Otrzymane komantarze

Do wpisu: „Dajcie pieniądze, a może coś zrobimy”? Opozycja, która najpierw przestała działać, a teraz prosi o finansowanie bezczynności.
Data Autor
mjk1
Może najpierw ustalmy fakty Autorytecie. W kampanii Karola Nawrockiego ludzie wpłacali pieniądze, bo widzieli sens, widzieli energię i chcieli wygrać konkretne wybory. I to się udało. A teraz odwróćmy Twoją logikę. Skoro wtedy były wpłaty a dziś ich nie ma, to może problem nie jest w kweście, tylko w tym, że dziś nie ma tej samej mobilizacji, wiary i działania? Bo pieniądze w polityce nie biorą się z powietrza. Ludzie wspierają tych, którzy działają, dają nadzieję i pokazują kierunek. A nie tych, którzy są bierni, reagują spóźnieni a potem wychodzą na konferencję tylko po to, żeby prosić o wpłaty. Więc Twoje pytanie: „gdzie byśmy byli?” ma bardzo prostą odpowiedź: dokładnie tam, gdzie dziś jest problem - czyli w sytuacji, w której zamiast działania zaczyna się tłumaczenie i pretensje do wyborców. I to jest właśnie różnica, której najwyraźniej nie chcesz zauważyć.
mjk1
Najpierw motto: " Ja jej mówię święte słowa, ona ciągle moja krowa, moja krowa". Autor nieznany.Naprawdę trudno to czytać Sake, bo Ty w kółko robisz dokładnie to samo: nie odnosisz się do tego, co napisałem, tylko tworzysz własną wersję i z nią polemizujesz. To już nie jest dyskusja, to jest rozmowa z własnymi wyobrażeniami. Znowu przypisujesz mi rzeczy, których nie powiedziałem. Nie napisałem, że rząd jest świetny, że nie ma problemów w państwie i wszystko działa idealnie. To są Twoje dopowiedzenia. Ja napisałem coś znacznie prostszego: opozycja jest nieskuteczna!!! I od tego uciekasz za każdym razem. Wrzucasz kompletnie bez ładu i składu wszystko naraz: Niemcy, UE, szpitale, jachty, „chamstwo” i „miłość narodu”. Tylko co z tego odpowiada na jedno, konkretne pytanie? Dlaczego opozycja nie potrafi tego wykorzystać politycznie? Bo o tym jest cała rozmowa. Sama sobie odpowiedziałaś, tylko tego nie widzisz: „rząd ma poparcie w sondażach”. No właśnie. I zamiast zapytać: dlaczego opozycja tego poparcia nie przejmuje? Ty dochodzisz do wniosku:  „bo ludzie są źli / zmanipulowani / nic nie rozumieją”. To jest najprostsza,  najwygodniejsza i najgłupsza wymówka. „Nie mają pieniędzy” - kolejna wymówka. Piszesz o finansowaniu. Tylko że pieniądze są skutkiem, a nie przyczyną. Ludzie wpłacają wtedy, kiedy widzą sens, widzą działanie i widzą energię. Dlatego wpłacali na kampanię Karola Nawrockiego. A dziś nie wpłacają na Prawo i Sprawiedliwość. To nie jest „złośliwość”. To jest sygnał od wyborców. Największym jednak problemem jest to, że nic do Ciebie nie dociera. Można się nie zgadzać. To normalne. Ale u Ciebie nie ma nawet próby zrozumienia drugiej strony. Jest tylko powtarzanie tych samych tez, dokładanie kolejnych emocji i ignorowanie odpowiedzi. I za każdym razem wracamy do punktu wyjścia.To nie jest „nagonka na opozycję”. To jest próba jej rozliczenia z nieskuteczności. A Ty robisz wszystko, żeby do tego nie dopuścić. Zmieniasz temat, dokładasz emocje i unikasz konkretów. I dlatego ta rozmowa wygląda tak, jak wygląda. Ja mówię o faktach i skuteczności a Ty wciąż opowiadasz tę samą historię, tylko coraz głośniej. I dopóki to się nie zmieni, naprawdę nic nowego się tu już nie wydarzy. 
AŁTORYDET
Gdyby PiS, nie "wyżebrał" dwudziestu paru milionów, na wsparcie Karola Nawrockiego w wyborach, to gdzie byśmy mały Wacusiu, teraz byli?
sake2020
O widzę ,ze autor zwietrzył swoją szansę.Może ja ją nawet podsunęłam swoimi komentarzami.Jeszcze więcej krytyki opozycji,jeszcze ostrzej i posiłkując się narzucaną skalą nienawiści do opozycji. Prymitywizm,żebractwo,stagnacja,pustka opozycji tym autor operuje bez umiaru,tylko czemu nie wytłumaczy dlaczego partia rządząca nie reprezentująca nic oprócz chamstwa,niekompetencji, nawet w sumie nie rządząca a tylko wypełniająca niemieckie rozkazy ma ,,takie wzięcie'' ,poparcie w sondażach,taką miłość wdzięcznego narodu i pieniądze . Dlaczego sam autor tego nie zauważa? Ta wspaniała ekipa nie musi się troszczyć o pieniądze bo je albo zabierze bez pardonu szpitalom i dzieciom chorym na nowotwory, albo środki unijne przeznaczy na jachty ,ogrody zimowe i eksluzywne ekspresy do kawy dla siebie. Partii opozycyjnej obcięto fundusze,a z UE dostali tylko kamienie milowe.Owszem i tu autor ma rację lud nigdy nie cenił przegranych. Ale kampania wyborcza zawsze wymaga pieniędzy więc po co ta złośliwość o żebractwo jeśli autor już od dawno znienawidzoną przez siebie partię opluwa? Nie każdy ma takie szczęście by Spółki Skarbu Państwa obowiązkowo wpłacały fundusze na Koalicję.Oczywiście że Polacy po przeczytaniu takich wypowiedzi obśmiewających posłów PiS jakoby przebywali w Sejmie tylko po to by zjeść obiadek za 5 zł i posiedzieć w miekkich fotelach nie będą głosowali na PiS , ale zagłosują na zwyciężców tak schlanych w Sejmie ,że nie byli w stanie ustać na nogach na sali sejmowej. Autor nie widzi dzisiaj dramatów takich jak bezrobocie,dług, stagnacja w gospodarce,natomiast orlim wzrokiem dostrzega błędy PiS-u i krytykuje,krytykuje,krytykuje.Chyba w castingu na krytykę chce zostać zwyciężcą. 
tricolour
Nie wróżę finansowego sukcesu. Może gdyby zaczął "kierowniku złotousty" to by choć kierowcy pomogli?To ma być jednorazowa zapomoga, comiesięczny podatek, a może tygodniowa taca?No, trzeba policzyć,  czy sie jeszcze opłaca. 
Do wpisu: Dlaczego nie chcą wygrać? Opozycja w marszu ku własnej porażce.
Data Autor
mjk1
Nie musisz zwiększać dawki kawy, ja od lat piję z ekspresu nastawionego na minimum kawy i maksimum wody. Po francusku: "de lur". Radzę się przestawić. Ale do rzeczy. Rozliczanie rządu z efektów jest czymś oczywistym i dzieje się cały czas w mediach, debacie publicznej i wśród wyborców. To nie jest żadna „epokowa chwila”, tylko standard w demokracji. Problem, o którym pisałem, dotyczy czegoś zupełnie innego: opozycja, która chce wygrać wybory, musi robić coś więcej niż tylko liczyć na błędy rządu. Musi być obecna, reagować i przekonywać ludzi, bo bez tego nawet najbardziej uzasadniona krytyka rządu nie zamieni się w zwycięstwo wyborcze. Czyli krótko, rząd należy rozliczać, ale opozycja musi być skuteczna. Jedno nie wyklucza drugiego i na tym polega cała różnica, której najwyraźniej nie chcesz dostrzec.
sake2020
A po tym Amen mogę zdać pytanie? Czy znajdzie pan w sobie siłę i odwagę by rozliczać obóz rządzący z efektów jego pracy? Bo jeśli ta epokowa chwila nastąpi jestem gotowa to uczcić kawą 6-cio łyżeczkową zamiast dotychczasowych czterech.
mjk1
Znowu robisz dokładnie to samo Sake - przypisujesz mi rzeczy, których nie powiedziałem, i na tej podstawie budujesz całą odpowiedź. Nigdy nie napisałem, że problemy państwa są mniej ważne niż opozycja. Napisałem coś banalnie prostego: jeśli ktoś uważa, że sytuacja jest poważna, to tym bardziej powinien wymagać od opozycji skuteczności!!! A tego cały czas unikasz. Twierdzisz, że „spycham opozycję do narożnika”. Nie - ja ją rozliczam z efektów. Bo polityka to nie są intencje, tylko rezultaty. Jeśli opozycja nie potrafi narzucić narracji, nie wykorzystuje błędów przeciwnika i nie reaguje w kluczowych momentach, to nie dlatego, że ktoś ją „krytykuje”, tylko dlatego, że jest nieskuteczna!!! Argument, że krytyka opozycji „pomaga Tuskowi”, też jest odwrócony. To nie krytyka ją osłabia. Osłabia ją brak działania.I na koniec najważniejsze. Nie da się budować wiarygodnej alternatywy dla Donalda Tuska, jeśli każdą uwagę pod adresem opozycji traktuje się jak atak i natychmiast ją odrzuca. Bo wtedy nie ma wniosków, nie ma korekty i nie ma poprawy.   A bez tego żadna opozycja, nawet mając rację w wielu sprawach, nie wygra wyborów!!!Amen.
spike
Jest taka zagadka "Bociana dziobał szpak, nastąpiła zmiana, szpak dziobał bociana ....". - - - - - Poprzednio wszyscy atakowali rząd, nastąpiła zmiana, teraz krytykowana jest opozycja, a zadowoleni lodziarze kręcą te swoje lody i zawijają w sreberka. - - - - - "Konfa i KO to całe zło."
spike
"A prawda jest brutalnie prosta, wyborcy głosują na tych, którzy są dla nich wiarygodni!!! " - - - - - - - to jest cukiereczek wszystkich "yntelygentnych" wygibasów, mających wartość propagandy, ale ani jednego słowa o Mentzenie, ciekawe, co? - - - - - - - - Powiem tak, krytyka opozycji (PiS), bo cały czas tylko taka istniej, by miała jakiś sens, jaby porównać z tym co robi Tyfus (niech mu ziemia lekką nie będzie) to może, choć wątpię, zwolennicy Tyfusa czy Mentzena, coś by zrozumieli, bo niby dlaczego PiS ma cokolwiek robić, skoro jest tak dobrze, dla lodziarzy, także z Konfy.
tricolour
@mjkNa czele PIS stoi pewien specyficzny typ człowieka, który nie kupił domu czy mieszkania, nie ma rodziny,  samochodu, prawa jazdy...To jest ważne ponieważ powyższe rzeczy zdobywa sie drogą planowania, budowania, umiejętności osiągania kompromisów przy realizacji wspólnego celu, choćby z żoną. Kto ma, ten wie.Kaczyński osiąga swe cele polityczne nie drogą wskazania tego celu i porwania za sobą chętnych do jego realizacji tylko drogą dekompozycji rywali. Dziadki z wehrmachtu, polskość to nienormalność, żółwiki z putinem, teraz pewnie Morawiecki, bo czegoś chce.Więc wam spada poparcie dokładnie w tempie zmniejszania populacji ludzi łykających ten sposób funkcjonowania.
mjk1
Z inne beczki. Jedność w PiS aż "wali po gałach". I kolejna złota myśl Jarosława Wszechmogącego, który nie zdecydował się na zawieszenia  w PiS, bo ... " zbyt wiele osób musiałoby zostać ukaranych". On to naprawdę powiedział. Poczekam spokojnie do 13-tej i 16.30 na kolejne części tego kabaretu. Potem nie będzie litości, choć z drugiej strony, kogo to obchodzi i kto się tym przejmie?
sake2020
Zrozumiałam aż za dobrze,tak jasno,krótko i wyraźnie w swoim cytacie pan się określił. Niczego nie przekręciłam i łatwo wysnuć wnioski. Przecież to opozycja jest dla pana większym problemem niż obecny reżim ,bezprawie,ruina gospodarki dla śmiechu chyba nazwanej 20-tą gospodarką świata i zawłaszczanie państwa. Dla pana kolegi z NB opozycji zależy tylko na obiedzie za 5 zł w Sejmie i siedzenie ,,na d...pie w fotelu sejmowym, pan nieustannie krytykuje jej bierność po to żeby ją ośmieszyć jak się da i tylko udajecie że krytyka rządu ,,tu'' istnieje. Takich jak wy na NB nadających ton dyskusji i prowadzących jednostronną krytykę jest też wielu na innych forach i jesteście dla Tuska cennym nabytkiem. Tak dla przypomnienia-wyśmiał pan konwencję PiS-u,jazdy w teren określił głupim gadaniem a nigdy jakoś nie przeczytałam pana zdania i oceny podobnych spotkań w Koalicji. Spychając opozycję do narożnika i nieustannej obrony przed narastającą agresją jak można oczekiwać aktywności? 
mjk1
Dyskusja z Toba jest beznadziejna i bezsensowna Sake, bo Ty w kółko powtarzasz to samo i kompletnie ignorujesz to, co zostało już wcześniej kilkadziesiąt razy wyjaśnione. To już nie jest dyskusja, to jest monolog. Znowu to samo, „wszyscy atakują opozycję”. Nie, nikt nie twierdzi, że opozycja jest „najważniejszym problemem Polski”. To jest Twoja narracja, którą próbujesz narzucić, bo tak jest wygodniej. Zostało jasno powiedziane, są problemy z państwem, ale opozycja nie potrafi ich wykorzystać politycznie!!! A Ty z tego robisz: „czyli problemy nie są ważne”. To jest zwykłe przekręcanie sensu wypowiedzi. Najbardziej uderzające jest to, że nie jesteś w stanie powiedzieć ani jednego zdania krytyki wobec opozycji. Ani jednego. Wszystko próbujesz wytłumaczyć: propagandą, społeczeństwem, mediami i rządem, tylko nie działaniami samej opozycji. To nie jest analiza, to jest ślepa obrona bez względu na fakty!!! Wracasz do maseczek, COVID-u, „wieszania PiS-u” i złota z NBP. Tylko co to ma wspólnego z głównym pytaniem, dlaczego opozycja dziś jest nieskuteczna? To jest klasyczne rozmywanie tematu. Zamiast odpowiedzieć, wrzucasz wszystko naraz, żeby zagłuszyć sedno. Odpowiedz w końcu konkretnie. Dlaczego opozycja nie reaguje w kluczowych momentach, nie mobilizuje ludzi, nie potrafi narzucić swojej narracji i przegrywa kolejne starcia polityczne. Bo na to nie odpowiedziałaś ani razu!!!Pisanie zaś o „delegalizacji” pokazuje tylko jedno, całkowity brak proporcji i odejście od realnej rozmowy. Zamiast analizować rzeczywistość, wchodzisz w skrajne scenariusze, które mają wywołać emocje, ale niczego nie tłumaczą. Dyskusja ma sens wtedy, gdy obie strony słuchają argumentów, odnoszą się do nich i są gotowe coś skorygować. U Ciebie tego nie ma. Jest powtarzanie tych samych tez, ignorowanie odpowiedzi i dokładanie kolejnych emocjonalnych wątków.To nie jest tak Droga Sake, że ktoś „ujada na opozycję”. Problem w tym, że Ty nie dopuszczasz żadnej krytyki opozycji, nawet wtedy, gdy jest ona oczywista. A bez tego nie ma analizy, nie ma wniosków i nie ma koniecznej zmiany. I dlatego ta rozmowa stoi w miejscu, bo jedna strona próbuje analizować a druga wciąż mówi to samo, tylko głośniej.
mjk1
Z całym szacunkiem Zosiu, ale znowu powtarza się ten sam schemat: przenoszenie odpowiedzialności z opozycji na wszystkich dookoła - rząd, wyborców, „społeczeństwo”, tylko nie na nią samą.„Za mało o rządzie”.To jest dokładnie to samo nieporozumienie co wyżej. Krytyka rządu istnieje i nikt jej nie neguje. Ale samo narzekanie na rząd nie jest strategią polityczną!!! Jeśli opozycja chce wrócić do władzy, to nie wystarczy mówić: „oni są źli”. Trzeba przekonać ludzi, zbudować większość i wygrać wybory. A tego nie robi się przez powtarzanie zarzutów, tylko przez skuteczne działanie.„Społeczeństwo nie rozumie”.To już jest bardzo poważny błąd myślenia. Jeśli wyborcy „nie rozumieją”, to nie jest ich wina, tylko problem opozycji!!! Bo polityka polega właśnie na tym, żeby tłumaczyć, przekonywać i budować poparcie. Jeżeli ktoś przez miesiące czy lata nie potrafi przekonać własnych potencjalnych wyborców, to nie świadczy to o „zniszczeniu myślenia Polaków”, tylko o nieskuteczności politycznej.„Opozycja nic nie może”.To jest najwygodniejsza wymówka. Bo rzeczywistość jest taka. Opozycja ma media sprzyjające, ma rozpoznawalnych polityków, ma struktury i ma dostęp do debaty publicznej. A mimo to nie potrafi narzucić swojej narracji. To nie jest brak możliwości. To jest brak skuteczności.Kluczowy problem: brak działania.Cały czas uciekasz od jednego pytania: dlaczego opozycja nie reaguje w kluczowych momentach? Przykład z Sejmu: wydarzenie, które sama uznaje za poważne. A reakcja? Brak obecności, brak presji, brak efektu! I tego nie da się wytłumaczyć ani wyborcami, ani rządem, ani „propagandą”.Przerzucanie winy na wyborców.Stwierdzenia typu: „Polacy nie rozumieją” są po prostu politycznie samobójcze. Bo oznaczają,  „przegrywamy, bo wyborcy są źli”. A prawda jest brutalnie prosta, wyborcy głosują na tych, którzy są dla nich wiarygodni!!! Jeśli nie wybierają opozycji, to znaczy, że nie ufają jej, nie widzą w niej alternatywy, albo nie widzą sensu jej wspierać.Najważniejsze - czego nadal nie chcesz przyjąć.Można jednocześnie krytykować rząd i wymagać od opozycji skuteczności. To nie jest sprzeczność. Ale ciągłe usprawiedliwianie bierności opozycji prowadzi dokładnie do jednego - jej kolejnej porażki!!! Problemem nie jest to, że ktoś „za mało mówi o rządzie”. Problemem jest to, że opozycja nie potrafi przekuć nawet sprzyjających sytuacji w realne działanie polityczne a jej wyborcy zamiast to rozliczać - tłumaczą i usprawiedliwiają jej działanie. I dopóki to się nie zmieni, efekt będzie zawsze ten sam, dużo emocji, dużo narzekania i kolejne przegrane wybory. 
sake2020
@Zofia.....Dlaczego dziwi się pani myśleniu znajomej emerytki?  Podobnie uważających jest wielu i nie tylko emeryci. Jeżeli najważniejszą sprawą dla Polski jest opozycja którą należy zniszczyć nieustającą krytyką a nie rzeczywiste problemy Polski to trudno oczekiwać by myślenie było inne. Moja znajoma to nie emerytka a pani dobrze wykształcona przekonuje,że złoto z NBP ukrył ,,gdzieś''prezydent Nawrocki i prezes NBP Glapiński przed Polakami. Takie myślenie to efekt długoletniej propagandy pokazującej ,że rządy prawicy są pod nieustannym ostrzałem .Były zbrodnicze maseczki, covid wymyslony przez Kaczyńskiego, było patrzenie rządom Kaczyńskiego ,, na rękę'' i apele o wieszanie znienawidzonego PiS-u na NB. Nie potępiłeś PiS-u na NB toś ćwok,szkodnik i warchoł. Po zmianie władzy jakoś nikt nie chciał już patrzeć na ręce nowemu rządowi i dalej trwa w najlepsze ujadanie na przegraną partię. Skoro to ona wg internautów jest najważniejszym problemem to chyba trzeba dążyć do delegalizacji dla dobra Polski żeby już nic nie mogło przeszkodzić w dewastacji Polski a Polacy żyli w dobrobycie nad którym tak pracuje obecny rząd.
mjk1
Nie Droga Sake, Ty po prostu kompletnie nie zrozumiałaś tego, co zostało napisane, albo próbujesz to świadomie przekręcić. Nikt nie napisał, że problemy państwa są małe albo nieistotne. Wręcz przeciwnie - zostało wprost powiedziane, że są poważne i wymagają reakcji!!! Więc sugerowanie, że ktoś „je bagatelizuje” to zwykłe włożenie komuś w usta czegoś, czego nie powiedział. To jest klasyczne odwracanie kota ogonem.Druga sprawa - zarzut, że „milczymy o rządzie”. To też jest nieprawda. Krytyka rządu istnieje, nie tylko tu, ale i w mediach, w debacie publicznej i wśród wyborców. Problem polega na czymś zupełnie innym, sama krytyka niczego nie zmienia, jeśli nie idzie za nią skuteczne działanie polityczne!!! I tu wracamy do sedna, którego cały czas unikasz. Można jednocześnie krytykować rząd i wymagać od opozycji skuteczności. To się nie wyklucza. Natomiast Ty próbujesz stworzyć fałszywy wybór, albo krytykujesz rząd, albo opozycję. To jest niepoważne, żeby nie napisać dziecinada. Jeśli uważasz, że „dzieją się poważne rzeczy”, to tym bardziej powinnaś wymagać od opozycji realnych działań, a nie tylko komentarzy. Bo polityka to nie jest narzekanie, emocjonalne wpisy, czy powtarzanie ciągle tych samych haseł. Tylko skuteczność, obecność i wykorzystanie sytuacji. A tego właśnie brakuje i to był sens całej wypowiedzi.Nie „milczenie o rządzie”. Nie „zamiatanie problemów pod dywan”. Tylko krytyka bierności opozycji, która nawet w sytuacjach, które sama uznaje za poważne, nie potrafi działać!!! Jeśli ktoś tego nie rozumie i dalej sprowadza wszystko do „ujadania na opozycję”, to problem nie jest w wypowiedzi, tylko w jej interpretacji.
Zofia
@mjk1 - tak dużo pan napisał o grzechach opozycji a tak mało albo wcale o działaniach koalicji rządzącej. Rządzący wiedzą, że mogą sobie pozwalać na nieprawość, bo skutecznie zniszczyli myślenie Polaków. Opozycja choćby się starała coś zmienić to nie ma za sobą większości Polaków. Ostatnio usłyszałam od znajomej (emerytki) , że to co się dzieje w kraju to wina PiS-u. Uświadomiłam jej, że PiS już nie rządzi tylko Tusk. To rządy Tuska ograniczą leczenie, podniosą prąd, gaz i inne "dobrodziejstwa". Nie dała się przekonać i dalej tkwiła w przekonaniu , że to wina PiS-u. Co "nafikała" partia Hołowni? Tusk pozwolił im zmienić nazwę z 2050 na 2.50. I nie byli opozycją tylko jego podnóżkiem. I choć ubrani byli w żółte koszulki przypominające wyklute pisklęta i tak nic nie zrobili. Zastanawia mnie, że większość Polaków ma pretensje do rządów PiS-u, niż do nierządu PO, PSL ,Lewicy czy 2.50. 
sake2020
Cytat mówiący wszystko: ,,tak są problemy z państwem,ale jeszcze większym problemem jest opozycja,która nie potrafi tego wykorzystać''....Problemy z państwem jak widać nie są istotne ani wielkie i nie warto nimi zaprzątać sobie głowy.Faktycznie na NB tych problemów unika się jak ognia.Prawdziwym problemem Polski jest opozycja i tylko o niej można mówić i na nią ujadać jeśli nie chce się uchodzić za kogoś który nic nie rozumie,nie trzyma się wyznaczonej linii krytyki ,nie potępia tej strasznej opozycji. Co robić w tej sytuacji? Ależ jest wyjście-jeszcze większe milczenie wokół ,,dokonań'' waaaaadzy,jeszcze więcej krytyki pod adresem opozycji. A jak już jakaś afera rządu przypadkiem wyjdzie na wierzch trzeba powiedzieć ,,tylko nie mów nikomu'' albo oskarżyć o te afery opozycję.
Mrówka
Jest w tym metoda na rozwodnienie sceny politycznej i przyciągnięcie pewnej grupy wyborców. Potem następuje zawarcie umowy koalicyjnej, by w końcowym efekcie zgarnąć więcej miejsc w parlamencie. To samo zrobiła koalicja 13 grudnia by w końcowym efekcie oddać Polskę w niemiecki zarząd. Spodziewam się dalszego tego typu działań, będą się dzielić, by potem jednoczyć.
Ijontichy
Przecież ci pisałem dlaczego opozycja siedzi na dupie i sie modli,żeby sobie o nich Tusk nie przypomniał.Kasa leci,obiad 5 PLN i święty spokój...wystawił Kaczor Czarnka na spalenie...niech sobie walczy.Żyć nie umierać!!! :-)))
Es
No coś ty. Nie może być.
spike
do ciebie, jesteś jak nożyce?,  ale gdzież bym śmiał, nie ruszam tego co potem śmierdzi.
Es
No właśnie mozna juz siadać przed dowolnie wybranym ekranem z wiadrem popcornu i obserwować szpagat w wykonaniu zaprzysiezonych obrońców Morawieckiego i słusznej linii partii oraz jej wodza. Co taka @sake i inne sierotki teraz napiszą?
mjk1
I kolejny przykład z przed dosłownie chwili. Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie wbrew Jarosławowi Kaczyńskiemu, który jeszcze wczoraj przekonywał, że nie umieści na listach PiS polityków, którzy przystąpią do tego stowarzyszenia. Słyszeliśmy też, że Morawiecki rewelacyjnie dogaduje się z Czarnkiem. A dzisiaj co? Już się nie dogadują? Jeżeli to nie jest rozwalenia PiS od środka i zapewnienie drugiej kadencji Tuskowi, to co to jest?