|
|
tricolour @Autor
Nie jestem na NB w pracy. Czysta amatorka, odrobinę ciekawości, przechery i konfrontacji poglądów. I wrodzona chęć wyszydzania - Pan mi wytknął dziewięć, sam podparł się milionami. Ot, co.
Trzykolory? Osobista sprawa; gdy za dwa lata będziemy tu jeszcze pisać, to zdradzę żadną tajemnicę. |
|
|
jazgdyni Pocieszny pan jest w tej swojej pozie neutralnego arbitra. Tylko pionu nie potrafi pan utrzymać.
Rozumiem, że antypisowca mogą rozdiablać zaangażowane teksty w momencie, gdy ulubiona formacja gnije i toczą ją robaki. Więc, tak jak się na kursach wychowano, zaczyna się obrzucać autora inwektywami. Klasyczna bolszewia wiecznie żywa. Prawdopodobnie były lektor, lub zaledwie czerwonokrawatowy aktywista, niewiele zresztą tutaj znaczący, działa według już strywializowanego, marynarskiego powiedzenia: - przyczepiło się gówno do statku i woła - płyniemy.
Ps. Pan tam nie zajrzy więc panu podam, w temacie "czytelników, co kot napłakał": -
Statystyka blogera
Liczba wpisów: 579
Liczba wyświetleń: 3,174,584
Liczba komentarzy: 10,271 |
|
|
jazgdyni Całkiem możliwe. Sprawdzę, jak nazywa się gość od wizerunku. |
|
|
jazgdyni Niekoniecznie. Jakie są te pańskie trzy kolory? |
|
|
wielkopolskizdzichu Wizażysta to mężczyzna zajmujący się nakładaniem "tapety" na drugą osobę.
Panu zapewne chodziło o specjalistę od kształtowania wizerunku poprzez kompleksowe zastosowanie gestów, ruchów, mowy, ubrania, oraz również "tapety" i fryzury.
Najbardziej znany w Polsce to Tymochowicz. |
|
|
wielkopolskizdzichu Pocieszny jest Bloger Jazgdyni, zgrywając się na publicystę motywowanego miłością do Ojczyzny i Narodu.
Tak się składa, że publicystyka poświęcona jakiemukolwiek tematowi powinna być pozbawiona propagandowego jazgotu, tymczasem Jazgdyni zachowuje się jak nieprzymierzając Jakimowicz - nowa gwiazda TVP - starający się o angaż za pośrednictwem byłego ministra obrony.
Założyć można, że publicysta posługiwać się powinien piórem jak piórem, a nie tasakiem.
Publicysta w odróżnieniu od pracownika agitbiura zakłada, choćby cień podejrzenia, iż podstawy jego tez, mogą nie być usadowione na fundamencie prawdy.
Zostaje kwestia motywacji, Jazgdyni nie pierwszy raz i nie ostatni udowadnia że myli miłość do Polski z niepohamowaną miłością do samego siebie.
Możliwym jest, że Jazgdyni w ten sposób leczy swe kompleksy. Wszak tyle pisaniny, a czytelników co kot napłakał.
Są jednakże pozytywy grafomaństwa Blogera, otóż świadectwo jakie daje on i jemu podobni, pozwala wyciągnąć wnioski i kreślić obraz tzw Prawdziwych Polaków i Dobrej Zmiany bez obaw o tendencyjność w opisach rodem z GW, TVN, Polityki etc.
Jest to duża wartość, sama w sobie, kiedy ktoś opisuje swoją wyższość nad innymi bez żadnego skrępowania.
Aczkolwiek coś wyraźnie przeszkadza Jazgdyni, nie jest to chyba świadomość, że robi z siebie tępe narzędzie propagandy. O tak dogłębną analizę Jazgdyni nie podejrzewam.
|
|
|
tricolour @Autor
Sugeruje Pan, ze jestem na NB w pracy? |
|
|
jazgdyni Jak napisałem klasyczna fizjonomika opierająca się wyłącznie na anatomii, rysach twarzy, kształcie czaszki, wysokości czoła, itp upadła. Natomiast wyrosła z tej samej idei, tj. obserwacji ciała, głównie twarzy i gestykulacji człowieka, nauka rozkwitła niemożebnie. Nawet w celach komercyjnych, bo przecież każde medium wizyjne zatrudnia swoich tzw. wizażystów - specjalistów od wizerunku. Właśnie śmieszną nową rzecz zauważyłem. Widocznie zwrócono uwagę prezydentowi Dudzie, że jak pozuje do zdjęć, słynnych hand-szejków, to jak się uśmiecha to ma rozchylać usta i pokazywać zęby. Nauczenie kogoś pełnego, sympatycznego uśmiechu wbrew pozorom jest trudne. Ludzie zazwyczaj uśmiechają się krzywo, albo jak to się mówi - półgębkiem. Na razie pokazujący zęby prez. Duda wygląda śmiesznie, a nie radośnie. Muszą jeszcze potrenować.
Na policjach i służbach są specjaliści od obserwacji reakcji przesłuchiwanego. Po paru razach mają wypracowany profil - np. przeczesuje włosy, gdy wymyśla dobre kłamstwo, a gdy już kłamie, to to wzrokiem ucieka do góry w lewo. I tak dalej. To są reakcje nieświadome i pozwalają dużo powiedzieć o człowieku. To nie jest dział socjotechniki. To raczej fragment nowej psychologii transpersonalnej. Ale pewien nie jestem i raczej zgaduję. |
|
|
jazgdyni Witam
Tak jest właśnie. Jedni to mają bez wysiłku i niełatwo ich oszukać. Inni tego nie mają i są nieustannie ofiarami oszustw. A jeszcze inni wiedzą, ale nie powiedzą.
Pozdrawiam |
|
|
jazgdyni OK |
|
|
jazgdyni Wiem, że nie masochiści.
Praca to praca. |
|
|
jazgdyni Dibua to zawsze występuje o 10 milionów zadośćuczynienia. Trzeba ważyć słowa. |
|
|
jazgdyni Też sobie współczuję.
Tyle w koło prostaczków. To najpopularniejsza maska, pod którą można się ukryć.
Ale lubię te gierki.
|
|
|
jazgdyni "Nie ma teraz takiej dziedziny jak "fizjonomika" "
No pewnie, że nie ma. Jak słusznie pan zauważył, to nie XIX wiek. Nic już nie nazywa się po imieniu.
No więc czym dzisiaj jest fizjonomika? Ja nie podpowiem. |
|
|
jazgdyni Witaj
No nie wiedzą, co to państwo. I wiele innych rzeczy też. Mętlik w głowach albo starannie przygotowana hipokryzja. Ciężko to rozsupłać. Tylko po co? Wyłącznie dla własnej satysfakcji. Kłamstwo zwycięża z prawdą w stosunku 80 : 20. A ile zło z dobrem? Musimy być czujni jak ważka, żeby nie dać się omotać. A jak widać w komentarzach, tancerze pogo zbiorowo pracują (kto nie skacze, ten za pisem - hop, hop, hop). Mały cwaniaczek od szemranej propagandy śmieje się, że wybitnemu chirurgowi każę jeździć Moskwiczem, zamiast Rolls Roycem. A jak uderzali w Rydzyka, to wsadzali go w Maybacha. Oj, niekonsekwentni. Znam wybitnych chirurgów. Wspaniałych onkologów. Naprawdę świetnych właścicieli klinik. Wiem jak się robi pieniądze. I ile dobra praca może dać. Bez ocierania się jazdą po bandzie. Lub członkowania w 5 radach nadzorczych. Jednak ta ilość Ferrari jest w Polsce zastanawiająca. Choć to pestka. Największy lokalny przekręt w pozarządowym eksporcie leków w drugiej swojej firmie miał całą flotę aut. Wszystkie rodzaje Porsche. Od Boxterów poprzez Carrery, Caymany aż do Macanów. I co jeszcze powiem? Oczywiście - wszystkie w leasingu!!! Jak go CBA zgarniało to on sam, MISTRZ, był w innej skromnej bryce. Takiej za jakieś 2,5 mln.
Ci tutaj drobni wyrobnicy internetu nie mają pojęcia o świecie piętro wyżej. O wybitnym chirurgu, który jest ciągle TYLKO aspirantem na to piętro. Gdzie "Flaszka" Kwaśniewski (Polaku nie idź tą drogą) inkasuje za posługiwanie się jego sławnym nazwiskiem, na Ukrainie inkasuje 4 miliony. Żebym znowu nie był posądzony o brak symetrii, to lokalny działacz PISu, wiceprezes ważnej, wielkiej spółki, Przemek M. zajumał z europejskich funduszy jakieś 40, czy 60 milionów (już mi się myli).
Jak widzę niebezpieczeństwo, to o tym piszę. Nie dziwota, że strażacy chwycili za gaśnice. Tylko oni psikają na mnie a nie na płomień.
Serdeczności |
|
|
Jabe Wszyscy? |
|
|
Pani Anna Levak
niech wytacza sobie proces. Zdumiewajaca jest twoja Levaku troska o, jak rozumiem moją pozycje w takim procesie, ale spokojna twoja rozczochrana. Profesor koperta może sobie nawet samego mecenasa zwanego koniem zatrudnić. |
|
|
Ryszard Surmacz No tak. W mojej dziennikarskiej praktyce szybko musiałem się nauczyć oceniać ludzi "na pierwszy rzut oka" . Myślę, że nauczyłem się dość dobrze tej roli, choć przyznam kilka razy się pomyliłem, raz tak sromotnie, ze do dziś mam moralniaka. Są jednak ludzie z twarzą pokerzysty - nic nie widać.I tu trzeba być czujnym. Dopiero obcowanie wyjaśnia.
Co do Grodzkiego. Na pozór wygląda dobrze, choć uderza jakaś próżność. Natomiast jego pierwszego komentarza, w odpowiedzi na ogłoszenie go marszałkiem Senatu, nie dosłyszałem. W drugim podejściu było lepiej. Odwołanie się ni z tego ni z owego (a właściwie trzeba by to napisać łącznie) do słów JPII zniesmaczyło mnie i lampka się zapaliła. Zacząłem go obserwować. Wywiad z Mazurkiem i kolejne wypowiedzi. Ale gdy usłyszałem, że zamierza lecieć do Stanów podziękować komu nie trzeba, to okazało się jasne, że facet nie wytrzyma naporu słów, które sam wypowiadał.
Ale trzeba też powiedzieć, że współcześni Polacy nie wiedzą co to jest państwo i na czym ono polega, bez względu na tytuły. Czasami jest tak, że temu z tytułem bardziej przewróciło się w głowie i opowiada większe androny, niż zwykły prostaczek. Ta nieumiejętność będzie nasz drogo kosztowała. |
|
|
Anonymous Bodajże od prawnika słyszałem o fizjonomice jako zabawnej pseudonauce poznanej w ramach historii prawa i kryminalistyki. Chyba mówił o fizjonomice Lavatera.
archiwum.allegro.pl
W rzeczywistości to nie tyle pseudonauka co nauka o dziedzinie obarczonej dużą ilością zmiennych i u zarania jak chemia w czasach przedmendelejewowskich.
Przede wszystkim genetyka wywiera piętno na twarzach.Wystarczy zobaczyć twarze ludzi dotkniętych niektórymi! wadami genetycznymi.
Później środowisko odciska piętno na twarzach. Począwszy od matki a całym świecie kończąc.
Skądś się bierze wiedza pośredników pracy, policjantów, sędziów, lekarzy. Są to rzemiosła i wiedza przekazywana jest z mistrza na ucznia. Oprócz tego jest i wiedza naukowa skoro Imć Waszeć wspominał o komputerowej analizie mimiki twarzy. Coś ta mimika wyraża i nie sądzę aby jej analiza była pseudonauką.
Poza tym o ile nam można zarzucić wieczną nieznajomość kobiet, to w drugą stronę któż się ośmieli zarzucić kobietom brak zdolności fizjonomicznych. |
|
|
nonparel Coś rzeczywiście w tym pierwszym wrażeniu jest. Pamiętam jak dziś, gdy po raz pierwszy zobaczyłem twarz człowieka, wybranego na jedno z najważniejszych stanowisk na świecie. Wybranego po to, aby robił za marionetkę i nie przeszkadzał innym pchać się do koryta. Pomyślałem wtedy o tych możnych i wpływowych, co wypromowali tę postać: "gdzie wy debile mieliście oczy, wystarczy spojrzeć na tę twarz, przecież teraz to wy będziecie tańczyć, jak on zagra". Wie Pan, o kim mówię? - O Władimirze Władimirowiczu Putinie. A wracając do Grodzkiego - jakoś nie wyczuwam specjalnego zagrożenia. Inteligentny i ambitny to prawda, ale jak sam Pan pisze pazerny i próżny, za mało w nim wyrachowania i tej wężowej chytrości skutecznego polityka. W każdy razie do Sejmu nadaje się w sam raz:
"Kto cnotami znudzony, nieufny nadziei,
Swoich kroków niepewny - do dworu się klei.
Tam wśród podobnych sobie może się wyszumieć,
A przy tym w nic nie wierzyć, niczego nie umieć:
Prałat karci opojów - sam jeszcze czerwony,
Złodziej potrząsa kluczem do skarbca Korony,
Kanclerz wspiera sojusze na ościennym żołdzie,
A mędrcy przed głupotą łby schylają w hołdzie".
Pozdrawiam
nonparel
|
|
|
hr.Levak-Levatzky Sz.Pan Jęzory Pasiukowski
błysnął świetnym określeniem pasującym dzisiaj do bardzo wielu wyznawców pewnej turbo patriotycznej partii. Podobnym błyskiem dowcipu jest awatar Sz.Pana przedstawiający komunistę-europejczykowatego - majstersztyk!
Kłaniam z uznaniem! |
|
|
xena2012 My tu sobie komentujmy ale ostroznie,bo pan nowomianowany marszałek ma zbrojne ramię w postaci mec.Dubois. |
|
|
hr.Levak-Levatzky Sz.P.maxilampus
godzien jest uznania za niezwykle głęboki, przemyślany komentarz, który z pewnością kosztował Go wiele wysiłku intelektualnego.
Kłaniam z podziwem! |
|
|
hr.Levak-Levatzky Sz.Panu Autorowi-Felietoniście
szczerze współczuje że musi stale wszystkich pouczać, tłumaczyć niedouczonym, wyjaśniać i strofować - nie dziwi mnie więc,że się na to użala. Myślę, że w imieniu nas wszystkich prostaczków niedouczonych i bez pojęcia o czymkolwiek, powinienem złożyć wyrazy ubolewania i prośbę o wybaczenie, co niniejszym czynię, z pokorą się
kłaniając! |
|
|
hr.Levak-Levatzky Sz,Pani Anna
zapewne ma podobne zdanie o (nadal) urzędującym prezesie NIK, także bohaterze wielu forów społecznościowych i tzw. memów m.in. na temat jego luksusów.kontaktów z gangsterami i oświadczeń podatkowych. A przecież taki profesor medycyny, jeden z bardziej cenionych i znanych w swojej specjalności powinien mieszkać w blokowym M-3 i jeździć używanym fiatem. To takie bolszewickie standardy, do których coraz częściej tęsknią wyznawcy rządzącej partii. Czy nie uważa Sz.Pani, że obrzucanie kogoś oskarżeniami o łapówkarstwo wymaga przytoczenia jakichś dowodów lub wykazania prawdziwości swoich zarzutów przed sądem, jeśli pomawiana osoba wytoczy proces? |