|
|
Nie było sytuacji wyjątkowej pozwalającej odwołać wybory. |
|
|
Gdyby stan był wyjątkowy, to by ogłoszono stan wyjątkowy. No ale rządzący nad prawem stawiają sprawiedliwość, a raczej własne wyobrażenie o niej, czyli w gruncie rzeczy „róbta co chceta”, i tak też… |
|
|
Nie było podstawy prawnej. Zresztą ponoć nie było też sytuacji wyjątkowej.
Czemu, szczególnie w takiej (rzekomo) trudnej sytuacji, naiwnego gamonia na ministra wzięli? Moim zdaniem prościej sprawę… |
|
|
Przeciwnie, to pozwala uniknąć ogólnokrajowej katastrofy, gdy coś pójdzie nie tak, rozbijając problem na poszczególne stany. Dodatkowo pan chyba nie jest świadom, że tam wyboru prezydenta dokonuje… |
|
|
Władza chciała lege artis przeprowadzić wybory, ale – jak to tej władzy się nader często zadarza – zrobiła coś przeciwnego. Wydała miliony na nieistniejące wybory i jeszcze chce… |