|
|
Marek Michalski Nic nie zdziałają centra planistyczne oparte na ideologii 2+2 jest różne od 4. |
|
|
mjk1 Moim zdaniem problem strategicznego myślenia w Polsce i w Europie jest dużo bardziej praktyczny niż metafizyczny. Brak strategii państwowych wynika nie z filozofii Kanta czy Hume’a, tylko z bardziej przyziemnych zjawisk.Infrastruktura, energetyka, wojsko czy logistyka potrzebują ciągłości, a polityka pracuje w rytmie „co da się pokazać do następnych wyborów”. Efekt: każdy projekt długofalowy jest podatny na skasowanie.Brak instytucji, które pilnują strategii niezależnie od rządu. W wielu krajach (USA, Dania, Holandia) istnieją ciała planistyczne, które kontynuują projekty niezależnie od tego, kto wygrał wybory. W Polsce brak takich „bezpieczników” powoduje, że wszystko staje się polityczne.Politycy są rozliczani z emocji i konfliktów, nie z efektów. Media (tradycyjne i społecznościowe) premiują spór, kontrowersję i szybkę reakcję a nie 20-letni plan dla portów, kolei czy energetyki. To zmienia zachęty, opłaca się mówić głośno, nie planować długofalowo.Filozofia może tłumaczyć mentalność epoki, ale praktyka rządzenia decyduje o tym, czy państwo potrafi prowadzić strategię. Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi, co stało się z prawdą w filozofii? tylko, jak zbudować instytucje i zachęty, które wymuszają ciągłość najważniejszych projektów, niezależnie od tego, kto rządzi? I dopiero wtedy takie inicjatywy jak Trójmorze czy szlaki Północ-Południe mogą działać na serio, a nie „od wyborów do wyborów”. |
|
|
mada Polactwo miało szansę. 8 lat PiSu pokazało czym może być Polska. Ale dla głupków najważniejsze było to, że muszą nosić maseczki na mordzie. Więc mają co chcieli. I tak już będzie zawsze.Państwo bez Narodu nie ma przyszłości. |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Jesteś typowym Polakiem. My, Polacy, świetnie umiemy krytykować i jesteśmy ekspertami politycznymi i piłkarskimi. Dokładnie wiemy, jak należałoby rozegrać mecz i jak powinno się Polską rządzić. Jednak naszym problemem jest to, że ta nasza wiedza nie jest konstruktywna. Wiemy, co jest źle i jak by było dobrze. Niemniej nie umiemy tego przekuć w praktykę: "jak to zrobić?". Oprócz tych wszystkich teoretycznych, utopijnych pomysłów, jakie masz, potrzeba jeszcze pomysłu jak to osiągnąć i kto to zrobi. Póki mamy demokrację, to nie ma innego sposobu, by większość całościowych pomysłów na Polskę zrealizować poprzez głosowanie na polityków.To, że PiS zmarnował 8 lat to oczywiste. To, że dziś Tusk jest jeszcze większym nieudacznikiem to druga oczywistość. Nie ma więc wyjścia i za kimś opowiedzieć się trzeba, ale nie za tymi partaczami. Moim zdaniem jedynym sensownym wyborem jest Konfederacja. Nie dlatego, że ona zrealizuje moje czy Twoje pomysły, lecz dlatego, że realizując wolnorynkowy kapitalizm, wycofując państwo ze zbędnego zarządzania i ograniczając je do niezbędnego minimum, spowoduje, że dostaniesz więcej szans i możliwości na realizacje Twoich pomysłów.Znajdziesz bogatego biznesmena, którego przekonasz, by to realizował. Sam założysz firmę, która wyemituje idealną walutę i będzie nią zarządzać jak chińscy komuniści. Możesz nawet założyć firmę budowlaną, handlową, transportową etc... i zatrudnić tych genialnych Chińczyków z politbiura. Na wolności będziesz miał na to milion razy większą szansę niż w socjalizmie.To jest generalna zasada: komuniści, socjaliści, keynesiści, socjaldemokraci i wszelcy inni zamordyści, często nazywający się "państwowcami", by zrealizować swoją ideologię, muszą zdobyć pełnię władzy, muszą przekabacić króla, albo nim zostać. A wolnościowcy nie chcą szczegółowo ludziom życia organizować, uważają, że wolność gospodarcza jest kluczowa, a w niej każdy będzie realizował swoje pomysły. W tym ujęciu wolnościowcy nie są konstruktywni, nie mają szczegółowych planów, tak, jak socjaliści. Jedynym naszym planem jest to, by nie było żadnych centralnych, monopolistycznych planów. A Ty ciągle planujesz centralnie, jakbyś był królem. To utopia. |
|
|
Marek Michalski Dlaczego w Polsce ( i w Europie) nikt nie myśli strategicznie?Odpowiedź brzmi: problem z oceną rzeczywistości."większość ludzi nie zauważa już, iż to, co bierze za normalność, jest efektem filozofii, która porzuciła poznawanie bytu i zastąpiła je pytaniem o to, jak skonstruować własną rzeczywistość. Współczesność żyje dziedzictwem Kartezjusza, Hume’a i Kanta, których łączy jedna zasadnicza teza: prawda nie jest tym, co istnieje, lecz tym, co człowiek ustanawia."dorzeczy.pl |
|
|
Marek Michalski @MJK1 To była ironia. Unia nie działa, NATO nie działa, modernizacja armii nie działa.Drogi są, port jest. Jest jeszcze NBP. |
|
|
sake2020 @mjk1....Muszę się z panem zgodzić.,że nie powinno się zmieniać projektów zwłaszcza wymagających dłuższego czasu realizacji. piszę to na podstawie doświadczeń z pracy. Wszelkie szkolenia które przechodziłam wprawdzie nudne ale zakładały ciągłość kontynuacji projektów, a nie odwracania do góry nogami tego co już się zaczęło i wymagało czasu do sprawdzenia korzyści. To się sprawdzało w zakładzie przemysłowym. |
|
|
mjk1 Ma Pan rację Panie Marku, że te projekty działały i właśnie o to chodziło. Ja nie twierdzę, że „nic w Polsce nie działa”. Wręcz przeciwnie, te projekty są dowodem, że gdy pojawia się ciągłość ponad kadencjami, to potrafimy osiągnąć bardzo dużo. Problemu nie ma w potencjale ani w umiejętnościach. Problem jest w tym, że takie projekty są w Polsce wyjątkiem, a nie regułą. NATO, UE, autostrady czy port w Gdańsku to przykłady sukcesów, które się udały właśnie dlatego, że kolejne rządy musiały je kontynuować. Nie były kasowane po wyborach i nie były traktowane jako „projekty jednej partii”.Napisałem o czymś bardzo prostym. Polska ma realny potencjał i potrafi go wykorzystać, ale tylko wtedy, kiedy nie zaczynamy wszystkiego od zera co 4 lata. To nie krytyka Polski, tylko wskazanie warunku, dzięki któremu możemy iść dalej. |
|
|
Marek Michalski „Potencjał jest, ale nie ma szans, bo w Polsce nikt nie myśli strategicznie”Jak nie, jak tak?"polskie projekty, które wychodziły ponad kadencje, zawsze działały:– wejście do NATO,– wejście do UE,– budowa dróg ekspresowych,– modernizacja armii 2000–2020,– rozwój portu w Gdańsku."Skoro działały, to jest dobrze a nie źle. |