Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Dlaczego nie chcą wygrać? Opozycja w marszu ku własnej porażce.

mjk1, 15.04.2026

 W polityce są wydarzenia, które nie zmieniają prawa ani układu sił w sposób bezpośredni, ale odsłaniają coś znacznie ważniejszego - realną kondycję aktorów politycznych. Wcześniejsze „ślubowanie” w Sejmie było właśnie takim momentem. Nie dlatego, że wywołało skutki prawne, bo tych w istocie nie wywołało, ale dlatego, że pokazało z całą ostrością coś, co od miesięcy narastało: bezradność, chaos i strategiczną ślepotę opozycji.

Wydarzenie, które nie zmieniło prawa, ale zmieniło diagnozę.

 W Sali Kolumnowej odbyła się ceremonia przedstawiana jako ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zabrakło jednak tego elementu, który w procedurze ma znaczenie kluczowe - udziału prezydenta Karola Nawrockiego. Zamiast konstytucyjnej czynności mieliśmy więc wydarzenie o charakterze politycznym, oprawione w język prawa, ale pozbawione jego skutku. To jednak nie sama ceremonia była tu najważniejsza. Najważniejsze jest pytanie: jak zareagowała opozycja? I odpowiedź brzmi: praktycznie wcale.

Nieobecność jako strategia?

 Nie było zwartej obecności parlamentarnej. Nie było próby zakłócenia przekazu. Nie było wyraźnego, instytucjonalnego sprzeciwu. Tylko jeden głos się pojawił, ale w polityce pojedynczy głos bez zaplecza to nie sprzeciw, tylko alibi. Pojawiają się tłumaczenia, że „nie wpuszczono”, że wydarzenie miało charakter zamknięty. To jednak argument, który nie wytrzymuje poważnej analizy. Sejm nie jest prywatną przestrzenią ani wydarzeniem biletowanym. Posłowie nie są gośćmi - są gospodarzami. Jeśli ich nie ma, to nie dlatego, że nie mogli wejść, tylko dlatego, że nie zdecydowali się być obecni!!! A w polityce brak decyzji jest też decyzją - najczęściej najgorszą.

Prezydent jako jedyny punkt oporu.

 Na tym tle szczególnie wyraźnie rysuje się postawa prezydenta Karola Nawrockiego. Można spierać się z nim politycznie, można oceniać jego działania różnie, ale w tej konkretnej sprawie jego decyzja była spójna: nie wziął udziału w procedurze, którą uznał za obejście konstytucyjnego mechanizmu. To nie była ucieczka. To była odmowa legitymizacji. I tu pojawia się zasadniczy kontrast: prezydent, działający w ramach swojej roli, oraz opozycja, która, mając narzędzia polityczne, nie użyła ich w kluczowym momencie.

Pytanie, którego nie da się już uniknąć.

 W tym miejscu pojawia się pytanie, które jeszcze niedawno wydawało się prowokacyjne, a dziś staje się coraz bardziej zasadne: czy największa partia opozycyjna w ogóle chce wygrać wybory? Bo jeśli spojrzeć na ciąg wydarzeń, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia nie z pojedynczymi błędami, lecz z utrwalonym wzorcem działania.

Przywództwo bez zmiany.

 Centralną postacią pozostaje Jarosław Kaczyński - polityk o ogromnym doświadczeniu, ale też symbol modelu przywództwa, który coraz wyraźniej przestaje odpowiadać dynamice współczesnej polityki. Zamiast kontrolowanego przekazania sterów młodszemu pokoleniu, obserwujemy: utrzymywanie pełnej kontroli, brak wyraźnego następstwa i blokowanie naturalnej zmiany pokoleniowej. A przecież polityka nie znosi próżni. Jeśli nie buduje się nowych liderów, to nie dlatego, że ich nie ma, tylko dlatego, że nie pozwala się im urosnąć.

Niewykorzystane twarze, zmarnowany potencjał.

 Przykładem może być Zbigniew Bogucki - polityk młodszej generacji, który mógłby stać się elementem odświeżenia wizerunku. Zamiast tego pojawiają się pomysły wciągania go w ryzykowne konstrukcje polityczne, które bardziej obciążają niż budują. Podobny mechanizm widać wokół Przemysława Czarnka - polityka wyrazistego, ale jednocześnie wystawianego na ciągłe przeciążenie konfliktami i kontrowersjami. To nie jest strategia wzmacniania. To raczej strategia kontrolowanego zużycia.

Zdolność koalicyjna - problem już nie teoretyczny.

 Przez lata zarzut wobec Prawa i Sprawiedliwości dotyczył braku zdolności koalicyjnej. Dziś nie trzeba już tego zarzucać, wystarczy obserwować. Zamiast poszerzania pola zaostrza się przekaz, eliminuje potencjalnych partnerów i zamyka się przestrzeń współpracy. To prowadzi do sytuacji, w której nawet potencjalne zwycięstwo wyborcze nie gwarantuje możliwości rządzenia.

Komunikacja, która podkopuje wiarygodność.

 Do tego dochodzi chaos komunikacyjny. Rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji, wewnętrzne sprzeczności w przekazie i krytykowanie rozwiązań, które samemu się wcześniej wprowadzało. To nie jest agresywna strategia. To jest rozpad spójności przekazu, który zniechęca wyborców umiarkowanych i nie przekonuje nowych.

Efekt końcowy: strategia przegranej.

 Z tych wszystkich elementów wyłania się obraz formacji, która nie wykorzystuje błędów przeciwnika. Nie reaguje w momentach krytycznych. Nie odnawia przywództwa. Nie buduje koalicji i nie utrzymuje spójnej komunikacji. A to wszystko prowadzi do jednego rezultatu: wzmocnienia pozycji Donalda Tuska i realnej perspektywy jego kolejnej kadencji.

Przegrywa się wcześniej, niż myślimy.

 Wybory przegrywa się nie w dniu głosowania. Przegrywa się je dużo wcześniej - w decyzjach, które wydają się małe, w zaniechaniach, które łatwo usprawiedliwić, w braku reakcji, który tłumaczy się „taktyką”. Pseudoślubowanie w Sali Kolumnowej było jednym z takich momentów. Nie dlatego, że coś zmieniło w prawie. Ale dlatego, że pokazało, że część opozycji przestała działać jak opozycja zdolna do przejęcia władzy. I dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi już: czy mogą wygrać? Tylko: czy w obecnym kształcie są jeszcze w stanie w ogóle o to skutecznie powalczyć.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 381
spike

spike

16.04.2026 11:48

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Z całym szacunkiem Zosiu,…

"A prawda jest brutalnie prosta, wyborcy głosują na tych, którzy są dla nich wiarygodni!!! " - - - - - - - to jest cukiereczek wszystkich "yntelygentnych" wygibasów, mających wartość propagandy, ale ani jednego słowa o Mentzenie, ciekawe, co? - - - - - - - - Powiem tak, krytyka opozycji (PiS), bo cały czas tylko taka istniej, by miała jakiś sens, jaby porównać z tym co robi Tyfus (niech mu ziemia lekką nie będzie) to może, choć wątpię, zwolennicy Tyfusa czy Mentzena, coś by zrozumieli, bo niby dlaczego PiS ma cokolwiek robić, skoro jest tak dobrze, dla lodziarzy, także z Konfy.
spike

spike

16.04.2026 12:46

Dodane przez spike w odpowiedzi na "A prawda jest brutalnie…

Jest taka zagadka "Bociana dziobał szpak, nastąpiła zmiana, szpak dziobał bociana ....". - - - - - Poprzednio wszyscy atakowali rząd, nastąpiła zmiana, teraz krytykowana jest opozycja, a zadowoleni lodziarze kręcą te swoje lody i zawijają w sreberka. - - - - - "Konfa i KO to całe zło."
mjk1

mjk1

15.04.2026 23:45

I kolejny przykład z przed dosłownie chwili. Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie wbrew Jarosławowi Kaczyńskiemu, który jeszcze wczoraj przekonywał, że nie umieści na listach PiS polityków, którzy przystąpią do tego stowarzyszenia. Słyszeliśmy też, że Morawiecki rewelacyjnie dogaduje się z Czarnkiem. A dzisiaj co? Już się nie dogadują? Jeżeli to nie jest rozwalenia PiS od środka i zapewnienie drugiej kadencji Tuskowi, to co to jest? 

Es

Es

16.04.2026 00:33

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na I kolejny przykład z przed…

No właśnie mozna juz siadać przed dowolnie wybranym ekranem z wiadrem popcornu i obserwować szpagat w wykonaniu zaprzysiezonych obrońców Morawieckiego i słusznej linii partii oraz jej wodza. Co taka @sake i inne sierotki teraz napiszą?

Mrówka

Mrówka

16.04.2026 07:15

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na I kolejny przykład z przed…

Jest w tym metoda na rozwodnienie sceny politycznej i przyciągnięcie pewnej grupy wyborców. Potem następuje zawarcie umowy koalicyjnej, by w końcowym efekcie zgarnąć więcej miejsc w parlamencie. To samo zrobiła koalicja 13 grudnia by w końcowym efekcie oddać Polskę w niemiecki zarząd. Spodziewam się dalszego tego typu działań, będą się dzielić, by potem jednoczyć.

mjk1

mjk1

16.04.2026 11:15

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na I kolejny przykład z przed…

Z inne beczki. Jedność w PiS aż "wali po gałach". I kolejna złota myśl Jarosława Wszechmogącego, który nie zdecydował się na zawieszenia  w PiS, bo ... " zbyt wiele osób musiałoby zostać ukaranych". On to naprawdę powiedział. Poczekam spokojnie do 13-tej i 16.30 na kolejne części tego kabaretu. Potem nie będzie litości, choć z drugiej strony, kogo to obchodzi i kto się tym przejmie?

Ijontichy

Ijontichy

16.04.2026 07:13

Przecież ci pisałem dlaczego opozycja siedzi na dupie i sie modli,żeby sobie o nich Tusk nie przypomniał.

Kasa leci,obiad 5 PLN i święty spokój...wystawił Kaczor Czarnka na spalenie...niech sobie walczy.

Żyć nie umierać!!! :-)))

tricolour

tricolour

16.04.2026 11:31

@mjk

Na czele PIS stoi pewien specyficzny typ człowieka, który nie kupił domu czy mieszkania, nie ma rodziny,  samochodu, prawa jazdy...

To jest ważne ponieważ powyższe rzeczy zdobywa sie drogą planowania, budowania, umiejętności osiągania kompromisów przy realizacji wspólnego celu, choćby z żoną. Kto ma, ten wie.

Kaczyński osiąga swe cele polityczne nie drogą wskazania tego celu i porwania za sobą chętnych do jego realizacji tylko drogą dekompozycji rywali. Dziadki z wehrmachtu, polskość to nienormalność, żółwiki z putinem, teraz pewnie Morawiecki, bo czegoś chce.

Więc wam spada poparcie dokładnie w tempie zmniejszania populacji ludzi łykających ten sposób funkcjonowania.

Stronicowanie

  • Pierwsza strona
  • Poprzednia strona
  • Wszyscy 1
  • Wszyscy 2
mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 201
Liczba wyświetleń: 270,219
Liczba komentarzy: 3,350

Ostatnie wpisy blogera

  • „Dajcie pieniądze, a może coś zrobimy”? Opozycja, która najpierw przestała działać, a teraz prosi o finansowanie bezczynności.
  • Samotny strażnik i milczące państwo. O wczorajszym „ślubowaniu”, które więcej mówi o opozycji niż o władzy.
  • Test w Sejmie czy polityczna próba nacisku? Sędziowie zapraszają prezydenta, a impas trwa.

Moje ostatnie komentarze

  • Nie musisz zwiększać dawki kawy, ja od lat piję z ekspresu nastawionego na minimum kawy i maksimum wody. Po francusku: "de lur". Radzę się przestawić. Ale do rzeczy. Rozliczanie rządu z efektów jest…
  • Znowu robisz dokładnie to samo Sake - przypisujesz mi rzeczy, których nie powiedziałem, i na tej podstawie budujesz całą odpowiedź. Nigdy nie napisałem, że problemy państwa są mniej ważne niż…
  • Z inne beczki. Jedność w PiS aż "wali po gałach". I kolejna złota myśl Jarosława Wszechmogącego, który nie zdecydował się na zawieszenia  w PiS, bo ... " zbyt wiele osób musiałoby zostać…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • mjk1, Nie musisz zwiększać dawki kawy, ja od lat piję z ekspresu nastawionego na minimum kawy i maksimum wody. Po francusku: "de lur". Radzę się przestawić. Ale do rzeczy. Rozliczanie rządu z efektów jest…
  • sake2020, A po tym Amen mogę zdać pytanie? Czy znajdzie pan w sobie siłę i odwagę by rozliczać obóz rządzący z efektów jego pracy? Bo jeśli ta epokowa chwila nastąpi jestem gotowa to uczcić kawą 6-cio…
  • mjk1, Znowu robisz dokładnie to samo Sake - przypisujesz mi rzeczy, których nie powiedziałem, i na tej podstawie budujesz całą odpowiedź. Nigdy nie napisałem, że problemy państwa są mniej ważne niż…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności