Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kilka pytań dotyczących surowców energetycznych
Data Autor
Czesław2
@Es sip.lex.pl czyli 55% rury nie naszej, bo niemcy zawsze przebiją. Nie dotyczyło to sytuacji kryzysowych, no to unia nam ten przepis zlikwidowała. Niech żyje wolna Polska.
Czesław2
@Es Przypominam, że w/g unijnego prawa cały handel energią obowiązkowo idzie przez giełdę. nie wiem, czy dotyczy to też węgla i gazu. I jeszcze jedno. My na obcym pasku wisimy od wygaśnięcia dynastii Piastów, a nie ostatnie 30 lat.
u2
Nigdzie, nawet dziś, nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego teraz za efekt cieplarniany odpowiedzialny jest dwutlenek węgla, gaz cięższy od powietrza? Dziwne, jest o tym np. w Wikipedii. pl.wikipedia.org pl.wikipedia.org Co prawda opierając się na wizjach Klimuszki czy Węcławka to ocieplenie klimatu już następuje i w Polsce będziemy wkrótce hodować cytryny. Na Ziemi jest deficyt wody pitnej i zaczną się wędrówki ludów z południa na północ w poszukiwaniu wody. Gdyby tak zaludnić wielkie terytoria Rosji leżące odłogiem to byłoby po problemie :-)
sake2020
Nie widzę usmiechniętych twarzy Polaków z powodu niemieckich kłopotów. Widzę natomiast wykrzywione gęby Niemców uważających że im się wszystko należy.Polska solidarność jest znana w świecie,przypomnę chociażby ratowanie szwedzkich lasów w trakcie pożarów,czy obecnie w Czechach.Nadal przypuszczam,że żadne z państw UE nie będzie się stosowało do ustaleń dzielenia gazem z wyjątkiem Polski dla której jest to rozkaz do bezwzględnego wykonania. 
Kocur1
Twoj wpis to wpis pis idioty. Wszystko w temacie.
Es
Zadajesz w istocie pytanie: kto i w czyim imieniu zarządza Polską. Kto czuwa aby wiecznie nierozwiązywalne problemy braku sznurka do snopowiązałek lub skupu butelek były jedynie updatowane do nowych okoliczności.  Problem Polski to brak jakiejkolwiek wizji i strategii rozwoju. Przez 30 lat tak zwanej gospodarki rynkowej  nie prowadziliśmy i nadal nie prowadzimy własnej polityki, a nasza rola ograniczała się jedynie do wypełniania zarządzeń i uległości wobec obcych wpływom. Dziś wszyscy ci,którzy się wyzłośliwiają - lub nawet ci którzy niechętnie to przyznają - na Niemcy za uzależnienie od Rosji, przez całe lata uzależniali Polskę od gospdarki niemieckiej, piejąc z zachwytu z okazji otwarcia nowych montowni czy fabryki podzespołów. I jak zwykle bez refleksji teraz, radosne z powodu kłopotu Niemców gęby nie widzą,że zapaść u nich będzie katastrofą także u nas. Ba. Ględzą i wciskają kit nawet o przyśpieszonym naszym rozwoju, bo przecież mamy swoją rurę. Noo.. ta rura i gazoport to jednak jak dotąd jedyne rzeczy, które fizycznie nie zostały spieprzone, trzeba przyznać. Ciekawe jak będą miały bilans strategiczny.
sake2020
Cukru brakuje?Producenci cukru zapewniają,że w sezonie 2021/2022 wyprodukowano 2,3 mln ton cukru na rynek krajowy a więc nawet więcej niż w poprzednich latach.Należy w takim razie postawić pytanie dlaczego ,,siewcy paniki'' podają fałszywe informacje.Hiobowe wieści o cukrze nie są niczym innym jak tylko uderzeniem w rząd PiS.Idąc ku wyborom takich rewelacji będzie z pewnością więcej.
Czesław2
Nam, to znaczy komu? Bo ja nie zakładałem głosowania na volksdeutschów i rusofilów. To nie moja wina, że jest to 50% populacji w Polsce.
Do wpisu: Ekonomiści wszystkich krajów – włączcie się!
Data Autor
mjk1
Czasami nawet bajanie znudzonej celebrytki jest godnie uwagi Droga Sake. Niezależnie od tego jakie są jej, czy też jej mocodawców intencje o czym wspomniał Mazur. Skoro nas wszyscy dymają, to wydaje mi się, że zamiast się przyzwyczaić i nie kwękać, lepiej wydymać tych dymających a przynajmniej pojąć dyskusję, co takiego się stanie, po wymianie złotówki na euro w stosunku 1:1?
mjk1
Z całym szacunkiem Mazurze, ale reforma Grabskiego akurat zmniejszyła siłę nabywczą społeczeństwa, przez co to sanacyjne dziadostwo tak fantastycznie się rozwijało, że do końca swoich tragicznych dni nie osiągnęło poziomu rozwoju z okresu zaborów. W żadnym z zaborów. Mnie chodziło o powojenne dwukrotne zwiększenie i to znaczące, siły nabywczej społeczeństwa. Oczywiście, że pieniądz jest tylko miernikiem wartości i powinien odpowiadać ilości towarów i usług, dlatego zupełnie poważnie pytałem, co się stanie po wymianie złotego na Euro w stosunku 1:1?Chętnych do dyskusji jednak brak.
mjk1
Problem w tym, że było dokładnie odwrotnie Uboot. Najpierw upadło NRD a upadek muru Niemcy wschodni czcili radzieckim szampanem, bo na ten kapitalistyczny, nawet najgorszy sikacz, po prostu nie było ich stać. Podobnie jak na wszystkie zachodnie towary. Po Berlinie zachodnim w owym czasie jeździło więcej Trabantów niż Mercedesów. NRD-owcy mieli jednak ciut lepsze elity niż my, ze szczególnym naciskiem na ciut. Te elity właśnie wywalczyły im wymianę marki wschodniej na zachodnią w stosunku 1:1 przy czarnorynkowym kursie, uwaga: 20:1! Jak otrzymali nagle 20 razy więcej pieniędzy, to powyp...li te wszystkie Trabanty i kupili Ople o co „Wesi” mają pretensje do dzisiejszego dnia. Pretensje zarówno do „Osi” jak i do władz. W związku z powyższym wytłumacz nam Uboot, dlaczego po wprowadzeniu na rynek 20 razy więcej pieniędzy zamiast inflacji marka niemiecka jeszcze wtedy się umocniła?
sake2020
@Rolnik z mazur......Nas zawsze i wszyscy dymają więc był czas się przyzwyczaić,przyjąć ze zrozumieniem i stoickim spokojem oraz nie kwękać.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Sake 3 Wbrew pozorom to istotne pytanie po jakim kursie wydymaja nas rządzący  Poza tym ta Schreiber jest wymyslem pisowskich socjotechnikow za pełną zgodą nadprezesa. Pzdr 
sake2020
Dziwię się,że bajanie celebrytki znudzonej zyciem rodzinnym i niepohamowaną chęcia zaistnienia warte jest aż wpisów na blogach 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1 Pierwszy raz to reforma pieniężna Grabskiego z 1924 r. 1 zloty=1frank szwajcarski. Generalnie od mieszania herbata nie będzie slodsza.Pieniadz jest tylko miernikiem wartości i powinien odpowiadać ilości towarów i uslug. Jesli go będzie za dużo to mamy inflację tak jak teraz.pzdr
u2
Argumentowała to bardzo prosto. Skoro mamy najwyższy wzrost gospodarczy w Europie, to powinniśmy być częścią Europy nie tylko w teorii, ale także w praktyce. Było już takie dictum w czasach słusznie minionych. 1 markę zachodnioniemiecką wymieniano na 1 markę wschodnioniemiecką. DDR upadło, RFN zostało opanowane przez agenciaków Moskwy. Do niczego dobrego to nie doprowadziło, co widzimy współcześnie.
Do wpisu: Czy możliwa jest suwerenność finansowa?
Data Autor
Dark Regis
@u2 towarzystwo spod znaku "lepszy mały handelek niż ciężki szpadelek", którzy wierzą w pieniądze rosnące na drzewie, nie kradnie. Oni optymalizują kapitał leszczyny. ;) Najzabawniejsze jest to, że ten ich guru mówi to wprost i w wykładach glebi każdy naukowy sposób tej "optymalizacji", a mimo to wszyscy udają, że mu wierzą. Znam ten rodzaj akolitów, zwłaszcza wtedy się tłumnie zbierają, kiedy ktoś ma gotówę lub możliwości. Wyraźnie widać, że młody jeszcze tego nie ogarnia. Za mało jeszcze miał podpucharzy, co odchodzą w siną dal z worem jego osobistej kasy. Ale wnioski o giełdzie ma super.
Dark Regis
@Czesław2, ale jaka była napaść na forum, jakie latały onuce, kiedy ktoś napisał, że "USA będą walczyć z Rosją do ostatniego Ukraińca". ;)
u2
Ten wspomniany wyżej wygrał 44 mln Bajeczki dla ciemnego luda. Nie wygrał, tylko ukradł. Nie 44 mln, tylko 280 tysiaków od naiwnego suwalczanina.
Czesław2
Ktoś kiedyś powiedział, że chciwość jest motorem postępu.:) Biden " nie wyślę niczego, co mogłoby dosięgnąć Rosji". Draghi "nasza broń nie może być stosowana na terytorium Rosji." No i mamy teatr. Ponad unijny.
Dark Regis
@mjk1, to zależy pod jakim kątem oceniamy sytuację. Pozwól, że na początek zacytuję specjalistę z Niemiec, bo wbrew pozorom oni to też dobrze rozpoznają. "Władimir Putin i Xi Jinping chcą walczyć. Świat musi to w końcu zaakceptować. Zadziwiające jest to, jak bardzo interesy Rosji i Chin są zawsze brane pod uwagę przy zawieraniu pokoju. Metoda ta staje się jednak nieskuteczna w walce z dwiema dyktaturami. Putin i Xi nie są wcale zainteresowani równowagą i zrównoważeniem — my też nie powinniśmy być. Bez rosyjskiej roli w porządku europejskim Rosja zostałaby "zepchnięta do stałego sojuszu z Chinami". Jeśli to ma być realna polityka, to jest ona niebezpieczna. To już nie działa, to już nie może działać. Putin i Xi Jinping stali się bowiem głusi na klasyczną politykę równowagi, polegającą na równoważeniu interesów geograficznych czy gospodarczych. Deklarowanym przez Putina celem wojennym nie jest pacyfikacja Donbasu, lecz nowy porządek świata, którego istotą nie jest równoważenie interesów, lecz zniszczenie Zachodu poprzez unicestwienie jego wartości moralnych i politycznych." Prosto i na temat. Tylko nam się wydaje, że chodzi tu głównie o czyjeś interesy w obecnym schemacie, ciemne, tajne, może nawet brudne, ale jednak podporządkowane dotychczasowemu staremu porządkowi świata. Nic bardziej mylnego. Tu chodzi o konkretną rozpierduchę i dlatego groźby Rosji użycia broni jądrowej są jak najbardziej uzasadnione. Oni myślą konkretnie, a nie dvpą jak Zachód - albo my i nasz wkład w "rozwój" świata, albo wielkie GWno. Zresztą Bartosiak to tłumaczył jeszcze przed inwazją. Dlatego Chiny i Rosję należy współcześnie postrzegać jako jednego gracza. Nie mam specjalnie czasu na głębsze dywagacje, ale właśnie analizuję "rynek" danych marketingowych w Internecie, a konkretnie General Data Protection Regulation (GDPR). Chodzi o politykę prywatności, naruszanie jej przez koncerny i kraje, używanie tych danych do śledzenia aktywności ludzi na całym świecie także pod kątem używania serwisów, gier, społeczności, kryptowaluty, wreszcie profilowanie. Szczególnie interesują się tym np. Google we współpracy z NSA. Jednym słowem służby pod pretekstem wojny, ferajny czy dintoiry już ostro przeginają pałę i jadą od dłuższego czasu na ręcznym. Taki "przypadek". Od czasu do czasu spontanicznie w przeglądarce zapisuje się "sam" plik 0B o 8-znakowej losowej nazwie + .htm; np. w katalogu pobrane będzie to: ZmksaslM.htm. Wszystko wskazuje na to, że poprzedza to sesja "przywieszania" się stron, w tym przypadku Niezależnej i każdej, która z nią koegzystuje w innej zakładce. Czasami przeciążenie jednego z wątków FF widać w Menedżerze Zadań. Podobnie do wirusa. Wszystko wskazuje na to, że winne są skrypty Googla zbierającego nasze dane. Bardzo podobne stringi znalazłem w cookies przeglądarki: zmienna SEARCH_SAMESITE oczywiście Googla, ale to nie to. Dodam, że Google to także YT i reCAPTCHA na stronach do słania postów na forach. To jest już kilkadziesiąt podejrzanych cookies.
u2
co konkretnie się pieprzyło i nie składało w logiczną całość? Ależ to banalnie proste drogi Watsonie. Zwiększone wydatki na militaryzację Niemiec oznaczały niespłacone weksle. A niespłaconych weksli najprościej pozbyć się na wojnie. :-)
mjk1
Ja traktuję Cię poważnie Uboot a Ty stare kawały opowiadasz. Pytałem o drugą oficjalną walutę sąsiada Niemiec? Nie odpowiedziałeś. Pytałem dlaczego inflacja nie wystąpiła pomimo pięciokrotnego zwiększenia pieniądza w obiegu? Też nie odpowiedziałeś. Może doczekam się odpowiedzi: co konkretnie się pieprzyło i nie składało w logiczną całość?
mjk1
@Imć Waszeć. W przeciwieństwie do Ciebie, ja wcale nie jestem zwolennikiem rozwiązań Knappa. Podobnie jak Kaleckiego czy Keynesa. To jednak rynek sterowany przez producentów lub rządzących. Uważam, że najlepsze są rozwiązania wzorowane na teorii Miltona Friedmana, wprowadzone na krótko w Europie w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, gdzie rynek był sterowany tylko i wyłącznie przez konsumentów. Podałem tylko jeden z przykładów kraju gdzie wprowadzono suwerenność finansową. Obecna wojna nie jest wojną starej ekonomii z nową. To tylko jedne sk...syny chcą przejąć interes innych sk...synów i nic dobrego z tego nie wyniknie. Podobnie kombinują Chińczycy. Trochę inaczej było z Kadafim i Chavezem, ale też nie idealnie. Berter na szerszą skalę też nie wchodzi w grę, bo to tak jakby przesiąść się z samolotu na furmankę. Kryptowaluty zaś są przekrętem śmierdzącym kilometry pod wiatr. Pozdrawiam.
Dark Regis
Najpierw zbluzgał nas od "polaczków", potem próbował zgriefować różnymi gadżetami, w tym marudzącym Batmanem, wreszcie zawalił całą scenę jakimiś gratami z symbolami nazistowskimi i swastykami. Nic nie było widać, bo było tego tak dużo, że aż serwer przysiadł. Dyskretnie ulotniliśmy się z tego bardaku, żeby nie było na nas. Co do giełdy, nie była to jakaś śmieszna giełda, na niej m.in. notowane były firmy developerskie słynnej milionerki Anshe Chang i paru innych firm z realu. Ale do brzegu, panowie, do brzegu. Którejś nocy zabłądziłem na SL i przypadkowo sprawdziłem moje transakcje na giełdzie. Okazało się, że kursy w dziwny sposób zaczęły szaleć, głównie szły szybko w dół. Nie zastanawiając się długo, dobyłem zaskórniaki i wykupywałem wszystko na pniu. Kilkadziesiąt, sto, tysiąc, kilkanaście tysięcy, wreszcie na koniec miałem już zysku coś koło 35 tys. realnych dolców (oczywiście gdyby kursy odbiły w górę), może nawet jakąś spółkę w całości, aż wreszcie wszystko zamarło. Trwało to chwilę, po czym znów niemrawo ktoś zaczął grać na spadki. Miałem do wyboru dwie opcje: 1) zabrać zyski i wziąć cała winę za bardak na siebie, bo niewątpliwie dało się sprawdzić właściciela akcji, albo 2) grać dalej i stracić kasę, ale pozostawić po sobie nauczkę tym nienażartym spekulantom. Zaryzykowałem więc o wkrótce miałem mniej więcej tyle samo co na początku zabawy. jakież było moje zdziwienie, gdy następnego dnia kumpel opowiadał mi o "wielkim ataku na konkurencyjną giełdę", którą przeprowadziła ekipa z konkurencyjnej dopiero startującej giełdy pod wodza pewnego cwaniaka z Australii, do której to grupy był zapisał się kumpel. Fragment o panice i przerażeniu, kiedy "jakaś grupa spekulantów" zaczęła im "wykupować akcje i czyścić giełdę ze szmalu", kazałem sobie powtórzyć ze trzy razy ;))) Mniodzio :] W każdym razie dziś nikt już mnie nie przekona, że istnieje jakaś większa matematyka za spekulacjami, prócz pokera, farta i psychologii. A te bajeczki trejderów o niezawodnych metodach "inwestowania" rozbawiają mnie tak, jak pewne doświadczenie z automatami komórkowymi. Napisałem bowiem sobie kiedyś program na algorytmie genetycznym, którego zadaniem było układanie Pentomina. Wszystko chodziło pięknie, funkcja kary składała się z kary za wychodzenie klocka z pudełka i za nakładanie się klocków. Szybko jednak obliczenie zamierało na takiej dziwnej barierze, prostej o równaniu y=-x+1, i za nic nie chciało osiągnąć punktu (0,0) (płaszczyzna kar, =ułożenie Pentomina). Na nic zdało się ćwiczenie różnych aspektów losowości. Pat. Jeśli popatrzymy na tę układankę jak na mityczny rynek liberałów, to widać od razu, że nie wszystko jest on w stanie wyregulować na rychtyk. Tego i miliona innych rzeczy akurat nie, bo taki mamy klimat i już ;) Oczywiście każdy może wierzyć w idealnie optymalizujące wszystko rynki, ale ja się już na to nabrać nie dam. Podobnie zresztą jest ze służbami, mafiami i lożami, oraz z obsadą stanowisk w świecie. Co było pierwsze, jajko czy kura? :)