|
|
mjk1 Dobrobyt bierze się tylko i wyłącznie z pracy, bo tylko praca ludzka przekształca surowce i materiały w dobra użyteczne!!!
Dobrobyt nie bierze się ani z drukowania, ani z pożyczania pieniędzy!!!
Mój wpis Mazurze dotyczy równowagi towarowo pieniężnej a nie drukowania pieniędzy bez pokrycia, co wyraźnie napisałem w tekście.
Jak czegoś nie rozumiesz, pytaj, postaram się wyjaśnić. |
|
|
Jabe Każdy twierdzi, że każdy pieniądz jest mu potrzebny. Jednak lżej się wydaje, gdy jest go w bród. A gdy do tego nie trzeba nań pracować, to i człek wyżej swą pracę ceni. Więcej chętnych na kupowanie, mniej na pracowanie i inflacja gotowa. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ mjk 1
Komuna welcome- czy się stoi czy się leży 2000 się należy. Gdyby dobrobyt zależał od druku pieniędzy to już dawno mielibyśmy raj na ziemi. Pzdr |
|
|
mjk1 Pełna zgoda, tylko, że ja pisałem o potrzebnym pieniądzu na potrzebny towar. Jak nie rozumiesz to się nie kompromituj, chyba, że za pisanie kretynizmów Ci płacą. |
|
|
Jabe Lepszy niepotrzebny towar od niepotrzebnego pieniądza. |
|
|
mjk1 Nie gniewaj się Dżabe, ale Ty jesteś głupszy niż jakakolwiek ustawa przewiduje.
Po co ktokolwiek miałby produkować niepotrzebne towary i w jakim celu ktokolwiek miałby kupować niepotrzebne towary? |
|
|
mjk1 "To taki rodzaj wiedzy, bardzo istotnej, którą jednak stara się unikać przedstawiania masom".
Ta wiedza była przekazywane masom i to szerokim masom, tylko masy nie chciały tego słuchać, ani przyjmować do wiadomości.
Mam na myśli przyczynę kryzysów gospodarki kapitalistycznej. Masy nie chciały słuchać bo to tam były te Jeansy, które płowiały, szybkie samochody, wolność i generalnie kolorowy Świat.
Chcę wyraźnie podkreślić, że podawano przyczynę kryzysów a nie sposoby jej rozwiązania. Rozwiązaniem miała być gospodarka planowa a to było taką samą prawdą, jak ta, że Franz Maurer strzelał do Papieża.
Rozwiązań trzeba już było szukać na własną rękę i jak się okazało było ich na przestrzeni wieków całkiem sporo. |
|
|
Jabe Zbyt na niepotrzebne towary powoduje stratę. |
|
|
smieciu W pewnym sensie tak jest. Dopóki druk pokrywa produkcję to właściwie druk ma uzasadnienie, jest wręcz na pewien sposób konieczny. Jest szersze zagadnienie, fundamentalne dla gospodarki, roli pieniądza itp. To taki rodzaj wiedzy, bardzo istotnej, którą jednak stara się unikać przedstawiania masom.
Jest bowiem powód i jest on odpowiedzią na twoje pytanie mjk1. Otóż jak napisałeś wyżej gospodarka wytwarza pewne dobra. Jeśli jednak damy ludziom kasę na te dobra to jak łatwo zauważyć przypadną one ludziom. Jeśli jednak ludziom damy kredyt lub w rozegramy to w podobnym stylu to ta kasa (lub dobra) przypadną pewnej wąskiej elicie, która jest w stanie narzucić rozwiązania jakie przykładowo mamy obecnie.
Słowem twój pomysł osłabia władzę. Nie na tym polega sztuka władzy. Każdy głupi wygrać może wybory obiecując pieniądze. Sztuka polega na tym by wygrać kreując czystą iluzję. By ludzie sami z siebie zagłosowali na tych, którzy ich zniewalają.
500+ jest akceptowalne mimo wszystko gdyż kreuje iluzje wsparcia rodziny podczas kiedy jest jedynie uzależnieniem od zewnętrznych pieniędzy. Ukryciem faktu że rodzina w Polsce najwyraźniej jest na tyle niesamodzielna że taki program jest potrzebny.
Opisanym w swojej notce pomysłem mjk1 szybko zostałbyś wykopany z rozgrywki. Za nie zrozumienie zasad gry. |
|
|
mjk1 Wydaje mi się, że w konsekwencji wyborów chodzi o rozwój i dobrobyt a nie o wygranie dla samego wygrania wyborów. |
|
|
u2 Co więc należałoby zrobić, aby naprawdę wygrać najbliższe wybory?
Aby wygrać wybory przez pełomafię potrzeba zjednoczenia totalniaków i cudu nad urnami, nieważne, czy poprzez fałszerstwo, czy kataklizm, czy wojnę ze wschodu, czy zachodu, czy nawet wojnę domową nitrasiątek z Polacken. To jedyny sposób. Żadne programy, żadne obiecanki. Aha i pamiętać należy, ze kłamstwo nie tyle ma krótkie nogi, co szybkie nogi. Czyli jedno kłamstwo należy przykrywać szybko kolejnym kłamstwem, aby nikt nie potrafił się zorientować, że jest robiony w bambuko. To są proste sprawy. |