Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polityczna swołocz
Data Autor
jazgdyni
Trudno w krótkim komentarzu uzyskać pełną "polityczną poprawność". Proszę się więc nie oburzać na słowne niedociągnięcia. Chyba wszyscy rozumiemy, co dokładnie mamy na mysli. Ps. A najlepszych wykończono tym strzałem w potylicę. To fakt.
Nosił wilk razy kilka Wania ? Nadejdzie czas pokwitowania ! Mimo że GRU – py w służbie SZUJOM działają, to wiemy jak rozpoznawać, wiadomości redagować, ogólnie lawirować, żeby przetrwać do czasu, kiedy poniesiemy wilka. ---------------------------------------------- youtube.com
..." wskoczyła na karuzelę politycznych stołków, to ciągle tam siedzi i się obraca i nie ma siły by ich usunąć." Dlatego,że to oni sami o tym decydują.I teraz też tak będzie i w następnym rozdaniu i w następnym.Dlatego nie obawiają się konsekwencji za żadne Amber Gold,apartamenty,prywatyzacje,rozkradanie majątku narodowego,wszelkie nieprawości,umieranie ludzi w szpitalach...itd.,itd. Nigdy za to nie odpowiedzą. I mają tego świadomość.
ale wie Pan, nad żadnym tak ciężko nie pracowano, żeby pozbawić go wszelkiej osobowej inteligencji metodą w potylicę. I zastąpić to awansem społecznym z łapanki. Proszę więc bez "MY". I teraz mamy takie skutki, że ma ono pamięć niczym kurczaki i można mu takie zasuwać teksty: wpolityce.pl
jazgdyni
za mądrym nie jest. Pozdrawiam
jazgdyni
Licho wie... Te peeselowskie rodziny z reguły są bardzo liczne. Nawet dawno zmarłych wciągają na listy. Pozdrawiam
youtube.com
moga bo tzw.spoleczenstwo jest, chyba, najgłupszym spolecZenstwem w Europie
xena2012
miał jeszcze kilku pociotków do wsadzenia na intratne posadki,że MUSI wrócić by jako minister im to ułatwić ?
jazgdyni
Zdarzają się wszędzie, to prawda. Ale w żadnym dojrzałym społeczeństwie nie mogą tak długo czarować i pasożytować na państwie. Serdecznosci
Andy51
Mendy zdarzają się w każdym społeczeństwie. Tragedia Polski, polega na tym, że takie farbowane lisy mogą funkcjonować w polityce co jest nie do pomyślenia w demokracjach zachodnich. Chociaż jest nadzieja, Krzeklewskiemu się nie udało.
jazgdyni
Dzień dobry! A jakże! Odwiedziłem Pana już z rana i z zadowoleniem zaznajomiłem się. Pozdrawiam i miłego weekendu
Krzysztof Pasierbiewicz
"Dwa nazwiska, dwaj "politycy" – Michał Kamiński i Marek Sawicki, wywołujący u mnie wyłącznie odruch wymiotny, jak to się mówi, wracają na scenę..." ----------------------------------------------- Witam Pana, Dzięki za celną notkę, a z mojej strony przy sobocie komentarz słowno-muzyczny nieco lżejszego kalibru: salonowcy.salon24.pl Pozdrawiam jak zawsze serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Do wpisu: Makrela w Warszawie – wajha nazad
Data Autor
Anonymous
W ramach presji UE na Rosję za zajęcie Krymu w dniu wczorajszym Niemcy wymienili się z Gazpromem. Dostali część złóż gazu na Syberii w zamian za część sieci dystrybucji gazu w Niemczech. Jak to wpływa na możliwość dywersyfikacji dostaw gazu do Polski to nie wiem, za to nie mam wątpliwości w sprawie współpracy Niemiec i Rosji mimo oficjalnych pozorów konfliktu.
Moim zdaniem, to Donek nie bryka i nie trzeba go regulować.Scenariusz "sprawy krymskiej" jest dokładnie ustalony między Rosją a Niemcami,a Donek odgrywa tylko swoją epizodyczną rólkę. Gdyby było inaczej i szczekałby na Putina z własnej inicjatywy, to już dawno wyciekłyby jakieś rewelacje na temat jego "wkładu" w zamach smoleński. "W polityce nie ma przypadków i zbiegów okoliczności, a jeśli są, to doskonale wyreżyserowane".
Emilian Iwanicki
Przecież giermek ma SWOJE prawa oprócz OBOWIĄZKÓW!A ten jełop ma tylko obowiązki!
Do wpisu: Gdy w końcu przestaniemy kraść
Data Autor
jazgdyni
Ależ ja dobrze znam brytyjski system rozgradzania posiadłości i udostępniania terenów dla społeczeństwa. Zresztą, jeśli się nie mylę, pierwsze było prawo do polowań na tych obszarach. Jednakże szanuje się bezwzględnie znaki typu "Private road" i "Not trespassing". Przynajmniej tam, gdzie ja bywam. Natomiast obywatelskie nieposłuszeństwo, to zupełnie inna para kaloszy. Można się przeciwstawiać i właściwie należy, jednakże przy minimalnym naruszaniu norm etycznych. Bardzo dbaliśmy w Gdańsku w 1970, w grudniu, by nie dochodziło do grabieży, kradzieży i niepotrzebnych zniszczeń. Oczywiście, nie dotyczyło to KW PZPR. Pozdrawiam
Marcin Tomala
Tekst sam w sobie ciekawy i moim zdaniem warty dyskusji, warto zaznaczyć i podkreślić, że wykreowano w naszym społeczeństwo nie tylko zwyczaj małego poszanowania dla prawa własności (także intelektualnej, chociażby szkolne ściąganie), a wręcz jego gloryfikację. Więc problem jest niestety głębszy, niż się wydaje. Z drugiej strony mamy nieudolne i sprawiające na każdym kroku kłopoty państwo, które aż prosi się o obywatelskiego, nieposłusznego kopniaka. Muszę natomiast sprostować nieprawdziwe sugerowanie, że w Anglii się odgradzają chętnie i mocno przed nieproszonymi gośćmi. Fakt, płoty i parkany są na porządku dziennym, głównie ze względów bezpieczeństwa. Natomiast oprócz tego każdy z posiadaczy takowych ma OBOWIĄZEK udostępnienia, dbania i wyznaczania szlaków oraz tras spacerowych. Sady, pastwiska, łąki, lasy - są jak najbardziej otwarte i nikt nikomu nie robi z tego tytułu problemów. Pozdrawiam
jazgdyni
Jasne, jasne... Bory Tucholskie mam obcykane, choć raczej w kierunku na Męcikał i Sfornigacie. Chodzi o to, że u nas zawsze lasy polskie były wspólne i tradycja zbieractwa jest rozwinięta, jak nigdzie. To musi być respektowane. Jest to jakby nasza spuścizna narodowa. Pozdrawiam
NASZ_HENRY
mówcie o sobie ;-)
Będę rozpowszechniać.
Proszę Pana ! na grzyby do Borów Tucholskich.Bliżej i grzybów jest w bród.Skórcz,Osiek i dalej kierunek Toruń. Z tymi płotami jest różnie.Tu gdzie ja mieszkam jest dziwne że nie ma płotów jak w Polsce .Lasy nieogrodzone(Hesja) każdy jedzie i lezie gdzie chce.Działki i ogrody bez płotow albo tylko symboliczne .Ogrodzone jest najczęściej to gdzie jest bydło i konie. O prawie własności decyduje kultura i wychowanie.Dopóki nie ogrodziłem działki budowlanej z domem, to na mojej działce był ogródek jordanowski dla dzieci z osiedla " Pomorskie".Wszystko zniszczyli co było wsadzone.Mnie tam miesiącami nie było bo zarabiałem na ten dom.Rodzice,sąsiedzi mają głęboko w czterech literach to gdzie ich dzieci przebywają. Będzie kultura dzieciom za młodu zakodowana to i płoty nie będą potrzebne.Widzisz nie swoje to nie przekraczaj! Dziesiątki lat komuny i przekonań "co twoje to i moje" są nadal realizowane.
jazgdyni
Witam dziękuję za dobre słowo. Wydaje mi się, że zachód jeszcze częściowo mentalnie tkwi w kolonializmie.  Traktuje Putina i Rosję, jak egzotyczną dzicz, a Putina osobiście, jak srogiego kacyka, którego zawsze można kupić błyskotkami. Taka polityka udaje się tak długo, puki kacyk nie urośnie za wysoko. Wtedy się okazuje, że potrafi przetrzepać skórę, także kolonizatorom. Pozdrawiam
Doskonały wpis. Mądrze, zwięźle, logicznie poparty historią. Przede wszystkim uczciwy. Godny polecenia wyładowcom uczelni polskich. I nie tylko polskich. Gdyby uczelnie Anglii, Francji, Germanii i oczywiście Stanów Zjednoczonych zechciały z tym krótkim, ale jakże sensownym i pouczającym tekstem zapoznać swoich studentów. Gdyby przede wszystkim establishment tych państw wziął sobie nie tyle do serca, ile do rozumu przesłanie płynące z tego wpisu. Gdyby... Ale co tam ich uczyć. PRZYPOMNIJMY FAKTY: Gdy w 1920 roku polska krew uchroniła zachód od nawały dziczy sowieckiej –----------- Świat nic nie widział Gdy w 1939 roku wzięto nas w kleszcze zagłady -------------------------- Świat nic nie słyszał Gdy po II wojnie światowej zachód sprzedał nas sowietom --------------------- Świat się wypiął Trudno wyważyć kto wyrządził Polakom większą krzywdę. Niemcy napadając na nas 1 września, czy Sowieci wbijając nóż w plecy 17-ego i " wyzwalając " w 1945r. Hitler i Stalin byli siebie warci, to jedno jest pewne. Ale spustoszenia moralnego czy umysłowego, jakiego dokonali na Polakach komuniści, długo jeszcze nie da się naprawić. Trzeba pokoleń, tym bardziej, że tacy zbrodniarze jak naczelni agenci bezpieki, czy namiestnik Moskwy i cała reszta tej bandy, w III RP uwili sobie raj.
Teresa Bochwic
Tak, u Orwella (napisal nie tylko Rok 1984 i Folwark zwierząt) i u Lewisa (tego od Narnii), a także u Twaina (Królewicz i zebrak) ciągle czytamy o furtkach na pole, szukaniu obluzowanej deski jak się chce z lasu wejść na pole, reperowaniu płotów itd. Straszne.