|
|
Skoro Wołodyjowskiego nikt nie zmuszał, to nie jest on właściwym przykładem. No i nie mylmy ojczyzny z partią. Jan Pospieszalski, Pańskim zdaniem, też źle się tu czuje, bo zdał się podważać partyjną… |
|
|
No właśnie. |
|
|
Skoro od rządzących się nie wymaga, a od reszty oczekuje się posłuszeństwa, to tę konwergencję należy rozumieć jako zamordyzm, bo wszyscy muszą „konwergować” do władzy. Ja na taką samookupację… |
|
|
Oczywiście konwergencja – jak ją rozumiem – zakłada wolę współdziałania. W przykładach, o których wspomnieliśmy, mamy jednak w gruncie rzeczy do czynienia z przymusem, nawet jeśli groźbą… |
|
|
Pan wybaczy, ale Pańska „konwergencja” sprowadza się do tego, że nie wolno słowa poza linią rządu powiedzieć i należy głosować, jak rząd chce. Jan Pospieszalski postępował niezgodnie z… |
|
|
Rząd jest zły m.in. dlatego, że o żadnej konwergencji mowy być nie może, gdyż wszyscy spoza kręgów rządzących są hurtem na równi uważani za wrogów. Dla rządowej propagandy ktokolwiek się choćby… |
|
|
Bo Sejm przez działania opozycji ma tendencję do destrukcji państwa. Mogą coś głupiego uchwalić. – Coś głupiego może uchwalić większość rządząca, bo... ma większość. |
|
|
Batiuszka zrobił nam kuku. Tylko czy stan wyjątkowy rzeczywiście był konieczny? Sięganie po takie środki może być uznane za oznakę słabości. |
|
|
Mógł strzelić do nich. Ładnie z jego strony.
Co do Irakijczyków, trudno sądzić, że oni przybyli ze względu na igraszki po naszej stronie granicy. |