Otrzymane komantarze

Do wpisu: Będzie gorzej niż było
Data Autor
angela
Wszyscy ci, co nie wybierają "mniejszego zła", nie wybierając się na wybory, będą mieć zło ?procentowe, tylko szkoda, że wszyscy z nimi,  i   Polska  ??  
angela
PiS, nie będzie miał z kim przegrać, jak ludzie pójdą na wybory, ale jak się opasą 500+, i innymi plusami, to legną na kanapie, a zlodzjaszki zmibilizowane na maksa, i po wyborach. PiS MUSI wygrać, i to wygrać wysoko, żeby żadnym kuniom się nie ?? kłaniać.  Dlatego już.... Musi być mocno nasillona informacja, o obowiązku obywatelskim!!!! , pójścia na wybory, w obronie kraju.  Plakaty, zorganizowane grupy informacji. 
xena2012
Byłam,jestem i prawdopodobnie bedę głosem za PiS.Piszę- prawdopodobnie bo na konwencji istotnie zgrabnej ,wartkiej,ciekawej zabraklo mi oceny i założeń polityki zagranicznej.To co nas ostatnio tak dotkliwie doświadcza zostało całkowicie ominięte jakby to było tylko złym snem albo w ogóle nie istniało.Ale pomimo swoich watpliwości odpowiem na Pańskie pytanie : nie widzę innej możliwości ani przywódcy co udźwignie to rzadzenie.Wystarczy porównać konwencje PiS gdzie jasno artykułuje się skąd będą pochodzić podwyżki świadczeń,mocno podkreśla założenia dalszej polityki gospodarczej z konwencjami PO,Teraz czy Wiosny w których krolowało jedynie hasło wszyscy przeciw PiS.
Anonymous
Problem nie jest dostrzeżenie alternatyw. To widać: odrobiliśmy lekcję z historii i nie idziemy z Hitlerem na Moskwę idziemy z żydokomuną. Problemem jest dostrzeżenie na jak  antypolskich i antycywilizacyjnych warunkach idziemy. Idziemy wygrać przeciwko samym sobie. Bo wygramy. PiS rzeczywiście po ostatniej konwencji nie ma z kim przegrać. To już przesądzone. I to wystawia świadectwo i politykom, i wyborcom. Pacta conventa PiSu z Narodem trzeba przyjąć do wiadomości. Nie ma w nich tylko wskazania celu politycznego: Polska to nienormalność, bo trudno za normalność uważać - nawet w warunkach okupacji - filosemicką politykę z jednej, a z drugiej upaństwowienie przez zniewolone państwo wszelkich przejawów życia.Zniewolone ideologią światowej żydokomuny, która do roli IIIRzeszy wydelegowała Izrael..
Do wpisu: Prosty pomysł za darmo
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Bzdury Pan wypisujesz. "Z zanurzeniem 4,5 swobodnie płynąłem na ms Zabrzu przez Atlantyk, a po przekopie zacumowałbym w Elblągu." M/s Zabrze i jego wymiary / - Długość całkowita 135,2 m - Szerokość 17,8 m - Zanurzenie 6,8 m / powodują że nawet do awanportu od strony Zatoki nie wejdzie.bo nie wyrobi zakrętu w główkach, o głębokości nie wspominając Docelowa długość statków, dla których Elbląg będzie otwarty to Lc 100 m. i Tmax = 4 metry  Dużo masz Pan takich idiotyzmów w zanadrzu do publikacji jak ten o Zabrzu? umgdy.gov.pl
wielkopolskizdzichu
"Dlaczego banda idiotów zakłada wciąż fałszywą narrację i wierzy w dobrych Niemców, którzy nie byli zdziczałą chordą morderców najgorszego sortu ??? To była wojna. Okrutna, krwawa wojna, sprowadzona między innymi na terytorium Polski, Przez państwo Nienieckie, którzy nie zadowolili się tylko podbiciem i zagarnięciem ziem Polskich, ale wprowadzeniem represji, terroru, łapanek, mordów, gwałtów na narodzie Polskim." Schizofrenik, który nie potrafi pisać w miarę poprawnie, od idiotów nie powinien nikogo wyzywać.  
Słuchałem Leszka Żebrowskiego kiedy mówił na ten temat, niestety nie wiedzieć dlaczego nigdy nie słyszałem w jego wypowiedziach by poruszył temat o którym wspomniałem, Myślę, ze jest bardzo istotny jeżeli chodzi o upadek powstania.
Pani Anna
Jazgdyni, sam się pan prosi, ale do tego nie trzeba filozofii ani czytania "cyklu pańskich wykładów"?,  zna pan znaczenie slowa "dzban"? Bo pasuje tu jak ulał. P.S. Ma pan jednak więcej problemów, nie tylko  ten z kobietami?.
Dark Regis
Ależ oni muszą to wmawiać, bo taką mają strategię od 1944, bowiem naczytali się głupich ruskich książek o "cywilizacjach" na wschód od Wołgi, o wojnach dezinformacyjnych z różnymi "tubylcami", książek różnych Duginów lub innych uczonych filutów i tam tak właśnie stoi. Tu jest źródło "pedagogiki wstydu". Polecam ostatni wykład Leszka Żebrowskiego na ten właśnie temat (zwłaszcza fragment od 38m13s): Leszek Żebrowski o stosunku mniejszości narodowych do podziemia niepodległościowego! Tylko wRealu24! - youtube.com O Duginie mówi Gadowski (5:10): youtube.com
Dark Regis
Liczba kretynów kończących dziś Uniwersytet Warszawski jest po prostu epicka. Niektórzy już używają alternatywnej nazwy "jesziwa warszawska", co ma oznaczać pełną pochwałę ignoranctwa i uznanie dla relatywizacji.
Dark Regis
Właśnie też zwróciłem na to uwagę, że została zmarskizowana w Polsce definicja dyletanta. Zwrócił mi na to uwagę jeden z pierwszych wykładów Karonia, gdzie nazwał on się dyletantem. Sprawdziłem w wersji angielskiej "dilettante" i tam nie ma fragmentu "nie znając się na niej", tylko że jest to po prostu "amator".
jazgdyni
Wie Pani, walczę z precyzją wypowiedzi i zgodą z logiką formalną. To nie tylko niezbędne jest każdemu inżynierowi, ale każdemu zdrowo-rozsądkowo myślącemu człowiekowi.Wiele lat temu, na przeklętym dzisiaj portalu, lecz wówczas chyba najlepszym, założyłem Klub Dyletantów. Mieliśmy tam kilkadziesiąt stale piszących blogerów, tej klasy, co Izabela Brodacka Falzmann, czy wspomniany przyjaciel Coryllusa - Toyah. Było kilka tysięcy stałych obserwujących i komentatorów. Wspominam to tu teraz, bo zaistniało u Pani słowo ignorant, co zazwyczaj popularnie utożsamiane jest z dyletantem. I to jest właśnie rezultat zbyt powierzchownej wiedzy, co jest przekleństwem ery wikipedii, googla i reszty. Klub Dyletantów był nawiązaniem do szczytnego londyńskiego Society of Dilettanti. Zasady były te same - rozwijać wiedzę i kulturę we wszystkich kierunkach, gdzie się da i jak się da. Jest to działanie prostopadłe do wąskiej naukowej specjalizacji. Dobry dyletant chłonie wszystko dookoła. Głównie sztukę i naukę. I matkę rozumowania - filozofię. Ideę wyłożyłem w cyklu artkułów, a wstępny był chyba ten - klubdyletantow.blogspot.com i chyba ten jazgdyni.neon24.pl . Więc widzi Pani - ja wyznaję zasadę, że lepiej znać się na wielu rzeczach, w miarę możliwości dobrze i stale się doskonalić, niż być niewolnikiem wąskiej specjalizacji i nie mieć pojęcia, jak się je ostrygi.
Pani Anno ,nie wchodzę w Pani spór z Jazgdyni chociaż rzecz dotyczy Maciejewskiego! Maciejewski nie jest historykiem ale fabularystą który na kanwie przeszłych wydarzń snuue swoją opowieść i ocenia wedle swojego mniemania a mniemanie nie ma nic wspólnego z rzetelna wiedzą historyczną bo i tak nigdy pełnej wiedzy mieć nie będziemy a to z braku pisemnych dowodów ani nie wiemy co naprawdę myśleli decydenci a mogli pozornie chcieć dobrze a prawdę i zamiary skrzetnie ukrywając.Historyk podaje mu znane fakty a nie bawi sie w domniemania.bo domniemania nic wspólnego z prawdą nie mają!  Jednej czy w dwoch książkach niht nie jest w stanie aby być w zgodzie z historia opisać nawet z jednego tylko wydarzenia z listy jaką Pani zademonstrowała bo nie szukał ani w archiwach państwowych ani kościelnych w kraju o Watykanie nie wspominając a tak sa dokumenty o wszystkich zaszłych wydarzeeniach znanych KK ,który albo był stroną albo pochodzące zod wywiadu. .  Od beletrysty posiłkującego sie historią wymagana jest duża doza bezstronności a tej Maciejewski nie ma i mieć nie bedzi bo jest zdeklarowanym wrogiem KK a zwolennikiem totalniaków ,co nie raz nie dwa dawał popisy w salonie 24. Jesli tam nie byłeś jednym z jego przydupasów którzy nigdy nie zadali mu żadnego pytania a ktoś nioeświadomy mu je zadał to jedynie co dostał to ban i wymazanie pytania. Maciejewski to zwykły kupczyk o rozdętym ego a wartyość jego wypocin taka sama jak rzeczywistych. Dla mnie to szkoda czasu i atłasu . PS.Jesli amator waży się na brak szacunku dla dat czy miejsc to nie jest nawet historykiem amatorem.
Pani Anna
No tak, jeszcze i taki problem pan ma jak widzę. Z kobietami. Mnie nie musi się pan obawiać, ja istnieję tylko wirtualnie... A na koniec, na pocieszenie specjalnie dla pana i kolegi krystala - Ortega y Gasset: " Każdy z nas jest ignorantem, tyle że w różnych dziedzinach wiedzy" .
jazgdyni
Widzę, że napastliwe kobiety są nie tylko w Nowoczesnej i KODzie. Pani też wybiera się do papieża?
Mentalność ofiary... Dlaczego banda idiotów zakłada wciąż fałszywą narrację i wierzy w dobrych Niemców, którzy nie byli zdziczałą chordą morderców najgorszego sortu ??? To była wojna. Okrutna, krwawa wojna, sprowadzona między innymi na terytorium Polski, Przez państwo Nienieckie, którzy nie zadowolili się tylko podbiciem i zagarnięciem ziem Polskich, ale wprowadzeniem represji, terroru, łapanek, mordów, gwałtów na narodzie Polskim. To, ze ludzie bronili się przed tymi degeneratami było czymś normalnym. A wy towarzysze komuniści wmawiacie ludziom, że to z winy Polaków oni mordowali skuteczniej i spalili nam stolicę kraju???  Opowieść naocznego świadka zaczynał wojnę w stopniu podporucznika we Lwowie... … Kiedy ruszył front radziecki nasze dowództwo porozumiało się z ich dowodzącymi i dostaliśmy zgodę na przyłączenie się i wspólny marsz na odsiecz powstaniu. ( zauważcie, jak to było istotne, bo przecież to były wojska ak i ruscy zamiast ich rozbroić i zrobić z nimi co chcą, pozwolili im na wiele) Dalej mówi tak, mogliśmy zatrzymać całą swoją broń i wszelkie struktury obowiązujące dotychczas i po przeorganizowaniu się ruszyliśmy w drogę. Niestety w brew zapewnieniom dowództwa radzieckiego front stanął. Nocą nasze dowództwo po naradzie udało się do dowództwa radzieckiego i otrzymali tam zgodę na ruszenie dalej i zapewnienia o dostawie broni i zaopatrzenia, Tak więc rankiem ruszyliśmy. Dotarliśmy do puszczy kampinoskiej, która została otoczona przez radzieckie wojska, czołgi i brygady pancerne, nawet lotnictwo latało nad głowami. Zostaliśmy wszyscy wezwani do poddania się i zaaresztowani, Kupa luda walnęła sobie prosto w łeb. …  Tak oto skończyło się powstanie i ostatnia wolna polska armia. Za to co wydarzyło się później odpowiadają Ruskie i Niemcy.
Pani Anna
Panie krystal, a niby jaki uniwersytet miał kończyć Arystoteles? To jest uwaga na miarę rzucania kamieniami w dinozaury przez Kopacz... Jeżeli o mnie chodzi, niech się każdy wypowiada na dowolny temat, ale MĄDRZE, a nie PRZEMĄDRZALE. Trzeba znać własne ograniczenia, panie krystal, dlatego też Einstein nie zabierał głosu na temat historii, ani mody na ten przykład...
Co do zacofania (łagodnie mówiąc) naszego kraju, a raczej nauczania w obecnej Polsce, to warto oglądnąć filmik z sondą przeprowadzoną wśród młodych ludzi przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego: nczas.com
Drogie Gorylisko, znasz wiersz "Małpa w kąpieli"? A więc obyś sie nie sparzył, bezkrytycznie wierząc panu Leszczynie. Życząc Ci mysli nieujarzmionych pozdrawiam
"Pan jest, o ile rozumiem inżynierem, co oczywiście stanowi o pańskich kompetencjach w KAŻDEJ dziedzinie ?" -- Arystoteles nie ukończył na żadnym uniwersytecie ani matematyki, ani fizyki, ani filozofii, mało tego- nie miał nawet matury! A wypowiadał się, cwaniaczek, na tematy związane z naukami ścisłymi. Nawiasem mówiąc, czerpiąc przykład z czasów nowożytnych, Einstein nie miał matury (bo nie zdał). Inżynier chce się wypowiadać na temat historii?- a takiego, od tego są dyplomowani historycy, np. p.Helena Michnik, autorka podręczników do historii.
Dark Regis
Przecież WUML to wasza "uczelnia".
wielkopolskizdzichu
"Waszych zbrodni" Pan Komentator z powodu braku argumentów, zmuszony został do sięgnięcia po oręż z wykładów na WULM
Pani Anna
Szanowny panie,  ten szacowny tytuł nikt inny, tylko pan sam sobie deprecjonuje wypowiadając sie na tematy, o których nie ma pan pojęcia. Co zaś się tyczy tematu przewodniego, to pan w jednej ze swoich odpowiedzi na komentarze odniósł się do Coryllusa, więc proszę teraz nie odwracać kota ogonem, z calym szacunkiem do Kota Prezesa, którego bardzo poważam ? ...
jazgdyni
Droga Pani, W środowiskach o sporej kulturze i wiedzy stara  się przestrzegać rozmowy na temat. Temat podałem w tytule. Mimo tego potrafię zrozumieć różne obsesje i frustracje, które jak to u Pani, koniec końców, z braku uczciwych argumentów prowadzą do personalnych ataków. Cóż...deprecjonowanie tytułu inżyniera jest klasycznym powodem braku rozwoju i postępu w tempie odpowiednim dla zacofanego kraju. Bo, jak to Pani właśnie pokazuje, lepiej rozmawiać o dupie Maryni, czy walorach podrzędnych demagogów. To jest Pani problem, ja swoje zdanie wyraziłem i nie mam zamiaru błądzić z Panią po manowcach. Żegnam
Pani Anna
Ta odpowiedź mnie przekonała, że to pan nie traktuje ani komentarzy ani czytelników poważnie. Niejaki Rojt to jest autentycznie pan NIKT, niejaki Lech Stępniewski, znany wcześniej tylko w kręgach numizmatyków... Pan jest, o ile rozumiem inżynierem, co oczywiście stanowi o pańskich kompetencjach w KAŻDEJ dziedzinie ?. Prawdziwy człowkiek renesansu, co to czyta Ericha von Dänikena... Ciekawe, czy niejakiego Janusza z Gdyni o Turbosłowianach też? Mam nadzieję, że takie znaczki ? dla będą  pana bardziej odpowiednie. Baśń jak Niedźwiedź to fakty połączone z interpretacją przyczynowo skutkową, a pan jest przyzwyczajony z jednej strony do Dänikena jak widzę, a z drugiej strony do nauki historii jako zbioru następujących po sobie spisu dat ?, o np. takiego: "966 – chrzest Polski 1000 – zjazd w Gnieźnie 1025 – koronacja Bolesława Chrobrego 1138 – testament Bolesława Krzywoustego, początek rozbicia dzielnicowego 1226 – sprowadzenie Krzyżaków do Polski przez Konrada Mazowieckiego 1320 – koronacja Władysława Łokietka, koniec rozbicia dzielnicowego 1364 – powstanie Akademii Krakowskiej 1385 – układ polsko-litewski w Krewie 1411 – I pokój toruński" W takim układzie tylko daty mają znaczenie, Maciejewski natomiast podaje ciąg przyczynowo-skutkowy, pyta nie tylko KIEDY, ale DLACZEGO, co w naszym polskim naukowo akdaemickim światku jest pewnym nowum ?, które spopularyzowane, dość niebezpiecznie zbliżyłoby wielu ludzi do zrozumienia pewnych faktów... Ebenezer stosuje metodę paraliżu czytelnika, bo przecież tyle u niego przypisów i odsyłaczy, a tak naprawdę to co jest najważniejsze w tym czasie umyka i chowa się w cieniu. Rojt uznaje tak naprawdę starą pruską szkołę historyczną która przypisem stoi. Coś jak w książkach Moczulskiego. I dlatego ci co go czytają zwracają uwagę tylko na to że data gdzieś tam jest źle. A że nic z tego nie wynika i człowiek nie dowiaduje się DLACZEGO, to już mniejsza. Od 2012r, kiedy twór zwany Rojt został uruchomiony, to nazwisko Maciejewski wyświetla się nieodmiennie ze słowem "kompromitacje" i chyba o to w tym projekcie chodziło, skoro już nie można kogoś zamilczeć na śmierć ?.