Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Dlaczego nie chcą wygrać? Opozycja w marszu ku własnej porażce.

mjk1, 15.04.2026

 W polityce są wydarzenia, które nie zmieniają prawa ani układu sił w sposób bezpośredni, ale odsłaniają coś znacznie ważniejszego - realną kondycję aktorów politycznych. Wcześniejsze „ślubowanie” w Sejmie było właśnie takim momentem. Nie dlatego, że wywołało skutki prawne, bo tych w istocie nie wywołało, ale dlatego, że pokazało z całą ostrością coś, co od miesięcy narastało: bezradność, chaos i strategiczną ślepotę opozycji.

Wydarzenie, które nie zmieniło prawa, ale zmieniło diagnozę.

 W Sali Kolumnowej odbyła się ceremonia przedstawiana jako ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zabrakło jednak tego elementu, który w procedurze ma znaczenie kluczowe - udziału prezydenta Karola Nawrockiego. Zamiast konstytucyjnej czynności mieliśmy więc wydarzenie o charakterze politycznym, oprawione w język prawa, ale pozbawione jego skutku. To jednak nie sama ceremonia była tu najważniejsza. Najważniejsze jest pytanie: jak zareagowała opozycja? I odpowiedź brzmi: praktycznie wcale.

Nieobecność jako strategia?

 Nie było zwartej obecności parlamentarnej. Nie było próby zakłócenia przekazu. Nie było wyraźnego, instytucjonalnego sprzeciwu. Tylko jeden głos się pojawił, ale w polityce pojedynczy głos bez zaplecza to nie sprzeciw, tylko alibi. Pojawiają się tłumaczenia, że „nie wpuszczono”, że wydarzenie miało charakter zamknięty. To jednak argument, który nie wytrzymuje poważnej analizy. Sejm nie jest prywatną przestrzenią ani wydarzeniem biletowanym. Posłowie nie są gośćmi - są gospodarzami. Jeśli ich nie ma, to nie dlatego, że nie mogli wejść, tylko dlatego, że nie zdecydowali się być obecni!!! A w polityce brak decyzji jest też decyzją - najczęściej najgorszą.

Prezydent jako jedyny punkt oporu.

 Na tym tle szczególnie wyraźnie rysuje się postawa prezydenta Karola Nawrockiego. Można spierać się z nim politycznie, można oceniać jego działania różnie, ale w tej konkretnej sprawie jego decyzja była spójna: nie wziął udziału w procedurze, którą uznał za obejście konstytucyjnego mechanizmu. To nie była ucieczka. To była odmowa legitymizacji. I tu pojawia się zasadniczy kontrast: prezydent, działający w ramach swojej roli, oraz opozycja, która, mając narzędzia polityczne, nie użyła ich w kluczowym momencie.

Pytanie, którego nie da się już uniknąć.

 W tym miejscu pojawia się pytanie, które jeszcze niedawno wydawało się prowokacyjne, a dziś staje się coraz bardziej zasadne: czy największa partia opozycyjna w ogóle chce wygrać wybory? Bo jeśli spojrzeć na ciąg wydarzeń, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia nie z pojedynczymi błędami, lecz z utrwalonym wzorcem działania.

Przywództwo bez zmiany.

 Centralną postacią pozostaje Jarosław Kaczyński - polityk o ogromnym doświadczeniu, ale też symbol modelu przywództwa, który coraz wyraźniej przestaje odpowiadać dynamice współczesnej polityki. Zamiast kontrolowanego przekazania sterów młodszemu pokoleniu, obserwujemy: utrzymywanie pełnej kontroli, brak wyraźnego następstwa i blokowanie naturalnej zmiany pokoleniowej. A przecież polityka nie znosi próżni. Jeśli nie buduje się nowych liderów, to nie dlatego, że ich nie ma, tylko dlatego, że nie pozwala się im urosnąć.

Niewykorzystane twarze, zmarnowany potencjał.

 Przykładem może być Zbigniew Bogucki - polityk młodszej generacji, który mógłby stać się elementem odświeżenia wizerunku. Zamiast tego pojawiają się pomysły wciągania go w ryzykowne konstrukcje polityczne, które bardziej obciążają niż budują. Podobny mechanizm widać wokół Przemysława Czarnka - polityka wyrazistego, ale jednocześnie wystawianego na ciągłe przeciążenie konfliktami i kontrowersjami. To nie jest strategia wzmacniania. To raczej strategia kontrolowanego zużycia.

Zdolność koalicyjna - problem już nie teoretyczny.

 Przez lata zarzut wobec Prawa i Sprawiedliwości dotyczył braku zdolności koalicyjnej. Dziś nie trzeba już tego zarzucać, wystarczy obserwować. Zamiast poszerzania pola zaostrza się przekaz, eliminuje potencjalnych partnerów i zamyka się przestrzeń współpracy. To prowadzi do sytuacji, w której nawet potencjalne zwycięstwo wyborcze nie gwarantuje możliwości rządzenia.

Komunikacja, która podkopuje wiarygodność.

 Do tego dochodzi chaos komunikacyjny. Rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji, wewnętrzne sprzeczności w przekazie i krytykowanie rozwiązań, które samemu się wcześniej wprowadzało. To nie jest agresywna strategia. To jest rozpad spójności przekazu, który zniechęca wyborców umiarkowanych i nie przekonuje nowych.

Efekt końcowy: strategia przegranej.

 Z tych wszystkich elementów wyłania się obraz formacji, która nie wykorzystuje błędów przeciwnika. Nie reaguje w momentach krytycznych. Nie odnawia przywództwa. Nie buduje koalicji i nie utrzymuje spójnej komunikacji. A to wszystko prowadzi do jednego rezultatu: wzmocnienia pozycji Donalda Tuska i realnej perspektywy jego kolejnej kadencji.

Przegrywa się wcześniej, niż myślimy.

 Wybory przegrywa się nie w dniu głosowania. Przegrywa się je dużo wcześniej - w decyzjach, które wydają się małe, w zaniechaniach, które łatwo usprawiedliwić, w braku reakcji, który tłumaczy się „taktyką”. Pseudoślubowanie w Sali Kolumnowej było jednym z takich momentów. Nie dlatego, że coś zmieniło w prawie. Ale dlatego, że pokazało, że część opozycji przestała działać jak opozycja zdolna do przejęcia władzy. I dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi już: czy mogą wygrać? Tylko: czy w obecnym kształcie są jeszcze w stanie w ogóle o to skutecznie powalczyć.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 351
sake3

sake2020

15.04.2026 12:45

Postawił pan pytanie czy pozycja w ogóle chce wygrać wybory.Ja byłabym zadała je inaczej-czy przy istniejącym całkowitym pogwałcenia prawa w Polsce jest nawet możliwa wygrana opozycji.Owszem,przyznaję że nie wygrywa się przy urnie,nawet nie w Sejmie.Wygrywa się w terenie,samorządach i lokalnych społecznościach.Pozornie drugorzędne i  nie warte rozpatrywania sprawy po zsumowaniu okazują się kluczowe i decydujące dla obecnie rządzących na ich korzyść.Dlaczego afera pedofilska jest zamiatana pod dywan?Dlaczego jej bohaterowie obnoszą się z taką arogancją nawet w Sejmie? Dlaczego Tusk jest w stanie wmawiać społeczeństwu .że służba zdrowia funkcjonuje najlepiej w całej Europie? Dlaczego pomimo świadków,nagrań sądy zwalniają aferzystów,łapówkarzy a nawet pospolitych przestępców? Dlaczego sejmowa zamrażarka w osobie  pożal się Boże marszałkiszcza przetrzymuje projekty ustaw prezydenta i opozycji? Otóż nie dlatego ,że opozycja jest słaba i nie chce wygrać tylko brak działającego prawa powoduje bezradność i staje się kulminacją takiego skandalicznego zdarzenia jak przedślubowanie czy też ślubowanie w Sejmie i w obecności notariusza. Jeżeli Tusk uzurpuje sobie władztwo i mówi ,,prawo to ja'' a przydupasy biją brawo to jakie narzędzia ma opozycja?

tricolour

tricolour

15.04.2026 14:55

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Postawił pan pytanie czy…

Hehe...

Jeżeli opozycja nie wie, jakie ma narzędzia do oponowania, to proponuję, by się zwolniła (można wobec mnie) i poszła do domu. Moze ktoś bardziej ogarnięty zajmie miejsce leserów,  ktorzy czują się bezradni wobec przydupasów, pedofilów i notariusza.

mjk1

mjk1

15.04.2026 17:38

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Postawił pan pytanie czy…

A co ma gwałcenie prawa przez rudego strupla do kretyńskiego zachowania największej partii opozycyjnej a szczególnie jej lidera i popierającej go geriatrii? Pytasz: „dlaczego afera pedofilska jest zamiatana pod dywan? Przez opozycję!!! Dlaczego jej bohaterowie odnoszą się z taką arogancja nawet w Sejmie? Przez opozycje!!! A już na pewno skandaliczne pseudoślubowanie w Sejmie jest winą opozycji i największej partii opozycyjnej, bo w tym wypadku właśnie mieli narzędzia do zatrzymania tej hucpy. Tylko jeden dziennikarz miał odwagę zapytać o podstawę prawną tej komedii. I co? Komunistyczna menda z uśmiechem na ustach odpowiedziała mu, że nie ma zamiaru się tłumaczyć. A gdzie był strateg z Żoliborza, gdzie Morawiecki? Czernek w tym czasie pod MEN sp...lił, bo jakieś głupawe zarządzenie tlenionej blondynki było akurat ważniejsze od łamania prawa w Sejmie. To wszystko, od październikowych wyborów, to jedna wielka ustawka okrągłostołowej sitwy. A zaczęło się wszystko od wprowadzenia blokady medialnej czyli zajęcia telewizji. Wtedy jeszcze kilkoro posłów nie zrozumiało mądrości etapu i protestowało. Teraz już tylko jeden Kmita nie załapał czaczy. Przecież to, że była to jedna wielka ustawka POPiS-owego układu nawet przedszkolak wydedukuje. Jak poseł Kmita krzyknął, że nie ma prezydenta, to pierwszą uczestniczką tej hucpy dosłownie sparaliżowało, bo tego nie było w scenariuszu i nie wiedziała co się dzieje. Pomyśl tylko spokojnie. Jeden Czarnek, Bosak, czy Mentzen mogli rozjechać cały ten cyrk i wszystkich jego uczestników w 15 sekund. Nie zastanawia Cię dlaczego tego nie zrobili? Dlaczego nikt z opozycji tego nie zrobił? Podaj mi jeden jedyny sensowny argument a przestanę pisać o okrągłostołowej sitwie. Jak dodamy do tego kretyńskie wypowiedzi Kaczyńskiego o gotowaniu psa, czy atakowaniu stada dzików, to mamy pełny obraz tego teatrzyku dla niekumatej gawiedzi.

sake3

sake2020

15.04.2026 17:51

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na A co ma gwałcenie prawa…

@mjk1....Poczekam aż pan nieco ochłonie i wtedy odpiszę.Jak widzę emocje które pan mi zawsze przypisuje stały się pana udziałem i oblazły jak pchły psi ogon.

mjk1

mjk1

15.04.2026 18:14

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na @mjk1....Poczekam aż pan…

I nie zapomnij wykazać w który miejscu napisałem nieprawdę.

Es

Es

15.04.2026 15:22

Obecna opozycja- jej główna do tej pory formacja, nigdy w historii nie wygrywała wyborow w wyniku jasnej strategii i podejmowanych przez siebie w celu jej realizacji wysiłków. Władza zawsze wpadała w jej ręce w wyniku zniecierpliwienia wyborcow rządami jej przeciwników, lub na zasadzie wyboru mniejszego zła, a nie specyficznych jej przymiotów i głoszonych wartosci, z którymi potrzebna większość w calosci mogłaby się utożsamiać. 

Na szczęście beton politycznych koncesji w końcu uległ erozji na tyle, ze cały ten duopol zaczyna sie rozpadać. 

A czy największą partia opozycyjna chce wygrać? Pewnie że chce. Za sześć lat. Jak społeczne wahadło odbije w drugą stronę. I władzę przyniesie jej w zębach. 

mjk1

mjk1

15.04.2026 17:43

Dodane przez Es w odpowiedzi na Obecna opozycja- jej główna…

Obawiam się, że wtedy, to już złotówki nie będzie, złota nie będzie i Polski nie będzie, czyli jak mawiał pewien kandydat na prezydenta: " niczego nie będzie". Ale nie martwcie się, to tylko dla mnie  i jeszcze kilku osób nie będzie. Reszta ma to wszystko w d... .

EsaurGappa

EsaurGappa

15.04.2026 20:07

Koniunkturalizm cechuje tchórzy dla których kariera jest ważniejsza od ... stawiania oporu ludziom reżimu. Tak,jest wielu młodych zdolnych polityków którzy mogli by zrobić dobre zamieszanie,nie czynią tego ponieważ w tej partii szachów każdy jest przyosobiony do swojej roli, to rozgrywka gdzie tylko "szaleniec" wywracając szachownicę,mogłby zakończyć tą zabawę. 

spike

spike

15.04.2026 21:40

Mowa trawa, a niby dlaczego opozycji ma zależeć na przejęciu władzy, skoro wyborcom to 'zwisa i powiewa", co ma zrobić taki PiS, chwycić za kosy i sierpy, ruszyć na sejm, by obalić rząd, a kolego siądzie wygodnie z chrupkami przed TV i będzie zachęcał okrzykami, które tylko domownicy i sąsiedzi usłyszą, a może i policję wezwą za zakłócanie ciszy, takich @zdzichów jest jest ci u nas dostatek, oni się zmobilizują nawet za darmo, wystarczy znowu naobiecywać cuda na kiju, to wystarczy, ważne by Kaczor nie rządził. - - - - - Co do opozycji, niby Konfie zależy? to lodziarze, im Tyfus pasuje, "w mętnej wodzie Tyfusa lepiej się ryby łowi", a Braunowi? nie słyszałem o jego chęci bycia w rządzie, zadymy nikomu nie dających korzyści, wystarczą mu. - - - - - - - - - - - - - - - - - Jak wy mlaskacze sami nie weźmiecie się do dzieła, chwycicie za kosy i nie pogonicie mafię Tyfusa, to niedługo zamilkniecie na wieki, NB itp. media znikną.
Jabe

Jabe

15.04.2026 21:52

Dodane przez spike w odpowiedzi na Mowa trawa, a niby dlaczego…

A może jednak jest w tym stanie rzeczy malutka odrobinka wkładu samego PiS-u?

Es

Es

16.04.2026 01:13

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na A może jednak jest w tym…

No coś ty. Nie może być.

EsaurGappa

EsaurGappa

15.04.2026 22:01

Dodane przez spike w odpowiedzi na Mowa trawa, a niby dlaczego…

Prujuesz się do mnie spike?

Miaskacze?A kto to?

Stary pierdzielu zostaw już w spokoju swojego PC i idź swe mądrości dzielić z .....
 

spike

spike

16.04.2026 00:46

Dodane przez EsaurGappa w odpowiedzi na Prujuesz się do mnie spike…

do ciebie, jesteś jak nożyce?,  
ale gdzież bym śmiał, nie ruszam tego co potem śmierdzi.

sake3

sake2020

15.04.2026 22:23

Dodane przez spike w odpowiedzi na Mowa trawa, a niby dlaczego…

Najśmieszniejsze,że ci co tak głośno dziś atakują opozycję nie śmią nawet pisnąć słowa krytyki na rządzących. Udają ,że prawo działa,że Konstytucja jest szanowana a wszyscy Polacy oprócz tej niedobrej opozycji są uśmiechnięci i zadowoleni. Małe tchórzyki nawet nie widzą jak każdy niemal dzień przynosi zdarzenia świadczące o arogancji chamstwie rządu. Gdzieżby nawet mogli krytykować taki dobry rząd?Im jest dobrze w każdym ustroju i do czasu wyborów będą strzępić jęzory nad opozycją,a potem dalej strzępić i utyskiwać że przegrała.  

mjk1

mjk1

15.04.2026 23:20

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Najśmieszniejsze,że ci co…

Nie Sake, tu nie chodzi o to, że ktoś „nie śmie krytykować rządu”. Wręcz przeciwnie, bardzo wielu ludzi widzi problemy, widzi napięcia i widzi decyzje, które budzą poważne wątpliwości co do stanu państwa prawa. Problem polega na czymś zupełnie innym: opozycja nie robi z tym absolutnie nic skutecznego!!!

Można jednocześnie powiedzieć dwie rzeczy i obie są prawdziwe: tak, sytuacja prawna i polityczna jest zła, tak, pojawiają się działania, które wymagają kontroli i sprzeciwu. Ale jednocześnie: opozycja zachowuje się tak, jakby nie była zainteresowana realnym przejęciem władzy!!! Bo jeśli ktoś twierdzi, że: „Konstytucja nie jest szanowana” i „dzieją się poważne rzeczy”, to naturalną reakcją powinna być: obecność, presja i działanie polityczne. A co widzimy? Brak reakcji w kluczowych momentach (jak choćby opisywana sytuacja w Sejmie), brak mobilizacji a przede wszystkim brak strategii. Nie da się jednocześnie mówić: „dzieje się coś bardzo złego” i nie robić: nic, co by mogło to zatrzymać!!! I tu jest sedno problemu: władza, jakkolwiek ją oceniasz, działa a opozycja - w kluczowych momentach - znika!!!

Polityka nie polega na komentowaniu rzeczywistości, tylko na jej kształtowaniu. Jeśli ktoś ogranicza się do komentarzy, a nie podejmuje realnych działań, to: oddaje pole, wzmacnia przeciwnika a sam pracuje na własną porażkę. Można więc krytykować rząd i wielu to robi. Ale jeśli jednocześnie nie rozlicza się opozycji z jej bierności, to powtarza się ten sam schemat: emocje zamiast działania i słowa zamiast efektów. Najprościej: tak - są problemy z państwem. ale jeszcze większym problemem jest opozycja, która nie potrafi tego wykorzystać. I to właśnie dlatego sytuacja wygląda tak, jak wygląda.

sake3

sake2020

16.04.2026 08:08

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Nie Sake, tu nie chodzi o to…

Cytat mówiący wszystko: ,,tak są problemy z państwem,ale jeszcze większym problemem jest opozycja,która nie potrafi tego wykorzystać''....Problemy z państwem jak widać nie są istotne ani wielkie i nie warto nimi zaprzątać sobie głowy.Faktycznie na NB tych problemów unika się jak ognia.Prawdziwym problemem Polski jest opozycja i tylko o niej można mówić i na nią ujadać jeśli nie chce się uchodzić za kogoś który nic nie rozumie,nie trzyma się wyznaczonej linii krytyki ,nie potępia tej strasznej opozycji. Co robić w tej sytuacji? Ależ jest wyjście-jeszcze większe milczenie wokół ,,dokonań'' waaaaadzy,jeszcze więcej krytyki pod adresem opozycji. A jak już jakaś afera rządu przypadkiem wyjdzie na wierzch trzeba powiedzieć ,,tylko nie mów nikomu'' albo oskarżyć o te afery opozycję.

mjk1

mjk1

16.04.2026 10:08

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Cytat mówiący wszystko: ,…

Nie Droga Sake, Ty po prostu kompletnie nie zrozumiałaś tego, co zostało napisane, albo próbujesz to świadomie przekręcić. Nikt nie napisał, że problemy państwa są małe albo nieistotne. Wręcz przeciwnie - zostało wprost powiedziane, że są poważne i wymagają reakcji!!! Więc sugerowanie, że ktoś „je bagatelizuje” to zwykłe włożenie komuś w usta czegoś, czego nie powiedział. To jest klasyczne odwracanie kota ogonem.

Druga sprawa - zarzut, że „milczymy o rządzie”. To też jest nieprawda. Krytyka rządu istnieje, nie tylko tu, ale i w mediach, w debacie publicznej i wśród wyborców. Problem polega na czymś zupełnie innym, sama krytyka niczego nie zmienia, jeśli nie idzie za nią skuteczne działanie polityczne!!! I tu wracamy do sedna, którego cały czas unikasz. Można jednocześnie krytykować rząd i wymagać od opozycji skuteczności. To się nie wyklucza. Natomiast Ty próbujesz stworzyć fałszywy wybór, albo krytykujesz rząd, albo opozycję. To jest niepoważne, żeby nie napisać dziecinada. Jeśli uważasz, że „dzieją się poważne rzeczy”, to tym bardziej powinnaś wymagać od opozycji realnych działań, a nie tylko komentarzy. Bo polityka to nie jest narzekanie, emocjonalne wpisy, czy powtarzanie ciągle tych samych haseł. Tylko skuteczność, obecność i wykorzystanie sytuacji. A tego właśnie brakuje i to był sens całej wypowiedzi.

Nie „milczenie o rządzie”. Nie „zamiatanie problemów pod dywan”. Tylko krytyka bierności opozycji, która nawet w sytuacjach, które sama uznaje za poważne, nie potrafi działać!!! Jeśli ktoś tego nie rozumie i dalej sprowadza wszystko do „ujadania na opozycję”, to problem nie jest w wypowiedzi, tylko w jej interpretacji.

sake3

sake2020

16.04.2026 11:09

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Nie Droga Sake, Ty po prostu…

Zrozumiałam aż za dobrze,tak jasno,krótko i wyraźnie w swoim cytacie pan się określił. Niczego nie przekręciłam i łatwo wysnuć wnioski. Przecież to opozycja jest dla pana większym problemem niż obecny reżim ,bezprawie,ruina gospodarki dla śmiechu chyba nazwanej 20-tą gospodarką świata i zawłaszczanie państwa. Dla pana kolegi z NB opozycji zależy tylko na obiedzie za 5 zł w Sejmie i siedzenie ,,na d...pie w fotelu sejmowym, pan nieustannie krytykuje jej bierność po to żeby ją ośmieszyć jak się da i tylko udajecie że krytyka rządu ,,tu'' istnieje. Takich jak wy na NB nadających ton dyskusji i prowadzących jednostronną krytykę jest też wielu na innych forach i jesteście dla Tuska cennym nabytkiem. Tak dla przypomnienia-wyśmiał pan konwencję PiS-u,jazdy w teren określił głupim gadaniem a nigdy jakoś nie przeczytałam pana zdania i oceny podobnych spotkań w Koalicji. Spychając opozycję do narożnika i nieustannej obrony przed narastającą agresją jak można oczekiwać aktywności? 

Zofia

Zofia

16.04.2026 09:20

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Nie Sake, tu nie chodzi o to…

@mjk1 - tak dużo pan napisał o grzechach opozycji a tak mało albo wcale o działaniach koalicji rządzącej. Rządzący wiedzą, że mogą sobie pozwalać na nieprawość, bo skutecznie zniszczyli myślenie Polaków. Opozycja choćby się starała coś zmienić to nie ma za sobą większości Polaków. Ostatnio usłyszałam od znajomej (emerytki) , że to co się dzieje w kraju to wina PiS-u. Uświadomiłam jej, że PiS już nie rządzi tylko Tusk. To rządy Tuska ograniczą leczenie, podniosą prąd, gaz i inne "dobrodziejstwa". Nie dała się przekonać i dalej tkwiła w przekonaniu , że to wina PiS-u. Co "nafikała" partia Hołowni? Tusk pozwolił im zmienić nazwę z 2050 na 2.50. I nie byli opozycją tylko jego podnóżkiem. I choć ubrani byli w żółte koszulki przypominające wyklute pisklęta i tak nic nie zrobili. Zastanawia mnie, że większość Polaków ma pretensje do rządów PiS-u, niż do nierządu PO, PSL ,Lewicy czy 2.50. 

sake3

sake2020

16.04.2026 10:22

Dodane przez Zofia w odpowiedzi na @mjk1 - tak dużo pan napisał…

@Zofia.....Dlaczego dziwi się pani myśleniu znajomej emerytki?  Podobnie uważających jest wielu i nie tylko emeryci. Jeżeli najważniejszą sprawą dla Polski jest opozycja którą należy zniszczyć nieustającą krytyką a nie rzeczywiste problemy Polski to trudno oczekiwać by myślenie było inne. Moja znajoma to nie emerytka a pani dobrze wykształcona przekonuje,że złoto z NBP ukrył ,,gdzieś''prezydent Nawrocki i prezes NBP Glapiński przed Polakami. Takie myślenie to efekt długoletniej propagandy pokazującej ,że rządy prawicy są pod nieustannym ostrzałem .Były zbrodnicze maseczki, covid wymyslony przez Kaczyńskiego, było patrzenie rządom Kaczyńskiego ,, na rękę'' i apele o wieszanie znienawidzonego PiS-u na NB. Nie potępiłeś PiS-u na NB toś ćwok,szkodnik i warchoł. Po zmianie władzy jakoś nikt nie chciał już patrzeć na ręce nowemu rządowi i dalej trwa w najlepsze ujadanie na przegraną partię. Skoro to ona wg internautów jest najważniejszym problemem to chyba trzeba dążyć do delegalizacji dla dobra Polski żeby już nic nie mogło przeszkodzić w dewastacji Polski a Polacy żyli w dobrobycie nad którym tak pracuje obecny rząd.

mjk1

mjk1

16.04.2026 10:44

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na @Zofia.....Dlaczego dziwi…

Dyskusja z Toba jest beznadziejna i bezsensowna Sake, bo Ty w kółko powtarzasz to samo i kompletnie ignorujesz to, co zostało już wcześniej kilkadziesiąt razy wyjaśnione. To już nie jest dyskusja, to jest monolog. Znowu to samo, „wszyscy atakują opozycję”. Nie, nikt nie twierdzi, że opozycja jest „najważniejszym problemem Polski”. To jest Twoja narracja, którą próbujesz narzucić, bo tak jest wygodniej. Zostało jasno powiedziane, są problemy z państwem, ale opozycja nie potrafi ich wykorzystać politycznie!!! A Ty z tego robisz: „czyli problemy nie są ważne”. To jest zwykłe przekręcanie sensu wypowiedzi. Najbardziej uderzające jest to, że nie jesteś w stanie powiedzieć ani jednego zdania krytyki wobec opozycji. Ani jednego. Wszystko próbujesz wytłumaczyć: propagandą, społeczeństwem, mediami i rządem, tylko nie działaniami samej opozycji. To nie jest analiza, to jest ślepa obrona bez względu na fakty!!! Wracasz do maseczek, COVID-u, „wieszania PiS-u” i złota z NBP. Tylko co to ma wspólnego z głównym pytaniem, dlaczego opozycja dziś jest nieskuteczna? To jest klasyczne rozmywanie tematu. Zamiast odpowiedzieć, wrzucasz wszystko naraz, żeby zagłuszyć sedno. Odpowiedz w końcu konkretnie. Dlaczego opozycja nie reaguje w kluczowych momentach, nie mobilizuje ludzi, nie potrafi narzucić swojej narracji i przegrywa kolejne starcia polityczne. Bo na to nie odpowiedziałaś ani razu!!!

Pisanie zaś o „delegalizacji” pokazuje tylko jedno, całkowity brak proporcji i odejście od realnej rozmowy. Zamiast analizować rzeczywistość, wchodzisz w skrajne scenariusze, które mają wywołać emocje, ale niczego nie tłumaczą. Dyskusja ma sens wtedy, gdy obie strony słuchają argumentów, odnoszą się do nich i są gotowe coś skorygować. U Ciebie tego nie ma. Jest powtarzanie tych samych tez, ignorowanie odpowiedzi i dokładanie kolejnych emocjonalnych wątków.

To nie jest tak Droga Sake, że ktoś „ujada na opozycję”. Problem w tym, że Ty nie dopuszczasz żadnej krytyki opozycji, nawet wtedy, gdy jest ona oczywista. A bez tego nie ma analizy, nie ma wniosków i nie ma koniecznej zmiany. I dlatego ta rozmowa stoi w miejscu, bo jedna strona próbuje analizować a druga wciąż mówi to samo, tylko głośniej.

mjk1

mjk1

16.04.2026 10:26

Dodane przez Zofia w odpowiedzi na @mjk1 - tak dużo pan napisał…

Z całym szacunkiem Zosiu, ale znowu powtarza się ten sam schemat: przenoszenie odpowiedzialności z opozycji na wszystkich dookoła - rząd, wyborców, „społeczeństwo”, tylko nie na nią samą.

„Za mało o rządzie”.

To jest dokładnie to samo nieporozumienie co wyżej. Krytyka rządu istnieje i nikt jej nie neguje. Ale samo narzekanie na rząd nie jest strategią polityczną!!! Jeśli opozycja chce wrócić do władzy, to nie wystarczy mówić: „oni są źli”. Trzeba przekonać ludzi, zbudować większość i wygrać wybory. A tego nie robi się przez powtarzanie zarzutów, tylko przez skuteczne działanie.

„Społeczeństwo nie rozumie”.

To już jest bardzo poważny błąd myślenia. Jeśli wyborcy „nie rozumieją”, to nie jest ich wina, tylko problem opozycji!!! Bo polityka polega właśnie na tym, żeby tłumaczyć, przekonywać i budować poparcie. Jeżeli ktoś przez miesiące czy lata nie potrafi przekonać własnych potencjalnych wyborców, to nie świadczy to o „zniszczeniu myślenia Polaków”, tylko o nieskuteczności politycznej.

„Opozycja nic nie może”.

To jest najwygodniejsza wymówka. Bo rzeczywistość jest taka. Opozycja ma media sprzyjające, ma rozpoznawalnych polityków, ma struktury i ma dostęp do debaty publicznej. A mimo to nie potrafi narzucić swojej narracji. To nie jest brak możliwości. To jest brak skuteczności.

Kluczowy problem: brak działania.

Cały czas uciekasz od jednego pytania: dlaczego opozycja nie reaguje w kluczowych momentach? Przykład z Sejmu: wydarzenie, które sama uznaje za poważne. A reakcja? Brak obecności, brak presji, brak efektu! I tego nie da się wytłumaczyć ani wyborcami, ani rządem, ani „propagandą”.

Przerzucanie winy na wyborców.

Stwierdzenia typu: „Polacy nie rozumieją” są po prostu politycznie samobójcze. Bo oznaczają,  „przegrywamy, bo wyborcy są źli”. A prawda jest brutalnie prosta, wyborcy głosują na tych, którzy są dla nich wiarygodni!!! Jeśli nie wybierają opozycji, to znaczy, że nie ufają jej, nie widzą w niej alternatywy, albo nie widzą sensu jej wspierać.

Najważniejsze - czego nadal nie chcesz przyjąć.

Można jednocześnie krytykować rząd i wymagać od opozycji skuteczności. To nie jest sprzeczność. Ale ciągłe usprawiedliwianie bierności opozycji prowadzi dokładnie do jednego - jej kolejnej porażki!!! 

Problemem nie jest to, że ktoś „za mało mówi o rządzie”. Problemem jest to, że opozycja nie potrafi przekuć nawet sprzyjających sytuacji w realne działanie polityczne a jej wyborcy zamiast to rozliczać - tłumaczą i usprawiedliwiają jej działanie. I dopóki to się nie zmieni, efekt będzie zawsze ten sam, dużo emocji, dużo narzekania i kolejne przegrane wybory.

spike

spike

16.04.2026 11:48

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Z całym szacunkiem Zosiu,…

"A prawda jest brutalnie prosta, wyborcy głosują na tych, którzy są dla nich wiarygodni!!! " - - - - - - - to jest cukiereczek wszystkich "yntelygentnych" wygibasów, mających wartość propagandy, ale ani jednego słowa o Mentzenie, ciekawe, co? - - - - - - - - Powiem tak, krytyka opozycji (PiS), bo cały czas tylko taka istniej, by miała jakiś sens, jaby porównać z tym co robi Tyfus (niech mu ziemia lekką nie będzie) to może, choć wątpię, zwolennicy Tyfusa czy Mentzena, coś by zrozumieli, bo niby dlaczego PiS ma cokolwiek robić, skoro jest tak dobrze, dla lodziarzy, także z Konfy.
mjk1

mjk1

15.04.2026 23:45

I kolejny przykład z przed dosłownie chwili. Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie wbrew Jarosławowi Kaczyńskiemu, który jeszcze wczoraj przekonywał, że nie umieści na listach PiS polityków, którzy przystąpią do tego stowarzyszenia. Słyszeliśmy też, że Morawiecki rewelacyjnie dogaduje się z Czarnkiem. A dzisiaj co? Już się nie dogadują? Jeżeli to nie jest rozwalenia PiS od środka i zapewnienie drugiej kadencji Tuskowi, to co to jest? 

Es

Es

16.04.2026 00:33

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na I kolejny przykład z przed…

No właśnie mozna juz siadać przed dowolnie wybranym ekranem z wiadrem popcornu i obserwować szpagat w wykonaniu zaprzysiezonych obrońców Morawieckiego i słusznej linii partii oraz jej wodza. Co taka @sake i inne sierotki teraz napiszą?

Stronicowanie

  • Wszyscy 1
  • Wszyscy 2
  • Następna strona
  • Ostatnia strona
mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 200
Liczba wyświetleń: 270,145
Liczba komentarzy: 3,346

Ostatnie wpisy blogera

  • Samotny strażnik i milczące państwo. O wczorajszym „ślubowaniu”, które więcej mówi o opozycji niż o władzy.
  • Test w Sejmie czy polityczna próba nacisku? Sędziowie zapraszają prezydenta, a impas trwa.
  • Polityka tematów zastępczych. Gdy spór o państwo przegrywa z walką o uwagę.

Moje ostatnie komentarze

  • Z inne beczki. Jedność w PiS aż "wali po gałach". I kolejna złota myśl Jarosława Wszechmogącego, który nie zdecydował się na zawieszenia  w PiS, bo ... " zbyt wiele osób musiałoby zostać…
  • Dyskusja z Toba jest beznadziejna i bezsensowna Sake, bo Ty w kółko powtarzasz to samo i kompletnie ignorujesz to, co zostało już wcześniej kilkadziesiąt razy wyjaśnione. To już nie jest dyskusja, to…
  • Z całym szacunkiem Zosiu, ale znowu powtarza się ten sam schemat: przenoszenie odpowiedzialności z opozycji na wszystkich dookoła - rząd, wyborców, „społeczeństwo”, tylko nie na nią samą.„Za mało o…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • spike, "A prawda jest brutalnie prosta, wyborcy głosują na tych, którzy są dla nich wiarygodni!!! " - - - - - - - to jest cukiereczek wszystkich "yntelygentnych" wygibasów, mających wartość propagandy, ale…
  • tricolour, @mjkNa czele PIS stoi pewien specyficzny typ człowieka, który nie kupił domu czy mieszkania, nie ma rodziny,  samochodu, prawa jazdy...To jest ważne ponieważ powyższe rzeczy zdobywa sie drogą…
  • mjk1, Z inne beczki. Jedność w PiS aż "wali po gałach". I kolejna złota myśl Jarosława Wszechmogącego, który nie zdecydował się na zawieszenia  w PiS, bo ... " zbyt wiele osób musiałoby zostać…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności