Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pomocniczość głupcze
Data Autor
NASZ_HENRY
Jak na blog przyjdą aktywiszcza, Wtedy pomocniczość się ziszcza😉
Do wpisu: Nic się nie stało Polacy!
Data Autor
Ijontichy
Lawendowski [błąd zamierzony] był tylko egzkutorem w Bayernie....10 piłkarzy pracowało na lewego,a on tylko przystawiał nogę...niczego więcej nie umiał. W Barcelonie mu powiedzieli: pracujesz na całym boisku...w obronie,jako pomocnik,w ataku,masz "kiwać" podawać i biegać....35 lat...i wyszło szydło z Lawenowskiego.
Siberian Dog Husky
Powiem jeszcze raz....nasi piłkarze grają najlepiej!!! ........w reklamach
NASZ_HENRY
Kopacze, Partacze ;-)  
u2
Polska zremisowała z Czechami 1:1, odpadając z rywalizacji o mistrzostwo Europy Baju, baju. Są jeszcze baraże. Mówił o tym Jan Tomaszewski po laniu w Mołdawii. Dopiero jak Lewuski przerypią baraże, można bedzie intonować : Polacken nic się nie stało :-) :-) :-)
Do wpisu: Pada śnieg. Będzie zima...
Data Autor
Ijontichy
A'propos prowadzenia jedną ręką....na Uniwerku w Bari,mieliśmy niezły park maszynowy,jednego auta nikomu nie wolno byl ruszać,tylko naszemu kierowcy etatowemu. Ale i on musiał najpierw chuchać,potem szef [rektor? tak go nazwijmy] robil jakies wydumane testy,godzinę mu tłumaczył "słuchaj! to auto kosztowało XYZ € i nie chcę aby zostało  odwiezione na szrot].Kierowca ów był w części ruskiem,w części tatarem,a w części Włochem z Sycylii.Taki mieszaniec...jak u Lema z rolą Kobieli :-))) Zasłynął z tego,że jego pasażerowie po kilku godzinach...z brunetów,stawali się siwi i z nerwicą. On to jechał po  serpentynach w Alpach 190 i prowadził jedną ręką...prawą. Z nim wracaliśmy z Etny 10.04.2010 gdy usłyszeliśmy wiadomość...Kola dał po hamulcach i zjechał na pobocze [pod nami 200 metrów przepaść]. Słuchamy 6 chłopa w ciszy...Kola wyjął paczkę jakiejś machorki,ręce mu latają....nie może zapalić!  Jego komentarz? Putin...job jewo mać!  Tak toczno... Ukłony E.
Ijontichy
Link nie dziala,a na dodatek wygląda jak niezły wirus!
marsie
do EzE - zatem pozdrówka serdeczne!
Edeldreda z Ely
@marsie  Dyć wchodzę - jakie mam inne wyjście 🤷‍♀️ Pozdrowienia :) 
marsie
Do EzE: Wszedłem po, więc wyjaśniam (choć nie muszę!) - świadomie piszę na najbardziej lewackim portalu na świecie (po polsku i angielsku!), a kilkanaście dziennych wejść z Australii, Ameryki Południowej, czy Afryki (o zachodniej Europie nie wspominając!), cenię bardziej (pardon!), niż tysiąc wejść na NB! I podaję, co jakiś czas, link – naprawdę tam wejść nie możesz? Pozdrówka!  
marsie
Tutejsze "kobiety" (te lewackie!), i nie tylko – możecie omijać moje wpisy, ale czy to daje wam antypisy? Chyba tak – choć nie jesteście bambikami czy cringe – was czas minął! Ale – pozdrówka!  
Zbyszek
@Edeldreda z Ely: Fajne te podróże. Nuta też :)
Edeldreda z Ely
@marsie Czekam i czekam i nic... No, niech Pan nie będzie taki i ten jeden raz wstawi swój tekst także i na NB,..? 
Edeldreda z Ely
Ale, ale - prowadziłam jedną ręką - mam nadzieję, że to okoliczność łagodząca? ;-)
Pani Anna
Kto drogi prostuje ten w polu nocuje.
marsie
Do Autora i do EzE zarazem: Pięknie można pisać o niczym, choć takie pisanie jest piękne – ale dzisiaj mamy wojnę! Dlatego poczytajcie: biuletynnowy.blogspot.com I obudźcie się. Pozdrówka!  
Edeldreda z Ely
Bez łaciny i bez gróźb - zaiste sympatycznie. Dziękuję, Henry. 
NASZ_HENRY
                                                                                                                                                                         '
Edeldreda z Ely
Czasami, z okazji piątku, robię sobie małą przyjemność i wybieram inną trasę powrotną - dłuższą lecz bardziej malowniczą, bo wiodącą przez lasy, łąki i pola. Pogoda dziś dopisywała i  postanowiłam wybrać ten wariant drogi, lecz zapomniałam zupełnie, że gdy jechałam tamtędy tydzień temu zastałam w pewnym momencie poważne roboty drogowe... Zatrzymałam wówczas samochód, odkręciłam szybę i spytałam robotników, czy przejadę - ci po lewej zapewniali mnie, że tak, ale jeden, umiejscowiony po mojej prawicy krzyczał ze śmiechem, że nie mam szans. Podziękowałam za wszelkie rady i postanowiłam zaryzykować - udało się, ale chwilami żałowałam, że nie posłuchałam uśmiechniętego gostka... Przez tydzień, widocznie, w kwestii przejazdu osiągnięto konsensus i zadecydowano o zamknięciu drogi... Skręciłam więc w niby objazd i tam, jak na blondynkę przystało, pogubiłam się, ale, że słuchałam fajnej muzy, nie chciałam włączać nawigacji i psuć nastroju -  postanowiłam kluczyć, aż odnajdę drogę... Zaczęło się robić ciemno, padał śnieg, ja prułam po trasie, patrząc na śnieg oświetlony światłem reflektorów i czułam się jak Jodie Foster w Kontakcie lub Pirx przelatujący przez szczelinę Cassiniego... youtu.be
Do wpisu: Życie...
Data Autor
Zbyszek
@Edeldreda z Ely Mhm... pozdrawiam :)
Alina@Warszawa
Z tą łopatą i kręgosłupem to żywa prawda! A ja mam jeszcze przed zimą kilkanaście cebulek do posadzenia i innych roślinek ze 30 ....
EsaurGappa
Dobrze że na Naszych Blogach(lub tuż obok) można poczytać słowa do "słuchania",ja je prawdziwie usłyszałem i ...uśmiech nie tylko na twarzy poczułem,to chyba było głębiej gdzieś w sercu. Dzięki.
Do wpisu: Kandydat Konfederacji o zmianach UE i PiS
Data Autor
Alina@Warszawa
[22:06] - Bogdan Jan Lipowicz  Dzięki za uzupełnienie. Z bliska widać lepiej. Co do owego oświadczenia z Braunem, to kto wie, czy wówczas nie plątał się wokół Brauna niejaki pan Leszek Sykulski, który wygląda mi na dość aktywnego agenta Putina, chociaż pewności nie mam. Tak tylko wydaje mi się "po owocach". Przed wyborami, po jakiejś scysji pod Kolumną Zygmunta, droga pana Sykulskiego oddaliła się od Konfederacji, przynajmniej w sieci, bo jak w realu - nie mam pojęcia.  Nie da się ukryć, że Sykulski aktywnie sprzeciwiał się wysyłaniu broni na Ukrainę i wykorzystywaniu  Polski do pomocy. Może chciał mieć dłuższą granice Polski z Rosją? Chociaż doskonale rozumiem intencje, nie rozumiem oderwania od realiów.
Jabe
Do senatu nie ma list.
Bogdan Lipowicz - Gawęda
Alina@Warszawa : Jak dla mnie bardzo dobra analiza. Trudno się nie zgodzić z którymkolwiek w niej zawartym zdaniem. Oczywiście - Życiński. Ale bywali i są i inni. A  przecież : " tytuł profesora jest potrzebny na uczelni, żeby studenci wiedzieli, że w wąskiej dziedzinie jakiej poświęcił się dany profesor, jest dla nich autorytetem. Ale żaden profesor nie jest autorytetem w każdej dziedzinie! " . Bolszewicy mając po swojej stronie przygniatającą liczbę "profesorów" to korzystając z ludzkich skłonności wylansowali, przy silnej aktywności GW, "profesorskie autorytety". Niektórych trzymając w zanadrzu jako "bezpartyjne autorytety". Jeden z nich  swego czasu utrącił "powagą swoich słów i autorytetu" próbę zmian w sądownictwie w 89r. "Sądy oczyszczą się same". Piotrowski to polityczny ślizgacz i oportunista, pewna wersja Migalskiego, dzisiaj także "profesora" - komentatora, który się wylansował na etacie w europarlamencie z listy PiS a potem zrobił zwrot. Piotrowski ten manewr powtórzył więcej niż raz.  Razem z Braunem udowadniali w jakiejś odezwie, że to Ukraina sprowokowała napad Rosji. Do tego megaloman, ponadprzeciętne  mniemanie o sobie. Politycznie w zasadzie  już nicość bez znaczenia , pałęta się po komentarzach na You Tubie. Chyba "startował na prezydenta" miasta? Polski?  , zdaje się ostatnie miejsce ze śladową , promilowa ilością głosów. W środowiska katolickich wozi się jeszcze na  jako "profesor z  KUL" :). A... Startował chyba do Senatu , lubelskie . z listy Konfederacji, jak widzę trzecie miejsce wśród 5-iu  z tej listy. Chyba był jedynką na ich liście?  B.L. Lublin.