|
|
jazgdyni Sprawdzam, sprawdzam oczywiście. Moja też nie jest wysterylizowana. tak, że od czasu do czasu spotykam się z jej baletem i śpiewem, podczas gdy konkurenci grzecznie czekają na tarasie. Ale sobie z tym radzę. Watro też zwracać uwagę na znaczek outdoor, co dotyczy tych kotów, które wychodzą na dwór. A moja właśnie wychodzi - inspekcja okolicy wieczorem po zachodzi i rano o piątej. |
|
|
Pani Anna @tricolour
Każdy Land ma swój rząd i każdy rzadzi się swoimi prawami, jakby Pan nie wiedział. Wielu Niemców zresztą uważa, że Bawaria to nie Niemcy, oni nawet język maja taki, że mało kto ich rozumie. Niech sobie robią co chcą, mało mnie to rusza. |
|
|
Anonymous M.in. po to jest ta epidemia, aby wyczyścić zapasy magazynowe. W ten sposób pobudzono zdychającą koniunkturę. Sklepy zapłacą Vat. Dochodowego akurat nie bo nie płacą, ale i tak się budżet podreperuje. |
|
|
tricolour @Anna
Ja też, co do zasady, nie widzę ani złośliwości, ani ironii nawet w stwierdzeniu, że 90 tysięcy dzieci umiera codziennie z braku wody i jedzenia. Bo generalnie, tak zwyczajnie, przy piątku, siedząc właśnie w domu - a właściwie w piwnicy, bo to mam centrum informatyczne mego domu - mam to w nosie... do czasu aż się dokopię do jakiś głębszych pokładów swojej osoby. Wtedy raczej czuję ból i to nie tylko nosa, można rzec - bez nadmiernego wstydu - całego siebie.
Tak tylko na marginesie to piszę i w wielkiej tajemnicy, bo jeszcze ktoś gotów pomyśleć, że mam serce. |
|
|
tricolour @Anna
Co tam w tej Bawarii wyprawiają, szkoły i przedszkola zamykają? Tuska z jasnogrodu wzięli czy co? Jeszcze Wam kamieni kupę zrobi i Bayerische Motorwerke pod Kobierzyce przeniesie, wszak akumulatory będą na miejscu... |
|
|
Pani Anna @Tricolour
Nie widzę w tym stwierdzeniu, że "rodzimy się i umieramy" żadnej złośliwości ani ironii. Szczerą prawde Pan powiedział, chyba po raz pierwszy tutaj. |
|
|
Dark Regis A sprawdza Pan, czy na saszetce jest słowo "Sterile"? Moja kotka nie została poddana nazistowskiemu obrządkowi eugenicznemu, dlatego weterynarz ostrzega przed szkodliwością karmy "Sterile". |
|
|
jazgdyni A ja właśnie w zaprzyjaźnionym sklepie znalazłem dla mnie nowość - saszetki Purina Friskies - kawałeczki mięsa w sosie, co plus sucha karma 7+ też Purina wystarcza na całą dobę (bo w nocy też oboje nie śpimy i muszę ją wypuszczać do rudego kumpla). I taka saszetka to jedyne 1,40 zł. Więc od razu kupiłem 30 sztuk na miesiąc.
Również miłego weekendu. I mam nadzieję, że rano w niedzielę nie zobaczymy Rachonia w mundurze, jak wprowadzą stan wyjątkowy.
. |
|
|
tricolour @paparazzi
Każdy sądzi swoją miarą. Do głowy ci nie może dojść, ze można pisać z przekory i dla satysfakcji, bez oczekiwania na pieniądze.
A może sam sprzedajny jesteś, co? |
|
|
tricolour @Jazgdyni
Gdy pisałem słowo "dosc" miałem podejrzenie, że Pana dotknie. Jednakże wybrałem bardziej być złośliwym niewdzięcznikiem niż być posądzonym o wazelinę, co nagle dokadza.
Nasz kot je wyłącznie Chessira, po reszcie rzyga jak kot więc rozumiem Pana kulinarne, zwierzakowe dylematy.
Miłego weekendu. |
|
|
tricolour @Anna
Nie byłbym sobą gdybym pozbawił siebie tej odrobiny ironicznej złośliwości podszytej logiką i nie zauważył z szelmowskim uśmiechem, że skoro rodzimy się i umieramy (tak lekko o tym mówiąc) tylko raz, a Pani już jest urodzona, to już połowa za Panią.
Bardzo się cieszę, że tak mało jeszcze rozumiem.
PS. Tylko proszę by naród niemiecki nie jęczał, że latać do USA nie może. Wszak to ostoja PO ten usa. |
|
|
jazgdyni Za pańskie pierwsze zdanie podzielę się moją wyrozumiałością i cierpliwością. Tylko po co to słowo "dość". Domyślam się, że to wrodzona złośliwość...
Szkolne pytanie - co autor miał na myśli - szczególnie jak się pyta samego autora, może być zadawane w dobrej wierze, albo w złej wierze. Przykro mi - dobrej wiary nie widzę.
Ale dostrzegam inteligencję i rudymenty kultury, więc mimo tego coś wytłumaczę.
Jeszcze tylko powiem, że nie mam problemu z krytyką, tylko z wyzłośliwianiem się kiepskim sarkazmem. Taka gierka, jak u redaktora Piaseckiego, czy Miecugowa.
No więc tak:
- Zestawienie wykupujących w idiotycznym nadmiarze panikarzy zestawia pan ze wspomnianą przeze mnie paniką mojej córki, również mgr farmacji, aptekarza, by pokazać sprzeczność w moim rozumowaniu - vide - moją niewiarygodność. Wytłumaczę ten pański dylemat. W tytule i opisach zachowań grup ludzi, słowo panika. użyłem ut defined. Czyli z zakresu psychologii tłumu. Natomiast faktycznie wobec córki powinienem lepiej napisać - przyszła w stanie silnego wzburzenia. Lecz przyzna pan, że potocznie często mówimy spanikowana i każdy wie o co chodzi. Purysta oczywiście ma prawo protestować, tylko co to istotnego wnosi do dyskusji? Dodam jeszcze, że już pańskim nadużyciem jest porównywanie opisu mojej córki w styczniu, gdy ciągle była wielka niewiadoma, z obecnymi panikarzami, którzy mimo tego, że cały dzień karmi się ich medialnymi środkami uspokajającymi, a oni mimo tego wiedzą lepiej i ulegają owczemu pędowi. Dla mnie tutaj pańskie porównanie i kpina są niestosowne i tendencyjne.
- Podobnie jest ze wzmianką o robieniu zapasów dla psów i kota. Widzi pan, jako emeryt nabrałem nowego nawyku zwracam uwagę na ceny. Nie wiem, czy ma pan psy, albo koty, więc wytłumaczę, że te rozpieszczone (przeze mnie) kanapowce, ale też uliczni wojownicy, mają swoje smaki i preferencje. Jednej karmy nie tkną, a inną łykają aż do pęknięcia.
Toteż po okresie mozolnych prób, a sytuacja na rynku jest dosyć zmienna, wybrałem dla psów świetną, a co też dla mnie ważne, tanią karmę, zarówno suchą, jak i tę zwyczajną. Tak samo dla mojej starej kotki - znajdy, karlicy. Zaznaczę, że dzienna porcja - saszetka lub puszeczka może kosztować od 1,5 zł do nawet 6 zł. A odpowiednia sucha karma o tej samej wadze nawet od 12zł do 120 zł. Toteż zawsze jak widzę fajne promocje, to robię zapasy i kupuję dużo. To, że połączyłem to z okresem koronawirusa, to był żart, którego pan nie zrozumiał (albo nie chciał zrozumieć). Bo co i psy i koty mają wspólnego z tą epidemią?
I tyle...
Lecz niech pan sobie nie myśli, że ja nadal będę wyjaśniał i precyzował. To nie praca naukowa i nie widzę takiego obowiązku. Czy przy książkach Kapuścińskiego, czy Łysiaka, albo współcześnie Brauna i Coryllusa też jest pan taki "krytyczny"? Bo mi tu nieco pachnie antypisowską polityką. |
|
|
Jabe Na przedsiębiorczość pana Morawieckiego wszyscy zmuszeni są się składać. |
|
|
jazgdyni Uważam, że 15 z tysiąca, to nie jest jeszcze tak źle. Jeżeli jeszcze pomyślimy, że tak z pięciu to alkoholicy i narkomani, którzy nie wytrzymają żadnej kwarantanny. |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Serdecznie polecam do rozwikływania tego supła.
LEGION - David Lynch to dzieciak w porównaniu z tym.
youtu.be
. |
|
|
jazgdyni Idę do mego ulubionego sklepu po drobiazg. Pierwsze - nie ma gdzie zaparkować. Parking zawalony beemwicami, mercedesami i innymi SUVami. Najtańsze to Subaru. Przy wejściu nie ma już żadnych koszyków i wózków. Wchodzę, Rany! Ile jest ludzi w środku?! Przy samych kasach kolejki po 20 osób. A w sklepie w którym nigdy nie było więcej niż 10 - 20 osób, teraz jest jakieś 200. Cała okoliczna korporacja zjechała - panienki z kaczymi dziobami i goście, albo przylizani w rurkach, albo bycze karki z granatową od tatuaży skórą. Wychodzi i mija mnie pierwszy kark, dumnie ściskając dwa pakunki cukru, razem ze 20 kilo. Będzie to jadł w kwarantannie? Też wychodzę nic nie kupując. Nie zdurnialem nagle. |
|
|
paparazzi Niech tam, dam wam zarobić, "po klawiaturze tak nerwowo latają". Mój nick nie paprazzi a politico paparazzi dla was. Kłaniam się zniesmaczony / copyright chrabia Lewak/. |
|
|
wielkopolskizdzichu "Ale, żeby mieli jakieś zaburzenia psychiczne, jak pan sugeruje, czyli po prostu wariowali, to nie słyszałem."
To jest Pańska nadinterpretacja. Nie stwierdziłam że wariują. Po prostu wysuwają wnioski takie jak Pan i Max z Sexmisji, przy czym on miał podstawy |
|
|
wielkopolskizdzichu Jejku jejku. Nie chodzi o cios podbródkowy. Młodym eseistom nie takie błędy się wybacza. |
|
|
Pani Anna @Tricolour
niechże się Pan najpierw nauczy czytać ze zrozumieniem, a dopiero potem komentować, bo się Pan tak ośmiesza, że nawet odpowiadac się nie chce. Ja nigdzie nie wyśmiewam się z chorych ani z choroby, tylko z paniki i stadnych zachowań typu szturmowanie sklepów i wykupywanie papieru toaletowego i makaronu, które dziwnym trafem najbardziej eskaluje w enklawach zamieszkanych i rządzonych przez elektorat PO. Nic Pan nie rozumie z moich wpisów, także na temat tego gdzie mieszkam, gdzie jest moja Ojczyzna - stać Pan tylko na osobiste wycieczki. Rozumiem - frustracja, tyle lat ciężkiej orki na tym forum, świątek, piątek, rano, w południe i wieczorem Pan jest tu obecny, czycha wręcz na każdy nowy wpis jakby nic innego w życiu Pan nie robił, a tu nic, żadnych efektów. Tak, "jest git", Niemcy - kraj wiekszy i liczniejszy od Polski, to i proporcjonalnie liczba chorych jest wieksza, zwłaszcza, że jest tak wielu imigrantów poza wszelka kontrolą, starzy ludzie umierają, dzieci się rodzą, tak było od początku, jest teraz i będzie zawsze. Amen.
|