Otrzymane komantarze

Do wpisu: Hitowa wiosna w TVP
Data Autor
Jaworowski
>>>Ps. Proszę zmienić lekturę, na taką, którą pan pojmuje.<< To własnie Pan wykazuje się brakiem zrozumienia powagi sytuacji w Polsce spychając prawdziwe problemy i zagrożenia na bok, a zajmuje nic nie znaczącymi pierdołami. To waść udowadnia, jak  niewiele pojmuje. To rozmienianie się samozwańczego "rzekomego wielkiego stratega" na drobne jest żenujące.
jazgdyni
Pan z tych Jaworowskich? Mieliśmy z nimi problem. Żegnam Ps. Proszę zmienić lekturę, na taką, którą pan pojmuje.
Jaworowski
Panie jazgdyni, a może waść by przestał zajmować się pierdołami, gdyż raczy już nas waść nimi niemalże z każdym beznadziejnym wpisem. Jak nie z idiotyczną elektroniczną receptą za którą według waści należałoby PIS wystrzelić w kosmos, tak teraz następna bzdura do maglownia nieustannego, jak to w zwyczaju pańskiego magla. Xena ma rację. Zajmij się gościu nareszcie  czymś pożytecznym i naprawdę ważnym. W Wiedniu podczas Koncertu Noworocznego w Złotej Sali Musikverein słynni Filharmonicy Wiedeńscy już od końca II WŚ tłuką diskopolowe kawałki z klasyki i towarzystwo lokalne wali drzwiami i oknami, a reszta świata również z zachwytu cmoka i transmituje ku uciesze własnej zesnobowanej gawiedzi o poziomie ogłupienia dorównującej tej diskopolowej. Swój pogląd na ten temat wyraziłem też tu: naszeblogi.pl 03-01-2019 [11:34] - Jaworowski | Link: Krzysio>>>...który subkulturę
A co jest sztuką, a co kiczem? Wystarczy popatrzeć, co się dzisiaj w teatrach wystawia, żeby mieć poważne wątpliwości. A samo dmuchanie balona medialnego, to dzisiaj norma. Takie czasy panie.
Pan Januszek nie byłby sobą gdyby nie sypnął pełnymi garściami śmierdzącymi łuskami po kraju,sypie dużo i szczerze bo nie tylko ,że tak ma ale i na prośbę sąsiadów  o podonych przekonaniach ! Panie Januszku kochany ,,w Sylwestra tvn i opolszmat tez uraczyły publike swoimi szansonistami tyle tylko ,że gorszymi ,takimi co najlepsze lata miały za jaruzela ale krytykować swoich to zakazano ,nieprawdaż.! Co do ławeczki,jakoś nie przeszkadzało szanownemu c hadzanie po stolicy niejakiego trzaskowskiego ze swoja i stawiał gdzie chciał nie pytając nikogo o zezwolenie. W miejscu gdzie ten go,ściu przebywał przez półtora miesiąca i chyba nie za swoja zgoda jak inni zobaczyli tam przebywajacy jakm sobie chadza ze swoja wszyscy jak jeden chca mieć swoją,,kilku dosta lo i reszta tez chce a poprzednio wystarczało jak posiedzieli sobie na takich zabetonowanych na stałe . Ordynator napisał już do niego prośbę aby zamienił ławeczkę na taki wędkarski trójnóg jak sie pokaże publicznie bo na takie go jeszcze stać. Panie Januszku -czuwaj !
jazgdyni
Proszę mi wierzyć, że trudno dyskutować z kimś, kto nie odróżnia sztuki od kiczu. Zresztą nie chodzi mi o disco-polo i rozumiem, że sporo narodu, tego  ludycznego, lubi to. Mnie chodzi o dmuchanie balonów przed i po imprezie. O pół godzinną rozmowę Kurskiego z sołtysem Zakopanego, w czasie wieczornych Wiadomości. O nachalną reklamę w programach stricte informacyjnych. O wciskanie widzom skompromitowanych we Włoszech Al Bano & Romina Power, gdy w tym samym muzycznym okresie hit, po hicie umieszczał, pewnie Kurskiemu, czy temu grubasowi z wytrzeszczem, Drupi,który regularnie występuje w małych salach w Polsce. A o co chodzi? O jakość i standardy Drogi Panie. youtu.be youtu.be I jeszcze słynna przeróbka: youtu.be .
Ptr
TVP musi pewne treści powtarzać, ale nachalna reklama siebie samej niezależnie od tego jak dobry byłby proponowany program , to błąd. A program nie jest aż taki dobry.  Z dawnych lat pamiętam żenujące wydarzenia nachalnie reklamowane. Program Warsaw by Night , bo coś transmitowano w niemieckiej TV, ale ogólnie to fatalnie mi się to do dzisiaj  kojarzy, z różnych względów. Koncert Whitney Houston na mrozie za chyba milion dolarów, gdy państwo polskie nie miało kasy. I wtedy też co pięć minut podawano , co robi gwiazda, jak się podgrzewa namiot itp. I tak pamiętam PRL i post PRL. A jak skomentowano musical Metro w TV - prezenter TV zaczął ruszać ustami , ale nie wydobywał z siebie głosu. Pokazał tym ,że nie mógł zrozumieć śpiewanych po angielsku słów. Ale fajnie skakali po scenie - tak podsumował. Nie było to przyjemne dla wszystkich Polaków. Tak było za PRL. 
Ale o co chodzi? Przecież zawsze tego typu widowiska były puszczane w powtórkach. TVP teraz puszcza sylwestra, a przykładowo w niedzielę Polsat od 20 (czyli w prime time) puszcza powtórkę imprezy na zakończenie lata. A że się komuś disco polo nie podoba? Cóż można się bawić w snoba, ale nie zauważanie potężnej grupy odbiorców jest błędem.
xena2012
Niczego nikomu nie narzucam,po prostu podałam swoje skromne zdanie i wyraziłam swoje zaniepokojenie. Czy prawicowcy o tym skandalicznym tekście piszą? Owszem,ale np na wpolityce .pl komentarze zablokowano.Czyli mamy milczeć ,udawać,że nic się nie stało i czekac?TVP faktycznie nie wygląda ciekawie,w takim razie zgłaszajmy propozycje co chcemy by wygladała lepiej i wiarygodniej ale nie przemilczjmy spraw istotnych bo pewnego dnia inni bedą nam dyktować czym mogą zajmować się media i co mówić.
jazgdyni
Pani Xeniu, tak już w życiu jest, że mamy śmiech i łzy. Są rzeczy poważne i te trochę mniej. I co ważne - w życiu publicznym jest bardzo ważne miejsce na satyrę. W czasie Rewolucji Francuskiej najsilniej  lud uczył i kształtował kukiełkowy Theatre du Guignol. Jednakże z TVP problem jest poważny. Komunikacja i przekaz społeczny potężnie PISowi szwankuje. Braku fachowców nie da się nadrobić entuzjazmem. Takie mamy czasy. Oglądała Pani Wiadomości pierwszego stycznia? Prawie cały czas zajęło samochwalstwo Kurskiego w rozmowie z prezydentem Zakopanego. Tak tzw. newsów nie wolno podawać. Poza tym, w internecie nie powinniśmy być schematyczni i pisać według ustalonego priorytetu. A tutaj jakby Pani starała się mi narzucić o czym mam pisać. Tym bardziej, że przecież wszyscy prawicowcy o tym piszą. Więc po co ja jeszcze? Pozdrawiam
xena2012
Wydaje mi się,że Polska ma wazniejsze problemy niż Sylwester Marzeń w Zakopanem,Eurowizja,Laweczka Niepodległosci i przedsiębiorczośc Jacka Kurskiego.Rok się zaczął równie niespokojnie jak był poprzedni i już dziś choć to dopiero 4-ty stycznia kolejne kłopoty.W zwiazku z nominacją dla Andruszkiewicza ruszyli do boju Żydzi amerykańscy wyrażając sprzeciw dla tej kandydatury ,o jazgocie polskiej opozycji nawet nie ma co mówić.Tylko patrzeć jak Mosbacher przyśle do ,,ministra Moraweickiego'' kolejnego niechlujnego gniota z żadaniem jego dymisji.Czy mozna sobie wyobrazić ingerencję w wewnetrzne sprawy Polski niż niedopuszczalne zachowanie Żydów amerykańskich? Bedziemy milczeć  i zasłaniać się wyborami zespołów i muzyki w Sylwestra? To sa nasze prawdziwe kłopoty? 
jazgdyni
No i jeszcze tandetne ławeczki, którymi pokrywana jest Polska cała, ku uciesze totalniaków i lewiźnie z odlewni przyjaciół królika. wpolityce.pl
jazgdyni
Jeżeli ktoś myśli, że wyssałem to wszystko z palca, to zapraszam dzisiaj po Wiadomościach do oglądania TVP2     Wasz Donosiciel.
Wcale się nie dziwię Pana gorzkim słowom.  Ja jestem na etapie książki "Stracone złudzenia" i zaczyna mnie wszystko denerwować. Nie śmieszy mnie już  program "W tyle wizji", przestałem kupować  (po 10 latach) tygodnik "Gazeta Polska". Po wytarzaniu Polski w smole i pierzu na oczach całego świata (słowa Michalkiewicza) i tryumfalnym powrocie pani Gersdorf, pomimo buńczucznych wypowiedzi prezydenta i rządu, takie "sukcesy" oglądalności są jak sukcesy w nieprzyjmowaniu uchodźców, szczególnie po analizach pani Teglund i p. Karonia. Jeśli są rzeczy nie do przeprowadzenia, to trzeba było szczerze uprzedzić przed wyborami ( i tak nie było wyborczej alternatywy). O ewentualnym pociągnięciu do odpowiedzialności winowajców Smoleńska, afer- szkoda marzyć. I tyle.
Do wpisu: 2018>>>>>>>>2019
Data Autor
Zbychbor
Przecież Autor napisał, że odeszli Pieronek i Kutz
Pani Anna
Zgadza się, to co nam zrobiono przez ostatnie kilkadziesiąt lat...Z pańskiej notki  najbardziej mnie zaszokowało to kremowanie... Naprawdę trudno sobie wyobrazić, jakim trzeba być człowiekiem, żeby na czymś takim robić interesy, w taki sposób... Druga rzecz, nie wiem jak się ustosunkować do tej trumny Hawkinsa. Jakoś, nie wiem , nie budzi szacunku, przynajmniej we mnie...
jazgdyni
Prawda? Wg. mnie to świadczy, że my w dużym stopniu dopiero aspirujemy do bycia pełnymi członkami cywilizacji zachodu. Taki szacunek do zmarłych, jak opisałem, jest elementem wschodniej barbarii. Zerwano nić tradycji, bo my zawsze czciliśmy tych co odeszli. Jesteśmy w sferze kultury na stromej równi pochyłej i, jeśli tego nie opanujemy, wrócimy na drzewa do dżungli.
xena2012
Co tak minorowo podsumujemy ten stary rok? Same smierci,godziny umierania.Czy nic sie nie zdarzyło dobrego w tym roku o czym warto powiedzieć,napisać ,z czegos się ucieszyć?
jazgdyni
To co ja wiem na pewno, to ilość zgonów daje pik w okresie tych Świąt, jak tez prawidłowość, że ludzie obłożni umierają między 3 a 5 w nocy. To sprawa najniższej odporności organizmu. Święta to też coś, co mówię o obłożnie chorych. Trauma, ze może to ostatnie, tak wspaniałe przeżycie, to taki stres, że już dalej nie ma sensu.
Pani Anna
Z tym kremowaniem zwłok to dał Pan do myślenia... Coś niesamowitego.
jazgdyni
Na zdjęciu - tak był chowany Stephen Hawking
Do wpisu: KONSERWATYZM (Czy to droga dla Polski?)
Data Autor
Novalia47
@p.Anna Dla   Sz.Pani już sam jej nick zapewne wystarcza, żeby ją szanować,jako tę "panią", ale chyba właśnie  "panią nauczycielkę" z 3.kl podstawówki. Czy to Sz.Panią aż tak bardzo to określenie obraziło? Znam  w swoim środowisku wiele nauczycielek,nawet emerytowanych i nawet z podstawówki: te ostatnie najczęściej lubią pouczać, ale nie wszystkie na szczęście.Jak też Sz.Pani Anna spędziła te  rodzinno-chrześcijańskie Święta BN; też  z sercem przepełnionym takim jadem nienawiści i pogardy dla bliźniego swego,jak  w tych Pani komentarzach? I zapewne jako gorliwa chrześcijanka obrażająca się na skrót BN przyjęła Pani w okresie świątecznym Pana Jezusa do serca swego tak tym jadem wypełnionego...
jazgdyni
Witam No tak... ta obszerność. Przyznam, że bardzo się starałem, aby było tylko tyle. Nie ma więc u mnie tych świetnych przywołań historycznych, które Pan podał. W zamierzeniu to miał być esej,ale chciałem, by przed świętami ukazał się w internecie. Zresztą może to kiedyś rozbuduję i uzupełnię. Tak, czy owak, chciałem poddać pod rozwagę możliwość tego, że prezes Kaczyński dokonując rekonstrukcji gabinetu, miał w zamierzeniu pójście drogą konserwatyzmu. I pokazać,jakie poważne trudności to napotka  z banalnego powodu, że brak jest ludzi oswojonych z tą koncepcją. Tu zresztą po czytelnikach widać, że wielu nie ma pojęcia o czym piszę, bo są już na zawsze ukształtowani przez minione czasy. JKM i jego żałosna UPR, która spowodowała duże straty wśród młodych, inteligentnych ludzi, to jednak nie jest klasyczny konserwatyzm,tylko, jak to określają badacze, albo liberal conservatisam, albo conservatiwe liberalism. Sądzę, że raczej to drugie. Niestety, zbyt dużo fałszu w tym było i komunistycznych naleciałości. To jest, wydaje mi się, nowy temat. Ciekaw jestem, czy chwyci. Radości, spokoju i harmonii w to Boże Narodzenie życzę
Lech Konrad Powichrowski
Widze, ze Panski wpis - pomimo jego obszernosci - wzbudzil niezle emocje, a poglady w nim wyrazone podzialaly dosc pobudzajaco na czytelnikow. Pobudzajaco, to znaczy najczesciej w stylu "czerwona plachta na byka". Ale chyba juz sie Pan przyzwyczail do ogolnie przyjetej tonacji polemik prowadzonych przez naszych rodakow na tematy polityczne na "naszychblogach" i - zreszta - gdzieindziej. Bardzo mnie ucieszylo, ze mowiac o idei konserwatyzmu powolal sie Pan na ulubionego przeze mnie pisarza, a rowniez dzialacza i mysliciela politycznego, hrabiego de Chateaubrianda. Jego "Memoires d'outre-tombe" ("Wspomnienia zza grobu") byly bardzo dla mnie pouczajaca lektura. Jego grob na malenkiej wysepce w zatoce naprzeciw portu w Saint-Malo w Bretanii - to powinno byc miejscem pielgrzymek konserwatystow wszystkich kontynentow. Mozna dojsc na piechote przy kazdym odlewie. To gwoli wstepu. A do rzeczy. W Polsce z konserwatyzmem byly zawsze problemy, przynajmniej od utraty niepodleglosci pod koniec 18 wieku, co wynikalo z samej dynamiki konserwatywnej mysli politycznej w praktycznym zastosowaniu. Konserwatyzm ww zniewolonej Polsce kazal zapomniec o jakimkolwiek odzyskiwaniu suwerennosci, a niepodleglosciowcy nolens-volens musieli isc na sojusz z karbonariuszami i temu podobnymi figurami. To byla nieprzezwyciezalna antynomia potomkow spuscizny I Rzplitej, skad tez i niewiarygodny rozkwit poezji polskiej w wieku niewoli. Bo konserwatystami z przekonania byli nie tylko takie postaci, jak ks. Adam Czartoryski, czy margrabia Wielopolski, ale i nasza trojca wieszczow (choc Slowcki chyba najmniej, hajdamak jeden!). Pisze okropne banaly, ale po to by lepiej usytuowac moje poglady na to, czy da sie przyswoic konserwatywna mysl naszym wspolczesnym "czerepom rubasznym". Jakos dziwnie watpie, by ten - przedni skadinad - olej dal sie wlac w obecnej sytuacji w polskie glowy. Probowaly tego po odzyskaniu niepodleglosci, przy czym startujac z duzo lepszego miejsca, jesli chodzi o uczucia patriotyzmu narodu polskiego w przewazajacej jego czesci, nienajgorsze polskie umysly - prof. Zdziechowski, prof. Koneczny, Gizbert-Studnicki, czy z mlodszych Adolf Bochenski i Jerzy Giedroyc, ze wymienie tylko swych faworytow. Wszystkie wysilki stworzenia obozu konserwatywnego zakonczyly sie jedna wielka i nieodwolalna klapa. Tak bylo rowniez po odzyskaniu jakiej-takiej niepodleglosci po upadku ZSSR. Byla taka inicjatywa polityczna, ktora bodajze zwala sie Ruch Konserwatywno-Monarchistyczny s.p. Artura Gorskiego, ktora wydala mi sie bardzo cenna ze wzgledu na koncepcje, ale z punktu widzenia polskiej sytuacji politycznej to nie byl nawet plankton. Tam w w kotle, na ktorym widniala naklejka "Konserwatyzm" mieszaly tegie diably. A umyslowe pomieszanie z poplataniem polskiej publicznosci politycznej nie zmienilo sie ani na jote, choc juz jedno pokolenie zdazylo sie urodzic i wyrosnac w III Rzpitej. Wystarczy wspomniec Korwin-Mikkego i jego zalosna UPR
jazgdyni
Panie Ryszardzie, jest Pan na tym portalu opoką. Dobrej myśli i zdrowego rozsądku. Mam nadzieję, że dalej będziemy mogli się obserwować i wymieniać uwagami. Dlatego życzę spokoju i radości w Wigilię i w pierrwszy i drugi dzień świąt. Tradycja celebracji boskiego narodzenia jest jeszcze nie zupełnie pojęta, a kościół nie robi dużo w tym względzie. A to boska metafora naszego życia. Serdedeczności Janusz/jazgdyni