|
|
wielkopolskizdzichu A tu za czasu PiS! |
|
|
Jarosław Banaś Ostatecznie o to mi chodziło. |
|
|
Jarosław Banaś Taki pogląd do niczego nie prowadzi. Ostatecznie fundnijmy sobie atom i bedziemy bezpieczni. Napisałem by niejako zawrócić Wisłę kijem... |
|
|
Jarosław Banaś Racja, nie wiedziałem. Ok. 200 żołnierzy w Malborku, nie jest dużą ilością, jednak stacjonują, natomiast Polacy w Niemczech - nie. Ciekawe spostrzeżenie. |
|
|
Jarosław Banaś Oczywiscie, ma Pani rację, nie pisałem by znieczulać na wroga, lecz by wrogowi powiedzieć, że można inaczej. Tym bardziej, że z Polski się nie wyprowadzimy. |
|
|
Jarosław Banaś Tak, chwyciłem się tej nadziei, że nie wszyscy przeciw nam, tylko dlatego, że tu nas urodzno, na tej ziemi. |
|
|
Bartosz Jasiński Historia powinna być dla narodu fundamentem, a nie kajdanami. Problem zaczyna się wtedy, gdy zamiast wyciągać z niej wnioski, zaczynamy ją celebrować albo – przeciwnie – wstydliwie omijać. Jedno i drugie prowadzi do tego samego: braku dojrzałości. Polacy nie tyle „klęczą przed historią”, co często nie potrafią się z nią uczciwie zmierzyć. Łatwiej jest żyć mitami albo reagować emocjonalnie, niż przyjąć, że nasza przeszłość – jak każda – ma zarówno powody do dumy, jak i momenty trudne czy niewygodne. Pytanie nie brzmi więc, czy klęczymy, tylko czy umiemy w końcu stanąć na własnych nogach wobec historii. Bo bez tego każda kolejna dyskusja będzie tylko powtórką z tych samych sporów, tylko w nowych dekoracjach. |
|
|
spike " Może warto częściej patrzeć na Niemcy nie tylko przez pryzmat 1939–1945, ale też przez ten złoty moment roku 1000 – kiedy Niemcy i Polacy byli partnerami w budowie nowej Europy, a nie wrogami?"Jest takie przysłowie: "Jak świat światem, Niemiec nigdy nie będzie Polakowi bratem", jak się okazuje, to przysłowie ma ponad 1000 lat i patrząc przez pryzmat historii, specjalnie nic się nie zmieniło i nic nie wskazuje, by się zmieniło. Niemcy mają na sumieniu mln ofiar, nie wykazują najmniejszej skruchy za swoje zbrodnie, nie można traktować Niemców jako przyjaciół, zawsze trzeba im patrzeć na ręce. |
|
|
sake2020 Skoro już rozdysponował to pewnie na dniach wystąpi do pańci nazywanej szumnie pełnomocnikiem o dalsze prezenty zawsze przecież mile wdziane. |
|
|
Adam66 Te pięć procent, banderowski penisista już rozdysponował, a tu taka siurpryza...dakowski.pl |
|
|
sake2020 A czy mamy jakąś pewnośc,że w tej pozyczce unijnej nie są są już określone w procentach sumy jako reparacje dla Niemców ? Dlaczego jest tak niejasna i tajna? Udająca pełnomocnika d/s SAFE pańcia Sobkowiak-Czarnecka już przyznała,że 5% pożyczki ma być przeznaczone Ukrainie,3 miliardy ma otrzymać łżęTVP, kilka miliardów dla firmy -widmo mającej produkować nie wiadomo co, Trzeba jeszcze pozyskać kolejnych głosujących i wspierających obdarowując jachtami ,drogim sprzętem, luksusowymi gadżetami. W krótkim czasie pozyczka ulotni się jak sen złoty,a po SAFE zostanie się tylkp pełnomocnik i narodowe spłacanie. |
|
|
Tomaszek Tamtych Niemców nigdy nie było . Brandenburgia była domeną słowian połabskich podobnie jak Łużyce . A Otton po prostu bał się Mieszka to mu rura miękką była . To żadne partnerstwo . Chyba że chodzi o dymanie Ottona . Szkoda ze tak dawno . |
|
|
Tomaszek Ot i się odezwał dumny "Polak" [].Nie lepiej to być normalnym człowiekiem niż szmatą sprzedajną na kolanach z ryjem przy ziemi ? Bo o to pewnie autor chciał notką zapytać. |
|
|
Tomaszek Generałowie to u gebelsów Niemcy ale połowa wojska to ex Jugole i Turcy . A z nimi to może nie trzeba się będzie bić . Z feldfeblem Mustafą da sie dogadać . Ot i cały cud nad Odrą i Łabą . |
|
|
u2 "reparacje to sprawiedliwość, nie zemsta" Tymczasem gauleiter Tusk wpędza nas Polacken w reparationen wobec Niemców, niewinnie nazywane programem SAFE. Wcześniej udał mu się myk z programem KPO, teraz idzie za ciosem i uchwałą przyjmuje kosmiczne długi dla przyszłych pokoleń Polacken, zgodnie ze starym niemieckim powiedzeniem SLAVE - SKLAVE. Nieprzypadkowo czasownik oszwabić oznacza oszukać :) PS. Ja stawiam na wizje Mariana Węcławka z Leszna, który przewidział kolejną wojenkę Niemiec z Polską. Ma to się skończyć fatalnie dla Niemiec, a zwycięsko dla Polski. Dlatego ostrzegam zainstalowanych tutaj niemieckich cieci, aby przekazali to do swojej centrali. Jako że długo nie mogłem zrozumieć wizji o. Klimuszko, który przewidział katastrofę dla Niemiec, to Marian Węcławek trochę mi wytłumaczył przyszły scenariusz 3 wojny światowej. Choć nadal nie wiem w jaki sposób Polska miałaby zniszczyć Niemcy. No raczej nie posiadamy odpowiedniego arsenału :) A że nie życzę nikomu źle, dlatego ostrzegam :) Widzę tę zwierzęcą nienawiść gauleitera Tuska do nas Polacken. Ten chłop nie może się powstrzymać. Może to się skończyć naprawdę źle :) |
|
|
wielkopolskizdzichu "stacjonowanie niemieckich wojsk w Polsce od kwietnia 2026, by budować tarczę wschodnią? To nie rozwiązanie, a potencjalne upokorzenie – niemieckie buty na polskiej ziemi po dekadach."Wojsko niemieckie stacjonuje w Polsce od końca lat 90'. |
|
|
Alina@Warszawa Bardzo ciekawy tekst. Jednak nie podzielam nadziei wyrażonej w pytaniu: "Może warto częściej patrzeć na Niemcy nie tylko przez pryzmat 1939–1945, ale też przez ten złoty moment roku 1000 – kiedy Niemcy i Polacy byli partnerami w budowie nowej Europy, a nie wrogami?" Dlaczego? Bo tamtych Niemców już dawno nie ma! A jak się gdzieś uchowali, to w śladowych ilościach, które nie mają żadnego znaczenia. Od samych Niemców wiem, że każdy ma w domu "Mein Kampf". Ostali się genetyczni zbrodniarze, którym może dadzą rade inni genetyczno-religijni zbrodniarze- ci z meczetów. |
|
|
Marek Michalski OK. Rozumiem, że nie było formalnego sojuszu. Sojusz funkcjonalny polskiego rządu i sił zbrojnych na Zachodzie okazał się jednak dysfunkcyjny. Do tego jestem sceptyczny do pokładania pełnych nadziei w sojuszniku, który dzisiaj, w trakcie wojny na Ukrainie, podejmuje decyzje irracjonalne nawet z punktu widzenia własnych interesów, gdy w ramach redukcji zaangażowania otwiera fronty wojny z wykreowanymi wrogami. Mam na myśli Iran, ale wcześniej była Grenlandia. |
|
|
Jarosław Banaś Źle sie wyrazilem, chodzilo mi o to, ze Przed II wojną światową (do 1 września 1939): Polska nie miała żadnego sojuszu wojskowego ani umowy o wzajemnej pomocy ze Stanami Zjednoczonymi. |
|
|
Marek Michalski "Kluczowa jest tu konieczność USA jako sojusznika, który nas nigdy nie zdradził – w przeciwieństwie do Jałty, gdzie Zachód oddał nas Sowietom."Źle zrozumiałem? W Jałcie nie było USA? |