Otrzymane komantarze

Do wpisu: Byli zaborcy liczą zyski. Rozłam w PiS oczami Moskwy, Berlina i Zachodu - pisze Jarosław Banaś
Data Autor
juur
Widać u niektórych tęsknotę za zielonym/nowym ładem, Ksefem, cenzurą czy też ostatecznym uczynieniem nas państwem nowoczesnym ( czytaj takim, które już nic własnego nie posiada) czy też za naiwniakiem, który co i raz daje się "oszukiwać" oczywiście nie dotyczy to jego prywatnych geszeftów. Może opowieści jak to Izerą dokona eksploracji kosmosu razem z Tuskiem....  Mówi się też, że prezes widząc niebezpieczeństwo położył niby przypadkiem czarodziejski flet na widoku, który oprócz tego że czarodziejski to jeszcze piękny był i trudno było się oprzeć by go nie posiąść a natura silniejsza od rozsądku dla pewnych nacji. I tak się stało. Największy szkodnik przeczuwając, że to zasadzka, nie mógł się oprzeć, podniósł go i grając, szybko, ruszył swoją drogą a za nim wszystkie szczury, których los w tym momencie był już przesądzony na co w zadumie z oddali patrzył prezes zadając sobie pytanie czy zostały jeszcze jakieś głuche...  
paparazzi
 W punkt. Przepraszam to do Siberian Dog Husky.
paparazzi
 W punkt.
Alina@Warszawa
Obejrzyjcie rozmowę Jacka Kurskiego z posłem Mulawą - była dziś w TV Republika w ok. godz. 11.00 - 11.45. To cała prawda o rządach Morawieckiego w PiS, o polityce jaką realizował ku zdziwieniu wyborców PiS, dowiadujemy się dlaczego inwestycja, na którą poszło 1,5 mld zł - w elektrociepłownię węglową w Ostrołęce, nie została zrealizowana, chociaż miała zapewniać bezpieczeństwo energetyczne Polski. Ten fragment wyjaśnia dlaczego nie dostaliśmy 70 (?) mld euro, które miała dostać Polska na te jakieś ETS-y za rządów PiS i jak Morawiecki dał się wykiwać, a z nim PiS. Co gorzej, to prezes Kaczyński wiedział o "grze" Morawieckiego i go krył przez co działali na szkodę Polski...Niestety w programie nie powiedzieli, że Tusk jest ograny jeszcze bardziej i jeszcze bardziej realizuje niemiecką politykę likwidacji Polski, a obaj panowie Tusk i Morawiecki byli zarejestrowani przez STASI, o czym mówił G. Braun jako poseł z mównicy poselskiej, zadając pytanie, czy panowie byli TW Oskar i TV Student. Na te pytania do dziś nie ma oficjalnych odpowiedzi. Może jest najwyższy czas, żeby odpowiednie instytucje zabrały oficjalne stanowisko, a obaj panowie na zawsze opuścili polskie życie polityczne? W bardzo emocjonalnej dyskusji poseł Mulawa zarzucił J. Kurskiemu, że ujawnia takie wewnętrzne sprawy, przez co postać taka jak Grzegorz Braun jawi się jako mąż opatrznościowy! O - teraz nawet Rafał Ziemkiewicz w TV Republika zaczyna mówić, że wokół Brauna skupiają się ludzie myślący, a nie jak pisze GW Michnika - oszołomy. Ziemkiewicz dodał, że ludzie popierają Brauna nie dlatego, że się wita "Szczęść Boże", ale pomimo to :)  
Siberian Dog Husky
 To nie wygląda najlepiej. Pokłócili się - ok. Postanowili pójść różnymi drogami - ok. Ale emocjonalne wygadywanie wad, słabości kogoś z kim było się w rodzinie, mega słabe. Można rozejść się z klasą, można to zrobić jak błazen, któremu wydaje się, że w ten sposób postawi w złym świetle przeciwnika, a tymczasem rysuje swój obraz jako niestabilnego i niewiarygodnego. Z takimi nikt nie chce wchodzić w układy. Bo kto wie, co zaczną wygadywać, gdy ta współpraca się skończy.
Marek Michalski
Tak też to odebrałem, że to przegląd prasy.Pozdrawiam.
Jarosław Banaś
Nie bardzo rozumiem.
Jarosław Banaś
Napisałem,  nie życzeniowo, tylko zacytowałem ton gazet zagranicznych. Ale oczywiście ma Pan rację.
NASZ_HENRY
Kolorowe szczekanie z Kłodzka słychać aż na Naszych Blogach 😉😡⚫️
Marek Michalski
"twardsza prawica z Czarnkiem kontra bardziej centrowy, gospodarczo liberalny kurs Morawieckiego", czy "skrajnie prawicowy lub gospodarczo liberalny" jak to określa Die Zeit jest zafałszowaniem rzeczywistości, w której słowa i czyny stawiają PiS na pozycji centrolewicy, a Morawieckiego na lewicy razem z KO, postHołownią i PSL.Słowo "liberalny" jest tak wieloznaczne, że oczywiście można mówić, że Morawiecki jest liberalny, a Czernienko z Breżniewem byli konserwatywni, ale uniemożliwia dyskusję, co w wypadku Die Zeit jest zrozumiałe, bo jest narzędziem propagandy utworzonym w 1946r.w konkretnych celach i w konkretnych warunkach."Tusk może „siedzieć nad rzeką i czekać, aż ciała popłyną”" pisze Die Zeit. Jest dokładnie odwrotnie od tej propagandy. To Tusk popłynie, a raczej już płynie. Kaczyński został osłabiony wieloletnim żyrowaniem polityki Morawieckiego, a ten będzie lansowany teraz przez te same media, które lansowały Unię Wolności i Platformę Obywatelską, bo jest gwarantem utrzymanie Polski "na kursie i ścieżce" na fałszywą radiolatarnię. Dodam, że jest chyba dość oczywiste, że skoro Prezes musiał zmienić socjalistkę Szydło, na komunistę Morawieckiego z dnia na dzień, zgadzał się na jego politykę, nie skrytykował po utracie władzy i nawet nie wyrzucił aby nie dopuścić do rozpadu PiS, to widocznie nie mógł. Warto się zastanowić nad tymi ograniczeniami polityków w Polsce i nie tylko. Demokracja demokracją a ktoś tym musi kierować.  
Do wpisu: Literatura jako terapia i świadectwo. Osobista obserwacja zwrotu ku autoetnografii - pisze Jarosław Banaś
Data Autor
Marek Michalski
W rachunku krzywd nie widzę niczego złego, póki nie przybiera formy socjotechnicznej manipulacji łączącej stres pourazowy z hurrapatriotyzmem.Pozostaje faktem, że w świecie fikcji fikcja literacka ma pod górkę, analogicznie jak kabaret, podczas obrad sejmu.Osobiście chętnie sięgam po biografie, bo życiorysy nawet w sosie propagandy górują nad zmyśleniami.Piosenka świetna, chociaż na festiwal w Kołobrzegu nie załapałaby się nawet w wykonaniu Reginy Pisarek. Zaliczyłbym ją do nurtu absurdealizmu.
u2
"Polska ma tu wręcz potencjał, by zostać mistrzem świata w opiece nad traumą w literaturze."AI OverviewZarówno polska literatura, jak i humanistyka posiadają wyjątkowe predyspozycje do zgłębiania i przepracowywania doświadczeń traumatycznych. Wynika to z tragicznego dziedzictwa historycznego, które zmuszało twórców do ciągłego powracania do tematów wojennych, Zagłady, przesiedleń, opresji politycznej czy dziedziczenia pamięci. [1, 2, 3]Oto kluczowe filary i obszary, które kształtują ten potencjał:Pionierskie badania psychiatryczne: Fundament pod rozumienie traumy w Polsce położył prof. Antoni Kępiński. Jego prace z połowy lat 50. nad tzw. "syndromem KZ" (dotyczącym byłych więźniów obozów koncentracyjnych) wyprzedziły amerykańską klasyfikację PTSD i stały się punktem wyjścia dla literaturoznawców.Postpamięć i dziedziczenie: Współczesna proza (np. twórczość Anny Janko, czy książki Marty Hermanowicz) dogłębnie analizuje zjawisko postpamięci, czyli przenoszenia traumy wojennej i cierpienia z pokolenia na pokolenie.Społeczna diagnoza: Publikacje z zakresu psychologii społecznej i publicystyki, takie jak m.in. Traumaland Michała Bilewicza, próbują tłumaczyć, jak historyczne rany determinują obecne zachowania społeczne, podziały i lęki Polaków.Zarastanie szczelin pamięci: Literatura często służy w Polsce jako narzędzie terapeutyczne i świadectwo. Umożliwia ona artykulację doświadczeń, które w dyskursie historycznym bywają pomijane lub upraszczane. [1, 2, 3, 4, 5, 6, 8]Kwestie pamięci zbiorowej są szczegółowo analizowane w badaniach takich instytucji jak np. Centrum Badań Historycznych PAN. Długofalowe skutki tych procesów w literaturze można śledzić m.in. w Antologii studiów nad traumą.
Do wpisu: Punkt krytyczny: kiedy partia rządząca traci grunt pod nogami.
Data Autor
Marek Michalski
Nie rozumiem po co Pani tak pisze o głosowaniu na RPO? "Konfederacja niby partia prawicowa niosącą wolnosć na swych sztandarach wsparła osobę zupełnie się nie nadającą na tę funkcję, o antypolskim nastawieniu,skrajnie upolitycznioną."To nie prawda. Głosowali przeciw Gregorczyk-Abram:sejm.gov.pl 
sake2020
Autor postuluje,że widoczny jest kryzys partii politycznych.Myślę,że to raczej ,,zapotrzebowanie'' na tworzenie koalicji i lifting oraz tzw. ..zbliżenie stanowisk w poglądach''..Mniejsze partie które zaczynają rosnąc w sondażach ale jeszcze nie mają możliwości samodzielnego rządzenia przytulają się do prowadzących w sondażach choćby poprzez wsparcie w głosowaniach. Jak bowiem wytłumaczyć fenomen by we wczorajszym głosowaniu nad wyborem RPO została nim osoba tak niewłaściwa? Konfederacja niby partia prawicowa niosącą wolnosć na swych sztandarach wsparła osobę zupełnie się nie nadającą na tę funkcję, o antypolskim nastawieniu,skrajnie upolitycznioną.Jakim będzie rzecznikiem nietrudno będzie się domyśleć. To że pokonała pana Borowskiego legendę opozycji głosami służalców z PSL nie dziwi,ale co kierowało Konfederacją? Odpowiedź jedna. Koalicję dotychczasową oblepia plankton dość niesforny i roszczeniowy,a KOnfederacja chce pokazać ,że jest poważnym sojusznikiem. Tu już nie ma mowy o lewicy czy prawicy,rzadzi arytmetyka i sondaże.
Jarosław Banaś
Dziękuję.  Oczywiście relatywizowanie jest groźne, zgdzam się. Pisalem na podstawie dziennikow wydanych w ostatnim miesiącu w stolicach EU,   zajmę się jeszcze tym tematem. Natomiast do naszych mediów mam sceptyczne nastawienie. Z uklonami. JB. 
Marek Michalski
Również dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam, jednak bez nazywania rzeczywistości zgodnie z tym jaka ona jest nie będzie niczego poza zagubieniem. Nie będzie tez możliwości porozumienia się z kimkolwiek spoza spektrum fałszywych ocen. Oczywiście nikt nie jest idealnie prawicowy, ani lewicowy, ale z faktu, że np. Macron jest na lewo od Le Pen a na prawo od kogoś tam nie zmienia charakteru jego wypowiedzi i czynów. Chyba nie jest Pan relatywistą ani nie ma Pan na celu manipulacji?Poniżej link do starego programu Macrona w wersji tvn.24 i  tam kreują definicje "39-letni centrysta Emmanuel Macron w II turze zmierzy się z liderką skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen."tvn24.plA w programie faktycznie jest deklaracja prawicowa nawet jeśli koleje są państwowe, a reszta lewicowa:"- 5 miliardów na transport i infrastrukturę lokalną, odnowę linii kolejowych zamiast budowy nowych;- 5 miliardów euro na sektor zdrowotny, w tym szerszą refundację okularów korekcyjnych, protez i aparatów słuchowych oraz likwidację opakowań leków, które zawierają więcej pigułek, niż potrzebują pacjenci;- 5 miliardów euro na modernizację i komputeryzację administracji publicznej."
Jarosław Banaś
 Szanowny Panie.Rozpad duopolu PO–PiS jest oczywisty. Natomiast różni nas definiowanie tego, co dziś jest centrum i partiami centrowymi zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych.Pamiętam, jak po 2005 roku odsunięcie lewicy (postkomunistów) od władzy było dla wielu zwycięstwem. Powstał wtedy szeroki obóz centroprawicowy – od centrum po prawicę, z pewnym liberalnym skrzydłem. Szybko jednak doszło do ostrego rozłamu i wzajemnego, bardzo szyderczego pojedynku. Dominowało poniżanie przeciwnika: „spieprzaj dziadu”, wyśmiewanie sposobu mówienia Tuska, zdjęcia z łupieżem czy kpiiny z „prawicowców popijających winko do późna”. To nie była zwykła satyra – to była mocno obraźliwa walka na upokorzenie.Z tego doświadczenia wynika moja optyka. Nie sądzę, żebym powtarzał kalki nowomowy, natomiast zdecydowanie należy zauważyć imperialny charakter terytorializmu europejskiego oraz postkolonialny wiatr podporządkowywania sobie niżej zorganizowanych, czego doświadczamy obecnie. To, co obserwujemy dziś w Polsce i Europie (w tym wokół Trumpa i Macrona), wciąż mieści się w ramach centroprawicowego spektrum, które tylko rotuje w zależności od aktualnych warunków.Łączę wyrazy szacunku i dziękuję za polemikę. 
Marek Michalski
„We Francji Emmanuel Macron, uosobienie centryzmu, od lat zmaga się z paraliżem parlamentarnym. Rządy upadają jeden po drugim, a skrajna prawica rośnie.”Myślałem, że Pan szydzi, ale jak doczytałem, że „Ruch Trumpa i MAGA nie zniszczył partii, lecz ją zawłaszczył od wewnątrz, przesuwając ją w stronę populistycznego nacjonalizmu.” to zwątpiłem.Proszę, nie powielajmy kalek nowomowy. Trzymajmy się normalności.Zaczynając od Le Pen: ojciec miał poglądy centroprawicowe, a Martyna Le Pen centrolewicowe. To jest do sprawdzenia, jeśli kto wątpi. Określenie "skrajna" jest używane przez lewicową prasę w sensie „horrendalna”.  Tymczasem skrajna prawicowość to po prostu skrajna normalność. W ten sposób (naśladowczy w stos.do propagandy) Macron-lewicowiec jawi się jako „uosobienie centrum”. W jakiej sprawie on jest umiarkowanie nienormalny?W ruchu MAGA jest kierunek na przywrócenie normalności, która upadła pod naprzemiennymi rządami demokratów i republikanów. Był wyjątkiem Ronald Reagan, nie konsekwentnym i tylko przez dwie kadencje. Wystarczy, by film o nim był zamilczany w Polsce, co nie dziwi, bo nazwać się prawicą można w celach marketingowych, ale fałszywa flaga nie przesłoni czynów, o ile ktoś odróżnia prawdę od kłamstw. „Skandale działają jak katalizator, ale rzadko jako przyczyna główna. Decydują porażki programowe w kluczowych obszarach…”Właśnie tak. Lewicowa ideologia i dzierżąca w tym duchu ster nomenklatura systemowo niszczy to co dobre, piękne i mądre. Oczekiwania, że psy zaczną miałczeć a koty szczekać są płonne, mimo to w elektoratach nadal jest nadzieja. Świt medialny jest weryfikowany przez rzeczywistość i elektoraty się bieszą. Szukają mniejszego zła. Niektórzy nawet „populizmu” jak lewica określa poglądy zgodne z rzeczywistością. „Na chłopski rozum” do fotosyntezy jest potrzebny CO2, a kolejna po ozonowej „dziura” jest niewiarygodna. Trafnie dostrzega Pan objawy kryzysu partyjnego. To powód, dla którego grupa trzymająca władzę, w tym Nawrockiego, planuje reformę konstytucyjną. Musi się coś zmienić, by ludzie mogli na jakiś czas zapomnieć o wypaczeniach socjalizmu i statusie kondominium. Muszą następować restrukturyzacje, aby wszystko zostało po staremu, czyli by osuwanie się po równi pochyłej przebiegało bez zakłóceń.
Do wpisu: Felieton sportowy - komu kibicują Polacy?
Data Autor
EsaurGappa
W finale 21 białych jeden czarny będzie.
Tomaszek
No i nasi wygrali . Bo nie ma ten tego miękkim ten tego bzykania . Bo jak dziady przydeptane to grzeczniejsze .  Aha , teraz wszyscy są nasi . 
Zbyszek
Ja kibicuję Argentynie. W drugiej kolejności Hiszpanii. Ale to sport. Wygra ten, co wygra.A'propos. Argentyna to aktualni mistrzowie świata. Więc przytoczona opinia z prasy francuskiej, jest nieadekwatna.
Edeldreda z Ely
A ja dziękuję, bo dzięki Panu zaimponowałam młodszemu synowi dziś - rano zerknęłam sobie na ten wpis, a po chwili, gdy syn wszedł do pokoju, zagadnęłam: "To co? Dzisiaj Anglia - Argentyna?". Syn przerwał to, co robił i zastygł na chwilę..., Potem uśmiech i tekst: "Matka, co jest??".  
Ijontichy
Typowy sport dla czarnego luda...np.Francja.Od MŚ w Argentynie nie oglądam piłki kopanej...
Do wpisu: Krótka rozprawa między Wydawcą, Recenzentem a Autorem. Książka przestała być intelektualną przygodą, stając się produktem, który niczym proszek do prania musi być przede wszystkim rozpoznawalny.
Data Autor
NASZ_HENRY
@Ijontichy..."Za dużo byłeś na słońcu😉 trzeba uważać, żeby nie pisać takich kocopałów"😉 Jeżeli jesteś po pięćdziesiątce niezadowolony z życia to: dakowski.pl 😉
Zbyszek
Tak, dobra kultury zostały "urynkowione". Dlatego autorów audycji radiowej "Zapraszamy do Trójki" najpierw przeniesiono na kontrakty zamiast umów o pracę, a potem cały projekt "zniknął". Dlatego jakoś w obszarach: film i muzyka jest taka niska obecnie. Być może literatura też.Rację wypada przyznać komentującemu tu panu Michalskiemu: dystrybucja się liczy. Różne koncerny stały się monopolistami w sferze dystrybucji zarówno informacji jak i dzieł kultury. Właściciel płaszczyzny (kanału) dystrybucji decyduje o tym, co do niego trafia i w efekcie o tym, co odbierają ludzie.Jakkolwiek drapieżna - ale i Januszowa, a więc cwaniacka, a więc po znajmości - bizensowość kształtuje i dystrybucję literatury i czasem innych dóbr. Ale równolegle odbywa się selekcja na poziomie aksjologicznym. Wydawca, firma, koncern, zależy od finansowania, a finansowanie ma swoje preferencje, interesy itp. np. do niedawna - nie wiem czy nadal - ESG wymuszone na całym świecie przez parę osób z tzw. funduszy powierniczych.Jak pisałem książkę, to z dobrej woli znajomi radzili: "Stary, zrób 300 stron max, inaczej się nie sprzeda". Pytanie jednak przed którym staje każdy, który coś chce stworzyć jest takie: "Po co to robisz albo dlaczego to robisz?". Istnieją na to pytanie 2 odpowiedzi. Pierwsza jest taka: dla zysku, sławy, pieniędzy, popularności, uznania itd. I to jest odpowiedź dobra i wróżąca sukces w kontekście wspomnianych kryteriów. Druga odpowiedź jest taka, że "Nie wiem". Wbrew pozorom, wcale nie jest zła. Co więcej, może to jedyna prawdziwa odpowiedź jaką może dać ktoś, kto tworzy cokolwiek z zakresu sztuki. W tym bowiem przypadku, dotyka się przestrzeni wychodzącej i poza znane i zadekretowane, i poza sferę czysto werbalną.