|
|
Marek Michalski @Jarosław Banaś"Kiedy tekst skupia się wyłącznie na jednym aspekcie problemu, ignorując szerszy kontekst, ideologiczne korzenie czy alternatywne głosy, prowadzi do niebezpiecznych uproszczeń. Czytelnicy dostają zniekształcony obraz rzeczywistości, co może utrwalać stereotypy, wzmacniać polaryzację i blokować konstruktywną debatę. Zamiast zachęcać do myślenia, takie pisanie staje się echem jednej narracji, a w efekcie – narzędziem ideologicznej propagandy, która zamiast rozwiązywać problemy, je pogłębia."Bardzo samokrytyczne.Już w tytule mamy "liberalny świat bez korzeni", ale dopiero tekst potwierdza, że dla autora liberalizmem jest marksizm. To, że czerwony się nazwie niebieskim nie oznacza, że mamy powtarzać jego kłamstwa. Potem można bez końca walczyć z marksizmem "liberalnym" z pozycji marksizmu "konserwatywnego".Może to być mniej lub bardziej świadome przypisanie sobie "konserwatyzmu" w sensie pozytywnym, prawicowym, może to ideologiczne zagubienie. Ostatecznie mamy ponad sto lat rządów marksistowskich, a urabiania światopoglądu dużo więcej. |
|
|
lala taaak, zwłaszcza prorodzinny i opiekuńczy okazał się Ziemkiewicz porzucając pierwszą żonę.... |
|
|
jazgdyni @Jarosław BanaśBardzo mądra polemika (odwzajemniam się ;) ). Jakub Dymek to chyba jedyny lewicowiec, którego szanuję (choć nie zawsze się zgadzam)Ta strategia, pozwolę sobie nazwać - izolacjonizm jednostek, to strategia tego przeklętego nowego ładu, gdzie się marzy wszystkim neo-marksistom (ja wolę zwać ich neobolszewikami), to klasyczna metoda psychologiczna, co też omawia Maslow, że tak powiem, tworzenia nowych niewolników. Dwie rzeczy rozwalą każdą grupę (państwo, rodzinę, ...) jeżeli pozbawi się człowieka dwóch najważniejszych fundamentów: - życie społeczne i potrzeba własności. Wtedy trzeci, główny element - wolność, już nie ma sensu. Nie jest potrzebny.Proszę zauważyć, jak zanikają tradycyjne spotkania, kolacyjki, biesiadowanie, dzieci, co odwiedzają rodziców co parę lat. Do tego, od pokolenia Z (chyba Z, bo już się w tym gubię) jest wyraźna niechęć do małżeństwa, zakładania rodzin i co jest tragiczne - rodzenia dzieci.Tu jest potrzebna potężna akcja.PS. Dodam takie nieco nieskromne przemyślenie. Młodym wytłumaczono, że dobro, to przyjemność. Nawet chwilowa. Istnieje więc strach przed miłością. Wystarczy tylko pięciominutowe zaspokojenie, choćby w toalecie. Cała intymność, sztuka kochania, gra wstępna, i tak dalej jest tej całej gówniażerii nieznana. Nie mają pojęcia ile w życiu tracą. |
|
|
Jarosław Banaś Dziekuję. W mojej ocenie to przestaje być już modne, ale nim zniknie to mininie dwadziescia lat, jak nic. |
|
|
Jarosław Banaś Jak wiekszość mediów. |
|
|
Jarosław Banaś Model singla w kulturze na szczęście się dewauluje więc bądźmy dobrej myśli. Chociaż to potrwa z 20 lat zanim zniknie. |
|
|
Jarosław Banaś Dziękuję. Nikt nie jest zaintereowany sporem publicystycznym, taką mam ocenę. Tą rolę pełnią miejsca takie jak to, ale zasięgi, czyli czytelników mają znacznie mniej. Chociaż to, że jest możliwość odniesienia się publicznie to już dobrze. |
|
|
sake2020 Bardzo dobry tekst,może nawet swoiste ostrzeżenie.Samotność nie jest już pułapką tylko świadomym wyborem. Nawet w rodzinach po prostu się mijamy żyjąc swoimi problemami. |
|
|
Ijontichy Tygodnik Powszechny...20 lat temu był medium katolickim,stał się po zmianie właścicieli...lewackim! |
|
|
Silentium Universi Przypuszczam, że takie teksty jak omawiany artykuł TP ma za zadanie domykanie pułapki samotności.Jako małolatowi bardziej dokuczał mi model obdarzonego wszelkimi atrybutami zwycięzcy w mediach. Życie było od niego bardzo odległe, a częściowy (?) cel to samotność i przekonanie, że nie pasując do tego modelu jest się nikim |
|
|
spike Mądry i potrzebny tekst, TP nie jest nim zainteresowany?By stworzyć politykę rodzinną, trzeba mieć polskie media, które by ją promowały i wspierały, inaczej się nie da. |