Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tak, tak. Nie, nie. Reszta to tylko szum w sieci. Od napisów na murach w Pompejach do hejtu na AI czyli o cywilizacji Kozła Ofiarnego
Data Autor
spike
Dla jasności, to nie o Szanownym, tylko o tym, który swoje ułomności, przypisuje innym, pewnie da głos.
Jarosław Banaś
Widziałem.
Jarosław Banaś
To ja nie wiem. Ale dzięki.
Jarosław Banaś
Może łatwiej przychodzi anonimowo. 
Jarosław Banaś
Bardzo dziękuję, celne uwagi. 
Romuald
Na ile pamiętam, istniały różne typy "pism", bodajże trzy i znajomość jednego, nie gwarantowała rozumienia pozostałych. Tu najlepszym przykładem jest kamień z Rosetty, przetłumaczony przez Champolliona, dzięki czemu znamy i rozumiemy staroegipskie pismo. 
Jarosław Banaś
sprawdziłem - ekipy robotników podpisywały się na pamiątkę swojej pracy, więc raczej byli w części piśmienni. Ale faktycznie to ciekawe, dzięki za uwagę.
spike
No to się uśmiałem, największy prostak tego portalu NB, bezczelnie zarzuca innym chamstwo, za które już raz był z NB wyrzucony, parafrazując znane przysłowie "cham krzyczy łapać chama", do tego oszczercy i kłamcy. Co to się porobiło, "koniec świata" :)))))))
Jarosław Banaś
No sa ślady tych działań. 
Jarosław Banaś
No. Ok. Więcej piszących niż czytających. Ale zgoda.
sake2020
Trochę mnie zdziwiło,że egipscy  robotnicy budujący piramidy czy inne budowle w starożytnosci umieli pisać.  
Silentium Universi
Od czasu do czasu próbuję czytać tych, których twórczość mi się nie podoba. W razie czego mogę tego czytania nie kończyć Próbuję brać przykład z Edeldredy, która w każdym potrafi znaleźć coś dobrego
JzL
 Może faktycznie Prezydent Karol Nawrocki nie powinien wspominać o synu Fułka i wnukach 
Alina@Warszawa
ODWAŻNY SŁOWAK ZGRUZOWAŁ VON DER LEYEN I LEWlC0WYCH OSZOŁOMÓW NA OCZACH CAŁEGO ŚWIATA! 
u2
"hejtujemy ludzi, których nie znamy"  Osoby pełniące funkcje publiczne muszą liczyć się z krytyką. Ale krytyka to nie hejt. Hejtowaniem nie było na przykład ciągłe pokazywanie Tuska w TVP przed wyborami w 2023 w niekorzystnych dla niego wystąpieniach. Było to powtarzane do znudzenia i ludzie mogli odebrać to jako hejt. A na pewno odebrano to jako propagandę. Jak włączam TVN to tam też leje się taka antypolska propaganda, wręcz hejt. Wielu ludzi nie wytrzymuje takiej polaryzacji i wpadają w łapki Grzegorza Brauna, który twierdzi "PiS PO jedno zło". Tyle że działania Grzegorza Brauna są na rękę Tuskowi, nie Kaczyńskiemu. No i nadal nie wiem jaki ma program oprócz odzyskania korony polskiej i zostania królem. Same pijarowe zagrania, choćby bardzo medialne i nawet słuszne, nie przekonują mnie do głosowania na ugrupowanie Grzegorza Brauna. PS. Sam hejt, czyli nienawidzenie oznacza, że ktoś nie chce kogoś widzieć. Ma wobec niego swoje negatywne emocje do przekazania. W sumie bardziej sam sobie szkodzi hejtujący, niż hejtujacy szkodzi hejtowanemu.
Jarosław Banaś
Bolesna obserwacja, prawdziwa. A jednak mam nadzieję. 
Jarosław Banaś
Czytam, tych których lubię, reszta jest milczeniem. 
Jarosław Banaś
Wiem, że ciężko, ale trzeba próbować.
Zbyszek
Dobry tekst. Uwagi:Różnicą pomiędzy starożytnymi przykładami hejtu a tym zjawiskiem w teraźniejszości jest - skala. Słusznie wskazał pan na anonimowość jako wzmacniacz czy warunek wyrażania treści prymitywnych, agresywnych, napastliwych. Wynika to z bezkarności. Internetowy hejter, mocny w gębie i krzywdzący innych (Kto by kogo nazwał - tu negatywny epitet - podlega sądowi) na żywo jest zupełnie poprawny, bo jak by się tak w "realu" zachowywał, to by dotarły do niego szybko konsekwencje. Można wprowadzać mechanizmy internetowe, które hejtowi zapobiegają lub go umożliwiają.Mamy w sobie "wzorce zła". Mamy też "wzorce dobra". Chodzi o to, by świadomie wybierać to drugie. Zaś światu chodzi o to, by ludzie NIE BYLI ŚWIADOMI tego, co właściwie robią i kim się stają.Postulat nie istnienia prawdy, a jedynie narracji, postulat, że prawda to narracja najsilniejszego to są postulaty post-modernizmu. Zbioru idei i poglądów powszechnie zaakceptowanych po II wojnie światowej. Ja to charakteryzowałem tak: blog.zbyszeks.pl
sake2020
Jak autor rozumie to  ,,nie dziękuję''? Lepiej z poczuciem wyższości udawać ,że hejtu nie ma? Że nas to nie dotyczy ,bo mamy szczęście i nikt nas nie obrzucił wyzwiskami a sami też nie mamy zamiaru tak się bawić? To zjawisko nie jest już marginesowe ani zabawne,jest groźne i czego autor nie zauważa narastające. Przecież widzimy to na co dzień i chyba nawet nie przeczuwamy ,że może stać się przyczyną nieszczęścia.  To już nie tylko wysmiewanie ale groźby o czym autor nie wspomina w swoim ogólnikowym tekście. Nikogo już nie dziwi chamski język stosowany przez nasze patoelity. Uważamy w swej pokorze,że im wolno. Co powiemy jeśli publiczne groźby posłanki z Lewicy i nie tylko jej wobec prezydenta jego żony i dzieci jakiś szaleniec, albo wynajęty morderca spełni? Czy zdajemy sobie sprawę ,że na to patrzą nasze dzieci i uczą się podobnych zachowań? Ci co najbardziej ordynarnie hejtują nie są nawet ludźmi z marginesu.To dziennikarze, artyści, kadra naukowa,czynni politycy. A jednak w kłamliwym prymitywnym stylu ubliżają żonie prezydenta  jako kobiecie,jako żonie ,jako matce. Pewno dlatego nic nie powiemy ,ani nie wykażemy dezaprobaty -,,bo nic się przecież nie stało''.Do czego jeszcze musi dojść byśmy nie odwracali głowy?  
Grzegorz GPS Świderski
Na tym portalu te mechanizmy widać dość jaskrawie. Tu prym wiodą anonimowe chamy i im są bardziej prymitywne i wulgarne, to większą uwagę dostają. Wszyscy chętnie się z nimi w głupkowate awantury wdają. To takie przedszkole dla emerytów bez przedszkolanki, gdzie mogą swą prymitywną naturą i brakiem wychowania epatować. Tu ten problem opisałem: Systemowy problem portalu - jak toksyczni użytkownicy niszczą całą wspólnotę
NASZ_HENRY
Cenna uwaga..."Lepiej po prostu przestać reagować.😉 Hejt żyje z uwagi – zabierz uwagę, a umrze z głodu." "A relatywizm to najgorszy wróg człowieczeństwa." Vide Einstein i1.memy.pl
Do wpisu: Felieton z mewą
Data Autor
Jabe
Wskaż różnicę.
sake2020
A u pana próżno szukać logiki i obiektywizmu .Że też się panu nie znudzi pisanie bzdetów przez lata.Czas się chyba rozwijać ?
Jabe
W sprawach zasadniczych próżno szukać istotnych różnic między partiami Donal­da Tuska i Jaro­sława Kaczyń­skiego. Obie służą obcym. Ten drugi nawet uważa to za polską rację stanu. Po co więc ten raban? Dwa gangi zrobiły sobie ustawkę, i tyle.