Otrzymane komantarze

Do wpisu: SAFE, weto i miliardy euro - co naprawdę wydarzy się w piątek?
Data Autor
paparazzi
Tez to chciałem napisać Spike, wyręczyłeś mnie, dzięki -).  Te cale zamieszania prawne , konstytucjonalne to woda na młyn tuska i jego mocodawców.
Hornblower
mjk1, to naprawdę nie jest frustracja, tylko opis rzeczywistości. Ale nie o to chodzi, to wszak subiektywna ocena każdego z nas. Co innego mnie dziwi. Otóż, przypisujesz mi stwierdzenia, których nie wyartykułowałem. Nie napisałem przecież, że w naszym bantustanie zauważam całkowity brak systemu. Napisałem, że jest nieudolny, niewydolny i skorumpowany. Nie napisałem, że ustawa o zasobach własnych UE została nam narzucona. Napisałem, że przepchał ją PiS w sojuszu z Lewicą towarzysza Czarzastego, dla naszego i umiłowanej Ojczyzny dobra rzecz jasna. Itd., itp. System ma problemy, to fakt. Nie zgadzam się natomiast, że jesteśmy w sporze konstytucyjnym o granicę władzy. ja osobiście nie jestem, co ważne, nikt mnie o zdanie nie pytał i nie zapyta, bo i po co. Podobnie jak reszty obywateli naszego bantustanu. System jest rozpieprzany nie z powodu sporów o pryncypia. Jest rozwalany przez dwa polityczne gangi w walce o pieniądze i wpływy. Które na dzień dzisiejszy gwarantuje wypełnianie w podskokach poleceń i życzeń Naszych Najważniejszych i Naszych Mniej Ważnych Sojuszników. Cały problem w tym, że dla każdej z dwóch stron politycznej wojny w naszym bantustanie, pański stół z resztkami i ochłapami jest w innym pokoju. I tyle.
mjk1
Znowu mieszasz się kilka różnych rzeczy Spike.1. "Przyszła władza cofnie skutki i wykaże, że prawo obowiązywało".Nie do końca tak to działa. Można wykazać, że coś było niezgodne z Konstytucją (np. przez Trybunał Konstytucyjny), ale to nie oznacza automatycznego unieważnienia zobowiązań wobec podmiotów zewnętrznych. Państwo w relacjach międzynarodowych odpowiada jako całość, niezależnie od zmiany władzy.2. „Kredytodawca ryzykuje, bo bierze udział w łamaniu prawa”W praktyce instytucje finansowe opierają się niestety na formalnych decyzjach państwa, a nie na sporze politycznym wewnątrz kraju. Jeśli państwo (reprezentowane przez rząd) zawiera umowę to dla partnera zewnętrznego jest to co do zasady wiążące.3. Porównanie z ambasadorami.To akurat inna sytuacja. Powołanie ambasadora wymaga współdziałania kilku organów, w tym Prezydenta RP i inne państwa patrzą na formalną kompletność procedury. W przypadku zobowiązań finansowych mechanizm jest inny - rząd ma tu znacznie większą samodzielność.4. „UE tylko pozwala, a banki zdecydują”W instrumentach typu SAFE, to nie jest zwykły kredyt komercyjny, że bank zaryzykuje, tylko mechanizm oparty o struktury Unii Europejskiej. Ryzyko jest rozłożone inaczej niż w prywatnym kredycie.Reasumując. Można spierać się, czy działanie rządu jest zgodne z Konstytucją i czy przyszła władza może to ocenić i rozliczyć, ale niestety nie cofa to automatycznie zobowiązań państwa. Partnerzy zewnętrzni opierają się na działaniach państwa jako całości. Analogie do ambasadorów czy prywatnych kredytów są tu nietrafione
mjk1
Rozumiem frustrację Hornblower , ale w Twoim komentarzu jest sporo uogólnień, które nie oddają realnego stanu prawnego.1. „Bantustan” i brak państwa prawa.To jest ocena polityczna, nie opis rzeczywistości. W Polsce jednak nadal obowiązuje Konstytucja. Działają instytucje (Trybunał Konstytucyjny, sądy, parlament) i odbywają się realne wybory. Problemem jest skuteczność i tempo działania, a nie całkowity brak systemu.2. Prawo UE vs prawo krajowe.Nie ma prostej zasady, że UE zawsze jest nad Konstytucją. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stoi na stanowisku pierwszeństwa prawa UE, ale Konstytucja RP pozostaje najwyższym prawem w kraju (art. 8). Tego akurat nie przekazaliśmy Brukseli i np. dzisiejszy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie nakazu zatrudnienie niezaprzysiężonych sędziów TK możemy spokojnie wrzucić do kosza. W praktyce jest tylko spór prawny, a nie żadna utrata kontroli.3. Czy UE „nakłada podatki i zaciąga długi za Polskę”.Nie wprost. Decyzja o zasobach własnych UE została przyjęta przez państwa członkowskie, w tym Polskę za zgodą parlamentu i z udziałem Prezydent RP. To była decyzja polityczna państwa, a nie narzucone odebranie suwerenności.4. Czy dług może powstać bez ustawy.To jest sedno sporu i tu nie ma oczywistej odpowiedzi tak/nie. Jeśli powstaje klasyczne zobowiązanie państwa,to powinna być ustawa. Jeśli jednak rząd próbuje to obejść inną konstrukcją, to mamy tylko spór konstytucyjny i to właśnie rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny5. Czy obywatele nie mają żadnego wpływu?To zbyt daleko idące. Mają wpływ poprzez wybory, poprzez presję społeczną i polityczną, i poprzez instytucje kontroli. Niestety jest to wpływ pośredni i często opóźniony i to rodzi frustrację.Najuczciwsze podsumowanie. System ma realne problemy (polityzacja, opóźnienia, spory), ale nie jest tak, że nie ma prawa i wszystko jest dowolne. Jesteśmy w sporze konstytucyjnym o granice władzy, ale nie w sytuacji całkowitej utraty kontroli przez państwo i obywateli. Innymi słowy, to nie jest brak systemu, tylko system, który działa niedoskonale i jest pod silną presją polityczną.
mjk1
Nie trzeba znać życia Mrówka. Wystarczy znać prawo żeby wiedzieć, że to obecne i przyszłe pokolenia będą spłacały SAFE. Pytanie jest inne: czy dadzą radę bo kredyt jest w Euro?
spike
to są bzdury, jedna władza jak obecna sobie lekceważy prawo, ale druga która nadejdzie, do prawa powróci, nie na zasadzie, jak sobie widzi, tylko wykaże że to prawo istniało w czasie jego łamania, więc nie ma mowy o "prawie wstecz", kredytodawca wie o tym, więc jeżeli udzieli pożyczki, będzie brał udział w procederze łamania prawa. By twierdzić, że prawo danego kraju nie ma znaczenia w podobnych kwestiach, trzeba tego dowieść. - - - - - Dlaczego Tyfus nie obsadza placówki ambasadorami, którzy nie mają podpisu Prezydenta? - bo wie i się spodziewa odmowy ich przyjęcia. UE nie daje pożyczki, tylko na nią pozwala, a banki będą o tym decydować, ciekawe który zaryzykuje. - - - - Podobnie jest z kryptowalutami, POlszewicy podcierają się zwykłymi Polakami, a ci nie mają kryptowalut, tylko Nowaki, Nitrasy itp. szemrani politycy, bym się nie zdziwił, jakby Tyfus miał ukryte w krypto niemieckie dotacje.
Alina@Warszawa
@mjk1  Nie zajmuj się "Brunatnym", ani innym kolorowym - sam pokaż co potrafisz! 
Hornblower
Czy państwo może zaciągać zobowiązania bez zgody prezydenta - i czy obywatele mają jeszcze kontrolę nad tym, co dzieje się w ich imieniu?Oczywiście, że nasz bantustan może zaciągnąć zobowiązania bez zgody prezydenta. Po pierwsze, po to PiS i KO wraz z satelitami rozpieprzyły system prawny bantustanu. Trybunał Konstytucyjny nie działa pod kątem sprawdzania zgodności czegokolwiek z konstytucją, tylko pod katem wypełniania dyrektyw partyjnych. Czyich? Ano tych, którzy swoimi obsadzą tenże Trybunał i inne trybunały i sądy.Po drugie, w naszym bantustanie obowiązuje zasada nadrzędności prawa unijnego nad prawem krajowym. Więc nie ma znaczenia, czy tubylczy trybunał czy sąd uzna cokolwiek, jeśli np. TSUE uzna inaczej.Oczywiście, sama konstytucja naszego bantustanu, stworzona przez komunistów, powinna być jak najszybciej zmieniona, bo jest zaprogramowana na utworzenie i utrzymywanie chaosu. Tylko kto i po co miałby poprzeć jej zmianę? W jakim kierunku?Najważniejsze pytanie: czy powstaje dług bez zgody ustawy?Tak jak powyżej - skoro w naszym bantustanie obowiązuje zasada nadrzędności prawa unijnego nad prawem krajowym, to i o tej kwestii zdecyduje kto inny.Czy obywatele mają jeszcze wpływ na to, kto i jak zaciąga zobowiązania w ich imieniu?Oczywiście, że pytanie jest zero - jedynkowe. Nie, nie mają żadnego wpływu. I póki co, wybory parlamentarne nic nie zmienią. Ot, dla przypomnienia, tak lamentujący w tej sprawie PiS w swoim czasie przepchał przez Sejm, współdziałając z Lewicą i jej wodzem towarzyszem Czarzastym, ustawę o ustawę o ratyfikacji decyzji Rady Europejskiej z grudnia 2020 roku o zasobach własnych. Dzięki temu KE może nakładać na nas podatki, oraz zaciągać w naszym imieniu pożyczki i decydować kto je musi spłacać i w jakiej wysokości.Czy państwo może podejmować zobowiązania finansowe w imieniu obywateli szybciej, niż system prawny jest w stanie je zatrzymać lub zweryfikować?Oczywiście, że może. I to robi. A system prawny nie jest w stanie ich zatrzymać. Bo państwo zadbało i dba, by ten system był niewydolny, nieudolny i skorumpowany. Przy czym należy pamiętać, że elementem korupcji jest obsadzanie elementów tenże system tworzącymi "swoimi". Którzy kierować się będą nie dobrem obywateli naszego bantustanu czy literą prawa (nawiasem mówiąc, tworzonego w takiej ilości i tak miernej jakości, że można je dowolnie interpretować), tylko wdzięcznością dla swoich mocodawców za dopuszczenie do koryta.
spike
PS. - chyba nie ma wyjścia, trzeba iść drogą @świrderskiego, zaciągnąć języka AI - :))))
spike
To są puste słowa, potrzebny dowód, że tak to działa, a skoro by tak działało, to po co awantura o SAFE-UE. - - - - Ja mogę przyjąć spłatę tego długu, ale nie z korzyścią dla wierzyciela, który zrobił to bezprawnie, nie ma takiej umowy Polska-UE, która by to pozwalała. Mogę się domyślać, że prawo unijne, będzie takie jak oni widzą, ale bank brytyjski, a on bierze w tym udział, nie jest w UE, może odmówić kredytu w tych warunkach.
spike
PS. Dziwi mnie, że jest dziwna cisza w kwestii pożarów, od czasu tego nierządu było ich już chyba nie kilka, a setki, teraz pożary lasów, las sam się nie zapali, tu czuć dywersje, nikt tego nie bada.
mjk1
Niestety tak działają państwa w prawie międzynarodowym Spike. Nawet jak po orzeczeniu TK i sadów Domański z Kosiniakiem pójdą siedzieć, to zobowiązanie państwa pozostaje i to państwo musi je spłacać. Można oczywiście obciążyć finansowo podpisujących, ale obawiam się, że nawet na część pierwszej raty nie wystarczy. 
spike
Coś tu nie gra, np. jeżeli jeden z małżonków chce zaciągnąć dług w banku, musi mieć zgodzę drugiego małżonka. Jakoś nie wierzę, by dowolny bank na świecie, udzielił kredytu państwu, bez odpowiedniej zgody odpowiednich instytucji, np. ustawy, która jest obowiązującym aktem prawnym dla całego kraju, np. spłaty długu. Prezydent USA nie przyjął nowego ambasadora Polski, bo ten nie miał, wg polskiego prawa, zgody Prezydenta, wymienionych zostało wielu, nie słyszałem, by zostali przyjęci przez inne kraje, widać profilaktycznie Sikorski ich nie mianował, by nie być upokorzonym do suchej nitki, więc wojuje z Prezydentem.W kwestii długu, jaki Tyfus nielegalnie zaciąga, może być tak, że owszem spłacimy ten dług, ale na naszych warunkach, np. bez odsetek, albo z symbolicznymi, kwestia co z tym długiem się stanie, bo wygląda, że zostanie pochłonięty przez budżet. Czy Tyfus i jego szajka powinni siedzieć ?
Mrówka
Cyt: "Polacy nie będą odpowiadać finansowo za to, że leżycie plackiem przed Niemcami i polerujecie im buty językiem."Znając życie, To naród Polski będzie spłacał zobowiązanie owego "SYFU". Obecne i przyszłe pokolenia.
Mrówka
Jak porzucisz odniesienia do sekt, ja porzucę swoje odniesienia.Nie kąsaj, nie będziesz kąsany. 
Ryan
Mam nadzieję, że Tusk i jego klakierzy zdają sobie sprawę z tego, że w przypadku podpisania unijnego SYFU po tym, jak słusznie zawetował go Prezydent Karol Nawrocki, nie tylko popełnią przestępstwo, ale przede wszystkim wezmą na siebie i swoje rodziny obowiązek jego spłaty.  Polacy nie będą odpowiadać finansowo za to, że leżycie plackiem przed Niemcami i polerujecie im buty językiem.
Alina@Warszawa
Najtragiczniejsze jest to, że on czyta takie komentarze i śmieje się do rozpuku, bo wie, że to on "rządzi" a nie my. My możemy sobie jeno popisać, o ile nas nie namierzą... Chociaż prawie wszyscy komentatorzy w TV Republika i TV wPolsce24 mówią wprost, że to niemiecki agent i robi wszystko w interesie Niemiec, więc ma kogo łapać, jest tego ponad 50% pytanych o poparcie rządu - aż tylu negatywnie ocenia rząd Tuska.
sake2020
Tusk niczego nie podpisuje ,ten obowiązek spadł jak zwykle na człowieka-orkiestrę czyli myjoka do brania na klatę podpisywanie wszystkich niewygodnych , podejrzanych i antypolskich umów. Ale kogo się oskarży jeśli okaże się że źródłem niebezpiecznego hantawirusa jest żywność z Argentyny? Przecież statek gdzie zachorowały i zmarły 3 osoby właśnie płynął stamtąd. A Polska z wielką niecierpliwością czeka na argentyńską wołowinę załatwioną przez brukselskie patoelity i Tuska. 
sake2020
Rozumiem i bez pana inteligencji.Ta pozyczka to tylko jeden sposób na załatwienie prezydenta. Wcześniej była metoda na ślubowanie. Ale nie sądzę,żeby wstrętna wysuszona brukselska mumia i kanclerzyk o wyglądzie hitlerowca poprzestali tylko na tym tak wielka jest żądza zemsty. 
Kaczysta
W historii Polski nie było gorszej kanalii od Tuska. Nigdy. Niemiecki pachołek na ruskiej smyczy kierujący bandą kretynów w tuskim rządzie jest naszym największym dramatem
Kaczysta
Ale zobaczcie, jaka tam jest desperacja, żeby nas w to wjebać na 50 lat. Jestem pewien na 100%, że jedyne ustępstwo, na jakie poszli wobec rudej kurwy, była zgoda, żeby nie on podpisywał, tylko jakieś dwa chujki, których nikt nie zna.Desperacja.
mjk1
Dalej nic nie rozumiesz. Jeżeli podpiszą, tę pożyczkę, to właśnie "załatwią problem prezydenta". Po prostu prezydent już nie będzie miał nic do gadania i o tym m.inn. jest ten wpis.
sake2020
Co się pan do mnie doczepił z tą pożyczką? Tyle że ja mam na uwadze w swoim komentarzu bezpieczeństwo prezydenta,bo tylko on jest gwarantem bezpieczeństwa państwa.Prezydent teraz często podróżuje na różne spotkania międzynarodowe, władze unijne i niemieckie żądają od Tuska ,,natychmiastowe załatwienie problemu prezydenta'' i jeśli jego zabraknie to wszelkie krytyki staną się nieistotne.
mjk1
Ledwo skończyłem poprzedni komentarz, to usłyszałem w Republice, że w 2027 roku jak PiS dojdzie do władzy - TO NIE BĘDZIEMY SPŁACALI TEJ POŻYCZKI!!!. Powiedz mi Droga Sake, jak mam nie krytykować, PiS jak członek PiS z profesorskim tytułem plecie takie farmazony?
sake2020
Czego znowu nie rozumiem? Odpowiedziałam jak umiałam na pytanie co uważam żeby zrobić by móc zapewnić a może zapoczątkować bezpieczeństwo prezydenta i nasze. Jak widać dla pana najważniejsze jest by zaatakować i wyśmiać,by pokazać swoją wyższość intelektualną.Niestety ,wyższości pan nie pokazał a zamiast tego zwykłą arogancję. Czemu pan sam sobie nie odpowiedział ani nie zamierza swojego zdania przedstawić? To może by wypadało napisać-,,nie wiem''.