|
|
jazgdyni Dzięki za przypomnienie. Tak było. I nie jest to fantastyka, którą Zychowicz zaprezentował.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni W inkryminowanej książce Zychowicza rzuca się w oczy przywoływanie kilkudziesięciu opinii zawodowych historyków. I od razu widać, co zapewne autor zrobił nieświadomie, że historycy - "naukowcy" są niestety w kraju bardzo marni. A ponieważ nie jest to żadna nauka ścisła, więc nawet się nie starają przestrzegać kodeksu i narzędzi naukowych, niezbędnych dla rzetelności ich pracy. Materiały źródłowe są zbierane i przytaczane pod założoną tezę, a teza konstruowana jest zgodnie z politycznymi przekonaniami naukowca.
Wielu z nich, to takie małe Tomki Grossy. |
|
|
jazgdyni Pan Jabe jest inny inaczej, więc nigdy z nim nie dyskutuję. Nie ma sensu. Albo może jak Zychowicz, czy Stankiewicz "lubi" być kontrowersyjny. Oni nieźle na tym zarabiają. Nie wiem ile zarabia p. Jabe. |
|
|
Dark Regis Z Pańskiej wypowiedzi wynika prosty wniosek, że Bury, Ogień i reszta była z PIS-u. |
|
|
Dark Regis Najpierw należy ustalić po jakich dzieńgach jest Zychowicz, a dopiero potem stawiać tezy. Jeden z Zychowiczów, także historyk, kręcił się wokół niemieckiej Viadriny. Ten zajmował się dzieleniem Polski na euroregiony, czyli po prostu odrywaniem pomorza szczecińskiego:
pomerania.org.pl
Zychowicz, Z. (1999). Euroregiony, jako forma istnienia pogranicza polsko-niemieckiego na przykładzie Euroregionu Pomerania. W: Z. Kurcz (red.), Pogranicze z Niemcami a inne pogranicza Polski. Wrocław: Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego.
Jeśli ktoś wiąże ideę rozpadu Polski na euroregiony z wejściem Polski do Unii, to nie zna się na temacie i nie kontaktuje. Idea ta powstała zaraz po "przemianach" polityczno-gospodarczych 1989 roku. W dniu 14 grudnia 1994 w rp.pl pojawił się artykuł:
"Trzy lata Euroregionu Nysa. Piąta kolumna czy fundament
Idea euroregionów, licząca sobie w warunkach polskich niewiele ponad trzy lata, nie miała dotychczas łatwego życia. Wprawdzie narodziny pierwszego z nich, Euroregionu Nysa, poprzedziło udzielenie temu zamysłowi najwyższego patronatu trzech prezydentów - von Weizsäckera, Havla i Wałęsy - ale nie wynikało z tego zbyt wiele dla dalszego biegu sprawy - przypomina Jacek Jakubiec, sekretarz strony polskiej Euroregionu Nysa. Jakubiec jest teraz optymistą. Za impuls upoważniający do tego optymizmu uważa rezultaty ogólnopolskiej narady zorganizowanej przez Urząd Rady Ministrów w Lubniewicach oraz utworzenie w Urzędzie Rady Ministrów wydzielonego biura do spraw współpracy transgranicznej. Lecz mimo to wróciło pytanie o sens i rację bytu Euroregionu Nysa.
Pięć lat do Europy
Na ostatnim posiedzeniu Konwentu Stowarzyszenia Gmin Polskich Euroregionu Nysa największe zainteresowanie budziły kwestie finansowe - możliwości uzyskania dodatkowych środków na działalność statutową Stowarzyszenia i jego członków, tj. trzydziestu dwóch gmin województwa jeleniogórskiego i jednej z województwa zielonogórskiego. Chodzi o szanse uczestnictwa w różnych projektach i programach celowych podejmowanych przez Europejską..."
Reszta artykułu jest płatna. Przypomnę tylko, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej od 1 maja 2004. Negocjacje akcesyjne w czerwcu 1993. Czyli wcześniej Polskę podzielono na euroregiony transgraniczne, niż zaczęto przyglądać się jak spełnić warunki traktatu akcesyjnego. |
|
|
Jabe Czy przywódcy powstania nie wiedzieli, że okupant jest z natury zbrodniarzem i ludobójcą? Czy przywódcy powstania nie mogli się spodziewać, że Sowieci nie pomogą? Świadomie działali tak, by Polska była jeszcze większą ofiarą, czy może byli głupi? Nad tym nie wolno się zastanawiać, bo to uwłacza fatalistycznemu cierpiętnictwu (i rzuca piach w tryby Dobrej Zmiany™). |
|
|
HenrykH. Witam.Książkę p.Zychowicza bardzo ostro zjechał p.Żebrowski ,zarzucając braki i powolywanie się na fałszywe źródła.Ta książka to też historyczna fikcja ,na NB ,też znany był taki autor(pisał prawdę o niedżwiedziach) .Takich książek jest sporo ,nie warto ich kupować..Na yuotube jest cała dyskusja.Co (nie dziwne) gorąco bronił tego autora przedstawiciel mn.białoruskiej.
Co do p.Stankiewicza ,nie osądzam tak mocno jak Pan,może to jakaś trauma ,nieszczęście rodzinne .Nie wiem .Natomiast p.Stankiewicz zawsze był propolski ,to ze atakuje PiS ,nie ma nic do rzeczy.Jeżeli oczywiście.. mówi prawdę |
|
|
" ... zamiast podejmować beznadziejną wojnę z hitlerowskimi Niemcami, przyłączyć się do nich i razem pójść na Moskwę. ...Może właśnie chodziło o polsko – niemieckie zbliżenie?"
Jeżeli by tak było, to podpowiadam firmie "Zychowicz" lepszą narrację. Moim zdaniem bardziej sensowną wersję przedstawił Wiktor Suworow. Hitler napadając na Polskę w 1939 wcale nie wiedział, że zaczyna II Wojnę Światową. A Stalin wiedział bo po to zawierał osławiony pakt z 23 sierpnia. Po to mu Hitler był potrzebny (m.in. pucz monachijski 1923, wybory w Niemczech w 1932), aby rozniecić zawieruchę w Europie. A wtedy w wycieńczone wojną kraje można wejść jak nóż w masło. Po Portugalię , a nawet Maroko. Ale powszechna wojna na skalę europejską w 1939 nie wybuchła Stalin czekał, czekał a tu wojna we Francji trwała raptem 6 tygodni. Wlk. Brytania się obroniła. A sowieckich przygotowań do agresji nie dawało się już szczelnie ukrywać. Kiedy dopiero w 1940 roku Niemcy zorientowali się, że ich najlepszy sojusznik szykuje się do napadu na Europę, odwołały atak na Anglię i zaczęli pośpiesznie opracowywać plan prewencyjnej wojny ze Związkiem Sowieckim. Hitlerowi wojna z Sowietami nie była do niczego potrzebna. Miał od nich wszystko co chciał: ropę, rudy (w tym metali ziem rzadkich), zboże, drewno. Ale kiedy nad granicą Rzeszy zaczęły się gromadzić milionowe armie krasnoarmiejców - Hitler uderzył. Uprzedził przeciwnika o 2 tygodnie. Stąd te ponad 3,5 miliona jeńców sowieckich w pierwszych miesiącach wojny 1941. Uderzył, mimo że nie miał większych szans na wygraną. Chyba zdawał sobie z tego sprawę, że wynik wojny może być różny, bo zaczął wtedy realizować swoją idee fix czyli Endloesung. Ale przez ten szaleńczy, rozpaczliwy atak ocalił kontynent ,a może i więcej globu, przed tym co spotkało środkową i wschodnią Europę 3- 4 lata później. Albo jeszcze czymś gorszym, bo nie miałby się mu tutaj ktokolwiek przeciwstawić. Hitler ocalił naszą cywilizację.
To by się Niemcom bardziej spodobało, panie Zychowicz. |
|
|
spike Pańska pisanina to typowe JUDZENIE i ma nie od dziś swój cel.
Co do powstania warszawskiego, gdyby okupant nie był z natury zbrodniarzem i ludobójcą, to takich ofiar by nie było, szczególnie w ludności cywilnej, tym bardziej, że sowieci mogli, a celowo nie pomogli powstańcom, podobnie jak koalicjanci, którzy też nie pomogli i nie zapobiegli holokaustowi, to jest ta prawda, która kole w oczy sprzedajny zachód.
Ciekawe jest, że inni winowajcy zbrodni ludobójstwa, nie poczuwają się do przyznawania własnej winy, tylko wymaga się tego od Polski i Polaków, a Polska była tylko ofiarą i to największą, większą niż wszyscy żydzi razem wzięci, łącznie z ich potomkami, jakby nie poświęcenie Polaków, to byłby Izrael, jaki jest teraz? |
|
|
spike "divide – to również powodować wewnętrzne konflikty, siać niepokój i budzić wątpliwości."
co do siania niepokoju etc. bardziej tu pasuje powiedzenie JUDZIĆ.
Nie bez powodu, tak się mówi. |
|
|
spike Witam.
Oglądałem ten występ Stankiewicza, ten osobnik mi zaczął cuchnąć już w czasach, jak Ziemkiewicz miał swój czas w TVP, a którego Ziemkiewicz zawsze traktował "z buta", co mnie początkowo zastanowiło, ale potem wiedziałem dlaczego, a jak zaczął się prostytuować dla niemieckiego ONETu, wszystko stało się jasne, "kiedyś w Polsce byli szmalcownicy, teraz mamy Stankiewicza".
Co do zarzutów względem w/w bohaterów, jak czytałem, że owszem były przypadki bandytyzmu, ale były surowo karane - śmiercią, a co do ludności, to byli karani za odmowę pomocy, bez której partyzantka nie mogła funkcjonować, tacy byli traktowani jak zdrajcy, a tacy Zychowicze nazywają to "ludobójstwem".
W Polsce brakuje nam programów historycznych, odkrywających prawdę tamtych czasów, łącznie z prawdą o zbrodniach żydowskich kolaborantów.
Mnie zastanawia co innego, totalni jak tylko jest okazja, atakują rząd, a docelowo Polskę, są jak adwokaci diabła, ale w sytuacji takiej, jakby ich ojciec, matka, popełnili przestępstwo, to by poruszyli "Niebo i Ziemię", by mimo winy ich uniewinnić. Jaki z tego wniosek, ci ludzie to nie Polacy i należy im to powiedzieć prosto w twarz.
Przypomnę sytuację z Tuskiem, jak bezprawnie został wybrany na drugą kadencję, wbrew stanowisku Polski, wtedy rząd potrafił się od niego odciąć, że nie jest przedstawicielem Polski. Mi brakuje podobnego stanowiska względem folksdojczów z PO, Polska powinna się ich wyrzec.
Pzdr. |
|
|
Jabe Nie wiadomo, jakżeż dzisiaj mielibyśmy dobrze, gdyby sanacyjni dygnitarze nie uwierzyli we własną propagandę. Wiadomo jednak, czym się skończyło ich bujanie w obłokach. To nie jest fikcja.
Czy powstanie warszawskie było wyjątkowo głupim i tragicznym idiotyzmem? Tragiczne było, zgodzi się Pan. Nie potrafię ocenić, na ile realny był pomysł, żeby zająć stolicę i poczekać na Sowietów. Wiem jednak, że się to nie powiodło. Zatem namacalnych objawów mądrości brak. Reszta to fikcja.
Uważam, że to dobrze, że pozostali jacyś pisarze i dziennikarze, którzy nie dali się skonsolidować, i nie wkręcają się bezceremonialnie rządzącym w rzyć.
To wygląda na pracę licznego i dobrze zorganizowanego zespołu. Grupy, która, jak widać, działa w wyraźnie określonym celu. (podkr. moje)– Zaraz, zaraz. Skąd ja znam takie teksty? Czyż nie z propagandy poprzednich konsolidatorów? Trzeba zachować czujność, wróg klasowy nie śpi! Tylko czekać, aż zaczną stonkę zrzucać. |