Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czego szukasz na portalu blogerskim? Ankieta, pytanie
Data Autor
Zbyszek
@An: Dziękuję Nie wiem dlaczego tamten portal zniknął. To, co bywa piękne w blogosferze, to to, że czasem, mimo wszystko pojawiają się wartościowe teksty. Tak same z siebie. To pozwala zachować wiarę w ludzi.
Admin Naszeblogi.pl
@Siberian HD. U nas też lecą zajawki na TT, FB i Albicle. Oraz na Niezalezna.pl niektóre. Nie dałoby się niektórych blogerów ściągnąć też na NB? Przecież licho nie śpi. Jeśli portal stoi na jednym człowieku to jak go zabraknie, zostaną z ręką w nocniku 
sake2020
@Pers.......To @Ujejska obija Krym? Za pomocą kija? Jakież to okropne.
Ryan
 sake3 On to wie i my wiemy W sieci sporo tego bylo prawo-karne-adwokat.com.pl
Tezeusz
Szkoda,że na NB przy tak wielu blogerów materiały patriotyczne o Polsce wstawia JEDNA OSOBA - moja skromna osoba- szkoda !
Pers
@sake Gdyby choć 10% było prawdą z tego co chcą mi przypiąć twoi kolesie to już bym dawno siedział w więzieniu od lat i przez następne lata. A ja sobie spokojnie wędruję gdzie chcę :) Po Gwiazdce, jak już renifery wrócą do zagród i będą mogły odpocząć to chyba pojadę zobaczyć jak @ujejska radzi sobie z obijaniem Krymu. To mogą być niezłe jaja :)))
sake2020
A gdzie w tym wszystkim pomidory? Skwaszoną minę miałam okazję zobaczyć na załączonym zdjęciu.
JzL
sake3 Znajomość j,włoskiego była mu pomocna na plantacji pomidorów  La miserabile fine di tomato magnaccia 1do10.blogspot.com  
JzL
pam..pers a co z hebrajskim? ​była żona przecież cię dość długo tego języka uczyła Gloria a Ucrania Gloria a los héroes de Azov Gloria eterna a ellos Muerte a los soldados rusos de habla polaca
Pers
@sake // A cóż takiego jest we mnie śmiesznego?// Wszystko :) //To zresztą chyba  dobrze ,że wzbudzam usmiech a w niektórych i coś więcej zamiast okazać się frustratem ze skwaszoną miną.// Bardzo dobrze, że potrafisz wywołać uśmiech. W tych trudnych czasach potrzebujemy trochę oddechu i rozrywki. I tak trzymaj :))
sake2020
@Pers.......Z was? A cóż takiego jest we mnie śmiesznego? To zresztą chyba  dobrze ,że wzbudzam usmiech a w niektórych i coś więcej zamiast okazać się frustratem ze skwaszoną miną.
Pers
A kto ci huski powiedział, że posługuję się translatorem gugla? Są lepsze ale to kosztuje.
Pers
@sake Kiedyś zajmowałem się tłumaczeniami symultanicznymi ale już mi się znudziło. Za dużo roboty i za dużo idiotów, których nawet nie było jak tłumaczyć, żeby samemu się nie ośmieszyć. A kasa malutka. Jak wiesz, zajmuję się szkoleniem reniferów dla Świętego Mikołaja i mam dużo czasu, żeby się z was pośmiać. A śmiech to zdrowie :)))
sake2020
@Pers.....Skoro zna pan tyle języków to dlaczego nie pracuje jako tłumacz (to ceniony zawód) tylko wykłóca albo przekomarza się z adwersarzami w internecie?  
Tezeusz
@Pers Nie dość że jesteś narcyz rusofil to do tego masz coś na boku ze swoim ego...ale niech to już fachowcy wyjaśniają. Lecz się głównie z chamstwa.
Pers
@r-jasiu //ruszkiewicz Ty KRETYNIE Tłumaczenie tekstu bez podania źródła jest klasycznym PLAGIATEM A teraz ruski debilu wytłumacz tu WSZYSTKIM jedno Jak mamy sprawdzić że tłumacz google nie sfałszował pewnych zdań czy sformułowań Jak mamy je porównać No powiedz matole jak? JESTEŚ  zwykłym złodziejem cudzych tekstów Panimaju?// Każdy może sprawdzić wbijając nazwisko autora i znajdzie stronę skąd pochodzi tekst. //Ty matole nie znasz jednego słowa w j.angielskim// Znam więcej niż jedno. Oprócz tego niemiecki, włoski, hiszpański i rosyjski. Chcesz sprawdzić ptysiu? :))) Aha! Łaciny też się uczyłem.
An
Czemu tu zaglądam ?    Czytam wpisy blogerów . Dla mnie ciekawe jest spojrzenie innych na naszą rzeczywistość.  Czytam komentarze , które czasem są ciekawsze.od samego wpisu  Lubię  teksty popełnione przez Pana /pamiętam Pana jeszcze z Prawicy.net . Bardzo żałuję że już nie ma tego portalu  
Siberian Dog Husky
Ponad 20 lat operuje z racji zawodu i zamieszkania j.angielskim. Powiem tylko tyle że mimo sporych zmian na lepsze to jednak google niejednokrotnie zmienia sens zdań i wypowiedzi Nie nadaje się do profesjonalnych tłumaczeń tekstów
Tezeusz
@Rus.... Piszesz cytuję : "Za tą wersją przemawia fakt, że znowu ten bełkot został przedrukowany na ścieku Sakevycza i oklaskiwany przez najgorsze żydobanderowskie mendy jakie istnieją w Sieci." Sam jesteś żydobanderowską mendą chamem i rusofilem...srasz na innych pod siebie  
Pers
@r-jasiu //JESTEŚ  zwykłym złodziejem cudzych tekstów Panimaju?// Jesteście wyjątkową bandą debili :))))))) Dlatego was wykopałem :)) Wy się lepiej módlcie, żeby @admin szanowny wam tego nie zrobił...
u2
Tłumacz Google a plagiat Czasami używam tłumacza Google w rozmowach z obcokrajowcami on-line. Oczywiście uprzedzam moich interlokutorów, że korzystam z tego znakomitego narzędzia. Trochę brzmię sztucznie, ale dogaduję się, i o to właśnie chodzi :-)
Siberian Dog Husky
Czy tłumaczenie tekstu z języka angielskiego to plagiat? Odchodząc jednak od specyfiki Internetu - czy samo tłumaczenie tekstu w formie tradycyjnej może być postrzegane jako plagiat? Tu trzeba zwrócić uwagę na wąską granicę pomiędzy opracowaniem utworu a jego kopią. Ustawa o prawie autorskim definiuje to pierwsze jako "tłumaczenie, przeróbkę, adaptację" - przy czym musi odbywać się ono bez uszczerbku dla oryginału. Tłumaczenie literackiego dzieła lub artykułu z zagranicznej prasy nie będzie więc stało w kolizji z utworem pierwotnym. Jeśli jednak zostanie skopiowane, a następnie zaprezentowane jako twórczość własna - stanie się już plagiatem. To szczególnie istotne w branży tłumaczeń. W przypadku tłumaczeń przysięgłych kwestia jest oczywista i usługi takie jak tłumaczenie dyplomu i innych dokumentów mają oczywiste podstawy prawne. Natomiast jeśli mówimy o tłumaczeniu dowolnego tekstu literackiego, rolą osoby odpowiedzialnej za translację jest umiejętne balansowanie na kilku płaszczyznach. Nie wystarczy tu jedynie wykonanie odpowiedniego przypisu i ujęcie go w bibliografii. Warto zadbać np. o pozyskanie zgody autora na tłumaczenie; jeśli to niemożliwe - chociażby ze względu na brak kontaktu z autorem - prawo reguluje możliwość wykorzystania utworu "w granicach dozwolonego użytku". Warunkiem jest tu jednak wymienienie zarówno twórcy jak i źródła. Tłumacz Google a plagiat I tu znów pojawia się kwestia Internetu.  Niektórzy badacze językowi - np. Michael Jones - uważają, że za swoistą formę kradzieży intelektualnej postrzegać można tłumaczenia realizowane poprzez translator Google. Za jego pomocą możemy generować automatyczne tłumaczenia dokumentów i całych stron internetowych. Nie zachowuje on bowiem tego, co dobry tłumacz zapewnić powinien - odpowiedniej stylistyki, umiejętnego oddania gry słownej czy językowych detali. A więc, tworzy plagiat. tlumaczenialublin.pl
Siberian Dog Husky
@Kaczysta Jak na niszowy portal to Niepoprawni.pl i piszący tam blogerzy mają dobre wyniki odsłon Gawrion postawił sobie za cel nie ilość a jakość.Mimo to ci co zostali mają po 500 i więcej odsłon Przykład Humpty Dumpty i kilku innych Zabezpieczył skrypt przed nabijaniem odsłon,powyrzucał spamerów i generalnie daje sobie radę. I to sam.A wszystko dlatego że wpisy są promowane na Twitterze,Fb,Salonie,Albicla, czy Wykop.pl Można? Można
Ryan
ruszkiewicz Ty KRETYNIE Tłumaczenie tekstu bez podania źródła jest klasycznym PLAGIATEM Dziś 4 letnie dziecko wklei w google tłumacz byle jaki tekst Ty matole nie znasz jednego słowa w j.angielskim A teraz ruski debilu wytłumacz tu WSZYSTKIM jedno Jak mamy sprawdzić że tłumacz google nie sfałszował pewnych zdań czy sformułowań Jak mamy je porównać No powiedz matole jak? JESTEŚ  zwykłym złodziejem cudzych tekstów Panimaju?
Pers
@kaczuś //Od Lutego br. to  WSZYSTKIE// pajacyku... Zawsze podaję nazwisko Autora artykułu, poprzedzam jego tekst własnym wstępem (pisanym kursywą) gdzie go przedstawiam to jaki to "plagiat"? Plagiaty to wali fekaliusz/pierdun co wielokrotnie udowodniłem i zawsze zgłaszałem @adminkowi dyżurnemu szanownemu :) Wal się @kaczuś :)))