Otrzymane komantarze

Do wpisu: Krótko i od ręki
Data Autor
Anonymous
To nie car a bolszewicy stosowali taką metodę. Dlatego zgodnie z zasadą podobne leczymy podobnym jest ona do rozważenia.
nonparel
A tu się w 100% zgadzam. Stworzenie funkcji sędziego śledczego postulują ci porządni ze środowisk prawniczych już od co najmniej 20 lat. I nic z tego nie wyszło. Dlaczego? Proszę zgadnąć.
nonparel
Witam "Uzupełnienie wszystkich składów sędziowskich w rozprawach dotyczących obywateli (osób fizycznych) o czynnik społeczny. Potocznie – ławników. Na każdym poziomie orzekania." Udział ławników w sądach PRL przewidywał m. in. tzw. mały kodeks karny. Poprzez instytucję ławników komuniści nasycali sądy ludźmi dyspozycyjnymi, którzy nie musieli spełniać jakichkolwiek wymogów stawianych ustawowo sędziom. Jednak nawet za PRL zasadą był udział ławników w sądach powszechnych I instancji. Sąd II instancji zawsze był zawodowy. Poza tym ławnicy nie sprawdzili się w orzecznictwie cywilnym - z uwagi na niekompetencję. Jak się ma to obecnych czasów? Proszę sobie wyobrazić, że jest Pan oskarżony o poważne przestępstwo a o winie i karze decydują ci, którzy wypisują komentarze na Onecie... Jednym słowem: ławnicy - tak. Ale kluczowe jest, kto tych ławników wybiera, wg jakich kryteriów i wymogów oraz jaki jest ich zakres kompetencji. "Czy pracujące za komuny pełną parą Kolegia ds. Wykroczeń były czymś złym?" Tak, były. Istnienie pozasądowych organów w polskim wymiarze sprawiedliwości zostało zakończone ostatecznie uchwaleniem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w 1997 roku, która stanowi, iż wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują sądy. Zakres spraw Kolegiów ds. Wykroczeń miały przejąć sądy grodzkie. Ale jakoś nie przejęły. Jednym słowem: Uproszczony tryb orzekania - tak. Kolegia - nie. Chyba, że chce Pan być ukarany za prowadzenie swojego bloga jako za "nieobyczajny wybryk", jak to się onegdaj niektórym opozycjonistom przemycającym bibułę zdarzało. Potrzeby reformy wymiaru sprawiedliwości nikt o zdrowych zmysłach nie neguje. Ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą. pozdrawiam Nonparel  
jazgdyni
Zapomniałem jeszcze o jednym: bardzo podoba mi się funkcja sędziego śledczego. Prokurator prowadzący praktycznie śledztwa nie prowadzi. Śledztwo jest w gestii służb policyjnych. I często widzimy brak dowódcy - koordynatora sprawy, który miałby znacznie wyższe od prokuratora upoważnienia i władzę.
tricolour
@Autor Niedawno walczył Pan z kominkiem. Nie nazywam tego precyzyjnie, co Pan robił, bo nie wiem, w każdy razie był temat kominka... Proszę sobie wyobrazić, że ktoś do Pana przychodzi, dajemy na to tricolour i rozmawiacie o kominkach. Nagle tricolour przekonuje Pana do swoich racji zwrotem "ty mordo zdradziecka, kanalio, na kominkach się nie znasz więc zrobisz, pierwiastku animalny, tak jak to robią ludzie i masz mnie słuchać". Znaczy Pan nie ma nic do gadania tylko do wykonywania, bo kanalia nie jest od zabierania głosu tylko od posłuszeństwa i robienia, co panisko nakaże. Mam nadzieję, że potrafi sobie Pan to wyobrazić i przyznać, że raczej byśmy nie pogadali - może już nigdy (zresztą zaraz się okaże). I po drugie: w propozycjach PIS jakoś mało miejsca w "reformie" poświęcono temu, co Pan wylicza, natomiast jakby o niebo więcej personaliom. Więc zachodzi podejrzenie, że trzeba przejąć sądownictwo czyli wywalić niepokornych, a zostawić wazeliniarzy z długopisem, by tylko podpisywali, co partia nakaże. A największe moje obawy budzi nie Prezes tylko Minister Sprawiedliwości...
Arystydes
Oto nowe odkrycie człowieka,który może zastąpić samego Ziobrę,telewizyjną (mowa o Kurwizji) propagandę i w jednym palcu ma zmianę całej kodyfikacji,zwłaszcza procesowej - słowem: w ciągu jednej nocy mógłby napisać nowe k.p.k.,k.p.c., kk,kkw.i kilka innych ustaw regulujących postępowania przed sądem, w tym także  wymierzanie kar i ich wysokość i t.p. drobiazgi. Po prostu należy zreformować sądownictwo od zera, metodą inżynierską: okręt dziurawy,chałupa popękała,samochód ledwie dyszy?Nie warto naprawiać, najlepiej zburzyć zezłomować,wyrzucić i sprawić se nowy. I tak autor z całą powagą swego inżynierskiego autorytetu proponuje  powołanie zupełnie nowego (przynajmniej w praworządnej demokracji) ustroju sądów:na wzór bolszewickich rewolucyjnych sądów ludowych albo nazistowskich,też rewolucyjnych i ludowych.I przy tym nieoceniony czy raczej niedoceniony autor świadomie  lub nie namawia do zastosowania metody tureckiej, gzie sędziów setkami wsadza się do więzień, a nowych na ich miejsce  mianuje w myśl zasady "mierny,bierny, ale wierny" czyli jak grzmiał z sejmowej mównicy tow.prok.Piotrowicz zanim został sędzią TK:"sądy mają pełnić rolę służebną wobec państwa!" (tego uczył się i innych kierując szkoleniem partyjnym prokuratorów w PRL).  
NASZ_HENRY
Car miał prostsze metody - co 10 roztrzelać ☺  
Do wpisu: Nie każda historia chce być opowiedziana
Data Autor
Anonymous
Przezorny i przewidujący.
jazgdyni
Na początek uwaga, bo zapomnę - już j dobre 15 lat temu napisałem nieco żartobliwie - jedyne co jeszcze nie zostało opodatkowane, to powietrze, którym oddychamy. Byłem przezorny, czy naiwny? W tej całej dynamice o której piszesz, przerażające jest to, że chyba po raz pierwszy przybrała ona formę i reguły działań mafijnych. Z całą bezwzględnością i okrucieństwem takich organizacji. Natomiast budowanie działań na kłamstwie, to już dorobek połączonej kultury i modus operandi żydów i bolszewików. Tam najważniejsza jest zasada - cel uświeca środki.
Anonymous
Dynamika "procesów dziejowych" może być różna. Może być zamach na elity państwa. Może być zamach na własność, może być zamach na świadomość. Mamy mafię klimatyczną. Globalną. Co o niej sądzi ekspert - profesor Marks można usłyszeć u red.Skowrońskiego wNET: youtube.com Co na podłożu kłamstwa klimatycznego się dzieje wiemy po urzędnikach awansowanych do rangi ministra klimatu, a nawet od samego premiera, który nie neguje kłamstwa klimatycznego, a chwali się (12:25 youtube.com) ograniczaniem CO2 i odroczeniem wyzbycia się suwerenności energetycznej za pieniądze. To nic innego niż duszenie ludzi. Nie mówią: ograniczymy wam prawo do oddychania, ogrzewania domów, ciepłych posiłków. Te mafie mówią: emitujecie CO2 a to niszczy klimat na Ziemi. CO2 bo da się to opodatkować bo na energię są już liczniki.
jazgdyni
Problem jest taki, że ci na samym szczycie, to "dobrzy ludzie". Robi dla nich cały sztab taki wizerunek. Jak kiedyś temat i zadanie - "Kiszczak człowiekiem honoru". A na niższym szczeblu są brutalni oprawcy, jak mordercy śp. ks. Popiełuszki. Tu nie ma żadnych ograniczeń. Żadnej "czerwonej linii, której nie wolno przekroczyć", I robią to ostentacyjnie i ku przestrodze. Jak zgładzenie Litwinienki.
Anonymous
Jeśli popatrzymy na szczyty władzy też zobaczymy figurantów a właściwych decydentów nie. Gdzieś pośrodku jest Soros. Różnica, że mafie skali makro działają jawnie a legalność ustanawiają na szczeblu ustawowym i rządowym. Media chlapią propagandą i las kłamstw przesłania rzeczywistość. Walkę z mafiami trzeba też postrzegać w kategoriach globalnej walki z konkurencją lokalnej drobnicy.
Do wpisu: PANIKA
Data Autor
tricolour
Mam buteleczkę Loctite, bodajże 221, czyli do gwintów. Używam do śrub, od których zależy "życie" - koło zamachowe na to skręciłem, bo samemu dynamometrowi wierzę, ale sicher ist sicher. :)
jazgdyni
Uważałem za najlepszy wynalazek Lema wyszalnię. A Głos Pana skoncentrował wszystkie dyskusje niemal całego roku na semestr. Chyba Kongres muszę jeszcze raz przeczytać.
Dark Regis
Skoro już lecimy po starociach, to mój ruch: 1) youtube.com 2) youtube.com 3) youtube.com 4) youtube.com 5) youtube.com 6) youtube.com 7) youtube.com 8) youtube.com
jazgdyni
Oj, z klejami to ja miałem dużo do czynienia. Armator był bogaty, to trzymałem się tylko klejów Loctite. Przeróżnych. Bardzo mi podchodziła tubka z żelem a nie cieczą. Wolniej zasychał i dawał się dobrze rozsmarować. Bardzo był długo problem z klejeniem PCW i oczywiście z teflonem (podobno niektóre muszle poradziły sobie z tym). W zastosowaniu były też dwuskładnikowe tzw. liquid metal. Świetnie można było uzupełniać ubytki i było to mechanicznie bardzo wytrzymałe. A teraz ciekawostka ze szkolenia: małe tubki (jedna sterylna porcja) kleju cjanoakrylowego są na wyposażeniu wojsk specjalnych do... sklejania ran. Nawet 10 cm długich i 1 cm głębokich. W trakcie akcji to lepsze niż jakikolwiek opatrunek. Oczywiście od razu (u nas nie tak dawno) pojawił się w aptekach preparat URGO, francuski - niestety za 6 ml aż 50 zł. To też jest "tajny" klej na rany. Ps. Ile to razy palce sobie skleiłem...
tricolour
@Jazgdyni Kończąc trochę offtopicową dyskusję dodam, że oczywiste jest dostarczanie powietrza do szczelnych skafandrów lakiernika dużych powierzchni, bo w tym przypadku zawartość rozpuszczalników w powietrzu jest ogromna. Nie dotyczy to malowania powierzchni małych, ot takich pod pistolet, jak w domu, znaczy w garażu. Zresztą zupełnie BTW: klejenie cyjanoakrylem też jest zabawne gdy użyje Pan trochę większej ilości kleju niż jest w miniaturowej, dwugramowej tubce. Na przykład w miseczce. Odrobina nieuwagi i powieki błyskawicznie sklejone chemoutwardzalnym klejem, który czerpie utwardzacz (woda) ze śluzu oka. Mrugamy i ...  ciemno...  a potem do chirurga, by rozciął powieki. To dlatego tubka w sklepiku ma tylko dwa gramy.
jazgdyni
To prawda. Tak 98% wirusów będzie zespolone z kropelkami z naszego oddechu. Jednak część będzie swobodna. Jak roztocza, które ciągle wokół nas szybują. Na stoczniach już stosujemy malowanie dużych powierzchni (np. podczas dokowania) przez operatora w specjalnym kombinezonie i w hełmie  z dostawą czystego powietrza. A przedtem tak samo podczas piaskowania powierzchni.  
tricolour
@Jazgdyni Nie chodzi o odfiltrowanie cząstek o rozmiarach nanometrowych tylko kropel, ktore widać gołym okiem gdy sie kichnie lub kaszlnie. To wyraznie widać choćby w słońcu.  Malował Pan kiedyś pistoletem? Z pewnością. Bez maski ma Pan nos zatkany pyłem lakierniczym z wyschniętych kropel lakieru, z maską nic takiego nie gnębi, ale maska jest brudna kolorem lakieru.  A jesli maska wyłapie 99% kropel, to będzie super. Prawdopodobieństwo zakażenia maleje wielokrotnie i o to chodzi, a z resztą ma sobie radzić układ odpornościowy. Oczywiście ktoś się podda i zachoruje, ale pamiętajmy, że dziennie ginie 8 osób na drogach i nie jest epidemia morderców za kierownicą tylko statystyka.
jazgdyni
Ostatnio to mi się podoba. Zawsze lubiłem velevet undergound i ich ludzi. Nawet wczoraj ostrzygłem się jak Warhol. 1. youtu.be 2, Moja życiowa pościelówa   youtu.be Nie martwcie się Imci. Wyczuwam  dobre wibracje w nowych muzycznych trendach.
Dark Regis
Już widzę szanownego Autora paradującego po promenadzie w stylówce na steampunka, ze słuchawkami na uszach, z których sączy się romantyczny psytrance, a oddech ma ciężki jak Darth Vader ;)) 1. blogto.com 2. Na filmiku jest kilka modnych propozycji: wysokieobcasy.pl 3. independent.co.uk To chyba nie jest zabawne, ale w ten sposób wylansowana zostanie globalna "wirusowa" moda na industrial i steampunk :]
jazgdyni
Przyznam, że jest to jakieś zabezpieczenie. Ale tylko jakieś. Jakie rozmiary mają krople aerozolu lakierniczego. Mniejsze od 0,1 mikrona? Chyba nie. Czyli nie są one skutecznym filtrem na wirusy. Co z tego, że wyłapią nawet 99,9% skażonego wirusami powietrza, jeśli parę wirusów przedostanie się do nowej ofiary i rozpocznie jatki. Przypominał, że w łyżeczce do herbaty mieści się 10 milionów wirusów. Gdyby maseczki były dostatecznie skuteczne, to w strefie BSL-4 nie używano by tych kosmicznych kombinezonów z własnym obiegiem powietrza i lekkim nadciśnieniem (pomieszczenia biohazardowe mają stałe podciśnienie). Ps. Maseczki ( i to najlepsze) powinni obowiazkowo nosić ci już zarażeni.
jazgdyni
No jasne, że tak. W sieci, tej międzynarodowej, prowadzi scenariusz taki, oparty na powszechnie znanych faktach: -   W 2018 Chińczycy oddali do użytku, z mozołem i kłopotami budowane w Wuhan laboratorium BSL-4, czyli najwyższego stopnia bezpieczeństwa biologicznego. Międzynarodowa komisja nadzorująca stwierdziła, że laboratorium jest liche i mogą być wycieki, czy przecieki. - Oczywiście Chiny poważnie zadeklarowały, że laboratorium ma służyć celom badawczym. Naukowym. I nikt nawet przez moment nie myślał o tym, by tam prowadzić prace nad bronią biologiczną. Tsi, tsi i jeszcze raz tsi! Chińskie "nie" zawsze brzmiał dla mnie właśnie jak to "tsi". A słyszałem to wielokrotnie, jak jako nadzorca przyłapałem Chińczyków na kolejnej ściemie, tandecie, oszustwie, lipie, głupocie (niepotrzebne skreślić). Tak więc tsi - w laboratorium w Wuhan nie tworzy się broni biologicznej. - Tak się złożyło, że grupa Chińczyków, jako goście, albo praktykanci, legalnie dostali dostęp do BSL-4 w Kanadzie. - I podobno starym chińskim zwyczajem ukradli próbki paru morderczych wirusów, w tym także "naszego" koronowirusa. - No a potem, jak głupiutki Aladyn, Chińczycy wypuścili dżinna z butelki biohazard.. To i sobie hula.  Ps,1 Nieoficjalnie na ten moment już 100 tysięcy zarażonych (nieoficjalnie tu znaczy prawdziwe, poza kłamstwami Pekinu) Ps. No niestety nie zrozumiałem tego 44.
tricolour
Nie z głupoty. Maski mają sens z racji właśnie przenoszenia drogą kropelkową. Kropelki bez maski mają dużo większe szanse dotrzeć do układu oddechowego. Dobra maska (na przykład lakiernicza, co na ulicy by zabawnie i strasznie wyglądało) skutecznie chroni przed aerozolami, często jej używam przy lakierowaniu, nawet do oprysku żoninych róż. Takie proste metody izolacji bywają nadzwyczaj skuteczne.
jazgdyni
"Myć ręce"... Hmmm... Chyba kolega myśli o bakteriach? Wirusy tego typu najłatwiej przenoszą się drogą kropelkową. Najniebezpeczniejszy jest dystans około 1 metra miedzy dwoma osobami. Wówczas wydech jednej osoby dociera łatwo do drugiej. Warto też dodać, że jedno kichnięcie, albo jedno kaszlnięcie chorego w autobusie zarazi wszystkich pasażerów. Czy w Azji wymyślili sobie te maseczki z głupoty? A ręce trzeba myć jak najbardziej. I resztę też.