|
|
mjk1 Zgadzam się z diagnozą, czyli "fundamentalną cechą naszego narodu". Ale od rządzenia nie nie jest żadna fundamentalna cecha, ani naród w swej masie, tylko Inteligencja tego narodu, ta prawdziwa. Ktoś przecież musi rządzić, nawet w najgorszym burdelu. |
|
|
mjk1 Emocje emocjami, ale spróbujmy zejść na poziom faktów Ijon. Etykietki i insynuacje pod adresem Morawieckiego, Dudy czy Kaczyńskiego niczego nie wyjaśniają, tylko podkręcają chaos, który już i tak jest problemem. Natomiast jedno jest dziś dość czytelne. Po dzisiejszym wspólnym wystąpieniu Kaczyńskiego i Morawieckiego nie ma żadnego realnego porozumienia, jest tylko zawieszenie broni. Konflikt nie został rozwiązany, tylko przykryty. I właśnie w takim układzie wraca mój główny wątek - Zbigniew Ziobro. Nie dlatego, że jest „idealny”, tylko dlatego, że przy dwóch blokujących się ośrodkach ktoś trzeci może stabilizować sytuację. Alternatywa to dalsze zaostrzanie sporu aż do momentu, w którym żadna strona już nie będzie w stanie kontrolować skutków. Można Ziobrę lubić albo nie, to drugorzędne. Kluczowe pytanie brzmi. Czy lepszy jest scenariusz dalszego dryfu i potencjalnego rozpadu, czy próba dołożenia elementu, który może ten układ zrównoważyć?Na dziś wygląda to tak: bez dodatkowego „spoiwa” ten konflikt nie zniknie. On po prostu wróci, tylko w dużo gorszym, o ile nie w beznadziejnym momencie. |
|
|
juur To wygląda jak głos z zaświatów nawołujący do eutanazji prawicy. Oczywiście nie dotyczy to nawołujących, oni "pomogą" i przypilnują drzwi by nikt nie uciekł. |
|
|
Ijontichy Czyś ty oszalał??? Skąd wyciągnąłeś Zbyszka Ziobre do tego chlewa??? Morawetz to żyd z Biderberga i najchętniej by Ziobrę utopił w łyżce śliwowicy paschalnej! Drugi w tej nienawiści to Duda...jego teść ma długie ręce...wystające spod haweloka...Kaczyński to cipa uszata [nie usuwać to cytat] nie pytaj czy,tylko kiedy!!! Morawetz rozwali PiS! TUSKA MA ZADANIE OD NIEMIEC--MORAWETZ OD JEROZOLIMY!!! |
|
|
tricolour Brak spoiwa jest fundamentalną cechą naszego narodu. To pierwsza zasada, na której nie można zbudować nic trwałego.Kombinowanie to metoda osiągania celów, siłą rzeczy jest to nieefektywne i niestabilne. |
|
|
mjk1 No to konkretnie. To, co opisujesz, brzmi dobrze jako hasło, ale w praktyce jest niewykonalne. Układ: Mateusz Morawiecki premier, Jarosław Kaczyński szara eminencja, to de facto kontynuacja obecnego modelu, tylko pod inną nazwą. To nie rozwiązuje konfliktu, tylko go przykrywa. Wywalenie koterii? W polityce tak się nie da. To nie korporacja, gdzie robisz czystkę i jedziesz dalej. Każda wyrzucona frakcja, to osobna lista, osobny szyld i kilka-kilkanaście procent elektoratu mniej. W systemie metody d’Hondta, to prosta droga do oddania władzy.I tu wracamy do sedna mojego wpisu. Problemem nie jest brak twardej ręki, tylko brak spoiwa między frakcjami. Jeśli masz dwa rywalizujące centra, Kaczyński vs Morawiecki, to ktoś trzeci może stabilizować układ. Dlatego pojawia się wątek Zbigniewa Ziobry. Nie jako cudotwórcy, tylko jako element równoważący, który może zatrzymać rozpad, zebrać część elektoratu i wzmocnić cały obóz zamiast go ciąć na kawałki. Bo siłowe porządki, o których piszesz, kończą się zawsze tak samo. Nie ma jednego zwycięzcy, są dwie słabsze formacje i jedna wyraźna przegrana całego obozu. I to jest dopiero scenariusz, w którym nikt niczego nie wygrywa. |
|
|
mjk1 PiS to nie spółka z o.o., tylko układ lojalności wokół Jarosława Kaczyńskiego. Każda próba „siłowego przejęcia” kończy się nie konsolidacją, tylko rozpadem. Te 5% dla Mateusza Morawieckiego to wygodny argument, ale mało mówi o realnej władzy w partii. Premierem był kilka lat, to nie jest żaden „człowiek z zewnątrz”, tylko jeden z głównych graczy.Przemysław Czarnek? Był testowany i nie dowiózł szerokiej integracji - właśnie dlatego temat przycichł. To nie „spisek”, tylko brak zgody wewnątrz. A te opowieści, że „decyzje zapadły gdzie indziej niż na Nowogrodzkiej”, brzmią efektownie, ale są wygodnym skrótem. Tu wystarczy zwykły konflikt ambicji i wizji.Najważniejsze, że wczoraj nie było żadnego „przejęcia”. Było zatrzymanie rozpadu i to jest na dziś jedyna racjonalna decyzja. Chyba, że coś się zmieni za chwilę bo czekamy na konferencje prasową Kaczyńskiego z Morawieckim.Na teraz wraca mój wątek. W sytuacji, gdy dwóch głównych graczy się blokuje, ktoś trzeci może stać się spoiwem. Powrót Zbigniewa Ziobry, niezależnie od emocji, jakie budzi, mógłby być takim elementem równoważącym, a nie zapalnikiem. Zwłaszcza jeśli sam wyciągnął wnioski z własnych doświadczeń. Bo alternatywa jest prosta: „próba siły”, o której piszesz, nie kończy się przejęciem, tylko podziałem, odpływem wyborców i politycznym zjazdem całego obozu.” |
|
|
tricolour Konkretnie?Morawieckiego na premiera, Kaczyńskiego na prime doradcę, z najważniejszym głosem, ale za kurtyną. Szara eminencja. Kłócące sie partyjne koterie wywalić pokazowo na zbity pysk dając do wyboru albo team albo etat w biedronce, co jest uczciwym wynagrodzeniem za kwalifikacje i pracę. |
|
|
Es Po co rozwalać coś co można przejąć w całości?To czas na kolejne podejście do próby udowodnienia przez większość pisu, czy mają kojones czy sa trokami od kaleson, co udowadniali wcześniej wielokrotnie. Ale może tym razem, w sytuacji przełomu, będą w stani się przemóc.Na temat możliwości integracji napisałem w komentarzu pod poprzednim wpisem. A w skrocie: nie pod takim przywódcą. Oczywiście kazdego mozna kupić, ale w efekcie otrzymamy koalicję obywatelską bis. |
|
|
mjk1 A coś konkretnego, oprócz głupawego hasełka pod publiczkę? |
|
|
tricolour PIS myśli o wygraniu wyborów majac do dyspozycji zawodnika, który ledwo zipie na kroplówce? |