Otrzymane komantarze

Do wpisu: Co dalej?
Data Autor
jazgdyni
Przychylam się do tezy mówiącej, że jeżeli wygrywa pęd do liczb i całej matematyki z pędem do kobiet, to należy uznać to za zboczenie. Ps. 99% nie wie, lub już nie pamięta, czym jest pęd.
jazgdyni
Hipoteza Riemanna: „część rzeczywista każdego nietrywialnego zera funkcji dzeta jest równa ½”. To was matematyków podnieca i rajcuje? Wszystkie te problemy Hilberta, czy milenijne? Lub nasza lwowska Księga Szkocka? Rzeczy i sprawy, o których 99.99% ludzkości nie ma pojęcia i co więcej - nie chce mieć pojęcia. Zabawy, chyba o zabarwieniu erotycznym, grupki jajogłowych. Matematyka jest narzędziem nauk. Więc powinna służyć konkretom i praktycznie całej ludzkości. I to tylko jest ważne. To, co z matematyki daje się do czegoś konkretnego zastosować. A i tak w końcu wygra matematyka chaosu, bo taki jest Wszechświat właśnie. Szacunek
jazgdyni
Czysty hedonizm. Bezmyślny i jałowy. Oto posuwany przez neo-komunę cel życia dla ludu. Macie chleb, macie igrzyska i się odp..cie od ważnych spraw.
kaliszanin
dziękuję.  mam nadzieję, że w ostatnim akapicie mnie pan nie obraził :) miałem kiedyś taki krótki zachwyt czasami przekształcający się w samozachwyt podczas studiów na wrocławskiej politechnice tym, że tyle da się policzyć i liczyłem, i liczyłem, i pęd do kobiet okazał się być silniejszym niż do liczb.  pozdrawiam serdecznie.
Dark Regis
Otóż to. Poza tym cóż to za naiwny pomysł, że Bóg musi czekać, czaić się, przyglądać się ukradkiem jak TW, żeby w odpowiednim momencie zrzucić na ludzkość jakiś bolid. Czyżby w tym momencie już nie był Wszechwiedzący? Zawsze mnie rozbraja ta kompletna niekonsekwencja w uznawaniu dogmatów i wymyślanie obejść, zupełnie jak ten rabin, co mógł na wesele jechać konno w sobotę ale tyłem w siodle ;) Nie bądźmy aż tak drobiazgowi. Funkcje matematyczne nie żyją i nie mają świadomości. Zarówno te pisane na papierze, jak i te liczone w komputerze. Jeśli więc coś da się przenieść do komputera, albo jeszcze lepiej do Maszyny Turinga, to tylko zapis ludzkiej głupoty. Gdyby sprawy w świecie dały się opisać funkcjami obliczalnymi w zwykłym lub szerszym sensie, to już dawno mielibyśmy odpowiedź na większość pytań. Na przykład na takie: "Jaka jest dwunasta liczba Ramseya?", "Czy hipoteza Riemanna jest słuszna?", "Dlaczego elektrodynamika kwantowa daje coraz gorsze wyniki wraz z liczba iteracji, ale od pewnego momentu?", "Dlaczego chromodynamika zupełnie załamuje się w niskich energiach?", czy też wreszcie "Gdzie jest mój kot?"
kaliszanin
wijemy się, ścigamy, knujemy,  kochamy, odkrywamy i zapominamy, dajemy ale częściej zabieramy, durniejemy w swoim szale rozwiązłych zachowań, pragniemy ubogacać niszcząc to co już piękne i bogate ale nade wszystko przemijamy zostawiając po sobie ślad na dni kilka, czasem lat, niektórym udaje się nawet zaistnieć na wieki. ale przyjdzie taki dzień, choć w sydney to pewnie będzie noc, że wszystko przeminie. 
Do wpisu: Meandry patriotyzmu
Data Autor
jazgdyni
Jeszcze dobitniejsze było wetknięcie polskiej flagi w psią kupę.
jazgdyni
Często niestety jest to teatralna poza i durnie to wychodzi. Co nie oznacza, że nie ma ludzi, co autentycznie się wzruszają.
jazgdyni
Proszę pana, bym mógł napisać w bezpośrednim zwracaniu się do pana "pan" z dużej litery, to muszę mieć do pana szacunek. Na początku miałem, bo mam do wszystkich nieznajomych. Lecz potem mój szacunek pan roztrwonił. Więc kindersztuba nie podbudowana uświadomieniem sobie, jak oboje jesteśmy wysoko na poziomach Kohlberga, dotyczy wyłącznie dzieci. A co do Kaku, to właśnie pan nie pojął, że ja mogę wobec pana uważać się za tą obcą cywilizację..I to bez śladu pychy i próżności. Nie znoszę pustosłowia zaprawionego marnym sarkazmem. A to zdaje się jedyna metoda tutejszej erystyki. Dla mnie głupkowata.
xena2012
A kto powiedział,że granty i medale są głupie?Zwłaszcza że bohaterami tych medali są niemieccy polakożercy.Z jaką uniżonością przyjął taki medal Tusk to i inni czuja się też wyróżnieni.A granty? Przecież oni poleca nawet na nagrodę wartości kilku złotych.
Jabe
Coś mi się nie chce wierzyć, żeby naszej zasiedziałej śmietance chciało się fatygować dla jakichś głupich grantów i medali. No ale z drugiej strony oni wyraźnie nie chcą przejąć władzy, gdzie prawdziwymi pieniędzmi można się posilić. Dziwne to trochę. Czy to my musimy być stale napadani? Dość cierpiętnictwa. No a w problem z 447 wpędzili nas głównie ci, którzy o wstawaniu z kolan i potędze gadali, czyli nowa śmietanka, nie stara.
xena2012
Otóż wcale nie miałam na myśli ustawę 447.Krecią,antypolską robotę wykonują jakże nam znani z mediów politycy zwani Targowicą.Ich patriotyzm polega na tajnych spotkaniach ambasadzie niemieckiej i oczekiwanie na obiecane granty i medale.Ciekawe kiedy i jaki medal otrzyma wiceprezydent Gdańska Grzelak za oskarżenie Polski za wywołanie II-iej WŚw? A kiedy niejaki Hartman twierdzacy że Polska napadła Rosję.To ci dopiero patriotyzm!.
jazgdyni
Nie da się z panem normalnie rozmawiać. Kompleksy? Żegnam  EOT
Nie będę się rozwodził nad patriotyzmem, ale z jednym chcę się rozprawić: otóż tzw. "liberałowie" bez ojczyzny twierdzili, że patriotyzmem jest zbieranie kupy za swoim psem. Otóż nie!!! Patriotyzm to coś dużo większego niż obowiązek.
Jabe
Częste powtarzanie, że powstaliśmy z kolan, że jesteśmy dumnym narodem[,] brzmi nieprawdziwie[,] gdy widzimy kreci[ą], antypolską robotę... – A Pani ciągle o tym 447.
xena2012
Pojęcie patriotyzmu nader czesto osmieszamy sami niepotrzebnym patosem.Napuszone wzniosłe słowa na różnych obchodach raczej irytują niż skłaniają do refleksji o naszym patriotyzmie w stosunku do patriotyzmu przodków.Częste powtarzanie ,że powstaliśmy z kolan,że jesteśmy dumnym narodem brzmi nieprawdziwie gdy widzimy krecia,antypolską robotę w UE przez samych Polaków i słyszymy takie indywiduum jak Róża Thun.Jak można wierzyć,że jesteśmy prawdziwie patriotycznym narodem jeśli rocznicę napaści na Polskę obchodzic będzie się tańcami i konferencjami po hasłem ,,Razem dla Izraela''.Przy pojmowaniu patriotyzmu i pielęgnowaniu polskości stanęliśmy więc jako Polacy po dwu przeciwnych biegunach.
jazgdyni
Tak, napisałem to poważnie. Widocznie nie jestem takim cynikiem jak pan. Chleba i igrzysk jest rzeczywiście elementem socjotechniki. Tak jak te tysiące festiwali i występów w każdej pipidówce. Ale autentyczny i spontaniczny entuzjazm po zwycięstwie Polaka, to jest coś innego. Szkoda, że pan tego nie widzi, albo tylko udaje. Nawet Polak nie musi wygrywać, a patriotyzm jest demonstrowany, jak ci fanatycy jeżdżący po świecie za nieszczęsnym Kubicą. Jedni ludzie mają bardzo bogate życie uczuciowe, a inni ubogie. W miłość też pewnie pan nie wierzy.  I powiem panu tak - w takie wzniosłe, że czasami aż humorystyczne uczucia nie wierzą tylko ci, co ich nie zaznali. Wniosek może przykry dla pana, choć, jak pan jest jak ta Róża von Messerschmidt, to nie ma znaczenia - pan nigdy nie był i nie jest patriotą.
Do wpisu: Czy zawirowania na NEonie to ułamek większej sprawy?
Data Autor
jazgdyni
Za co?! Pobudziłem do śmiechu? Teraz wszystko zależy wyłącznie od tego, czy chcę, czy nie chcę.
Za "walkę" z neonem starym i nowym masz u mnie blachę ! Zajady prawie miałem wyleczone....
jazgdyni
Popatrz sobie Cybie na google analitics, to się zdziwisz. Coś 5 razy silniejszy niż nasze blogi. Kurcze - nie można ciągle być w defensywie, albo udawać, że to nic istotnego. Do roboty!
jazgdyni
No, no! Ja tam się staram esbecki syf wyrzucić. Ciężko ...
Do wpisu: Zaburzenie rutyny
Data Autor
jazgdyni
Tak, to jest ten sam syndrom poddania się psychopacie, co doprowadziło do masowych samobójstw i zabicia własnych dzieci w Jamestown. Żal mi fanatyków.
Obserwator
Cześć Janusz. Sądzę że obydwaj macie rację - na początku był chaos, a potem było Słowo, ale że "...Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo..." należy rozumieć jako pozaczasowość Słowa, czyli charakterystyczne dla naszego rozumowania porządkowanie według następstwa czasowego jest ułomne. 
tricolour
@J Naukowe wkładanie kija w mrowisko celem zbadania ruchliwości mrówek ma takie samo znaczenie naukowe, jak naukowe zbadanie ruchliwości marynarzy po zastosowaniu torpedy. Jestem przekonany, że torpeda ma znaczenie wyłącznie bojowe i jedynym jej zastosowaniem jest osiągnięcie celu. Innymi słowy: po zastosowaniu torpedy celu ma nie być i niczym innym się nie interesujemy. W związku z tym, że wyczuwam - może opacznie - pewną fascynację Pana przy wykonywaniu eksperymentu na ruchliwości mrówek, poczekam jednak cierpliwie na drugą część felietonu, by pochopnie wyciągnięte wnioski nie były broń Boże ekstrapolacją, jak ta z torpedą.
marsie
Chyba „królowa”, bo wersji podanej rozwijać się nie ośmielę – Jarek na pewno (z niewielką pomocą swoich przyjaciół!), mrowisko obroni – a nam pozostaje tylko mu pomagać, co cały czas czynię i innych „blogerów”, w tym „prawicowych”, gorąco do tego namawiam, Pozdrówka!