|
|
chatar Leon Nie na temat. |
|
|
Roz Sądek @Chatar Leon
Temat "najgorszej zarazy w historii ludzkości" i "cudownych szczepionek" się nie podoba?
Pretensje do horbanów, pyrciów, niedzielskich, szumowskich, morawieckich, dworczyków!!!
==========
Czy Wy ludzie macie jakieś realne życie poza wirtualnymi mediami? Macie jakieś życie rodzinne, sprawy zawodowe, przyjaciół etc. ? Macie jakieś hobby? Ulubiony sport? Albo inaczej, jest coś, co Wam się podoba, co akceptujecie, co Wam sprawia frajdę, albo coś co się Wam udało osiągnąć? Albo jakieś marzenie, które ma szansę spełnienia? Nie mam pretensji do nikogo z wymienionej przez Pana listy, bo nic kompletnie złego mi nie zrobili, mało tego, wiem, kim są ci ludzie, ale na codzień mam tyle zajęć, że tak jak większość społeczeństwa nie śledzę ich poczynań. Dzień mam zaplanowany i wypełniony pracą i rodziną 24h/dobę. Jeśli chodzi o pretensje, to mam taką dewizę, że jak mi czegoś brakuje, coś nie wychodzi lub coś szwankuje, to mam je najpierw do siebie, tzn. jestem za mało dobry. Nikt w rodzinie nie gdera - taką mamy rodzinną szkołę. Zakasalimy rękawy i nienajgorzej nam wychodzi. Proszę może tego spróbować.
|
|
|
RinoCeronte Ee tam, wystarczy naleweczka na pigwowcu i po strachu. |
|
|
Zbychbor @GPS
ok ;) |
|
|
Grzegorz GPS Świderski "Ta utrata zdolności do rozmowy na argumenty, nawet nie wspominając już o uprzejmości czy szacunku dla rozmówcy, które najzwyczajniej przestały być odczuwalne i możliwe do zastosowania przez ludzi."
"Większość komentujących nie jest w stanie myśleć, w szczególności rzetelnie myśleć w zakresie przekraczającym jakiś prosty akapit, prostą ocenę "za lub przeciw", prosty akt emocjonalnej agresji."
Tak jest. Dokładnie tak! Podam prosty przykład, który jest bardzo charakterystyczny, powszechny - to najczęstsza reakcja ludzi, gdy przeczytają coś, czego nie rozumieją, albo wydaje im się, że rozumieją. To są archetypowe komentarze:
"Gówna towarzysz nasadził, aż miło na początek nowego roku."
"Dobre brednie są zawsze w cenie."
"...liberałowie to tandetni doktrynerzy, generalnie nastawieni materialistycznie, co jest oczywistą głupotą."
"...pańska mama była panią lekkich obyczajów"
"Jest to myśl bardzo głupia i prymitywna."
"Myślenie liberałów jest głupie i prostackie, bo to lewacki materializm w przebraniu wolnościowym." |
|
|
chatar Leon Temat "najgorszej zarazy w historii ludzkości" i "cudownych szczepionek" się nie podoba?
Pretensje do horbanów, pyrciów, niedzielskich, szumowskich, morawieckich, dworczyków!!! |
|
|
Es Masz oczywiście rację. Z jednym zastrzeżeniem: gdyby rządzili przeciwnicy na których teraz chcesz głosować byłoby jak wynikało z ich deklaracji jeszcze gorzej. Wyjątkiem jest/ była Konfederacja ale ze względu na nikłe prawdopodobieństwo udziału w sprawowaniu władzy ich pomijam. |
|
|
Roz Sądek Czy nie zaniedbała Pani poinformowania o tym ONZ, Brukseli, FIFA i NASA?
|
|
|
Pani Anna Rozmawiałam z dziewczyną, która szczepi. Pytałam o drugą i następne 100% dawki. Powiedziała, że to są wciąż te same, z pierwszego rzutu, które im nie "wyszły ". Te, co miały być przechowywane w -70(pamięta to ktoś jeszcze?). Generalnie ludzkość w swojej masie to jeden wielki baran, a co się robi z baranami. Zwłaszcza, gdy sami wręcz się o to proszą. |
|
|
Roz Sądek Nooo, nareszcie jakiś nowy temat. Odkrywczy i Magnetyczny. Blogerzy wirusolodzy wszystkich krajów, łączcie się! |
|
|
chatar Leon Nie przyjąłem żadnej dawki tej dwudawkowej (pamiętam, że dwudawkowej) szczepionki.
I w ogóle nie kierowałem się przy tym opiniami żadnych "antyszczepionkowców" (w Polsce nie ma żadnego znaczącego lobby antyszczepionkowego) czy "foliarzy" opowiadających o czipach Gatesa pływających w szczepionkach. Nie miałem też tutaj żadnych uprzedzeń.
1. Po pierwsze, wiosną 2021 (kiedy mogłem toto sobie zapodać w ramach "ostatniej prostej kończącej pandemię") zapoznałem się uważnie z "ulotką dołączoną do opakowania", czyli opisami na stronie producentów. Już z tych informacji wynikało, że jako taką skuteczność preparat ma przez kilka miesięcy, a po tym okresie jest ona po prostu nieznana i cokolwiek na jej temat można będzie powiedzieć dopiero po dłuższych badaniach.
2. Logiczną decyzją było zatem, gdy wiosną sezon infekcyjny się kończył (a gwarantowano skuteczność preparatu jedynie przez parę miesięcy), zaczekanie z ewentualnym szczepieniem do jesieni, gdy należało się spodziewać kolejnego sezonu infekcyjnego. Po to, by zapewnić sobie odporność na owe kilka miesięcy, gdy w sezonie infekcyjnym ryzyko zakażenia jest duże.
3. Jesienią zaczęło wychodzić na jaw, że skuteczność szczepionki jest bardzo niska (i znów, nie trzeba było żadnych "spiskowych teorii", wystarczyło jedynie spojrzeć na dane statystyczne, które były do znalezienia choćby na stronach resortu zdrowia), za to zbyt duża jest skala niepożądanych skutków ubocznych.
4. Zapewnienia o tym, że szczepionka zabezpiecza zaszczepionego oraz inne osoby przez zachorowaniem bardzo szybko okazały się kłamstwem.
5. Kłamstwem okazały się także zapewnienia o wyeliminowaniu przez szczepionkę ryzyka hospitalizacji czy zgonu.
6. Opowiadanie o potrzebie przyjmowania kolejnych "dawek przypominających" tej "dwudawkowej szczepionki" było już wystarczającym powodem, ażeby po prostu podziękować różnym niedzielskim, dworczykom, sajmonom, pyrciom i horbanom za udział w całej zabawie.
Trudno, doprawdy, podać większą kompromitację w historii medycyny (jeśli można nazwać to medycyną) aniżeli hucpę ze szczepionką antykowidową. |
|
|
Pisowskie pomysły w temacie pandemi odstraszyły mnie skutecznie od tej partii. Byłem wielkim zwolennikiem ale jak to w życiu, czym większa miłość to zawód miłosny powoduje tym większą nienawiść. Na wybory pójdę na 100%. Nie wiem jeszcze na kogo będę głosować ale w zasadzie jest mi to obojętne. Najprawdopodobniej Konfederacja ale może to być Platforma a nawet lewica. Każdy będzie dobry kto zmniejszy szanse PiS na dalsze sprawowanie władzy. Ja widzę sam że moje postępowanie jest całkowicie nieracjonalne. Poza kwestiami związanymi z pandemią nie mam nic do zarzucenia. Ale nic już tego nie zmieni. Ograniczenie dostępu do służby zdrowia odbieram jako próbę zamordowania mnie osobiście. Kwarantannę przy bezobjawowym koronawirusie jako ograniczenie mojej wolności, zamordyzm oraz następną próbę zamordowania mnie osobiście. Nie moglem wyjść do apteki po insulinę czy inne leki jakby kto pytał. Lockdowny odebralem jako próbę zubożenia mnie i zamordyzm. Namawianie na niesprawdzone szczepionki odebrałem jako próbę wciśnięcia mi wadliwego produktu. Po tym czymś dalej mozna się koronawirusem zarazić, ciężko chorować a nawet umrzeć. Blokadę sprzedaży amantadyny w aptekach odebrałem jako próbę zamordowania mojej żony. I mogę jeszcze tak długo wymieniać za co nienawidzę Niedzielskiego, Morawieckiego, Kaczyńskiego i całego PiSu. Żegnaj PiSie |
|
|
Zbyszek Temat rzeka. Generalnie pojawia się pytanie: czy można zaufać ludziom? Czy wolno ludziom samodzielnie myśleć? Czy wolno im samodzielnie wysnuwać wnioski? Czy wolno im samodzielnie decydować o sobie? Ostatecznie, czy wolno im być WOLNYMI?
Generalna odpowiedź wypowiadana przez "świat" wydaje się brzmieć "NIE". Bo jesteście za głupi. Bo narobicie szkód innym i sobie. I tak dalej. Więc o losie ludzi, kto ma decydować jeśli nie oni sami? Eksperci? Naukowcy? Ci "co wiedzą"?
No ale tu, kluczowym elementem jest zdolność ludzi do samodzielnego myślenia. Oświecenie zakładało, że każdy może zrozumieć, to co mu do życia dobrego niezbędne, tylko trzeba ludzi uczyć. Uczyć myśleć, rozumować. Uczyć o świecie. Oświecenie to inaczej "modernizm". Ludzie się nim zachłysnęli, bo dawał odpowiedzi na pytanie jak osiągnąć stawiane sobie cele. Niestety nie dawał odpowiedzi na pytanie: jakie cele sobie stawiać? I dlatego przyszły potworności XX wieku, a tuż po nich, post-modernizm, który odrzucił ideały Oświecenia i człowieka uznano za niezbyt bezpieczne stworzenie, którym należy kierować.
Ponoć od dekady czy nawet dwóch spada średni mierzony iloraz inteligencji na testach. Człowiek ma świadomość przeładowaną informacjami, nie potrafi ich już efektywnie przyswajać, ma problemy z budową wiarygodnych i poprawnych dłuższych ciągów mysli. No i co? Pozwolić takiemu decydować? Czy... lepiej go poganiać w jakąś stronę. Taka sytuacja :)
national-geographic.pl |
|
|
Es @Admin
Proszę poczytać lub posłuchać choćby doktora Bodnara jak należało leczyć to zapalenie płuc |
|
|
Pani Anna Admin
Dwa razy w życiu mialam zapalenie płuc, a zapalenie oskrzeli niezliczoną ilość, gdyż byłam nad wyraz chorowitym dzieckiem. I jakoś żyję. Mądry lekarz pediatra powiedział mojej mamie mamie "wyrośnie z tego ", kiedy ta, nie zważając na mój ryk usiłowała mnie zaszczepić jakąś gamaglobulina, bo już nie wiedziała co ma ze mną począć, gdyż oddychałam jak stary astmatyk nad trumna... I tak się stało. |
|
|
Admin Naszeblogi.pl @Pani Anna Teraz już tak. Możesz się tego trzymać. Bo już nie grozi zapalenie płuc. Samo przechorowanie Omicrona jest jak szczepionka (na gorsze mutacje). Ale wątpię, żeby się pojawiła mutacja, w której powróci zapalenie płuc. Wykluczyć jednak nie można.
Poza tym, nawet po Omicronie grozi tzw. long covid, czyli przedłużająca się infekcja na tygodnie czy nawet miesiące, która może uszkodzić mózg czy inne organy. SarsCov2 jakich by nie dawał objawów, powoduje też dysfunkcje układu odpornościowego u kilku % populacji. Osoby z grupy ryzyka powinny się więc w zasadzie zaszczepić i czwartą dawką. Ja nie jestem z grupy ryzyka ale rozważę 4. dawkę, jednak przed samym zimowym sezonem zachorowań, bo wtedy szczepienie, które zabezpiecza na krótko ma sens. Na pewno nie teraz ale powiedzmy w grudniu |
|
|
Pani Anna Admin
Ja nie wzięłam ani pierwszej, ani drugiej, ani trzeciej i tego zamierzam się trzymać. Cała moja rodzina też. He, he, cóż jest warte życie bez odrobiny ryzyka :)))) będzie katar, czy nie będzie? |
|
|
Admin Naszeblogi.pl Kto nie wziął trzeciej dawki, gdy dominowały mutacje koronawirusa wywołujące zapalenie płuc, igrał ze swoim życiem i zdrowiem oraz bliskich. Teraz, gdy niemal w 100% dominują mutacje BA.5/4 kataralne to szczepienie kolejnymi dawkami nie ma praktycznie żadnego znaczenia. To znaczy podnosi poziom przeciwciał ale na bardzo krótko ok. kwartał. Osobom z grup największego ryzyka może to coś da, tylko co po tych kilku miesiącach? Co kwartał nie będą się chyba szczepić |