Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zapiski dyletanta, Cz 2. Perfidny Prezes.
Data Autor
Dark Regis
No dobrze, ale jednak ciekawą kwestią jest to, czy rzeczywiście zadziałała tu "Natura", czy może ktoś cwany i bezwzględny jej trochę dopomógł, prawda? Przykładowo ślady czegoś w tej podobie: "Clustered regularly interspaced short palindromic repeats (CRISPRs) and CRISPR-associated (Cas) systems are revolutionizing the field of genome editing. Able to achieve highly flexible and specific targeting, CRISPR-Cas systems can be modified and redirected to become powerful tools for genome editing in many species, including mammalian cells. We are continuing to expand our suite of genome editing products to span the entire cell engineering workflow, from cell culture reagents and sample preparation to genome modification, to detection and analysis of known genetic variants. Currently we offer our CRISPR-Cas9 in five formats, an all-in-one expression vector, Cas9 mRNA, Cas9 protein, CRISPR Libraries services, and complete service for engineering your cell of choice to produce a custom-designed, stable cell line that meets your requirements." Na przykład modyfikując mychy, nietoperze tudzież inne węże: "Correction to Artificial Virus Delivers CRISPR-Cas9 System for Genome Editing of Cells in Mice." - Li L, Song L, Liu X, Yang X, Li X, He T, Wang N, Yang S, Yu C, Yin T, Wen Y, He Z, Wei X, Su W, Wu Q, Yao S, Gong C, Wei Y. Coś strasznie dużo tu chińszczyzny, isn't it?
jazgdyni
Nie silę się na oryginalność. Zamiatam wszelkie informacje.
Dark Regis
Prawdę mówiąc nie jest to myśl oryginalna (wirusy). Dowód: youtube.com ;)
jazgdyni
Wiecie Imci Coraz bardziej zaczyna do mnie przemawiać teoria spiskowa, że ten wirus został tak wystrugany, żeby oczyścić świat ze staruchów. Bo, cholera jasna, te darmozjady żyją za długo! Nie udało się Andżeli i Tuskowi wykończyć ich długotrwałą pracą. Dobrowolna eutanazja też nie stała się hitem, więc skosimy ich tym malutkim złośliwym kwasem nukleinowym. To taki typowy proces Natury.
jazgdyni
Ciężko się czyta, bo to jest proszę Pana dziennik. Luźne impresje. Radzę czytać tak, jak to rozdzieliłem. Dzienniki zazwyczaj nie są zborne, a ja na dodatek w tym wypadku nie piszę dziennika chronologicznego. Capisce? Nie będą strzelać, ani nawet wieszać. Wydaje się, że teraz są to instrukcje i gotowość na wypadek gdyby.
Roz Sądek
@jazgdyni "Na koniec jeszcze drobiazg z ostatniej chwili – moje Dyskretne Ucho się nie myliło. Wojsko i policja już dostały rozkazy i dyrektywy dotyczące działań po wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Taka ciekawostka...." -------------- Ostanie dwa słowa cytatu i te kropki na końcu, jak nic sugerują ciąg dalszy, o którym oczywiście musi Pan coś wiedzieć. Niech Pan nie trzyma nas w niepewności: będą zamykać i strzelać??? Za cały tekst pozwalam sobie przyznać Panu póki co, trzecie miejsce w rankingu: "Ciężko się ten chaos czyta".  
Dark Regis
O Karamba, jeszcze nikt nie napisał mocniejszego tekstu ;) Ale wszystko na nic. Angole ogłosili właśnie, że nie zamierzają nikogo powstrzymywać przed zarażeniem, wręcz zakładają, że zachorują wszyscy, więc będą co kilka miesięcy roznosić wirusa po świecie. Wydawane miliardy na walkę idą się ... w błoto. Ciekawe jaką minę mają teraz Chińczycy, którzy zaliczyli tąpnięcie gospodarki?
jazgdyni
Tak jest. Dr Targalski, wystepujący tu jako Darski, był tutaj wymagającym i bezwzględnym szefem. To jemu zawdzięczam mój pobyt tutaj. Jednakże naszeblogi.pl, czyli my tutaj, byliśmy częścią poważnego, prawicowego portalu niezależna.pl, który z kolei jest internetowym elementem imperium pana Sakiewicza - Gazety Polskiej. Pan Targalski jakiś czas temu rozstał się z zarządzaniem naszego portalu, a chyba jakiś rok temu z zaskoczeniem zauważylismy, że niezależna.pl odciął ostro link do naszych blogów, pozostawiając nas samymi. Zaznaczę, że niezależna jest tworzona i redagowana przez zawodowych dziennikarzy. Dlaczego więc nagle nie chcieli już mieć do czynienia z blogerami - amatorami, nawet takimi, jak pan Kuźmiuk, czy pan Czarnecki? Sądzę, że to poczucie zagrożenia i obrona swojej pracy i zarobków, przed pewnego rodzaju internetowymi wolontariuszami. Blogerzy budzili niepokój, bo nie byli tak ograniczani, jak dziennikarze, a na dodatek niektórzy byli nawet lepsi i poczytniejsi od zawodowców. Więc jaka jest teraz sytuacja, wzajemne powiązania, itp - nie wiem. Tak, czy inaczej na samej górze stoi pan Sakiewicz.  
jazgdyni
Przepraszam wszystkich PT Czytelników, ale edytor naszych blogów jest do dupy. Choćbym nie wiem jak starał się przyzwoicie edytorsko to opublikować, to i tak na końcu program NB zeżre to, zmieli i wypuści po swojemu, w swoim prymitywnym formacie. Na innych portalach nie mam tego problemu. Panie Redaktorze Sakiewicz! Niech Pan nieco zainwestuje w ten, chyba ważny, blogerski przytułek. Przecież mieliśmy spory udział, by stanął Pan na nogi. Z poważaniem Janusz Kamiński / jazgdyni
Do wpisu: Zapiski dyletanta, Cz 1. Tradycyjne niemieckie geszefciki
Data Autor
Dark Regis
W kwestii formalnej. Wikipedia stale uzupełnia bazę wiedzy o wirusie i jeśli ktoś dogmatycznie nie wierzy w prezentowane treści, to warto przynajmniej pochodzić po linkach na dole. Jak zwykle polska wersja jest dużo gorsza od angielskiej. Potwierdza się też stosowanie chlorochininy: 1) pl.wikipedia.org 2) en.wikipedia.org Przykład ciekawej informacji. Uwaga! Zaczyna się tworzenie aplikacji sztucznej inteligencji do kamer monitoringu w miejscach publicznych, które będą zbierały dane wrażliwe i medyczne: technologyreview.com
Dark Regis
Z pierwszej grupy maniakalnej tylko spraw seksualnych nie jestem w stanie zweryfikować, zaś reszta się zgadza. Dokładnie takie jest zachowanie pacjenta. Zresztą gdy taką regularność napadów zauważyłem, to mu to powiedziałem wprost, że nie życzę sobie żadnych urozmaicaczy życia w domu, ale on wtedy nie przyznawał się jeszcze do jakichś chorób typu wrzód lub jak twierdził rak. W każdym razie było to widać, że coś bierze. Z drugiej grupy depresyjnej nie mogę potwierdzić jedynie anhedonii i myśli samobójczych. Reszta się zgadza. Czyli jest to po prostu nadużywanie środków przeciwbólowych z grupy paracetamolu zawierających pseudoefedrynę, zgadza się? Pseudoefedryna, czyli czym odurzają się polskie nastolatki? - zdrowie.radiozet.pl
jazgdyni
Witam Zamierzam się dzisiaj publicznie zapytać o to profesorów w TVP. Coś wiele tych dziwnych infekcji ostatnio. Serdecznosci
jazgdyni
Proszę nie zapominać, że ja również zostałem już w 1986 "kupiony" początkowo jako operacyjny inżynier, a potem już jako specjalista. Dodam, że jeśli chodzi o gospodarkę morską, to pod Paryżem jest baza danych, m.in. gromadząca informację o wszystkich oficerach. I jeszcze dopowiem - po każdym okresie pracy, zwierzchnicy dokonują poufnych ocen, gdzie najwyższą, ważną jeżeli chce się wspinać jest excellent.
jazgdyni
"...stany od radosnego koziołka matołka do deprechy powodującej awantury," Klasyka Imci. Pobrany lek, a konkretnie jego komponent wywołał stan dwubiegunowy, z angielska popularnie zwany bipolar. W  psychiatrii to jest poważna choroba, lecz w tym wypadku to był tylko zaindukowany epizod dwubiegunowy. "Zaburzenia afektywne dwubiegunowe, choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD), psychoza maniakalno-depresyjna, cyklofrenia – grupa nawracających zaburzeń psychicznych, w przebiegu których występują zespoły depresyjne i maniakalne lub hipomaniakalne, rozdzielone (lub nie) okresami bez objawów." Epizody maniakalne Epizody maniakalne charakteryzują się występowaniem następujących objawów: często brak wglądu gonitwa myśli halucynacje lub urojenia (w przypadku zaburzenia z objawami psychotycznymi) odhamowanie seksualne podniecenie psychoruchowe wielomówność trudności w koncentracji zawyżona samoocena zmniejszenie krytycyzmu (podejmowanie lekkomyślnych działań) zmniejszona potrzeba snu zwiększenie energii Epizody depresyjne Podczas epizodów depresyjnych mogą występować następujące objawy: problemy z koncentracją uwagi wyraźny spadek tempa wykonywanych czynności trudność w podejmowaniu nawet błahych codziennych decyzji anhedonia obniżenie nastroju obniżenie samooceny zaburzenia łaknienia (znaczące zwiększenie lub brak apetytu) zmniejszenie energii życiowej: rezygnacja z dotychczasowych aktywności, wycofywanie się z kontaktów społecznych problemy ze snem (na przykład wybudzanie się wczesnym rankiem lub hipersomnia) myśli samobójcze halucynacje lub urojenia (w przypadku zaburzenia z objawami psychotycznymi). Wiele narkotyków tak działa, więc i pewne związki chemiczne w lekach też. Wrażliwość osobnicza oczywiście jest różna Coś z tego pasuje?
Dark Regis
Oj proszę się jeszcze nie poddawać. Mama jeździ regularnie co kilka miesięcy do trzech szpitali klinicznych w Warszawie, a ja mam następnego dnia pełen przegląd sytuacji w polskiej wirusologii ;) Najczęściej zaczyna się właśnie jakaś "grypa", po dniu lub po kilku przechodzi, a moment zdrowienia koronuje swędząca wysypka na plecach wzdłuż kręgosłupa z jakimiś resztkami toksyn w formie grudek do wyciskania. :))) Naprawdę można się przyzwyczaić :D
jazgdyni
Witam To jest zagadnienie z którym zmagam się od paru lat, konkretnie, gdy zakończyłem z pracą na morzu. Proces odejścia z pracy na zawsze jest dużym stresem, przełomem życiowym, przykrym, bo coś ważnego już się skończyło, więc wielu jest początkowo w silnym stresie, a potem popada w depresję. Wówczas odporność immunologiczna człowieka spada drastycznie i różne schorzenia zaczynają hulać. Proces jest dosyć złożony i potrzeba tu dobrego profesora, by dojść do konkretnych wniosków. Kupiłem sobie nawet amerykański podręcznik geriatrii, lecz on raczej zajmuje się każdą chorobą z osobna. Nie ma całościowego spojrzenia. Jednakże staram się śledzić doniesienia medyczne i naukowe, a dodatkowo, jako, że mam dostęp do medycyny, eksperymentować nad osiągnięciem i utrzymaniem dobrostanu. Jedynym niepodważalnym wnioskiem jest konieczność uzyskania stanu wewnętrznego spokoju i porządku, nawet jeżeli trzeba do tego poszukać farmakologicznego wsparcia. Pomaga też temu wypracowanie codziennej rutyny, schematów i przyzwyczajeń. Chyba się zgodzimy, że nic tak nie potrafi wkurzyć, jak poszukiwanie kluczy, które gdzieś położyliśmy. Pozdrawiam  
tricolour
@Jazgdyni Może sprzedane, ale moim zdaniem - kupione. Kiedyś byl wywiad z młodym naukowcem, ktory siedzial za biurkuem nikomu niepotrzebny. Cos tam pisał, nikogo to interesowało. Teoretyk, prawie zaraza. Aż pewnego dnia zapukało dwóch angielskojęzycznych gości w garniturach i zaproponowali pracę za oceanem... i już byl nasz młody polski naukowiec i potrzebny, i dobrze opłacany. Identycznie jak z rosyjskimi pracami nad dyfrakcją fal na specyficznych krawędziach i powierzchniach, ktore w Rosji przeszły bez echa, a dzięki którym mamy samoloty stealth. Amerykańskie.
paparazzi
Potwierdzam, nigdy nie miałem problemu z grypa. Teraz od więcej niż miesiąca czuje cegłe w płucach. I nie mogę z tego wyjść! Po 70 !Aby zakończyć optymistycznie, nie daje się, na ten czas kuruje się whisky.
paparazzi
Przepraszam ze się wcinam ale jak bym czytał siebie. Tak na przykładzie, bo jesteśmy w podobnym wieku. Wszystko związane ze zdrowiem wiążę się ze stresem i objawami somatycznymi. Doświadczyłem tu w USA podobnego efektu. Ale co do win piwa a nawet przypraw objawy było natychmiastowe. O dziwo jakieś dziesięć lat temu nie było problemu.  Sypia prawdopodobnie chemikalia jakie nam się nawet nie śni i efekt jest. A może starość. Ale zaraz, zaraz Co do wieku to nawet mój zięć młody chłopak doświadczył tego samego. Kie licho, jakby spytał malkontent maxilampus.
Dark Regis
No tak, ale wróćmy do Adama i Ewy. Ten środek kupiłem na czyjeś życzenie w domu, a potem walało się to na półce z lekami. Wreszcie poczułem objawy grypowe i matka dała mi to obtaczane cudo "bo ktoś to stale bierze". Nie sprawdzałem składu, ale to nieistotne. Ja wiem jak to działa, bo okazało się, że widzę to od co najmniej 2 lat. Są to stany od radosnego koziołka matołka do deprechy powodującej awantury, prawda? Od nadaktywności czynnościowej do totalnego zmulenia, że się tylko siedzi w kącie i gapi w ścianę. Świetnie "współpracuje" to z alkoholem, właśnie "uspokaja", mylę się? Myślę, że nie. Mój brat to GWno zażywa na "chorobę wrzodową". Jak krótkie są te dystanse pomiędzy gotowaniem w kuchni, a wiedzą aptekarską, nieprawdaż? ;)
Teresa Bochwic
Ciekawe Pana refleksje. My z rodziną też przeszliśmy jakąś dziwną infekcję w Berlinie podczas Świat, jedna osoba zapalenie płuc. Czy to nie było TO? Ale czy TO wytwarza odporność? Ktoś tu przechodził dwa razy w ciągu dwóch miesięcy
jazgdyni
Dopowiem tak, nawet jak coś genialnego powstaje w naszych laboratoriach, przypomnę choćby Blue-Ray - błękitny laser, czy grafen, to w momencie wprowadzania do przemysłu, już mamy to sprzedane. Chciałem teraz coś opatentować. Sprawdziłem, podzwoniłem - cała procedura około 5 lat i 5 tyś TYLKO dla urzędu, za uzyskanie praw własności. Prywatny nie ma szans. A kadra naukowa z tytułami? Groszoroby, przekręciarze i lewusy. Jedynym obiektywnym miernikiem jest światowy rejestr cytowań. A tam Polaków nie widać.
jazgdyni
Od 50 lat, od słynnego Biseptolu, nie powstał w Polsce żaden lek. Te pseudofarmaceutyczne firemki, które popowstawały jak grzyby po deszczu i doprowadzają do wściekłości reklamami TV, zajmują się wyłącznie mieszaniem starych wypróbowanych składników, chyba nawet nie sprawdzając, jaki będzie efekt. Trzeba rzeczywiście być uważnym przyjmując lekich tych podwórkowych producentów.
sake2020
Dał Pan podtytuł-pandemiczna ironia.Ale czy bardziej niz w przypadku lekkomyślnosci Włochów ironią jest lekceważący stosunek do działań i badań naukowych w Polsce chocby przy temacie koronawirusa w Polsce?O sukcesie naukowców  prof.Drągiem na czele z Politechniki Wrocławskiej i naukowców z Universytety Lubeck w Niemczech który rozpracował kluczowy problem walki z wirusem poprzez zahamowanie enzymu proteazy SARS-COV2 cicho w mediach choc już zaczęto produkcję leku.Teraz widać jak ważne sa badania naukowe,jak wazna jest myśl techniczna.TYlko czy to jest docenione?I czym sie zajmują,jakie badania promują dzisiejsze uczelnie?Przecież tylko słyszymy o grantach idących na badanie antysemityzmu.Czym się zajmują nasi naukowcy ,profesorowie,kadra naukowa uniwersytetów czy politechnik? Co wnoszą do nauki tacy profesorowie jak Środa,Senyszyn ,Hartman czy Sadurski czy rektor Uniwersytetu  Toruniu? Czym sie zajmuję kadra naukowa jak docent z Katedry Fizyki UW Kochanowski? Jatrzeniem politycznym wyzwiskami,promocją homoseksualizmu? Jedynym pomysłem niejakiego dr Jabłońskiego z UW jest propagowanie siusiania na Pomnik Smoleński a gdzie jakieś inne ,,osiagniecia''?Dlatego warto się zastanowić nad pracami profesora Drąga bo rozwiazywanie palących problemów to wyścig z czasem.  .
sake2020
Kilka lat temu moja przygoda z reklamowanym i bez recepty Teraflu zażytym podczas grypy skończyła się  szpitalu.Zawarta tam efedryna spowodowała migotanie przedsionków serca i duszności .