|
|
Pers łtorze - "Jak z tym się uporamy i wreszcie nastanie pokój (i nasze zwycięstwo, o czym jestem przekonany)"
A czyje to "zwycięstwo" ma ałtor na myśli? Czy nie przypadkiem przyjaciół ałtora w Kijowie i Lwowie, których ałtor tak czule tuli do piersi? |
|
|
Pers Po pamiętnej i niesławnej recenzji ałtora na temat nagrodzonego filmu pt."Ida" (antypolski gniot) jakoś nie wierzę w żadne recenzje tegoż ałtora.
Wspomniana entuzjastyczna recenzja "Idy" wywołała śmiech i zażenowanie nawet na niezwykle przychylnym aułtorowi portaliku "niepoprawni".
Może ałtor powinien ograniczyć się jednak do opowiastek morskich, temat na którym być może się zna? Pozostałe tematy lepiej zostawić innym, bardziej rozgarniętym bo można jedynie narazić się na śmieszność. |
|
|
Anonymous Właśnie dlatego zagaiłem, bo wśród przemówień o chwale bohaterom nie pada skąd oni się wzięli, a to byli ci co się nie dali zastrzelić Niemcom, ani wywieźć na białe niedźwiedzie. Upraszczając:
AKowcy uciekali z objęć "braterskich", w które trafili z rozkazu (o roli Tatara we wprowadzeniu Akcji Burza pisał Pan Godziemba),
NZS nie miały takich rozkazów i do głowy by im nie przyszło oddawać krew za sojusz brytyjsko-sowiecki i przyspieszenie nowej-trwałej okupacji.
Zwraca uwagę, że jest cenzura polityczna na mówienie o NSZ. O AK wolno, o NSZ nie. Wystarczy porównać ile ulic nosi nazwę Narodowych Sił Zbrojnych. Ostatnio były zmiany w nazewnictwie, ale władze lokalne pozamieniały bohaterów PRLu na bohaterów IIIRP, wg tego samego klucza ideowego, a nierzadko narodowego.
Nie widzę powodów by utrzymywać stan fałszywego wstydu za żołnierzy NSZ i ukrywać ich rolę w walce z okupantem sowieckim. Było dla mnie zrozumiałe, że strzelanie do Armii Czerwonej i komuny było propagandowo naganne w PRLu. Teraz to jest wymowne przemilczenie polityczne. Zastanawiająco zbieżne z sowiecką-marksistowską propagandą jest jest szycie NSZ brunatnych koszul. Przykrywka określeniem "Niezłomni" nie rozwiązuje sprawy.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Witam
Jestem przekonany, że to okres przejściowy w tym wrzącym tyglu, w jakim się akurat znajdujemy. Czy ktoś ma wątpliwości, że toczy się wojna? I to bardzo brutalna. Nie na karabiny, czołgi i samoloty, tylko na słowa. "Maszerowało 60 tysięcy nazistów w Warszawie"; "Każda ustawa obecnego Sejmu jest niekonstytucyjna"; " 200 tysięcy Żydów zostało zamordowanych w Polsce, zanim zobaczyło niemieckiego żołnierza". Itd, itd...
Jak z tym się uporamy i wreszcie nastanie pokój (i nasze zwycięstwo, o czym jestem przekonany), to spokojnie i uczciwie będziemy badać historię tak, by tylko prawda się ostała.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni Stankiewicz - zgoda.
Zychowicz - zgoda
To dobrze opłacani karierowicze.
jeszcze paru można by dorzucić. |
|
|
jazgdyni I prawidłowo ;-) |
|
|
jazgdyni Witam
Faktycznie, rozkład państwowości, poprzez regionalizację, często transgraniczną (Herzogtum Pomern od Gdańska do Kilonii), to jeden z parszywych projektów a'la Róża Luksemburg, Stalin, czy Hitler. A teraz europejska kryptokomuna. Coś jednak nie wychodzi. U nas RAŚ OK, a Katalonia już nie.
"W normalnie funkcjonującym kraju ..." - ciągle jeszcze jesteśmy za słabi.
Pozdrawiam |
|
|
Zygmunt Korus Dotknął Pan istotnego sporu pomiędzy AK i NSZ. Po wyprowadzeniu Brygady Świętokrzyskiej na Zachód Londyn dalej trwał przy mylnym swoim bocząc się na Szackiego. Pozdrawiam. |
|
|
Ptr cd. Stalin nie mógł myśleć na poważnie o zaatakowaniu Hitlera ponieważ nie mógl sobie poradzić nawet z Finlandią. |
|
|
Anonymous Wypowiedzi upubliczniane w głównym nurcie i przecieki z kreowanego drugiego obiegu traktować należy z ostrożnością co do meritum, a już na pewno nie należy się dziwić ich znaczeniu propagandowemu.
Ale skoro już poruszony został temat walki Narodowych Sił Zbrojnych z okupantem niezależnie od ich lewicowych odcieni, to warto zwrócić uwagę na ślepotę polityczną rządu londyńskiego i Armii Krajowej na kolor czerwony. Są takie daltonizmy, że czerwień jest szarością, a jedynym postrzeganym kolorem jest brunatny.
Po wojnie utrwaliła się tradycja polityczna tego daltonizmu. Nie wiem na ile organiczna, a na ile czynnościowa - rodzaj adaptacji do polityki tzw. Zachodu. PiS jest spadkobiercą błędów AK i rządu Londyńskiego.
Często wracamy do oceny Powstania Warszawskiego i Akcji Burza. I jest to zwykle spojrzenie nie tylko obarczone daltonizmem politycznym, ale też krótkowzrocznością teherańsko-jałtańską, która nie pozwala spojrzeć na wschód od linii Kurzona.
Poglądy żołnierzy AK ziem wschodnich po Akcji Burza i żołnierzy NSZ nie pokrywają się z nagłaśnianym entuzjazmem części AKowców w sprawie decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego i jego kontynuowaniu. W ich poglądach na bestialstwo może nie być przekonania o wyższości hitlerowskich Niemiec nad sowiecką Rosją.
Ofiary Operacji Polskiej NKWD nie miałyby żadnego zrozumienia dla sensu Powstania Warszawskiego i pomysłu jakiejkolwiek Burzy. |
|
|
Jakie zagraniczne pieniądze ,pluje się nam w twarz już naszymi ,stad wywiezionymi z przewałów na VAT i innych przekrętach w tym z nie zapłaconych tutaj podatków,za dwukrotnie więcej niż niemcy opłacany gaz. |
|
|
Galindów to wynależli "archeolodzy niemieccy " przed wojną bo ponoc naszli na jakies ziemianki,podczas wojny w Gople wykopali jakieś skorupy co niby miały świadczyć ,że germanie tu byli od zawsze.Teraz żydzi są tu już nie 700 lat,nie 1000 ale już ponad co wczoraj usłyszałem bo Mieszko I od dawna jest Wikingiem. |
|
|
Dark Regis Podszywają się pod Galindów, bo to lepiej brzmi niż Jaćwingowie. Ci nie muszą się kryć po lasach, bo są do dziś wymieszani z Podlaszukami: pl.wikipedia.org
Jeden z bardziej znanych rodów wywodzących się od Jaćwingów: encyklopedia.naukowy.pl |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Galindowie to plemię pruskie.Z tych Prusów co z Krzyżakami walczyli. Tacy oni dla nas przodkowie jak Albanczycy z Kosowa. Poprzebierani za Galindow tubylcy straszą po lasach turystów koło Iznoty. Nie wiedziałem, że się ktoś jeszcze pod nich podszywa. Pozdrawiam ro z m. |
|
|
Ptr Z tego co wiem rzeczywiście Stalin liczył na ciężką wojnę Rzeszy z Francją i Anglią, a tu 2 tyg. i Hitler w Paryżu. I wtedy Stalin zaczął się obawiać , że nie jest gotowy do wojny. Potrzebował czasu. Zobaczył możliwości Hitlera i przestraszył się. Nie chciał pokazać zbrojeń, bo nie chciał drażnić Niemiec. A Niemcy musieli być pierwsi w Rumunii po ropę. Churchill zapraszał Stalina do koalicji , a Stalin podesłał list Churchilla Hitlerowi.
Dla nas ważne , ze Hitler chciał uderzyć na Francję już w 39. , ale nie zdążył uzupełnić strat po kampanii wrześniowej.
Co było przyczyną ,że Europą zawładnęły zbrodnicze demony ? Ideologie tworzone przez ateistów. Potępiono czyny i to nie wszystkie. Nie znaleziono przyczyny. |
|
|
HenrykH. Myślę że tej akurat nie będą ,mają w bibliotekach o wiele "lepsze" perełki.Wie Pan zapewne, że za tamtego ustroju też plugawe książki były ,a i nauczyciele z nich chętnie korzystali .Mimo to nikt normalny ,z normalnego domu w te bzdury nie wierzył i wystarczyły czasami śmieszne żarty aby te "fakty"'rozbić w proch .Tych dyrektorów wystarczy ośmieszyć ,są czaty ,fora szkolne i wieści o głupocie kadry rozchodzą się jak tsunami.:). Pozdrawiam. |
|
|
Stankiewicz atakował rząd po-zsl to najbardziej śmieszne co ostatnio słyszałem .Ziemkiewicz go z buta ,no,no a czytał autor ziemkioewicza coroczne wydawane książki o powstaniu,co prawda już w zeszłym roku nic nie spłodził bo sponsora zabrakło .
Ziemkiewicz nie ma poglądów ale ma za to duża rodzinę i dla niej powie i napisze wszystko aby tylko zapłacono.
Zamartwia się pan wydawca ,spoko ,wiedzieli co wydaja a wydali bo im zapłacono za konkretny nakład i z wliczonym zyskiem a czy się sprzeda to maja w dupie .Dla takich "prac naukowych" powołuje się najczęściej wydawnictwo na jeden tytuł i zwija.
Znając dorobek tego osobnika i kupuje pan kolejny tfur ,to nic mi do tego ,pana kasa i zainteresowania i na tym buduje pan swoją wiedzę. |
|
|
Francik Stankiewicz to wyjątkowo oślizgła kreatura, więc nie ma się co dziwić. Można mieć tylko prośbę do gospodarzy programów publicystycznych, by zaoszczędzili widzom mało apetycznego przeżycia jakim jest słuchanie i oglądanie tego osobnika. Co do pracowitości i rzetelności Zychiewicza niedawno słuchałem wywiadu z jednym z cenionych historyków, który na warsztacie naukowym Zychiewicza nie zostawił suchej nitki. Wykazał braki i nierzetelności w materiale źródłowym właśnie książki o żołnierzach niezłomnych. Co świadczy, że autor raczej nie dotarł do ogromnych ilości materiałów źródłowych i ich rzetelnie nie przestudiował. Dostał opracowania i jeszcze cytaty poprzycinał i poprzekręcał pod przyjętą tezę. Moje wrażenie z oglądania niegdyś Zychiewicza w Telewizji Republika jest takie: zarozumialstwo i buta wypisane na twarzy, natomiast to tak wysokie mniemanie o sobie niezbyt uzasadnione rzetelną wiedzą i warsztatem. Mam odczucie, że jednak ten "historyk" działa na zlecenie i ktoś mu robi publicity. |
|
|
Zygmunt Korus Mam od dawna zasadę: jak widzę na ekranie pojawiającego się szuję Stankiewicza, przerzucam kanał. Wolę nie wiedzieć, niż wiedzieć. Szanuję swoje nerwy. |
|
|
Zygmunt Korus To samo dotyczy przedsięwzięć na Górnym Śląsku Gorzelika, PO i RAŚ - naruszyć integralność Polski poprzez unijną "spójność". POdobne wytyczne sprokurował (na piśmie) Herr Podletz Tfusk dla Kaszubów, ale mu nie wyszło, bo tam są prawdziwi patrioci. Na Mazurach (Mrągowo) pojawił się ruch podobny ("nasi" przodkowie tam, to plemię Galindów), separatyści grają tak jak niemiecki kolaborant z Zakopanego, co powołał Goralenfolk ("Oj Wacuś, Wacuś, bedzies wisioł za cuś!", co mu się w końcu ziściło). Tych antypolskich inicjatyw jest mnóstwo, państwo jest widać bezsilne (nie stanowcze, kapitulanckie). Wszędzie dzieje się to pod auspicjami regionalnej prasy, która jest "gadzinowsko-germańska".
"To wygląda na pracę licznego i dobrze zorganizowanego zespołu.
Grupy, która, jak widać, działa w wyraźnie określonym celu."
W normalnie funkcjonującym kraju służby by to szybko prześwietliły i choćby poprzez kontrolowany przeciek mielibyśmy wszyscy wiedzę i argumenty, jak z taką defamacją walczyć, a przynajmniej jak skuteczniej ją ośmieszać i dementować. A tak dywagujemy jakie to miał "tfurcze" intencje pisarz nurtu "historycznego science fiction". |
|
|
jazgdyni Witam
No proszę! Nie miałem pojęcia o innym Zychowiczu i to kręcącym się przy zagranicznych "piniądzach".
Jak prawa (kodeksów) w końcu nie zmienimy, to ci, co wyłącznie chcą zarobić, nieważne, czy jakaś Polska jest, czy nie. |
|
|
jazgdyni Można by tą książkę, jak to się mówi, olać. Lecz, ciekawe, ciekawe, nie udało mi się znaleźć, jaki był nakład. Pewien jestem, że już w pierwszym wydaniu kilkudziesięciotysięczny. REBIS już ją umieścił na swojej liście bestsellerów.
A ja tylko pozwolę się zapytać: - co będzie, jak jacyś idioci, dyrektorzy szkół, bo tacy też są, zaczną książkę sprowadzać do szkolnych bibliotek? |