szybciej niż daje to proces demokratyczny, to proponuję jasne, prawne i kontrolowane rozwiązania — np. tymczasowe komisje śledcze z dostępem do akt, natychmiastowe audyty NIK, zabezpieczenia majątkowe wobec osób podejrzanych, egzekucja międzynarodowa majątku. To daje efekt szybki, ale w ramach prawa. Zamordyzm, to otwarcie drogi do tego, aby w miejsce jednej sitwy weszła inna.