|
|
VivaPalestina sake3
"Jestem,jestem i zgrabna i ponęntna, ale szukam adoratora nie z tej ziemi."
ŁoMateczko. To jakby o mnie piszesz.
Zakładam z góry, że nie kłamiesz (że jesteś zgrabna i ponętna) i oświadczam, że jestem brzydal i niezgrabny. Nic na to nie poradzę ale przynajmniej nie będziesz rozczarowana jak się już spotkamy (fizycznie).
"Może jako Wodnik"
Chyba Wodnica...
Mam doświadczenie z pewną Wodnicą (24 lata i 3 dzieciaki).
Z inną też jakoś sobie poradzę. Jakby co.
"Może jako Wodnik właśnie w gwiazdozbiorze Wodnika wypatrzę jesienią nieuzbrojonym okiem swoją szansę? "
U mnie właśnie kończy się lato i można popatrzeć nieuzbrojonym okiem w ciemność. Z tęsknotą myśląc o słońcu. |
|
|
sake2020 @mjk1......Analiza bardzo trafna ,szczegółowa ,nie ma więc co dopisywać. Poprzestanę na pytaniu dotyczącym instytucji świeckich a tym samym i stosunku do Kościoła..Świeckie instytucje-urzędy, zakłady powinny być pozbawione bez języka i symboliki jednej religii Państwo neutralne to takie które nie staje po jednej stronie i poza prawem. Czyli reforma stosunków Państwo-Kosciół ?Podam przykład już wdrażany przez min.Kierwińskiego.MSWiA opublikowało 31-01-2025 dokument w Dzienniku Urzędowym zmieniającym nazwę placówki------Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej-Sanatorium Uzdrowiskowe MSWiA w Krynicy Zdroju im.bł. Karoliny Kózkówny na tożsamą ale już bez nazwiska tej błogosławionej. W czym ta ,,reforma'' ma pomóc Polsce ,czy poprzednia nazwa naruszała prawo? Idąc tym tropem min.Edukacji każe usunąć patronat JPII na szkołami co pewno polepszy nauczanie, a minister zdrowia zdejmie papieża z nazwy szpitali?W czym to ulepszy odbudowę Polski, bo tylko świadczy o mściwości i nieustępliwości w niszczeniu Kościoła. Dąży się do likwidacji Muzeum ,,Pamięć i Tożsamość'' w Toruniu tylko dlatego,że ono utrwala pamięć o Polakach ratujących Żydów i że duchowny redemptorysta i wierni go utworzyli. a JPII jest jego patronem. W jaki sposób takie działania mają podnieść świeckość Polski w temacie który pan też podniósł we wpisie? Nie mamy innych palących spraw do przegadania, zrealizowania ,chyba że trzeba te palące sprawy przykryć ? |
|
|
sake2020 @VivaPalestina.....Jestem,jestem i zgrabna i ponęntna, ale szukam adoratora nie z tej ziemi. Pozostaje mi wycieczka w kosmos. .Może jako Wodnik właśnie w gwiazdozbiorze Wodnika wypatrzę jesienią nieuzbrojonym okiem swoją szansę? |
|
|
Tezeusz #Rus gówno
Zerzniesz kota pewno Persa a ja myslałem że tylko osranego putlerka jest dla ciebie miłością życia, jak to się można pomylić. A masz czym cioto. |
|
|
VivaPalestina sake3 (Anulu moja ulubiona)
".W tym samym czasie kiedy pan stęskniony o mnie pytał ja pracowicie na blogu pana @mjk1 ,,Polska to Polska'' skrobałam komentarz do obu panów?
Traktuj mnie odrębnie i indywidualnie. Nie znoszę konkurentów.
Jestem tobą zafascynowany i jak znowu w przyszłości przybędę do Polski to życzył bym sobie spotkać Cię.
(może być w wielogwiazdkowym hotelu albo w namiocie jednoosobowym, sama wybieraj)
Weź kotkę, kocham zwierzaki :)
A co do Marysi Zacharowej to jestem nią zafascynowany. Zgrabna i ponętna dziewoja. Wiekiem nawet mi pasuje.
Miałem kiedyś szczęście z nią obcować. Poza tym rozgarnięta i wygadana.
Ty też jesteś zgrabna i ponętna? |
|
|
Tezeusz @Rus gówno
To twoi koledzy z NEonka pisali że jesteś żydowsko kacapskim agentem. Widocznie wiedzieli co pisali. A ja dodam chamem rusofilem i mamy całość , nie napisałem cytuję twoje słowa żeś : " sprzedajna kurwa" Hahahaha |
|
|
VivaPalestina TW Tezeusz Kapuś
No. Twoi rodzice byli kapusiami, to oczywiste. Od kogo się najwięcej nauczyłeś?
Od tate, który ciągle przesiadywał "pod sklepem" i żebrał na brynde czy na mame co dawała doopy za dychę? |
|
|
sake2020 @VivaPalestina.....W tym samym czasie kiedy pan stęskniony o mnie pytał ja pracowicie na blogu pana @mjk1 ,,Polska to Polska'' skrobałam komentarz do obu panów. To trudna sztuka zważywszy surowość waszych dotychczasowych ocen. Dalej pan zakochany w Marii Zacharowej z Telewizji Rassija? |
|
|
Tezeusz @Rus.gówno
Jak sam piszesz Izrael to twój dom rodzinny i to same " kurwy". To się nie pluj kapucho z NEon24 osrany rusofilku skurwielku poliż dupsko putlerka to będziesz miał dobrze. |
|
|
VivaPalestina TW Tezeusz
"Tybkochasz tylko jednego.
osranego bandytę karakana skurwiela putlera przypomnieć jak wyznawałeś temu skurw..miłość."
Odnoszę wrażenie, że w kibucu twoich mame i tate nie uczyli języka polskiego. Szkoda, bo teraz się kompromitujesz.
Twoi rodzice też byli kapusiami? |
|
|
Tezeusz @Rus gówno
Ty kochasz tylko jednego.
Osranego bandytę karakana skurwiela putlera przypomnieć jak wyznawałeś temu skurw..miłość. A jego smród dla ciebie to dopiero narkotyk. |
|
|
VivaPalestina Gdzie jest sake3?
Uwielbiam z nią gaworzyć bo to jest jedyna konkretna dziewucha na NB.
Mimo tego, że wytyka mi ciągle moje niedoskonałości umysłowe i intelektualne to i tak ją kocham.
(a na razie, tylko wirtualnie, kto wie co będzie w przyszłości? |
|
|
mjk1 Masz rację ES, rzeczywiście, opisywane zmiany nie są technokratyczną korektą ustaw, ale próbą przebudowy fundamentów funkcjonowania państwa. To nie „plan dla rządu”, lecz propozycja nowego ładu instytucjonalnego. I słusznie zauważyłeś, że wyzwanie nie leży tylko w tym, co trzeba zmienić, ale jakim trybem, przez kogo i w jakich warunkach.
Tu pojawia się kwestia podstawowa: czy możliwa jest pokojowa i legalna rewolucja instytucjonalna bez przemocy, zamachu stanu lub całkowitego załamania systemu?
Odpowiedź nie jest prosta, ale warto rozdzielić kilka spraw.
1. Legalizm vs. legitymizacja społeczna
Żadna istotna zmiana ustrojowa nie wydarzy się bez szerokiego przyzwolenia społecznego. W sytuacji, gdy klasa polityczna jest beneficjentem obecnych reguł, a obywatele są zniechęceni lub obojętni, zmiana „od góry” jest nierealna. Ale zmiana od dołu, oddolna presja społeczna, wymaga czegoś więcej niż frustracji: konkretnej propozycji, komunikacji i zaufania.
Dlatego nie chodzi o to, by dziś pisać nową konstytucję i szukać większości konstytucyjnej. Chodzi o to, by budować masowe zrozumienie potrzeby zmiany zasad gry a więc grunt pod przyszłą legitymizację.
2. Czy zmiana musi być „siłowa”?
Nie musi. Ale będzie konfrontacyjna, bo każda próba zmiany reguł narusza interesy tych, którzy z nich korzystają. I nie chodzi tylko o partie czy elity. Wszyscy jakoś się dostosowaliśmy: beneficjenci programów społecznych, funkcjonariusze systemu, media, samorządy, urzędnicy. Dlatego każda zmiana będzie oporem wobec inercji.
Ale znamy przykłady pokojowych, ewolucyjnych przełomów. Nie przez rewolucję na barykadach, ale przez przejęcie narracji i przebudowę konsensusu społecznego. Tego typu zmiany wymagają cierpliwości, organizacji i długiego marszu.
3. Czy to możliwe w obecnych realiach?
Dopóki alternatywą dla „burdelu” jest tylko „drugi jego wariant”, nie. Ale jeśli uda się przedstawić wiarygodny plan, opisać go zrozumiałym językiem, wskazać realne narzędzia transformacji (np. nowy model pieniądza, decentralizację administracji, jawność finansowania), a przede wszystkim zakorzenić to w potrzebach codziennych ludzi, to zmiana staje się możliwa. Nie od razu, nie przez dekret, ale przez społeczne przesunięcie świadomości.
4. A jeśli świadomość się nie zmieni?
To znaczy, że system musi dotknąć granicy swojej wydolności. Zewnętrzny kryzys, załamanie finansowe, inflacja zaufania, takie rzeczy przyspieszają procesy, które dziś wydają się utopijne. Nie trzeba ich wymuszać, ale warto być przygotowanym, by w chwili pęknięcia mieć coś do zaproponowania. Nie slogan, ale plan.
Podsumowując: to nie jest projekt dla rządu, ale też nie musi być rewolucją siłową. To proces, którego warunkiem jest budowa świadomości, zaufania i gotowości na inny model państwa. Kiedy moment nadejdzie, nie wiadomo. Ale warto, by ktoś już dziś przygotowywał scenariusz, który nie będzie tylko zmianą nazwisk, ale zasad. |
|
|
Es To jest plan działania nie dla rzadu, ale dla parlamentu technicznego. Obejmuje kompleksową reorganizacje panstwa z czego nowa konstytucją byłaby zaledwie szczególem inicjującym owe zmiany. Jednym słowem kompletna rewolucja zasad funkcjonowania państwa, jego sojuszy, umów miedzynarodowych- z konkordatem włącznie , z reforma prawa i administracji.
I tu rodza sie pytania o warunki ich realizacji i czy bez rozwiązań silowych jakoweś mogą się znaleźć.
Kto i kiedy i z jakim umocowaniem prawnym mialby to zrobić, bo 35 lat burdelu w ktorym wszyscy dobrze się zagnieździli nie wskazuje, że ktokolwiek zechciałby przesunąć się nawet o Pawlakowe trzy palce.
Czekac z nimi az do czasu zmian w warstwie mentalnej i swiadomosci Polakow, czy wymusic je tak zmienionymi, poza ich udzialem warunkami życia. |