Otrzymane komantarze

Do wpisu: Siewcy niepokoju
Data Autor
jazgdyni
Cenna uwaga, z którą muszę się zgodzić. Czyli autorytety naukowe z rozdzielnika, a w rejestrze światowych cytowań null.
jazgdyni
Proszę konkretnie zdefiniować panie Jabe pańską wersję PROPOLSKOŚCI. Wydaje mi się, ze będzie miał pan kłopot, uciekając do pustosłowia i bla,. bla.
Dark Regis
Może się Pan, szanowny Autorze, trochę nudzi w domu? ;) W innym wątku pisałem trochę o marszałku, "seryjnym", bokserze Kosteckim, który ujawnił czubek jakiegoś lodzika, a potem nagle zszedł był razem z dwójką innych świadków. Teraz jeszcze okazuje się, że pogrzeb został nagle wstrzymany. W niezależnej zaś dziwny artykuł sugerujący przeniesienie się seryjnego do NY city: niezalezna.pl Czyli afera podkarpacka nie działa się jednak w politycznej próżni. Nie chcę nic sugerować, ale na moje oko byłaby to świetna wykałaczka, którą można by było nawywijać w przypadku wstrzymania wypłat 447. Może tak, a może nie, ale chyba obaj wiemy z jakim "deep state" tutaj i za oceanem mamy do czynienia :] Lektura uzupełniająca: 1) Sztos Epsteina (części 1-4): rmf24.pl 2) fakt.pl
Dark Regis
Przecież te rozdzielniki to typowa robota komunistów wiadomego sortu od lat 40-tych. Żaden zapluty karzeł reakcji nie mógł mieć w POlsce żadnego wykształcenia, a co za tym idzie żadnego zawodu ani stanowiska. W ten sposób podbijają oni całe państwa, a nawet międzynarodowe organizacje typu Komitetu Noblowskiego. Bo to jest właśnie typowy przykład marszu przez instytucje. Teraz też to samo się dzieje dopóki nie stanie realna tama na drodze.
jazgdyni
Znam dobrze Pani Xeniu środowisko akademickie. I w pełni się zgadzam. To obecnie są prostackie groszoroby. Na balu raz byłem z byłym rektorem i ministrem. Byliśmy przy jednym stole. Na próbę dyskusji odpowiadał monosylabami.  A gdy panie poszły przypudrować nos, to odsunął kieliszek i zaczął nalewać sobie do szklanki. Ech... same smutne opowieści. Pewną klasę akademików i wykładowców pamiętam tylko z początku lat 70-tych. Bale noworoczne na Politechnice, to były imprezy na najwyższym poziomie. Klasa. Ale już wtedy rozpoczęła się walka, podgryzanie, niszczenie kolegów na obronach prac doktorskich. No, szambo. A teraz podobno jest jeszcze gorzej. Pozdrawiam
Anonymous
Afera 447 to chyba jasna jest od dawna. Dziwię się, że ktoś może ją poddawać w wątpliwość i udział w niej PiSu. Tytułów nie zdobywają żadni hobbyści tylko ludzie z układów. Są produkowane pod potrzeby zajmowania stanowisk, a w raz z nimi (tytułami) jest produkcja prac naukowych i tzw. impact factorów, a jak ich nie ma to też nie problem. Hobbyści i ludzie naiwni się zdarzają ale to margines i mają rzucane kłody pod nogi. Wiem to od dziecka więc nigdy nie przyszło mi do głowy się o tytuły naukowe ubiegać,a życie to potwierdziło. Nic się nie zmieniło, ale bez tytułów można żyć. Problem w czym innym, że tworzy się rozdzielniki ograniczające zdobywanie kwalifikacji i wykonywanie zawodu.
xena2012
Pisze Pan o zdychających uczelniach i ich dalekich miejscach w rankingach światowych. Jakież jednak miejsca mogą zajmować jeśli część kadry naukowej zajmuje się nie tym do czego została powołana ale polityką uprawiając ją w sposób godny jakiegos brudnego menela?Czego może nauczyć studentów taki prof.Sadurski,Senyszyn,Środa? Czy można uważać za elitę naukową Jabłońskiego z UW postulujacego oddawanie moczu na pomnik smoleński i przy kazdej okazji szczujacego na PiS?On nie ma zajęć na uczelni i się wyraxnie nudzi,za co więc mu płacą? Takich skandalicznych wypowiedzi i działań jest o wiele więcej.Dlatego jestem głęboko wdzieczna moim wykładowcom i asystentom że przynajmniej oni nie ulegli nowomodnym trendom popisywania się w szkalowaniu , atakowaniu wyznaczonego wroga i przygotowali mnie do pracy w zawodzie.Mogę powiedzieć,że miałam jako studentka wielkie szczęście..
Jabe
Zmiana poglądów może być pozorna. Prawdopodobnie niektórzy w rzeczywistości nigdy nie byli propisowscy, tylko propolscy. Gdy okazało się, że PiS reformować państwa nie zamierza, a jedynie przywrócić przewodnią siłą narodu na wzór tej sprzed III RP i podporządkować nas całkowicie umiłowanemu sojusznikowi (choć innemu) – odwrócili się od niego. Pan to uznał za zmianę o 180°, bo dla Pana punktem odniesienia jest partia. A to, że prócz wyznawców wszyscy okazują nasłanymi agentami, jest objawem sekciarstwa, niestety. Tępa propaganda myślących samodzielnie również odstręcza.
Do wpisu: Debilizm pijarowców totalnych
Data Autor
Es
To tylko zarys, ograniczony 3tysiącami znaków,ale chyba przydatny niektórym osobom o świadomości Dyzia Marzyciela
Tomaszek
 Ludomirku magiku , ty to jakieś perpetum mobile na NB uprawiasz nagminnie . Może ci się wydaje że jak wytłuścisz to będzie mądrzej ? Pamiętaj że to czerwone co leży w krzakach to dupa skopana za opowiadanie starych kawałów .
jazgdyni
Świetnie! Zabrakło tylko jeszcze 9., 10. i 11. Pozdrawiam
Es
Nie tylko procedury planowania i organizacji lotu, ale zaczynając od początku tej chociażby tragicznej historii to na prędce można by wymienić: 1.procedury wyłonienia kontrahenta remontującego samolot-oddano to firmie zorganizowanej ad hoc,bez żadnego doświadczenia w tej dziedzinie,prawdopodobnie-nie jestem pewien- bez wywiadowczego jej prześwietlenia-a więc też odpowiednie procedury, 2. protokoły zdawcze i odbiorcze-procedury 3.zabezpieczenie techniczno inżynieryjne w czasie remontu dotyczące jakości wykonywanych prac,włącznie oczywiście z certyfikatami wymienianych częśi i podzespołów-procedury 4.całodobowe zabezpieczenie kontrwywiadowcze obszaru remontu- wykonywane i nadzorowane przez zaufane i odpowiedzialne osoby wykluczające chociażby chlanie wódy z miejscowym personelem i podstawionymi do tego chlania wyłącznie.przesadzam? Zdziwił byś się 5.procedury nadzoru nad maszyną w miejscu jej stsłego stacjonowania, z certyfikatami dostępu do niej uprawnionych osób i zabezpieczeniem pirotechnicznym  6.procedury serwisowania i wykonywanych prac i przeróbek ze szczegółową dokumentacją,oczywiście poprzednio poddaną procesowi oceny pod względem technicznym i bezpieczeństwa 7.proceduryoceny bezpieczeństwa docelowego miejsca lądowania i lotnisk zapasowych,włącznie z opisem i oceną procedur i kompatybilności systemów nawigacyjnych lotnisk 8.procedury zabezpieczenia podróży, pobytu i zabezpieczenia logistycznego w miejscu docelowym osoby chronionej To tylko przykład części wymogów jakie należało by spełniać mając na względzie prawidłową organizację służb państwowych tylko na tym wąskim wycinku, a które były i są nadal kompletnie zaniedbywane i którym tradycyjnie towarzyszy rozkładanie rąk jeśli tragedia sie przydarzy. Jeśli nadal nie wiesz o jakie podejście do procedur chodzi, to poczytaj i odpowiedz który z tych przytoczonych chociażby przeze mnie punktów został należycie zrealizowany.Jeśli mówisz,że "został wysadzony w powietrze"- no to chyba nie siłą woli zamachowców, ale ten materiał musiał być przez kogoś, w jakimś momencie i jakoś tam umieszczony i ktoś odpowiadał za to ,żeby to się nie stało.Nawet zakładając, że hipotetycznie z jakichkolwiek powodów tak miało by się stać. To tylko odnośnie tego tragicznego wydarzenia,ale wymogi proceduralne jakie powinny obowiązywać i być przestrzegane w dobrze zorganizowanej służbie państwowej i publicznej pomnóż przez te sensacje o absurdach powodujących opadanie rąk,aferach i zwyczajnej grandzie dochodzące codziennie i będziesz miał odpowiedź na pytanie :dlaczego wciąż żyjemy w państwie z paździerza
Tomaszek
A to wy swojego nieba nie mieliście ? I teraz musimy wam wam go oddac ? Jakaś u ciebie logika kaliszanina . Czyżby jakaś turbohybryda piątej kolumny ?
Tomaszek
A ciebie co ? Odgrażałeś się , przy okazji sforując Jaworuckiego , że sobie na wczasach od NB odpoczniesz . Czyżbyś kopa i tam dostał ? Nie dziwi nic .
jazgdyni
Procedury organizacji i planowania lotu proszę pana. Zawsze przed podróżą, czy projektem mamy wspólną naradę z omówieniem i sprawdzeniem tzw. check-list.
HenrykH.
Super komentarz.:)
Ale o co Panu chodzi z tym lotem do Smoleńska? Jakie podejście do procedur? Jeśli "wyższe sfery" zaplanowały eliminację wrogiej opozycji przy udziale (a na pewno wiedzy) ówczesnych rządzących to o jakich procedurach Pan mówi. Wszystkie zostały wypełnione, państwo zdało egzamin a...skutek osiągnięty. Jakie inne procedury mógł zastosować biedny pilot, który próbując odchodzić na 2gi krąg, został wysadzony w powietrze.
tricolour
Praprzyczyną jest to, co się wyniosło z domu. Gdy wynosi się cwaniactwo, oportunizm, kolesiostwo, to nigdy nie będzie odpowiedzialności za swoje czyny. Nawet gdy się leci na ślepo we mgle.
jazgdyni
Smutne słowa, lecz prawdziwe. Czekałem na skuteczność władzy, a tej ciągle nie ma. A jeżeli chodzi o procedury lotów najważniejszych w państwie, to zawsze za punkt odniesienia powinniśmy brać lot PLF 101 10 kwietnia 2010 do Smoleńska. Oto kwintesencja polskiego podejścia do najważniejszych procedur. Praprzyczyną systemową jest konieczność prawnie określonej odpowiedzialności za swoje działania. Nie tylko polityków i urzędników państwowych. Wszystkich. Pozdrawiam
Jabe
Infantylne – odpowiednie słowo.
tricolour
@angela Co racja, to racja. Wiezienia buduje sie po to, by zlodzieje mogli dodatkowo upokorzyc ofiary i nie bezwstydnie nie kraść.
Es
"Chłopisko lubiło sobie polatać"?Trywializuje Pan bardzo poważny problem nieprzestrzegania procedur,nagminnego ignorowania przepisów, co jest polską regułą i codziennością a wreszcie zwyczajnego braku etyki osób na stanowiskach decyzyjnych administracji rządowej i publicznej.Jeśli przykład idzie z góry, to nic dziwnego,że mamy państwo z paździerza,utopione we wszechogarniającej niemożności , zaniedbaniach i aferach, od których już każdy normalny człowiek chodzi z permanentnie rozdziawioną ze zdumienia gębą. Słysząc tak infantylne wywody:" wy robiliście tak samo" przedstawicieli rządu i partii rządzącej, wyniesionej do rządzenia na hasłach i zapotrzebowania społeczeństwa na naprawę państwa ja dostaję białej gorączki.Chyba nic głupszego i bardziej kompromitującego nie można w takiej sytuacji powiedzieć.Przypominam,że chodzi o loty o statusie head,ze wszystkimi należnymi im z założenia rygorami, a nie kurs taksówką Ubera.Jeśli używa się takiego "narzędzia " dla wyprawy po pietruszkę to zwyczajnie nadużywa się pozycji i zwyczajnie okrada podatników,a jeśli, znając watpliwą rangę takiego wyjazdu obniża się standardy,to gdzie gwarancje, że w przypadku uzasadnionej potrzeby zostaną one utrzymane? Wydawać by się mogło, że dla formacji rządzącej najbardzie doświadczonej tragicznymi konsekwencjami proceduralnych zaniedbań, legislacja i egzekucja procedur państwowych będzie sztandarową.Ale jak widać wygrała coraz mocniejsza w miarę upływu kadencji pokusa skorzystania z możliwości nieograniczonego czerpania z dostępnego koryta.I tu nie zgodzę się,że Kuchciński nie wiedział ,ze robi coś niewłaściwego.O tym wiedzą wszyscy,a PIS miał to państwo teoretyczne zmieniać,tylko, że zapału wystarczyło na kilka tygodni po wyborach.Uderzająca jest jedynie niezwykła polityczna-może nie tylko-głupota i wiara,że przeciwnik nie wykorzysta wiedzę o czymś takim, nawet jeśli sam poprzednio w takim procederze uczestniczył.Mieliśmy być uczestnikami i świadkami naprawy państwa,a nie zrobiono nic.Nawet w tak prostej sprawie,nie mówiąc o seetkach mniejszych i większych nie rozliczonych afer,czy jakichkolwiek wnioskach z audytu startowego.No chyba,że wszystko to jest trzymane jako haki w podobnych przypadkach,aby można było za każdym razem mówić :"wy robiliście to samo".Czy zatem czekamy na kkolejną odsłonę serialu z kimś innym z pis-u w roli głównej?Kimś kto na przykład doprowadzi do bankrutwa pare kolejnych firm podwykonawców autostrad i "przewali parę okrągłych baniek?Czy rzeczywiścvie Polacy tego oczekiwali, tak ochoczo Kuchcińskiego rozgrzeszając?
Ludomir
naszeblogi.pl  
marsie
Tak prawdę mówiąc, a nie do autora tu uderzam - czy wy naprawdę jesteście "pojebani"?
angela
Jak się nie ma programu wyborczego, to się tworzy program   "PiS be". A swoją drogą, to marszałek jest bezlitosny, wytrącic taka fuche łopozycji.  Wniosek o dymisję marszałka w sejmie, juz tam by sobie łopozycja  używała, wycie na wszystkie tony.  Ileż hejtu na marszałka  na PiS by poszło, ale używanie, a tu znów marszałek dokuczyl, wziął i zrezygnował, ech.