|
|
Ryszard Surmacz @ Imś Waszeć
Tak. Tak to właśnie jest. Pięknie powiedziane. |
|
|
Dark Regis Ma Pan rację. Niezgrabność aż bije po oczach. A tak przy okazji - Białorusini właśnie pokonali w programowaniu zjednoczone siły polskich doktorów UW i PW:
wgospodarce.pl
Mówię to w tym kontekście: wpolityce.pl |
|
|
Dark Regis Pomiędzy kontynentami Chaosu i Kosmosu rozpościera się wzburzone morze Logosu pełne wysp i raf. Ale my jesteśmy nie tylko za słabi w tej geografii, lecz po omacku usiłujemy dopiero wynaleźć nawigację.
Pink Floyd - "Us And Them": youtube.com |
|
|
Ryszard Surmacz @ Imć Waszeć
@ Zygmunt Korus
A no właśnie, z tym półmiskiem jest problem od 1989 r. Każda polska formacja polityczna chciała zając na nim poczesne miejsce. To jakaś nasza przypadłość trzymająca nas od czasów zaborczych. Zachód słońcem, Zachód wzorcem, zapomniano, że to właśnie Polska na pograniczu dwóch cywilizacji stworzyła nową wartość kulturową, która osadziła nas na innym korzeniu, niż Zachód i Wschód. Przede wszystkim nie znamy kolonializmu i to jest chyba przyczyna naszej naiwności. Po prostu, nie potrafimy sobie wyobrazić, że można myśleć tymi kategoriami i w tych kategoriach realizować politykę.
Nie miałem czasu śledzić dokładnie sprawy Skripala, ale sposób jego zlikwidowania pokrywał się ze specyfiką polityki rosyjskiej. Dlaczego schrzanili śledztwo? Być może w grę wchodzi angielska buta, być może powszechna europejska bylejakość pokazała swoją twarz? Ale jeżeli zobaczą z kim mają do czynienia, to lepiej zrozumieją czym jest Rosja.
Macie panowie rację, że razi to polskie dreptanie. Mając granicę i takie doświadczenie z tym państwem, powinniśmy się zachowywać bardziej racjonalnie. Na granicy mamy NATO, mamy Amerykanów, nie musimy wychodzić przed szereg.
Ostatnio na temat pojednania z UE wymienia się jakieś ustępstwa, a "zapomina", że na tacy położono im głowy Macierewicza i Szyszki. Pozostali sami spolegliwi. Zobaczymy co pokaże Morawiecki? Pozdrawiam |
|
|
Zygmunt Korus @Imć Waszeć
Ten wykaz nielogiczności bił od razu po oczach, ale wcześniej zauważyłem, że niektóre małe państewka wykazywały się większą powściągliwością w wierze o tym nowiczoku z Rosji, a więc dbałością o swą suwerenność, niż to hołdowanie GB i USA. Np. Bułgaria. Zdaje się prowokację spartolono? Stadnie się deklarowano przeciw Putinowi, a po cichu będą się rakiem wycofywać, każdy osobno. Zobaczy Pan. A konta oligarchów o rodowodzie z Kremla? Trump już je zajął. Teraz ruch należy do May. Ciekaw jestem, czy ma zgodę/zalecenie Brata Sama, na taką odwagę...
Pozdrawiam wraz z Gospodarzem. |
|
|
Dark Regis To już są sprawy drugorzędne. Pierwszorzędna sprawa to ta, dlaczego tak schrzanili śledztwo, to znaczy dopuścili do nielogiczności, zaniechań, niejednoznaczności, niedookreśleń? Spowodowali sytuację, że ruscy faktycznie mają czym podważyć ich wiarygodność i zadawać niewygodne pytania, choćby tym kotem, a wielu rusofili tylko na to czeka. Niech Pan popatrzy jak szybko zareagował Korwin i wcale nie dlatego, że jest agentem ruskim, lecz rzeczywiście dostrzegł, że to się kupy nie trzyma. W końcu jest matematykiem i mistrzem w brydża ;) Czy oni nie zdawali sobie sprawy z kim zaczynają tę wojenkę, czy może celowo chcieli zrobić z siebie głupków, żeby móc się potem z głupim uśmiechem wycofać? Wojnę o kota. A może kondycja brytyjskich służb jest pochodną i wiernym odzwierciedleniem kondycji całej Multikulti Brytanii? Zaczynam się poważnie niepokoić tym, że firma, która pod rządową tezę kilka lat badała czy Litwinienko został aby otruty substancją radioaktywną, bo może się zadławił żelkiem Haribo, teraz chce wsadzić łapki w sprawę Smoleńska. Przeraża mnie to, że mogą nas wciągać w jakąś swoją lewą narrację, zamiast dostarczenia twardych dowodów. A potem jak w 39, sojusze, gwarancje, pohukiwania i te rzeczy. Robimy za worek z piaskiem na wale przeciwpowodziowym i nawet nic z tego nie mamy. Czy Ziemkiewicz już może wjechać do GB? Czy zaprzestali porywania polskich dzieci? Czy skończyli z napuszczaniem hołoty na pracujących tam Polaków? Wątpię, więc po co się im pchamy na półmisek? |
|
|
Ryszard Surmacz Czytając Waszmości tekst muszę zapytać: a dlaczego Witia nie przyjechał na kocie lecz na koniu? Na kotach najlepiej się zna Jarosław Kaczyński.
Jeżeli natomiast jakieś państwo chce zerwać stosunki dyplomatyczne z drugim państwem, to każdy pretekst jest dobry. Zresztą, wcześniej takie sygnały dawała sama May. Ruscy np. swoje wkroczenie do Polski w 1939 r. motywowali ochroną swoich mniejszości narodowych - absurdalne. I co ciekawe, tego argumentu używają do dziś. Ciekawszym pytaniem jest dlaczego W.Brytania chce zerwać stosunki z Rosją? Zbyt dużo ma milionerów rosyjskich w Londynie, czy chce przejąc ich pieniądze? |
|
|
Anonymous 1 dzień czy dłużej, ale formalne przesłanki są argumentem. Nie my musimy się tłumaczyć za Teheran i Jałtę. Sfingowane roszczenia z szantażem politycznym na wielu płaszczyznach oznaczają wojnę a nie sojusz. Nie widzę korzyści z ukrywania, że opłacamy się i w perspektywie jest eskalacja. Plastelina, nie plastelina, ma prawo do wglądu w rachunki jakie płaci. |
|
|
Anonymous @Czesław2
Ja też nie mam pretensji do władzy, że ludzie są roszczeniowi, ale mam, że stają się bardziej gdyż polityczne (zrozumiałe) tu i teraz jest realizowane nie pod kątem idei polskości tylko pod potrzeby idei międzynarodowego socjalizmu. Ludzie są roszczeniowi, ale tym bardziej, im się ich do tego zmusza brakiem alternatywy. W 2 lata PiS przekroczył możliwości adaptacyjne wyścigu na obietnice wyborcze socjalu, zamknął sobie możliwości manewru w polityce międzynarodowej - jak wynika z ostatnich wydarzeń, nie zrealizował (czego uczciwie nie obiecywał): żadnych konkretów w drodze do suwerenności. Moje pretensje są o ten tramwaj czerwony. |
|
|
Dark Regis Nie zmieściło się pytanie:
7) Dlaczego to weterynarz podjął decyzję o uśpieniu kota, skoro nikt nie wiedział o tym, czy został on otruty, czy zagłodzony. Policjant podobno zatruł się w domu Skripala, czyli weterynarz i kot musi być odporny ;) |
|
|
Dark Regis A ja zauważyłem nieprawidłowości. Pan Targalski ze szczegółami opisuje przebieg blokowania konta na NB, lecz nie zauważył czegoś takiego:
"Kot i dwie świnki morskie należące do byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala, zostały znalezione martwe - poinformował rzecznik brytyjskiego ministerstwa do spraw ochrony środowiska.
Miesiąc po próbie otrucia Skripala i jego córki Julii w Salisbury na południowym zachodzie Anglii poinformowano o losie zwierząt domowych byłego oficera GRU, czyli Głównego Zarządu Wywiadowczego - rosyjskiej służby specjalnej.
Rosja domaga się przebadania zwierząt
- Gdy weterynarz uzyskał dostęp do domu Skripala, dwie świnki morskie niestety już nie żyły - wyjaśniał w czwartek agencji AFP rzecznik resortu środowiska. - Kota także znaleziono w ciężkim stanie i weterynarz podjął decyzję o uśpieniu zwierzęcia, by zakończyć jego cierpienia - dodał.
Nowe ustalenia w sprawie nowiczoka, którego użyto do otrucia Skripala Julia Skripal... czytaj dalej » Rzecznik nie wyjaśnił, czy śmierć zwierząt nastąpiła na skutek otrucia czy z głodu. Ambasada Rosji w Londynie twierdzi, że Skripal miał też drugiego kota, o którym jednak nie wspomniał przedstawiciel brytyjskiego ministerstwa."
A teraz pytania:
1) Jak szybko działa nowiczok? Mamy trasę z domu (od klamki) do centrum handlowego.
2) Jak długo działa nowiczok? Przy badaniu mieszkania ofiar ataku terrorystycznego chyba w każdym normalnym państwie wchodzą specjaliści i opisują wszystko. Dlaczego więc zwierzęta znaleziono po miesiącu i do tego żywego kota. Kto w ogóle sprawdzał, czy miesiąc wcześniej były tam zwierzęta?
3) Jak silny jest nowiczok? Czyli jak to się stało, że niektórzy się zatruli zdalnie, a kot przeżył?
4) Czy zwierzęta zginęły od nowiczoka z klamki lub okolic, czy może z głodu? Kot wiadomo, jest samobieżny i wścibski. Ale świnki morskie musiałyby przetrałować w okolice skażone niosąc ze sobą klatkę. Jeśli zaś nowiczok zadziałał na nie na odległość, to dlaczego nie trafiło to weterynarza? Także patrz pkt 2.
5) Dlaczego w rozmowie "telefonicznej" córki nie ma tematu zwierząt? Każdy kto ma kota, w tym pan Targalski i ja w pierwszym odruchu po ocknięciu zapytalibyśmy o to. Chyba, że czegoś nie wiem o panu Targalskim i kocie.
6) Gdzie te czternaście osób zetknęło się z nowiczokiem? W centrum handlowym? W domu? Jeśli w domu, to dlaczego więc kot żył ponad miesiąc, a także dlaczego zainteresowano się nim po miesiącu.
Sprawa śmierdzi, bo nic się logicznie kupy nie trzyma. Co w ogóle o tym wiadomo na pewno? Oczywiście jeśli celem było spreparowanie zdarzenia, które pozwoliłoby UK zerwać stosunki dyplomatyczne z Rosją, to zostało to przeprowadzone haniebnie nieudacznie. |
|
|
Ryszard Surmacz Nie, no wszystko ok. Każdy ma swoje doświadczenie. Ja też zajmuję się geopolityką i u Targalskiego nie widzę żadnych nieprawidłowości. Czy to jest alfabet? Patrząc na polskie społeczeństwo, nam wątpliwości. W geopolityce za bardzo nie da się kłamać. Geopolityka, to logika, parametry polityczno-geograficzne i wyobraźnia. Inną rzeczą jest możliwości wykorzystania swoich atutów - tu potrzebna jest siła fizyczna państwa, spójność świadomościowa społeczeństwa i siła charakteru polityków. Ostatnim z takich ludzi był Piłsudski. Pozdrawiam |
|
|
Czesław2 Ja przecież nie mam pretensji do władzy, że ludzie są wygodni i roszczeniowi. Jeśli się ich pominie, przegra się wybory. Homosovieticus u nas to wiele milionów ludzi. Mówi Pan, że praca u podstaw powinna być w szkołach. Zgoda. Tylko że szkoły , a zwłaszcza uczelnie humanistyczne to komuna, piszę rzeczy oczywiste. Nie widzę walki z takimi uczelniami, jak słynna Pułtuska ze szpiegiem wykładowcą. |
|
|
Ryszard Surmacz @ Marek1taki
Nie, no oczywiście nie można wstawić II RP w ramy tzw. III RP, bo to dwa zupełnie inne światy. Ale chodzi o przejęcie idei polskości, która została wypracowana na bazie wzmagań z trzema zaborcami, którzy dziś nadal są aktywni ( Austria popiera Niemcy w kwestii bałtyckiej rury). Do II RP można mieć wiele zastrzeżeń, ale była ona formą wyjściową, która sprawdziła się w warunkach najbardziej ekstremalnych (choćby Polskie Państwo Podziemne). Trzeba wrócić, jeżeli nie do pełnej konstytucji kwietniowej (choćby na 1 dzień), to na pewno już do zapisów o ciągłości władzy, do wzorów szkolnictwa, organizacji młodzieżowych, sposobu myślenia o własnej historii, o państwie, do modelu nauki, kultu pracy (Śląsk i COP), honoru itd. Gdyby nie II RP, to PRL rozleciałby się szybko, jak stara buda. Nie można zapomnieć o tym kto był matką i ojcem. Jeżeli wyrzekniemy się przodków, wyrzekamy się wszystkiego i stajemy się ludźmi bezdomnymi, znikąd. Chodzi o powtórzenie modelu przedwojennego Polaka. Dziś to niezwykle trudne, ale skoro udało się w ciągu 20 lat niepodległości scalić trzy mentalności z trzech zaborów i pokonać trzy różne systemy prawne, gospodarcze i mentalne, to powinno udać się i dziś. Tylko rzecz w tym, że dziś nie ma takiego myślenia w polskich głowach.. |
|
|
Ryszard Surmacz Bardzo rozsądny głos. Ciągłość polega również na zadawaniu sobie pytań - co by powiedział o mnie dziadek, czy uznany autorytet lub lider, czy zachowuję się właściwie?. Oczywiście, są obszary na plastelinę, ale rdzeń musi korzeniami dotykać Piastów, a koroną sięgać nieba współczesności. I musi być prosty jak ułan i twardszy niż dąb. Gdy tego pytania zabraknie, zacznie się produkcja bufonów i miernot. I teraz pytanie - co statystyczny obywatel Polski wie o II RP, o problemach z suwerennością podczas zaborów, o wysiłku przodków dla utrzymania państwa? Patrząc na przygotowania do 100-lecia odzyskania niepodległości, coraz bardziej wyłania się cypeliada. Nadal wszystko traktowane jest w kategoriach "na niby". |
|
|
Anonymous Pan Andrzej Owsiński wskazuje na formalne podstawy ciągłości II RP. Godziłoby jednak w sojusze IIIRP zerwanie postanowień Teheranu i Jałty, bo ówcześni sojusznicy II RP sprzedali nas swojemu sojusznikowi. Dzisiaj znowu jesteśmy im potrzebni i wybrali metodę kija nie marchewki. Jako IIRP moglibyśmy mieć roszczenia do byłych sojuszników. |
|
|
Anonymous @Czesław2
Porównajmy elity i plasteliny sprzed 100lat i współczesne. Co pomyślałyby o realiach i wyborach? Co Władysław Grabski i Roman Rybarski pomyśleli by o dokonaniach naszych ministrów? Co dziadkowie naszych ministrów pomyśleli o swoich wnukach? A zwłaszcza o wnuczce z ministerstwa socjalu?
Nie da się budować suwerenności na materializmie roszczeniowym plasteliny, bez klasy średniej o aspiracjach innych niż etatyzm albo dojście do pozwoleń i dotacji. Nie da się jej budować z elitami plastycznymi intelektualnie.
A przecież 100 lat temu rządzili w Polsce socjaliści. To gdzie jesteśmy dzisiaj? Wygląda, że w drodze do suwerenności przez systematyczne wyzbywanie się jej politycznych i finansowych atrybutów, przez sprawną realizację ideologii lewicowej. Lepiej już jakby nasze władze ogłosiły wejście na drogę do socjalizmu, to by się im też nie udało. |