Otrzymane komantarze

Do wpisu: Skóra cierpnie
Data Autor
Że na tym się nie skończy, to zarówno obecny premier, jak i jego najbliższe otoczenie, nie bierze pod uwagę ponieważ to nie oni nie opublikowali w Dz U tych ustaw, tylko pani B Sz. Czyli skoro to były prawidłowo procedowane ustawy, to natychmiast opozycja, poparta przez UE zażąda przywrócenia poprzedniego składu TK, uznając obecny skład i panią prezes za uzurpatorów. W ten sposób sprawy uznawania konstytucyjności ustaw, przejmie SN, do chwili powrotu do starego. Jeżeli tego obecny rząd nie dokona, to będzie następna sprawa o praworządność w Polsce, już z podstawami prawnymi. Prezydent też może mieć z tego powodu przykrości, ale znając jego śliskość, wywinie się. Natomiast los pani premier może się potoczyć w złym kierunku. Zgoda na takie warunki UE, jest dywersją wobec Polski.Czaputowicz powinien być natychmiast zdymisjonowany.
Dark Regis
Tak to właśnie jest kiedy miękcy amatorzy robią politykę wykraczającą poza opłotki sołectwa. Będziemy mieli jeszcze więcej takich orzechów do zgryzienia, bo jakaś ekipa zabawia się właśnie w Chrystusów. Już pisałem kiedyś, że ten rejon świata wyklucza politykę tego rodzaju, a konsekwencjami jej były rozbiory i morze polskiej powstańczej krwi. Owce otoczone wilkami chcą pokazać na swoim przykładzie, jak grzecznie należy się do każdego odnosić i jak kulturalnie zachowywać. Z tym, że wilki mają to głęboko pod ogonem.
Do wpisu: Do rozumu!
Data Autor
Brawo !!!
Dark Regis
Nie będzie ani drugiego Piłsudskiego ani Dmowskiego. Będzie może za to ktoś inny, nieznany, lecz znacznie skuteczniejszy w obecnych warunkach. Nie należy przywiązywać się do pustych stuletnich symboli, stać pod pomnikami z założonymi rękoma, tylko szukać rozwiązań, patrzeć i widzieć. Orbana Węgrzy też nie mieli wcześniej, ale jest i działa, świetnie się sprawdza na polu polityki. Zawsze mi się chciało śmiać z narodowców i typowych konserwatystów z tej samej stajni, którzy ubzdurali sobie literalnie odczytywać dziś słowa Dmowskiego. Zupełnie jak protestanci, którzy uparli się na podstawie Starego Testamentu wciskać wszystkim wokoło, że Ziemia musi być młoda, nie wykluczone że płaska (bo czemu nie, jakbym ja ją stwarzał na podstawie mojego widzi-mi-się, to miałaby kształt płaszczyzny rzutowej - robi się dziurę i jest wstęga Mobiusa, czyż nie cudownie? ;)) człowiek nie może ewoluować, a przynajmniej z pominięciem małpy (bo głupio toto wygląda), a anioły latają na skrzydłach z piórami, bo inaczej nie potrafią (...żydzi sobie wyobrazić).
Ryszard Surmacz
A Pan znów z kosmosu. To Pan nie wie, że Peresowie latają na dywanach, a Polacy na drzwiach od stodoły? Gdyby krytyka Piłsudskiego sprowadzała śmierć, to Wielkopolskizdzisiu nie miałby prawa pojawić się na tym świecie. A skoro tak, to pytanie, jak Pan to zrobił?
Ryszard Surmacz
Niestety, to prawda. Chciałem kiedyś napisać żart, że powinniśmy zawrzeć unie w unii z Węgrami i powołać Orbana na swojego premiera. Taką politykę, o której Pan pisze dyktuje politykom przekonanie, że im więcej inwestycji zachodnich w Polsce, tym mniejsze zagrożenie inwazją rosyjską. Po części mają rację, ale tu chodzi o proporcje i własną doktrynę gospodarczą. Jak się jej nie ma, to trudno dostrzec jakąkolwiek dysproporcję lub przegięcie. Czy w tym stanie umysłu Polaków, nowy Piłsudski ma szansę się pojawić? 
wielkopolskizdzichu
1. Nie polegli tylko tragicznie zginęli, wskutek dominującego przekonania, że polski lotnik to nawet na drzwiach od stodoły wyląduje we mgle. 2. Nie może być jednoczącą idea, która zakłada iż ci co wątpią w pisowska narrację są gorszym sortem. Jest to założenie rodem z II RP w której za samo krytykowanie otoczeina Dziadka mogło sprowadzić śmierć na krytykanta.
Dark Regis
Wszystko to jest konsekwencja założeń polityki. Jeśli ktoś się uparł oślim uporem sklejać to, w co nasi najukochańsi sąsiedzi inwestują od lat setki milionów dukatów, żeby skleić się nie dało; jeśli toleruje się na własnym terenie izwiestia w stylu Russia Today tylko dlatego, że nie są ruskie i nie optują za ruską wersją zdarzeń, lecz powielają "przyjazną" narrację naszych zachodnich "sojuszników"; jeśli przyjmuje się z pocałowaniem ręki wszystko co płynie z zachodu, strasząc co chwila rusofilią każdego, kto się nad tym jedynie zastanowi, a nie przyjmie jak hostię w odpowiednim skupieniu z trąbałką zrozumienia dla mądrości etapu na ustach; jeśli ma się na oczach klapki, jak furmańska szkapa, wycelowane tylko w gwiazdę przewodnią wszelkich neofitów, czyli w koniunkturę, to czego jeszcze chcieć? Tylko się położyć i czołgać w stronę cmentarza. Nie ma sensu zmuszać do bycia "naszymi" tych, którzy nie chcą. Nie można ludziom zakazać wiary w obcą propagandę, jeśli nie tylko toleruje się jej ośrodki w kraju, ale wręcz pokazuje jak są ponad prawem. Nie można własnej niezależności budować na cudzych grach, tak samo jak nie da się korzystać z cudzego impasu pod naszą damę. Ograją nas zawsze znając nasze przyzwyczajenia. Czyli najważniejsze, nie można w polityce ogłosić, że ma się reguły A,B,C... i że sie prędzej zginie niż je nagnie, a potem liczyć na to, że ktoś się tego nie dopatrzy i nie wykorzysta nas za ich pomocą w roli czegoś, co się usilnie trzyma okrętu i krzyczy płyniemy! Orban jest elastyczny ale zdecydowany, nie mówi co myśli i co zamierza, ale robi to, co umyślił; nie wymyśla kosztownych dziwolągów, ale gra na to, co da się ugrać i do tego tworzy środki. A u nas jak w klasie podstawówki, kiedy to wpada Sykstusek, syn dyrektora banku, i przekonuje wszystkich, że ma czarodziejską różdżkę w domu (autentyczne wydarzenie). A wtedy wszyscy dziwnie zaczynają się kręcić wokół niego jak głodne muchy. Niedługo kolejne wybory i znów pojawi się kilku cudotwórców obrzępałów z różdżkami. A kiedy będzie jakaś polska polityka? Chyba w takim trybie nigdy, bo nie umiemy zrozumieć powiedzenia "firts things first" i zamiast planować lubimy biesiadować oraz czekać na Godotów na swoich kasztankach.
Do wpisu: Z punktu widzenia wyborcy
Data Autor
Ryszard Surmacz
@ Imś Waszeć Tak. Tak to właśnie jest. Pięknie powiedziane.
Dark Regis
Ma Pan rację. Niezgrabność aż bije po oczach. A tak przy okazji - Białorusini właśnie pokonali w programowaniu zjednoczone siły polskich doktorów UW i PW: wgospodarce.pl Mówię to w tym kontekście: wpolityce.pl
Dark Regis
Pomiędzy kontynentami Chaosu i Kosmosu rozpościera się wzburzone morze Logosu pełne wysp i raf. Ale my jesteśmy nie tylko za słabi w tej geografii, lecz po omacku usiłujemy dopiero wynaleźć nawigację. Pink Floyd - "Us And Them": youtube.com
Ryszard Surmacz
@ Imć Waszeć @ Zygmunt Korus A no właśnie, z tym półmiskiem jest problem od 1989 r. Każda polska formacja polityczna chciała zając na nim poczesne miejsce. To jakaś nasza przypadłość trzymająca nas od czasów zaborczych. Zachód słońcem, Zachód wzorcem, zapomniano, że to właśnie Polska na pograniczu dwóch cywilizacji stworzyła nową wartość kulturową, która osadziła nas na innym korzeniu, niż Zachód i Wschód. Przede wszystkim nie znamy kolonializmu i to jest chyba przyczyna naszej naiwności. Po prostu, nie potrafimy sobie wyobrazić, że można myśleć tymi kategoriami i w tych kategoriach realizować politykę. Nie miałem czasu śledzić dokładnie sprawy Skripala, ale sposób jego zlikwidowania pokrywał się ze specyfiką polityki rosyjskiej. Dlaczego schrzanili śledztwo? Być może w grę wchodzi angielska buta, być może powszechna europejska bylejakość pokazała swoją twarz? Ale jeżeli zobaczą z kim mają do czynienia, to lepiej zrozumieją czym jest Rosja. Macie panowie rację, że razi to polskie dreptanie. Mając granicę i takie doświadczenie z tym państwem, powinniśmy się zachowywać bardziej racjonalnie. Na granicy mamy NATO, mamy Amerykanów, nie musimy wychodzić przed szereg. Ostatnio na temat pojednania z UE wymienia się jakieś ustępstwa, a "zapomina", że na tacy położono im głowy Macierewicza i Szyszki. Pozostali sami spolegliwi. Zobaczymy co pokaże Morawiecki? Pozdrawiam
Zygmunt Korus
@Imć Waszeć Ten wykaz nielogiczności bił od razu po oczach, ale wcześniej zauważyłem, że niektóre małe państewka wykazywały się większą powściągliwością w wierze o tym nowiczoku z Rosji, a więc dbałością o swą suwerenność, niż to hołdowanie GB i USA. Np. Bułgaria. Zdaje się prowokację spartolono? Stadnie się deklarowano przeciw Putinowi, a po cichu będą się rakiem wycofywać, każdy osobno. Zobaczy Pan. A konta oligarchów o rodowodzie z Kremla? Trump już je zajął. Teraz ruch należy do May. Ciekaw jestem, czy ma zgodę/zalecenie Brata Sama, na taką odwagę... Pozdrawiam wraz z Gospodarzem.
Dark Regis
To już są sprawy drugorzędne. Pierwszorzędna sprawa to ta, dlaczego tak schrzanili śledztwo, to znaczy dopuścili do nielogiczności, zaniechań, niejednoznaczności, niedookreśleń? Spowodowali sytuację, że ruscy faktycznie mają czym podważyć ich wiarygodność i zadawać niewygodne pytania, choćby tym kotem, a wielu rusofili tylko na to czeka. Niech Pan popatrzy jak szybko zareagował Korwin i wcale nie dlatego, że jest agentem ruskim, lecz rzeczywiście dostrzegł, że to się kupy nie trzyma. W końcu jest matematykiem i mistrzem w brydża ;) Czy oni nie zdawali sobie sprawy z kim zaczynają tę wojenkę, czy może celowo chcieli zrobić z siebie głupków, żeby móc się potem z głupim uśmiechem wycofać? Wojnę o kota. A może kondycja brytyjskich służb jest pochodną i wiernym odzwierciedleniem kondycji całej Multikulti Brytanii? Zaczynam się poważnie niepokoić tym, że firma, która pod rządową tezę kilka lat badała czy Litwinienko został aby otruty substancją radioaktywną, bo może się zadławił żelkiem Haribo, teraz chce wsadzić łapki w sprawę Smoleńska. Przeraża mnie to, że mogą nas wciągać w jakąś swoją lewą narrację, zamiast dostarczenia twardych dowodów. A potem jak w 39, sojusze, gwarancje, pohukiwania i te rzeczy. Robimy za worek z piaskiem na wale przeciwpowodziowym i nawet nic z tego nie mamy. Czy Ziemkiewicz już może wjechać do GB? Czy zaprzestali porywania polskich dzieci? Czy skończyli z napuszczaniem hołoty na pracujących tam Polaków? Wątpię, więc po co się im pchamy na półmisek?
Ryszard Surmacz
Czytając Waszmości tekst muszę zapytać: a dlaczego Witia nie przyjechał na kocie lecz na koniu? Na kotach najlepiej się zna Jarosław Kaczyński. Jeżeli natomiast jakieś państwo chce zerwać stosunki dyplomatyczne z drugim państwem, to każdy pretekst jest dobry. Zresztą, wcześniej takie sygnały dawała sama May. Ruscy np. swoje wkroczenie do Polski w 1939 r. motywowali ochroną swoich mniejszości narodowych - absurdalne. I co ciekawe, tego argumentu używają do dziś. Ciekawszym pytaniem jest dlaczego W.Brytania chce zerwać stosunki z Rosją? Zbyt dużo ma milionerów rosyjskich w Londynie, czy chce przejąc ich pieniądze?
Anonymous
1 dzień czy dłużej, ale formalne przesłanki są argumentem. Nie my musimy się tłumaczyć za Teheran i Jałtę. Sfingowane roszczenia z szantażem politycznym na wielu płaszczyznach oznaczają wojnę a nie sojusz. Nie widzę korzyści z ukrywania, że opłacamy się i w perspektywie jest eskalacja. Plastelina, nie plastelina, ma prawo do wglądu w rachunki jakie płaci.
Anonymous
@Czesław2 Ja też nie mam pretensji do władzy, że ludzie są roszczeniowi, ale mam, że stają się bardziej gdyż polityczne (zrozumiałe) tu i teraz jest realizowane nie pod kątem idei polskości tylko pod potrzeby idei międzynarodowego socjalizmu. Ludzie są roszczeniowi, ale tym bardziej, im się ich do tego zmusza brakiem alternatywy. W 2 lata PiS przekroczył możliwości adaptacyjne wyścigu na obietnice wyborcze socjalu, zamknął sobie możliwości manewru w polityce międzynarodowej - jak wynika z ostatnich wydarzeń, nie zrealizował (czego uczciwie nie obiecywał): żadnych konkretów w drodze do suwerenności. Moje pretensje są o ten tramwaj czerwony.
Dark Regis
Nie zmieściło się pytanie: 7) Dlaczego to weterynarz podjął decyzję o uśpieniu kota, skoro nikt nie wiedział o tym, czy został on otruty, czy zagłodzony. Policjant podobno zatruł się w domu Skripala, czyli weterynarz i kot musi być odporny ;)
Dark Regis
A ja zauważyłem nieprawidłowości. Pan Targalski ze szczegółami opisuje przebieg blokowania konta na NB, lecz nie zauważył czegoś takiego: "Kot i dwie świnki morskie należące do byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala, zostały znalezione martwe - poinformował rzecznik brytyjskiego ministerstwa do spraw ochrony środowiska. Miesiąc po próbie otrucia Skripala i jego córki Julii w Salisbury na południowym zachodzie Anglii poinformowano o losie zwierząt domowych byłego oficera GRU, czyli Głównego Zarządu Wywiadowczego - rosyjskiej służby specjalnej. Rosja domaga się przebadania zwierząt - Gdy weterynarz uzyskał dostęp do domu Skripala, dwie świnki morskie niestety już nie żyły - wyjaśniał w czwartek agencji AFP rzecznik resortu środowiska. - Kota także znaleziono w ciężkim stanie i weterynarz podjął decyzję o uśpieniu zwierzęcia, by zakończyć jego cierpienia - dodał. Nowe ustalenia w sprawie nowiczoka, którego użyto do otrucia Skripala Julia Skripal... czytaj dalej » Rzecznik nie wyjaśnił, czy śmierć zwierząt nastąpiła na skutek otrucia czy z głodu. Ambasada Rosji w Londynie twierdzi, że Skripal miał też drugiego kota, o którym jednak nie wspomniał przedstawiciel brytyjskiego ministerstwa." A teraz pytania: 1) Jak szybko działa nowiczok? Mamy trasę z domu (od klamki) do centrum handlowego. 2) Jak długo działa nowiczok? Przy badaniu mieszkania ofiar ataku terrorystycznego chyba w każdym normalnym państwie wchodzą specjaliści i opisują wszystko. Dlaczego więc zwierzęta znaleziono po miesiącu i do tego żywego kota. Kto w ogóle sprawdzał, czy miesiąc wcześniej były tam zwierzęta? 3) Jak silny jest nowiczok? Czyli jak to się stało, że niektórzy się zatruli zdalnie, a kot przeżył? 4) Czy zwierzęta zginęły od nowiczoka z klamki lub okolic, czy może z głodu? Kot wiadomo, jest samobieżny i wścibski. Ale świnki morskie musiałyby przetrałować w okolice skażone niosąc ze sobą klatkę. Jeśli zaś nowiczok zadziałał na nie na odległość, to dlaczego nie trafiło to weterynarza? Także patrz pkt 2. 5) Dlaczego w rozmowie "telefonicznej" córki nie ma tematu zwierząt? Każdy kto ma kota, w tym pan Targalski i ja w pierwszym odruchu po ocknięciu zapytalibyśmy o to. Chyba, że czegoś nie wiem o panu Targalskim i kocie. 6) Gdzie te czternaście osób zetknęło się z nowiczokiem? W centrum handlowym? W domu? Jeśli w domu, to dlaczego więc kot żył ponad miesiąc, a także dlaczego zainteresowano się nim po miesiącu. Sprawa śmierdzi, bo nic się logicznie kupy nie trzyma. Co w ogóle o tym wiadomo na pewno? Oczywiście jeśli celem było spreparowanie zdarzenia, które pozwoliłoby UK zerwać stosunki dyplomatyczne z Rosją, to zostało to przeprowadzone haniebnie nieudacznie.
Ryszard Surmacz
Nie, no wszystko ok. Każdy ma swoje doświadczenie. Ja też zajmuję się geopolityką i u Targalskiego nie widzę żadnych nieprawidłowości. Czy to jest alfabet? Patrząc na polskie społeczeństwo, nam wątpliwości. W geopolityce za bardzo nie da się kłamać. Geopolityka, to logika, parametry polityczno-geograficzne i wyobraźnia. Inną rzeczą jest możliwości wykorzystania swoich atutów - tu potrzebna jest siła fizyczna państwa, spójność świadomościowa społeczeństwa i siła charakteru polityków. Ostatnim z takich ludzi był Piłsudski. Pozdrawiam
Czesław2
Ja przecież nie mam pretensji do władzy, że ludzie są wygodni i roszczeniowi. Jeśli się ich pominie, przegra się wybory. Homosovieticus u nas to wiele milionów ludzi. Mówi Pan, że praca u podstaw powinna być w szkołach. Zgoda. Tylko że szkoły , a zwłaszcza uczelnie humanistyczne to komuna, piszę rzeczy oczywiste. Nie widzę walki z takimi uczelniami, jak słynna Pułtuska ze szpiegiem wykładowcą.
Ryszard Surmacz
@ Marek1taki Nie, no oczywiście nie można wstawić II RP w ramy tzw. III RP, bo to dwa zupełnie inne światy. Ale chodzi o przejęcie idei polskości, która została wypracowana na bazie wzmagań z trzema zaborcami, którzy dziś nadal są aktywni ( Austria popiera Niemcy w kwestii bałtyckiej rury). Do II RP można mieć wiele zastrzeżeń, ale była ona formą wyjściową, która sprawdziła się w warunkach najbardziej ekstremalnych (choćby Polskie Państwo Podziemne). Trzeba wrócić, jeżeli nie do pełnej konstytucji kwietniowej (choćby na 1 dzień), to na pewno już do zapisów o ciągłości władzy, do wzorów szkolnictwa, organizacji młodzieżowych, sposobu myślenia o własnej historii, o państwie, do modelu nauki, kultu pracy (Śląsk i COP), honoru itd. Gdyby nie II RP, to PRL rozleciałby się szybko, jak stara buda. Nie można zapomnieć o tym kto był matką i ojcem. Jeżeli wyrzekniemy się przodków, wyrzekamy się wszystkiego i stajemy się ludźmi bezdomnymi, znikąd. Chodzi o powtórzenie modelu przedwojennego Polaka. Dziś to niezwykle trudne, ale skoro udało się w ciągu 20 lat niepodległości scalić trzy mentalności z trzech zaborów i pokonać trzy różne systemy prawne, gospodarcze i mentalne, to powinno udać się i dziś. Tylko rzecz w tym, że dziś nie ma takiego myślenia w polskich głowach..    
Ryszard Surmacz
Bardzo rozsądny głos. Ciągłość polega również na zadawaniu sobie pytań - co by powiedział o mnie dziadek, czy uznany autorytet lub lider, czy zachowuję się właściwie?. Oczywiście, są obszary na plastelinę, ale rdzeń musi korzeniami dotykać Piastów, a koroną sięgać nieba współczesności. I musi być prosty jak ułan i twardszy niż dąb. Gdy tego pytania zabraknie, zacznie się produkcja bufonów i miernot. I teraz pytanie - co statystyczny obywatel Polski wie o II RP, o problemach z suwerennością podczas zaborów, o wysiłku przodków dla utrzymania państwa? Patrząc na przygotowania do 100-lecia odzyskania niepodległości, coraz bardziej wyłania się cypeliada. Nadal wszystko traktowane jest w kategoriach "na niby".
Anonymous
Pan Andrzej Owsiński wskazuje na formalne podstawy ciągłości II RP. Godziłoby jednak w sojusze IIIRP zerwanie postanowień Teheranu i Jałty, bo ówcześni sojusznicy II RP sprzedali nas swojemu sojusznikowi. Dzisiaj znowu jesteśmy im potrzebni i wybrali metodę kija nie marchewki. Jako IIRP moglibyśmy mieć roszczenia do byłych sojuszników.
Anonymous
@Czesław2 Porównajmy elity i plasteliny sprzed 100lat i współczesne. Co pomyślałyby o realiach i wyborach? Co Władysław Grabski i Roman Rybarski pomyśleli by o dokonaniach naszych ministrów? Co dziadkowie naszych ministrów pomyśleli o swoich wnukach? A zwłaszcza o wnuczce z ministerstwa socjalu? Nie da się budować suwerenności na materializmie roszczeniowym plasteliny, bez klasy średniej o aspiracjach innych niż etatyzm albo dojście do pozwoleń i dotacji. Nie da się jej budować z elitami plastycznymi intelektualnie. A przecież 100 lat temu rządzili w Polsce socjaliści. To gdzie jesteśmy dzisiaj? Wygląda, że w drodze do suwerenności przez systematyczne wyzbywanie się jej politycznych i finansowych atrybutów, przez sprawną realizację ideologii lewicowej. Lepiej już jakby nasze władze ogłosiły wejście na drogę do socjalizmu, to by się im też nie udało.