Otrzymane komantarze

Do wpisu: Przekleństwo Żydów – zapowiedź
Data Autor
Dark Regis
@Marek1taki Polecam świetny wykład na temat Pięcioksięgu i Talmudu: youtube.com O autorze: pl.wikipedia.org
jazgdyni
Chyba rzeczywiście pewne domeny myślenia abstrakcyjnego szwankują. Wiem, że to matematyka zabija obraz panoramiczny. Dlatego zawsze propagowałem Klub Dyletantów. Szerokie, otwarte spojrzenie jest o niebo cenniejsze niż wybitna specjalizacja, w dążeniu do zostania intelektualistą. Co do istoty kreacji -możemy stworzyć osobne forum do wymiany poglądów. Mieliśmy takie kognitywistyczne na toruńskim UMK. Niestety, etatowi akademiccy, nie wytrzymali dyskusji o sprawach podstawowych - myśli, świadomości, ego, czy tożsamości i portal został zamknięty (jest nadal w internecie, ale nieaktywny). Tu jednak nie jest forum dyskusyjne i zalecam trzymanie się spraw w temacie.
Anonymous
Mam inne wrażenia. Ksiądz nie jest sędzią we własnej  sprawie a badaczem Biblii i z racji uczestnictwa w "dialogu"  znawcą problemu z pojęciem prawdy. Raptem przeczytałem 2 książki ze 3-4 lata temu, teraz wysłuchałem wykładu, który przytoczyłem. Dorzucę cytat: "„Dialog, który często w gruncie rzeczy był pozorowany, miał być politycznie poprawny. A więc dotychczas taki był, ale kiedy ta poprawność doszła do ściany, czego zresztą należało się spodziewać, okazało się, że owoców tego dialogu nie ma. W ciągu kilku dni to wszystko, co było skrywane i maskowane po obu stronach, nagle wybuchło i nadal nas głęboko dzieli” – ocenia uczony. za pch24.pl  
Dark Regis
No to co to jest "istota kreacji", bo ja widocznie opuszczałem wykłady "bogowania" i nic nie wiem? :)
jazgdyni
Fakt - słowo do Waszeci i zaraz on wsiada na ulubionego konia. ja mówię filozoficznie, a on się stara dopasować naukowo. Chciałem rozmawiać o istocie kreacji, ale nie dało się.
Dark Regis
Ksiądz zawsze będzie sędzią we własnej sprawie. Nie polecam takiego jednostronnego podejścia. On jest bowiem teologiem i biblistą, czyli jest skłonny widzieć w ST to, co wykoncypowano na podstawie ST w KK już wieki temu. Nie uwzględnia to zupełnie nowych danych archeologicznych, na przykład wykopalisk w rzekomym Jerychu, i nowych rodzajów manipulacji żydowskich (podobno wykopali w Izraelu świątynię Chrystusa Boga Słońca lol). Czas niestety niczemu nie sprzyja, jeśli się nic nie robi tylko stale kręci w kółko ;). A on się kręci w kółko aż niemiło, bowiem jest za dialogiem "chrześcijańsko-żydowskim". On nie jest przeciwko, tylko krytykuje kształt obecnego dialogu, tak samo jak PIS nie jest przeciwko Unii, tylko krytykuje kształt obecnej Unii. To dopiero daje odpowiednią głębię widzenia tych trudnych spraw. Co do samego ST, to nikt jakoś nie próbuje ludzi nauczać, że: "Judaistyczna (a za nią protestancka) wersja obejmuje 39 ksiąg (w judaizmie liczone jako 24; spisane głównie w języku hebrajskim), katolicka zawiera 46, a prawosławna w sumie 49-51 (księgi hebrajskie i greckie z Septuaginty). ...." - A więc o czym my konkretnie rozprawiamy? Dalej: "Stary Testament powstawał w ciągu wielu wieków, najstarszym tekstem w nim zawartym jest Pieśń Debory z Księgi Sędziów, spisana w XII w. p.n.e. Cały kanon Starego Testamentu został ustalony pod koniec I w. n.e. Znanych jest kilka teorii co do wyboru ksiąg kanonicznych – uważa się np., że do kanonu weszły tylko te teksty, w których powstaniu dopatrywano się interwencji (natchnienia) Boga. Długotrwały proces formowania kanonu ST rozpoczął się w 622 p.n.e., kiedy król Jozjasz wprowadził reformę religijną. Stary Testament był już w starożytności tłumaczony na język aramejski (Targum), samarytański (Pentateuch samarytański) i grekę. Najstarsze greckie tłumaczenie to Septuaginta, zostało ono zapoczątkowane w Aleksandrii w połowie III w. p.n.e. i miało być stworzone dla istniejącej tam gminy żydowskiej. Według legendy przekładu dokonano na polecenie faraona Ptolemeusza II Filadelfosa, który chciał zapoznać się z prawem żydowskim. Na rozkaz kapłana Eleazara 70 mędrców żydowskich przetłumaczyło księgi w ciągu 70 dni. W rzeczywistości przekład kolejnych ksiąg trwał ponad 100 lat." Czyli w telegraficznym skrócie a) jest to prawo żydowskie - jak być dobrym żydem (Chabad Lubawicz), b) nie do końca wiedziano co jest tam natchnione (a już na pewno nie zakodowane z uwagi na dużą ruchliwość fragmentów w ramach obowiązujących wersji), c) pomieszano fakty z legendami. pl.wikipedia.org Ponieważ powszechnie uważa się, że Wiki po polsku jest Be (niektórzy twierdzą wręcz, że wszystko po polsku jest Be), to podaję to samo po angielsku: en.wikipedia.org
Dark Regis
No tak, ale ja zwracam tylko uwagę na to, że używanie słów poza ich naturalnym kontekstem, jak powiedzmy "informacja", "słowo", "na początku", "kod", prowadzi nie tylko do nieporozumień, ale wręcz do sprzeczności. Niepodważalny fakt stanowi zaś to, że dziś jeszcze guzik wiemy o Wszechświecie, świadomości, czasie i Bogu. Czas nie jest takim samym wymiarem jak długość lub waga czegoś. Einstein za bardzo uprościł zagadnienie, nadając czasowi bezwzględne geometryczne znaczenie. W końcu cała teoria względności to jest tylko i wyłącznie wymachana rękami pewna intuicja odnosząca się do geometrii typu hiperbolicznego. Czas, tak samo jak parametr, za pomocą którego opisuje się rozwiązanie równania różniczkowego przechodzące przez ustalony punkt przestrzeni, jest tylko pojęciem pomocniczym. Tak jak parametrowi temu nadaje się później pewne znaczenie, np. żeby ruch po trajektorii rozwiązania był jednostajny, tak samo dobiera się cechy einsteinowskiego czasu-wymiaru. Przecież jak f(t) jest rozwiązaniem jakiegoś określonego równania różniczkowego, to f(2t) albo ogólniej f(g(t)) dla pewnych funkcji g, też nim będzie. Wszystko zależy od symetrii w samym równaniu (teoria grup i algebr Liego). Tak więc założenie przyjęte a priori i tworzące pojęcie w jakimś modelu, zostaje poddane pewnej regularyzacji a posteriori, po serii eksperymentów potwierdzających zdolność przewidywania w tym modelu. Tak samo jak zakładamy, że prawdopodobieństwo wyrzucenia "6" na tej konkretnej kostce sześciennej wynosi 1/6. Gdy tymczasem przyjrzymy się uważnie rzeczywistości, to ona wcale taka nie jest, jak to opisują równania modelu. Na przykład szklanka upuszczona na podłogę i rozbijająca się na tysiące kawałków, nie powstanie spontanicznie w żadnym procesie dynamicznym, który będzie przebiegał w czasie wstecz. Problem pojawi się na poziomie sieci powiązań atomowych i międzycząsteczkowych. Jeśli więc już mówimy o wymiarze, to rozumiemy czas raczej jako miarę czasu przyjętą przez nas roboczo do opisu zjawisk w świecie. A taka miara jako abstrakcja przecież może się zmieniać zgodnie z jakimiś regułami i nieskończenie dzielić, prawda? Samej istoty i pochodzenia rzeczywistego czasu nie zrozumieliśmy jeszcze w dostatecznym stopniu, żeby przesądzać o jego wymiarowym charakterze.
Anonymous
Stary Testament mówi o wielu problemach pedagogicznych Boga z człowiekiem. Nic się w tym względzie nie zmieniło. W kwestiach badania Pisma Świętego zdaję się na autorytet Ks.Prof.Waldemara Chrostowskiego. Czas sprzyja lekturze jego książek.
Jak się pojawia waszeci to zaraz jest tak wesoło jak w psychiatryku  a i autor poszedł z nim w zawody to mamy teksty które śmiało mogłyby być wygłoszone podczas "Rejsu " Piwowskiego. Na poczatku było słowo a nawet słów kilka i zoatały wypowiedziane po wyroku sanhedrynu skazującego Syna Bożego na śmierć,-nie będę przytaczał ale odszukanie tak uczonym nie powinno sprawić problemu. Dodam ,że sam proces był złamaniem obowiązującego żydów prawa-nie mógł sie toczyc po zachodzie słońca a był.nie wolno oskarżonego przed wyrokiem bić ani lżyć,nie wolno było kupowac świadków aby ci kłamali a byli chociaz za takie praktyki groziła śmieć ,w takim procesie powinni brac udział wszyscy członkowie sanhedrynu a byli tylko wybrani i kilka jeszcze podobnych drobizgów - mord sądowy w klasycznej postaci wielokrotnie w przyszłości stosowany. Są w Izraelu też ortodoksyjni żydzi którzy każdego dnia czegoś oczekują jako kary za przeszłość... Panowie I panie ,proszę na ziemię ,odejśc od wszelakich teorii matematyczno kosmicznych bo to są i tak umowne !
jazgdyni
Ano właśnie. Ja używałem matematyczną teorię chaosu w konkretnym zastosowaniu (filtry Kalmana). I jak już wszyscy fizycy przejdą do dynamiki nieliniowej, to postęp nauki może przybrać zupełnie niespodziewany kształt. "Słowo: się nie podoba, "informacja" też nie za bardzo, "kod" nie wiem, a istnieje jeszcze jedno i to akurat w teorii super-strun istotne, to komunikacja. Aha, zapomniałem jeszcze o jednym podstawowym bycie - to przestrzeń. Czas do tej grupy nie należy - to zwykły wymiar. A równanie falowe usiłuje się zastosować do wyjaśnienia tajemnicy powstawania myśli. Więc znowu dochodzimy do informacji.
Dark Regis
Nie dokładnie. Te 11 wymiarów ma służyć tylko jednemu z modeli teorii strun. Kłopot w tym - i tu proponuję jednak obejrzeć linkowany wykład, - że w żadnym dotąd badanym modelu nie ma ani grawitacji, ani modelu standardowego cząstek. Nie ma nawet pomysłu na ich wprowadzenie. Ponadto liczba wymiarów ma drugorzędną rolę, gdyż ważniejsze jest istnienie w takiej przestrzeni kilku innych pojęć matematycznych jak np. konforemność (lub quasi konforemność). Proszę poszukać zresztą informacji w dziale rozmaitości Calabi-Yau, które są wielowymiarowymi uogólnieniami zwykłych krzywych eliptycznych. Czyli czymże jest współczesna kryptografia przy starożytnej  żydowskiej w ST, a czymże jest hipotetyczna C-Y kryptografia przy współczesnej. Trzeba mieć trochę pokory wobec nieskończoności ;))) Hawking nie uciekł do tych pączkujących Wszechświatów, tylko zinterpretował wyniki obliczeń na podstawie istniejących modeli w ten oto dziwny sposób. Chodzi o to, że współczesna nauka zaczyna już "widzieć" fraktale, zaś nauka pokolenia Hawkinga tego nie rozumiała. Jak dziwny jest to świat, przykładem niech będzie obliczanie laplasjanów na fraktalach (równanie "falowe") i fraktalne rachunki, np. procesy stochastyczne.
jazgdyni
No nie dogadamy się. Nie czuje pan sensu i roli informacji (właśnie tego dodatkowego, tajemniczego bytu) w tworzeniu i porządkowaniu wszechświata. By wyjaśnić tzw. "wszystko" tworzy się aż 11 (dzisiaj chyba tyle) wymiarów, a Hawkins przed smiercią uciekł w teorię pączkujących wszechświatów. A jak byłoby prościej, gdyby przyjąć, że wszystko jest nadzorowane przez informację. Samo słowo jest oczywiście umowne i można dać jakieś lepsze (kod?)
Dark Regis
Na przykład coś, co powoduje, że od pewnego momentu nie będzie już możliwe wyliczanie oddziaływań cząstek (te wszystkie masy i inne energie) za pomocą metody diagramów Feynmama, o której dziś wiadomo tylko tyle, że działa doskonale, ale nie wiadomo właściwie dlaczego. Prawdopodobnie istnieje konieczność stworzenia zupełnie nowego rachunku w miejsce rachunku różniczkowego i całkowego, który będzie silniej uwzględniał jakiś rodzaj nieznanej dziś "geometrii" Wszechświata i prawdopodobnie będzie nieprzemienny. Podobnie to coś, co powoduje, że przy niskich energiach nie jest możliwe analogiczne wyliczenie oddziaływań cząstek w jądrze atomu, choć przy dużych energiach znów metoda zaczyna działać poprawnie. To własnie pokazuje, że istnieje w swiecie jeszcze coś, czego nie da się opisać ani za pomocą masy, ani za pomocą energii. Ponadto w ustach pasterzy kóz ze starożytnej Palestyny, powiedzenie "na początku było słowo" ma ten sam ciężar dowodowy, co powiedzenie "na początku był chaos" albo "na początku był potwór spaghetti". Zresztą Kościół dawno temu sam już uznał, że raczej był pierwotny bezkresny ocean w którym pływał gigantyczny żółw, na którego grzbiecie stały słonie itd. Polecam wykład. Prof. Krzysztof Meissner: Nieskończoność w fizyce: youtube.com PS: Wracamy do pojęcia monady ;)
jazgdyni
To proszę się postarać pomyśleć na polu bytów podstawowych wszechświata. Co jeszcze mamy oprócz masy i energii, które właściwie są dwoma postaciami tego samego. No?
Dark Regis
Będę musiał Pana zmartwić. Słowo w sensie ludzkiego liniowego języka zupełnie tu odpada, gdyż robi z Boga automat, maszynę do przetwarzania słów tego języka. Tu nie ma znaczenia, czy czytamy słowo od lewej czy od prawej, albo jak długie ono jest i jaka jest gramatyka języka. Język jak byk kojarzy się z rekurencyjnością struktury i basta. Natomiast świat nie jest rekurencyjny. ;) wazniak.mimuw.edu.pl
jazgdyni
Pan, świetny informatyk nie rozumie roli Boga Kreatora?! Ja mam nawet porządny obraz Boga. Proszę sobie przypomnieć słowa św. Jana - Na początku było słowo... To najpiękniejszy opis boskości. A nie jakiś dziadek z brodą, który ma dbać o niezabijanie dzieci, a nawet pcheł.
jazgdyni
Ja mam swoją teorię, którą wyłożyłem w dalszej części eseju, która twierdzi, że jerozolimscy żydzi pod rzymską okupacją popełnili błąd i jak się zorientowali, jak potężny był to błąd, to się wściekli, i są wściekli na cały świat do dzisiaj. Ten błąd jest oczywisty; - to oni w potężnym stopniu przyczynili się do powstania i ogólnoświatowego wzrostu chrześcijaństwa. Gdyby zauważyli i uznali boskość Jezusa Chrystusa, to mieliby zupełnie inną pozycję na świecie i nie staliby się rasistami.
megalampus
Douglas Reed Kontrowersje Syjonu..KAZDY TO musi przeczytac !
megalampus
Aleluja !! Wystarczy przeczytac fantastyczna ksiazke Douglas REED The Controversy of Zion: polska versja stopsyjonizmowi.files.wordpress.com Ta pozycja powinna byc obowiazkowa lektura w Polsce. W niej mozna znalezc prawdziwa historie tych rejonow,i historie rzekomo "wybranego narodu"..Pisze to z pozycji swiadomego i praktykujacego katolika.. Wszystko co sie uczy o Zydach to jedna wielka sciema i klamstwo..Czas na masowe odklamywanie histoei..pzdr.
Dark Regis
Dialog o "stosunku" jest potrzebny, ale sprotestantyzowany KK na pewno go nie podejmie. Wystarczy poczytać tylko jakie głupoty przedstawiciele KK wypisują na temat Starego Testamentu, który jest patchworkiem kilkuset mitów i kilkudziesięciu innych książek o d.M., przykrojonych na miarę do pasującej żydom ideologii. Poza tym co to dokładnie znaczy "O tym jak zawzięte i dzikie było plemię Izraela w starożytności dowiadujemy ze Starego Testamentu"? I nadal Pan twierdzi, że to mógłby podyktować... o pardon, natchnąć sam Bóg? Z tym zabijaniem wszystkich ludzi w zdobytym mieście, wyliczając kobiety i dzieci, ich zwierząt i nawet pcheł z tych zwierząt (o tym nie pomyśleli), to chyba marzą jedynie jacyś Szatani a nie Stwórcy. Ponadto jest tam instruktaż jak ulepszyć i stosować lichwę. Naprawdę nie jest grzeczne robienie ze Stwórcy lichwiarza, propagandysty i psychopaty ;)
Anonymous
O tym jak zawzięte i dzikie było plemię Izraela w starożytności dowiadujemy ze Starego Testamentu. Zburzenie w 70 r.p.n.Ch. Świątyni Jerozolimskiej stało się początkiem transformacji religijnej z judaizmu biblijnego w judaizm rabiniczny. Z tym wiąże Ks.Prof. Waldemar Chrostowski "odbiblijnienie judaizmu" o "kapitalnym znaczeniu dla wzajemnych relacji" chrześcijan i żydów w wywiadzie udzielonym w zw. z wydaniem jego książki "Prawda. Chrystus. Judaizm, Fronda" - kolejnej o tej tematyce. youtube.com "Brakuje wewnątrzkatolickiego dialogu o dialogu" słyszymy w tym wywiadzie. Brakuje też polskiego dialogu o relacjach z Żydami w sensie religijnym, cywilizacyjnym i narodowym. Polskiego, czyli nie z pozycji politycznej poprawności. Ten wpis wychodzi na przeciw tej potrzebie. Pozdrawiam
Do wpisu: Będzie gorzej niż było
Data Autor
@ rolnik I to ma być merytoryczna odpowiedz? Dziekanka od życia i rzeczywistości!!!!  Kto ich wybiera to wybiera i na to nikt nie poradzi, więc nie graj tego mądrego, bo żeby skontatować kto głosuje na sprzedawczyków nie potrzeba kończyć uniwersytetów. I nie wybieramy; bo ja nie wybieram.
Nadszedł czas bliski anarchii w której prym wiodą wróżki wieszczące rychły upadek PIS, fantaści wymyślający jakieś Ruchy i partie, których nie ma i nie będzie, a które według nich wygrają z PIS oraz marzyciele o przyszłej potędze Polski, po rządach POKO, które według nich nadchodzą. Należy to towarzystwo rozgonić rózgą rzeczywistości. Mamy to co mamy i z tego należy uformować przyszłość, bez lamentów i defetyzmu, bo inaczej obudzimy się w państwie totalitarnym, rządzonym przez obcych.Trzeba mieć na uwadze nawoływanie Merkel, żeby rządzący nie zważali na dobro i żądania własnych obywateli. To nas czeka, jeżeli z głupoty pogrążymy w niebyt PIS, wtedy Tusk pokaże nam, że może być jeszcze gorzej, niż w stanie wojennym. To jego nowa misja, jeżeli na to pozwolimy.. 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ studentka Wez sobie dziekanke czyli urlop i pomysl dlaczego takich nieudaczników wybieramy? pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ jazgdyni jaki to system ma byc docelowy? Z paradoksem demokracji nie da się uporać demokratycznie. Pozdrawiam