|
|
Dark Regis W kwestii formalnej. Wikipedia stale uzupełnia bazę wiedzy o wirusie i jeśli ktoś dogmatycznie nie wierzy w prezentowane treści, to warto przynajmniej pochodzić po linkach na dole. Jak zwykle polska wersja jest dużo gorsza od angielskiej. Potwierdza się też stosowanie chlorochininy:
1) pl.wikipedia.org
2) en.wikipedia.org
Przykład ciekawej informacji. Uwaga! Zaczyna się tworzenie aplikacji sztucznej inteligencji do kamer monitoringu w miejscach publicznych, które będą zbierały dane wrażliwe i medyczne: technologyreview.com |
|
|
Dark Regis Z pierwszej grupy maniakalnej tylko spraw seksualnych nie jestem w stanie zweryfikować, zaś reszta się zgadza. Dokładnie takie jest zachowanie pacjenta. Zresztą gdy taką regularność napadów zauważyłem, to mu to powiedziałem wprost, że nie życzę sobie żadnych urozmaicaczy życia w domu, ale on wtedy nie przyznawał się jeszcze do jakichś chorób typu wrzód lub jak twierdził rak. W każdym razie było to widać, że coś bierze. Z drugiej grupy depresyjnej nie mogę potwierdzić jedynie anhedonii i myśli samobójczych. Reszta się zgadza. Czyli jest to po prostu nadużywanie środków przeciwbólowych z grupy paracetamolu zawierających pseudoefedrynę, zgadza się?
Pseudoefedryna, czyli czym odurzają się polskie nastolatki? - zdrowie.radiozet.pl |
|
|
jazgdyni Witam
Zamierzam się dzisiaj publicznie zapytać o to profesorów w TVP. Coś wiele tych dziwnych infekcji ostatnio.
Serdecznosci |
|
|
jazgdyni Proszę nie zapominać, że ja również zostałem już w 1986 "kupiony" początkowo jako operacyjny inżynier, a potem już jako specjalista. Dodam, że jeśli chodzi o gospodarkę morską, to pod Paryżem jest baza danych, m.in. gromadząca informację o wszystkich oficerach. I jeszcze dopowiem - po każdym okresie pracy, zwierzchnicy dokonują poufnych ocen, gdzie najwyższą, ważną jeżeli chce się wspinać jest excellent. |
|
|
jazgdyni "...stany od radosnego koziołka matołka do deprechy powodującej awantury,"
Klasyka Imci. Pobrany lek, a konkretnie jego komponent wywołał stan dwubiegunowy, z angielska popularnie zwany bipolar. W psychiatrii to jest poważna choroba, lecz w tym wypadku to był tylko zaindukowany epizod dwubiegunowy.
"Zaburzenia afektywne dwubiegunowe, choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD), psychoza maniakalno-depresyjna, cyklofrenia – grupa nawracających zaburzeń psychicznych, w przebiegu których występują zespoły depresyjne i maniakalne lub hipomaniakalne, rozdzielone (lub nie) okresami bez objawów."
Epizody maniakalne
Epizody maniakalne charakteryzują się występowaniem następujących objawów:
często brak wglądu
gonitwa myśli
halucynacje lub urojenia (w przypadku zaburzenia z objawami psychotycznymi)
odhamowanie seksualne
podniecenie psychoruchowe
wielomówność
trudności w koncentracji
zawyżona samoocena
zmniejszenie krytycyzmu (podejmowanie lekkomyślnych działań)
zmniejszona potrzeba snu
zwiększenie energii
Epizody depresyjne
Podczas epizodów depresyjnych mogą występować następujące objawy:
problemy z koncentracją uwagi
wyraźny spadek tempa wykonywanych czynności
trudność w podejmowaniu nawet błahych codziennych decyzji
anhedonia
obniżenie nastroju
obniżenie samooceny
zaburzenia łaknienia (znaczące zwiększenie lub brak apetytu)
zmniejszenie energii życiowej: rezygnacja z dotychczasowych aktywności, wycofywanie się z kontaktów społecznych
problemy ze snem (na przykład wybudzanie się wczesnym rankiem lub hipersomnia)
myśli samobójcze
halucynacje lub urojenia (w przypadku zaburzenia z objawami psychotycznymi).
Wiele narkotyków tak działa, więc i pewne związki chemiczne w lekach też. Wrażliwość osobnicza oczywiście jest różna
Coś z tego pasuje? |
|
|
Dark Regis Oj proszę się jeszcze nie poddawać. Mama jeździ regularnie co kilka miesięcy do trzech szpitali klinicznych w Warszawie, a ja mam następnego dnia pełen przegląd sytuacji w polskiej wirusologii ;) Najczęściej zaczyna się właśnie jakaś "grypa", po dniu lub po kilku przechodzi, a moment zdrowienia koronuje swędząca wysypka na plecach wzdłuż kręgosłupa z jakimiś resztkami toksyn w formie grudek do wyciskania. :))) Naprawdę można się przyzwyczaić :D |
|
|
jazgdyni Witam
To jest zagadnienie z którym zmagam się od paru lat, konkretnie, gdy zakończyłem z pracą na morzu. Proces odejścia z pracy na zawsze jest dużym stresem, przełomem życiowym, przykrym, bo coś ważnego już się skończyło, więc wielu jest początkowo w silnym stresie, a potem popada w depresję. Wówczas odporność immunologiczna człowieka spada drastycznie i różne schorzenia zaczynają hulać. Proces jest dosyć złożony i potrzeba tu dobrego profesora, by dojść do konkretnych wniosków. Kupiłem sobie nawet amerykański podręcznik geriatrii, lecz on raczej zajmuje się każdą chorobą z osobna. Nie ma całościowego spojrzenia. Jednakże staram się śledzić doniesienia medyczne i naukowe, a dodatkowo, jako, że mam dostęp do medycyny, eksperymentować nad osiągnięciem i utrzymaniem dobrostanu. Jedynym niepodważalnym wnioskiem jest konieczność uzyskania stanu wewnętrznego spokoju i porządku, nawet jeżeli trzeba do tego poszukać farmakologicznego wsparcia. Pomaga też temu wypracowanie codziennej rutyny, schematów i przyzwyczajeń. Chyba się zgodzimy, że nic tak nie potrafi wkurzyć, jak poszukiwanie kluczy, które gdzieś położyliśmy.
Pozdrawiam
|
|
|
tricolour @Jazgdyni
Może sprzedane, ale moim zdaniem - kupione.
Kiedyś byl wywiad z młodym naukowcem, ktory siedzial za biurkuem nikomu niepotrzebny. Cos tam pisał, nikogo to interesowało. Teoretyk, prawie zaraza.
Aż pewnego dnia zapukało dwóch angielskojęzycznych gości w garniturach i zaproponowali pracę za oceanem... i już byl nasz młody polski naukowiec i potrzebny, i dobrze opłacany.
Identycznie jak z rosyjskimi pracami nad dyfrakcją fal na specyficznych krawędziach i powierzchniach, ktore w Rosji przeszły bez echa, a dzięki którym mamy samoloty stealth. Amerykańskie. |
|
|
paparazzi Potwierdzam, nigdy nie miałem problemu z grypa. Teraz od więcej niż miesiąca czuje cegłe w płucach. I nie mogę z tego wyjść! Po 70 !Aby zakończyć optymistycznie, nie daje się, na ten czas kuruje się whisky. |
|
|
paparazzi Przepraszam ze się wcinam ale jak bym czytał siebie. Tak na przykładzie, bo jesteśmy w podobnym wieku. Wszystko związane ze zdrowiem wiążę się ze stresem i objawami somatycznymi. Doświadczyłem tu w USA podobnego efektu. Ale co do win piwa a nawet przypraw objawy było natychmiastowe. O dziwo jakieś dziesięć lat temu nie było problemu. Sypia prawdopodobnie chemikalia jakie nam się nawet nie śni i efekt jest. A może starość. Ale zaraz, zaraz Co do wieku to nawet mój zięć młody chłopak doświadczył tego samego. Kie licho, jakby spytał malkontent maxilampus. |
|
|
Dark Regis No tak, ale wróćmy do Adama i Ewy. Ten środek kupiłem na czyjeś życzenie w domu, a potem walało się to na półce z lekami. Wreszcie poczułem objawy grypowe i matka dała mi to obtaczane cudo "bo ktoś to stale bierze". Nie sprawdzałem składu, ale to nieistotne. Ja wiem jak to działa, bo okazało się, że widzę to od co najmniej 2 lat. Są to stany od radosnego koziołka matołka do deprechy powodującej awantury, prawda? Od nadaktywności czynnościowej do totalnego zmulenia, że się tylko siedzi w kącie i gapi w ścianę. Świetnie "współpracuje" to z alkoholem, właśnie "uspokaja", mylę się? Myślę, że nie. Mój brat to GWno zażywa na "chorobę wrzodową". Jak krótkie są te dystanse pomiędzy gotowaniem w kuchni, a wiedzą aptekarską, nieprawdaż? ;) |
|
|
Teresa Bochwic Ciekawe Pana refleksje. My z rodziną też przeszliśmy jakąś dziwną infekcję w Berlinie podczas Świat, jedna osoba zapalenie płuc. Czy to nie było TO?
Ale czy TO wytwarza odporność? Ktoś tu przechodził dwa razy w ciągu dwóch miesięcy |
|
|
jazgdyni Dopowiem tak, nawet jak coś genialnego powstaje w naszych laboratoriach, przypomnę choćby Blue-Ray - błękitny laser, czy grafen, to w momencie wprowadzania do przemysłu, już mamy to sprzedane.
Chciałem teraz coś opatentować. Sprawdziłem, podzwoniłem - cała procedura około 5 lat i 5 tyś TYLKO dla urzędu, za uzyskanie praw własności. Prywatny nie ma szans.
A kadra naukowa z tytułami? Groszoroby, przekręciarze i lewusy. Jedynym obiektywnym miernikiem jest światowy rejestr cytowań. A tam Polaków nie widać. |
|
|
jazgdyni Od 50 lat, od słynnego Biseptolu, nie powstał w Polsce żaden lek.
Te pseudofarmaceutyczne firemki, które popowstawały jak grzyby po deszczu i doprowadzają do wściekłości reklamami TV, zajmują się wyłącznie mieszaniem starych wypróbowanych składników, chyba nawet nie sprawdzając, jaki będzie efekt. Trzeba rzeczywiście być uważnym przyjmując lekich tych podwórkowych producentów. |
|
|
sake2020 Dał Pan podtytuł-pandemiczna ironia.Ale czy bardziej niz w przypadku lekkomyślnosci Włochów ironią jest lekceważący stosunek do działań i badań naukowych w Polsce chocby przy temacie koronawirusa w Polsce?O sukcesie naukowców prof.Drągiem na czele z Politechniki Wrocławskiej i naukowców z Universytety Lubeck w Niemczech który rozpracował kluczowy problem walki z wirusem poprzez zahamowanie enzymu proteazy SARS-COV2 cicho w mediach choc już zaczęto produkcję leku.Teraz widać jak ważne sa badania naukowe,jak wazna jest myśl techniczna.TYlko czy to jest docenione?I czym sie zajmują,jakie badania promują dzisiejsze uczelnie?Przecież tylko słyszymy o grantach idących na badanie antysemityzmu.Czym się zajmują nasi naukowcy ,profesorowie,kadra naukowa uniwersytetów czy politechnik? Co wnoszą do nauki tacy profesorowie jak Środa,Senyszyn ,Hartman czy Sadurski czy rektor Uniwersytetu Toruniu? Czym sie zajmuję kadra naukowa jak docent z Katedry Fizyki UW Kochanowski? Jatrzeniem politycznym wyzwiskami,promocją homoseksualizmu? Jedynym pomysłem niejakiego dr Jabłońskiego z UW jest propagowanie siusiania na Pomnik Smoleński a gdzie jakieś inne ,,osiagniecia''?Dlatego warto się zastanowić nad pracami profesora Drąga bo rozwiazywanie palących problemów to wyścig z czasem. . |
|
|
sake2020 Kilka lat temu moja przygoda z reklamowanym i bez recepty Teraflu zażytym podczas grypy skończyła się szpitalu.Zawarta tam efedryna spowodowała migotanie przedsionków serca i duszności . |