Otrzymane komantarze

Do wpisu: Cienie przeszłości: Czy Polacy wciąż klęczą przed historią? / + podcast
Data Autor
Tomaszek
Ot i się odezwał dumny "Polak" [].Nie lepiej to być normalnym człowiekiem niż szmatą sprzedajną na kolanach  z ryjem przy ziemi  ? Bo o to pewnie autor chciał notką zapytać.
Tomaszek
Generałowie to u gebelsów Niemcy ale połowa wojska to ex Jugole i Turcy . A z nimi to może nie trzeba się będzie bić . Z feldfeblem Mustafą da sie dogadać . Ot i cały cud nad Odrą i Łabą .
u2
"reparacje to sprawiedliwość, nie zemsta" Tymczasem gauleiter Tusk wpędza nas Polacken w reparationen wobec Niemców, niewinnie nazywane programem SAFE. Wcześniej udał mu się myk z programem KPO, teraz idzie za ciosem i uchwałą przyjmuje kosmiczne długi dla przyszłych pokoleń Polacken, zgodnie ze starym niemieckim powiedzeniem SLAVE - SKLAVE. Nieprzypadkowo czasownik oszwabić oznacza oszukać :) PS. Ja stawiam na wizje Mariana Węcławka z Leszna, który przewidział kolejną wojenkę  Niemiec z Polską. Ma to się skończyć fatalnie dla Niemiec, a zwycięsko dla Polski. Dlatego ostrzegam zainstalowanych tutaj niemieckich cieci, aby przekazali to do swojej centrali. Jako że długo nie mogłem zrozumieć wizji o. Klimuszko, który przewidział katastrofę dla Niemiec, to Marian Węcławek trochę mi wytłumaczył przyszły scenariusz 3 wojny światowej. Choć nadal nie wiem w jaki sposób Polska miałaby zniszczyć Niemcy. No raczej nie posiadamy odpowiedniego arsenału :) A że nie życzę nikomu źle, dlatego ostrzegam :) Widzę tę zwierzęcą nienawiść gauleitera Tuska do nas Polacken. Ten chłop nie może się powstrzymać. Może to się skończyć naprawdę źle :)
wielkopolskizdzichu
"stacjonowanie niemieckich wojsk w Polsce od kwietnia 2026, by budować tarczę wschodnią? To nie rozwiązanie, a potencjalne upokorzenie – niemieckie buty na polskiej ziemi po dekadach."Wojsko niemieckie stacjonuje w Polsce od końca lat 90'.
Alina@Warszawa
Bardzo ciekawy tekst. Jednak nie podzielam nadziei wyrażonej w pytaniu: "Może warto częściej patrzeć na Niemcy nie tylko przez pryzmat 1939–1945, ale też przez ten złoty moment roku 1000 – kiedy Niemcy i Polacy byli partnerami w budowie nowej Europy, a nie wrogami?"  Dlaczego? Bo tamtych Niemców już dawno nie ma! A jak się gdzieś uchowali, to w śladowych ilościach, które nie mają żadnego znaczenia. Od samych Niemców wiem, że każdy ma w domu "Mein Kampf". Ostali się genetyczni zbrodniarze, którym może dadzą rade inni genetyczno-religijni zbrodniarze- ci z meczetów. 
Marek Michalski
OK. Rozumiem, że nie było formalnego sojuszu. Sojusz funkcjonalny polskiego rządu i sił zbrojnych na Zachodzie okazał się jednak dysfunkcyjny. Do tego jestem sceptyczny do pokładania pełnych nadziei w sojuszniku, który dzisiaj, w trakcie wojny na Ukrainie, podejmuje decyzje irracjonalne nawet z punktu widzenia własnych interesów, gdy w ramach redukcji zaangażowania otwiera fronty wojny z wykreowanymi wrogami. Mam na myśli Iran, ale wcześniej była Grenlandia.
Jarosław Banaś
Źle sie wyrazilem, chodzilo mi o to, ze Przed II wojną światową (do 1 września 1939): Polska nie miała żadnego sojuszu wojskowego ani umowy o wzajemnej pomocy ze Stanami Zjednoczonymi. 
Marek Michalski
"Kluczowa jest tu konieczność USA jako sojusznika, który nas nigdy nie zdradził – w przeciwieństwie do Jałty, gdzie Zachód oddał nas Sowietom."Źle zrozumiałem? W Jałcie nie było USA?
Do wpisu: Kolorowa wojna 2026 w telefonie czyli pogodne reels z masakry
Data Autor
Marek Michalski
W 2020r. przytoczył Pan „Propagandę” Bernaysa: "„świadoma i inteligentna manipulacja zorganizowanymi zwyczajami i opiniami mas, jest ważnym elementem demokratycznego społeczeństwa. Ten kto manipuluje owym nieznanym (nieznanym w 1928 roku) mechanizmem społeczeństwa, stanowi niewidzialny rząd sprawujący prawdziwą władzę. Dlatego, inteligentna mniejszość powinna stale i systematycznie posługiwać się propagandą”.naszeblogi.plTaki jest homo sapiens, więc dzisiaj cieszy się, że w Syrii obalono "reżim" i władzę objął terrorysta. Może jedynie Syryjczycy mając do dyspozycji wehikuł czasu wybraliby "reżim" zamiast "wyzwolenia". Nawet jeśli uwierzyli w manipulację z chlorem.Filmiki niewątpliwie podnoszą medialny magiel na wyższy poziom, ale finalnie liczy się w jakim kontekście propagandowym buzują uwalniane emocje czy zobojętnienie na terror. Pamiętamy pandemię, czyż nie? 
Mrówka
Jak rozumiem, nie z niedopatrzenia, lecz mnogości przykładów zabrakło "drobniejszych" incydentów:17 i 18 września 2024 r. w Libanie doszło do skoordynowanych eksplozji tysięcy pagerów i krótkofalówek należących do Hezbollahu, co zaowocowało śmiercią co najmniej 37 osób i tysiącami rannych (w tym ambasadora Iranu). Za operacją, polegającą na umieszczeniu materiałów wybuchowych w urządzeniach przed dostarczeniem ich do Libanu, prawdopodobnie stoi Izrael. (Wiki)Eksplozja w Bejrucie – wybuch, do którego doszło 4 sierpnia 2020 w porcie w Bejrucie. Eksplodowała składowana w magazynie portowym saletra amonowa skonfiskowana z zatrzymanego w porcie statku w 2014 roku. (Wiki łże, to była robota tych samych służb, co z pagerami)
Do wpisu: Rosja realnym zagrożeniem, Niemcy trudnym partnerem, USA nie jedynym sojusznikiem - ocena.
Data Autor
Kazimierz Koziorowski
ocena panstwa niemieckiego z punktu widzenia Polaka jest taka a nie inna, i nigdy sie nie zmieni. ale czy panstwo niemieckie jest dobre dla Niemcow - nasza ocena jest im conajmniej obojetna. a czy instytucja panstwa polskiego AD 2026 jest dobra dla Polaka?
sake2020
Nie nazwałabym Niemcy jedynie trudnym partnerem.To raczej podstępny ,fałszywy sąsiad który uważa ,że nasz dom jest jego domem.Czy Niemca Klausa Bachmanna doradcę Tuska i autora wprowadzenia w Polsce reżimu i tzw ,,demokracji walczącej''mozna nazwać partnerem czy raczej wrogiem albo namiestnikiem na Polskę? Niemcy cierpliwie czekały przez lata udając gołąbki pokoju ale stale pracując nad tworzeniem fałszywych mitów o przyczynie i przebiegu II-ej WŚw zrzucając swoje winy na Polaków i wymyślając dla zmylenia pojęcie nazistów.Mając wsparcie takich niby POlaków jak Tusk teraz już nie muszą ukrywać ani pogardy dla polskiści,ani ambicji imperialnych,nawet bezczelnie i podle zaprzeczając swojej napaści na Polskę. Armia sfinansowana przez Polskę do której ich ,,wkład'' będzie się ograniczał do postawienia na czele niemieckich generałów i ma zadanie wyrzucenia USA z Europy,bo niemieckim i unijnym patoelitom marzy się współpracą z Rosją. Może się ta miłośc tak skończyć jak poprzednio.
sake2020
USA nie jest żadnym zagrożeniem dla Polski.Jest tylko celem wytypowanym przez Niemcy do atakowania przez zaprzęgniętych do tej misji Tuska i Sikorskiego z ferajną. Do zwiększenia ,,siły rażenia''  w antytrumpowskich działaniach sięgnięto po jurnego Stefana z jego arsenałem bluzgów.No cóż jak na razie nie jesteśmy w stanie wydać wojnę USA więc pozostaje obszczekiwanie.
MFW
I dlatego skala tego  zagrożenia  jest tak trudna do zauważenia dla dużej części społeczeństwa polskiego.Niemcy nigdy nie wyrzekły się imperialnych ambicji pomimo klęski w dwóch wojnach światowych.Po II WŚ zastąpiły realizację imperialnych ambicji metodami militarnymi, na metody ekonomiczno polityczne a narzędziem do tego była i jest idea zjednoczonej Europy.Ta idea jest realizowana metodą tzw. "efektu gotującej żaby", w którym postęp osiągania celów imperialnych przebiega na tyle powoli, aby np. Polska nie zrezygnowała z "gotowania" i tak jak ta "żaba gotowana" powoli, nie  wyskoczyła z garnka(tu Polska z tej podstępnej niemieckiej UE.Swe imperialne cele Niemcy widzą w stworzeniu wraz z Rosją, przestrzeni współpracy i bezpieczeństwa od Władywostoku po Lizbonę, czyli niemiecko rosyjską EURAZJĘ, z podziałem na strefy wpływów  na linii Wisły, czyli na lini zbliżonej do tej z paktu Ribbentrop - Mołotow.Niemcy widziały w EURAZJI narzędzie do uzyskania przez nie pozycji globalnego gracza i członka RB ONZ i jako narzędzie dla Niemiec do konfrontacji z USA i Chinami.Otwarcie o tym mówił były kanclerz Niemiec Gerhard "Konkurentem Europy nie jest Rosja, lecz Ameryka i Azja. Warunkiem sukcesu Unii Europejskiej w globalnej konkurencji jest sojusz z Moskwą."wiadomosci.dziennik.plpl.wikiquote.orgPolityka resetu z Rosją w latach 2009 - 2013 była kolejną próbą  podejścia do osiągnięcia celów przyświecających paktowi Ribbentrop - Mołotow, z podobnym do tamtego, terytorialnym podziałem stref wpływów, czego wynikiem był dokument: "Planu Użycia Sił Zbrojnych w ramach samodzielnej operacji obronnej WARTA-00101" z 2011 roku:m.salon24.pl i konsekwentna realizacja przez rząd PO-PSL  z D. Tuskiem jako premierem, likwidacji polskich jednostek wojskowych na wschód o Wisły a także tworzenie takich instytucji jak "Trójkąt Kaliningradzki" i utworzenie strefy bezwizowego ruchu  z Obwodem Królewieckim, sięgającej do granicy III Rzeszą z 1937 roku , obejmującej część Prus Wschodnich  włączonych do Polski po II WŚ i z obszarem Wolnego Miasta Gdańska(słynny "korytarz" do Prus Wsch., którego żądał od II RP Hitler).       m.salon24.pl Aby powstała tak duża strefa, musiano zmienić unijną dyrektywę dotyczącą takich stref w UE.Obecne działania Niemiec są realizacją tych imperialnych zamierzeń Niemiec, które mają włączyć III RP do europejskiego scentralizowanego państwa pod niemiecką kontrolą(pozbawienie Polski suwerenności zniszczenia  naszej gospodarki i obronności).
NASZ_HENRY
USA zagrożeniem splątaniem zdalnym fraktalnym 😎
NASZ_HENRY
Niemcy zagrożeniem podstępnym podprogowym 😎 😎
NASZ_HENRY
Rosja zagrożeniem kinetyczno militarnym 😎 😎 😎
Marek Michalski
Dokładnie o to mi chodzi, że prawica to normalność, a lewica to nienormalność.Żyjemy w czasach pomieszania pojęć z nowomową, ze zwalczaniem Boga, wolności osobistej i suwerenności państwowej, za zwalczaniem prawdy, etyki, logiki, a nawet piękna.To program lewicy.  
Bartosz Jasiński
Panie Marku,odpowiada Pan na moje zdanie, ale zmienia jego sens. Napisałem, że bezpieczeństwo jest egzystencjalne, czyli dotyczy przetrwania państwa. Z tego nie wynika, że jest „prawicowe”, tylko że powinno być poza bieżącą ideologiczną licytacją.Jeżeli uznamy, że bezpieczeństwo = prawica, to w praktyce oznacza to, że druga strona sporu z definicji jest mniej odpowiedzialna za państwo. To właśnie jest upolitycznianie czegoś, co powinno być fundamentem wspólnym.Racja stanu nie oznacza monopolu jednej formacji na rozum. Oznacza zdolność do myślenia kategoriami interesu państwowego niezależnie od tego, kto akurat rządzi. Bezpieczeństwo nie staje się bardziej realne tylko dlatego, że przypiszemy je jednej stronie sceny politycznej.Suwerenność również nie polega na odrzucaniu współzależności, tylko na zdolności świadomego wyboru w tych współzależnościach. W świecie sojuszy i powiązań gospodarczych absolutna izolacja nie jest przejawem siły, lecz słabości.Moja teza była prosta: bezpieczeństwo to fundament państwa, a nie element ideologicznej tożsamości. I właśnie dlatego powinno łączyć, a nie być zawłaszczane.
Marek Michalski
"bezpieczeństwo państwa nie jest ani prawicowe, ani lewicowe – jest egzystencjalne."Skoro jest egzystencjalne, skoro jest sprawą realną a nie ideologiczną, to jest prawicowe. Samo określenie racja stanu oznacza postępowanie rozumowe, a nie stawianie bezpieczeństwa na głowie, czyli wyzbywanie się suwerenności we wszystkich dziedzinach.
Bartosz Jasiński
Dość już tej politycznej poprawności w ocenach. Rosja nie jest „problemem do zarządzania”, tylko agresywnym państwem, które rozumie wyłącznie język siły. I największym błędem Zachodu – w tym części polskich elit – było wmawianie społeczeństwom, że handel, dialog i „reset” zmienią mentalność Kremla. Nie zmieniły. Zmieniły tylko skalę zależności.Niemcy przez lata budowały biznesowy most z Moskwą, ignorując ostrzeżenia z naszej części Europy. To nie był błąd z braku wiedzy, tylko świadomy wybór – tani gaz był ważniejszy niż bezpieczeństwo regionu. Dziś słyszymy o „przebudzeniu”, ale skutki tamtej polityki wciąż ponosimy wszyscy. Partnerstwo tak – ale bez złudzeń i bez moralizowania wobec tych, którzy mieli rację wcześniej.A u nas? Zbyt długo część sceny politycznej traktowała zagrożenie rosyjskie jako element kampanii wyborczej, a nie realny problem strategiczny. Jedni straszyli, drudzy wyśmiewali. Tymczasem bezpieczeństwo państwa nie jest ani prawicowe, ani lewicowe – jest egzystencjalne.USA nie są jedynym sojusznikiem, ale są gwarantem, którego nikt w Europie dziś nie zastąpi. Opowieści o „strategicznej autonomii” brzmią dobrze na konferencjach, tylko że autonomii nie buduje się deklaracjami, lecz armią, przemysłem i wolą polityczną. Bez tego to slogan.I jeszcze jedno: wiara w szybki upadek Rosji to wygodna bajka dla tych, którzy nie chcą inwestować w obronność. Rosja „upada” od stu lat, a mimo to potrafi destabilizować pół kontynentu. Państwo może być strukturalnie słabe i jednocześnie bardzo niebezpieczne. Historia aż za dobrze to pokazuje.Realizm zamiast życzeniowego myślenia. Siła zamiast złudzeń. Tylko tyle – i aż tyle.
Marek Michalski
Rosja jest rzeczywiście w tej chwili głównym wrogiem. Nie wynika z tego, że Niemcy nie są wrogiem numer dwa, tylko potencjalnym zagrożeniem,Niemcy prowadzą z nami wojnę tu i teraz. Jest nią wojna gospodarcza poprzez Unię Europejską. Tak jak w latach 1925-1934 prowadziły wojnę celną, tak teraz prowadzą ją poprzez regulacje nakładane wewnątrz unijnej granicy celnej. Zresztą nakładali je na nas już w latach 90tych, co nazywano okresem dostosowawczym (nie było wówczas internetu, więc nikt dzisiaj nie pamięta np. zaporowych ceł na samochody z Japonii i USA, ani regulacji wykluczających z transportu w UE polskie lokomotywy).Niemcy wojnę hybrydową z Polską prowadzą też na poziomie prawno-administracyjnym wdrażając dysfunkcyjne zasady rękami zindoktrynowanych kadr. Zindoktrynowanych w szkołach i na uczelniach, gdzie komuna transformowała się na unijczyków. Nie potrzeba dzisiaj w Polsce politruków, bo politruka w głowie ma każdy we władzach i na urzędzie. Kolejny front to front ideologiczny, który dzieli i demoralizuje społeczeństwo, a także przekupuje za kolaborację grantami, ulgami i dotacjami, jak trzeba to zastrasza, kiedy indziej napuszcza na kułaka.Wspólnie z Rosją Niemcy wojnę hybrydowa prowadzą korzystając z ideologii marksizmu-migrantyzmu. Przestępcy nielegalnie przekraczający granicę są traktowani jak święte krowy pod pretekstem domniemania uchodźctwa i zamiast karani, są nagradzani, co potęguje napływ kadr do udziału w organizowanej przez Rosję i Niemcy dywersji, już wcześniej przetestowanej przez Niemcy na samych sobie podczas rządów Merkel. Jak widać, jest to nie tylko sprawa naturalnych interesów geopolitycznych, lecz przeplata się z antyeuropejską rewolucją międzynarodówki.Niemcy zawsze będą naturalnym sojusznikiem Rosji i dlatego NATO i UE w obecnym kształcie nie mają sensu dla polskiej racji stanu. Korzystaliśmy z okresu dobrej pogody politycznej, którą przespaliśmy oraz amerykańskiej okupacji Niemiec, która trwa. Reszta to propaganda. USA najpierw zawarły poprzez NATO formalny sojusz z Rosją w 1997r., a dopiero potem ubezwłasnowolniły nas dla celów własnej polityki deklaracjami bez pokrycia, Bez pokrycia, bo ani za bombę atomową zrzuconą na Poznań nie zrzucą bomby na podobne miasto rosyjskie, ani nie są w stanie  (nawet wraz z resztą NATO) dość szybko przerzucać wojska w razie ataku Rosji z Białorusi, ani nie zamierzają umierać na froncie wschodnim (nie mają baz na Litwie, Łotwie i w Estonii), ani nie udostępnili technologii do produkcji broni w Polsce na użytek frontu wschodniego.Gwarancje NATOwskie i amerykańskie okazały się papierowe 10 IV 2010r., gdy nie doszło do żadnego alarmu. Kto więc nami rządzi?
Do wpisu: Madagaskar w gruzach po uderzeniu dwóch cyklonów. Dramatyczny apel o pomoc i milczenie głównych mediów!
Data Autor
u2
"W obliczu tragedii kluczową rolę w niesieniu pomocy odgrywają polscy misjonarze, których na Madagaskarze pracuje obecnie około 36." Polscy Misjonarze wykonują wspaniałą pracę w Afryce. Tylko jedno kluczowe pytanie, jak możemy Im pomóc?
Do wpisu: Tak, tak. Nie, nie. Reszta to tylko szum w sieci. Od napisów na murach w Pompejach do hejtu na AI czyli o cywilizacji Kozła Ofiarnego
Data Autor
Marek Michalski
Szum relatywizmu stwarza przestrzeń do promocji kłamstwa.Druga technika to odwołanie się do emocji. Emocje stały się siłą przekazu, która etykę, fakty i logikę spycha na margines dyskusji. Oburzeni maja swoją rzeczywistość.
Jarosław Banaś
Rozumiem, trzymamy poziom, jakby co.