Otrzymane komantarze

Do wpisu: Mordor
Data Autor
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Prawie, że się z Panią zgadzam. Jest i we mnie to ponure przekonanie. Jednak jemu na przekór wyciągnąłem coś kiedyś zapisanego, jako czyjąś i własną nadzieję, że jest tu jeszcze coś do wygrania, że ta wymuszona zbiegiem okoliczności "przyzwoitość" czy "normalność" ma też podstawę do zaistnienia przez tkwiące w narodzie echo, cień szacunku do samego siebie. Przypuszczalnie to iluzja i karencja czterdziestu lat lub iluś tam pokoleń nas nie ocali. Przykładem jest polskie sądownictwo, któremu nie udało się odrąbać stalinowskiego korzenia, co wróży fatalną przyszłość.
Pani Anna
W "mordorach" nie istnieje coś takiego, jak ludzka przyzwoitość, nawet ta zwykła.
Do wpisu: Zeszyt stryjka Stanisława
Data Autor
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Niezamierzenie :)  Starałem się o oszczędne zrelacjonowanie autentycznego zdarzenia - tym bardziej dziękuję za miłą informację zwrotną.  
Pani Anna
Chwyta za serce.
Do wpisu: Masoneria
Data Autor
OLI
Masoni Masoneria. Ukryte Siły. Jedyny taki film. youtube.com Dla mnie sprawą o podstawowym znaczeniu jest to, że na dnie każdej rewolucji, która psuje dany przez Boga ład, znajdziemy żydów. Czy to będzie masoneria, czy bankierskie syndykaty zbrodni, czy Hollywood, czy zbrodnicze ideologie. Zawsze ten sam sens: zatruty chleb, podawany z zimną krwią dzieciom bożym. Powódź zalewająca wszystko. Rozum tego nie wyjaśni, tu trzeba wiary.
Dziś to samo, proszę Pana. Może teraz, po hołdzie judejskim niektórzy docenią obecność Żydów w świecie, ale gdy Pan powie o masonach to od razu wykpią powiedzonkiem o "żydach i cyklistach"...
smieciu
Ja byłem jakieś 15 lat temu we Włoszech i pojechaliśmy ze znajomym księdzem do nowo otwartego kościoła w jakiejś zapomnianej parafii by odprawić mszę. Nikt nie przyszedł. Ale może to kwestia przyzwyczajenia. Czy natomiast ten film jest dla dzieci? Tak, dla tych dorosłych, które są jak dzieci bardziej niż ci licealiści, dla których byłaby to myślę ciekawa pozycja, coś co mogłoby im zostać w pamięci na przyszłość. Coś dzięki czemu nabraliby krytycznego myślenia, które u dorosłych jest w zaniku. Niech pan obejrzy. To naprawdę wartościowa pozycja, która przynajmniej mi uświadomiła co nieco co do istoty podłoża politycznego Francji. Tak było wtedy, jakieś 100 lat temu. I jak można sądzić nic się nie zmieniło.
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Z ciekawością obejrzałbym ten film. Rzecz jasna, jako wartość edukująca bardziej przydałby się dzieciarni. Pewne rzeczy docierają do nas z coraz większym trudem. Być może hałas wytworzony przez nadmiar informacji jest tego przyczyną albo i też jest to tak umiejętnie regulowane, że pewne treści są wyciszane i wymazywane.  Na ile uda się to prostowanie  meandrów historii, dowiedzą się  przyszłe pokolenia. Póki co nie jest łatwo wytypować, kto będzie górą za jakieś pół wieku. Dzisiejsze moje doświadczenie coś o tym mówi. Byłem na Mszy św. w „okrągłym” kościele w Świdniku. Była to bodajże pierwsza świątynia, jaką wybudowano w  tym „socjalistycznym” mieście. Pierwsza parafia powstała tu w roku 1982, czyli  prawie 30 lat od nadania Świdnikowi praw miejskich. Dzisiaj na jego terenie działają cztery parafie a kościoły są w trakcie niedzielnych nabożeństw wypełnione.  Na mojej mszy  ochrzczono troje dzieci, w kościele dominowali młodzi ludzie ze swoimi dziećmi, ławki wypełnione. W ogłoszeniach ksiądz proboszcz wspomniał, że dziś mamy rocznicę zainicjowania świdnickiego lipca – „iskry, która zapaliła Polskę”, fetowano to na mszy wcześniejszej. Po ogłoszeniach głos zabrał pan Kryspin, świecki misjonarz mieszkający we Wiedniu. Mówił całkowitym odejściu wiedeńczyków od wiary. W kościołach pustki. W jego parafii w ciągu 7 lat udzielone zostały dwa śluby. Stwierdził, że w Austrii ma się nawet do czynienia, jak to określił, z chrystofobią. I to wszystko 60 lat po krucjacie różańcowej przynoszącej Austriakom wolność!   opoka.org.pl   Przedstawiłem ten obrazek z miasta Świdnik, żeby porównać ten sam czas, to samo pół wieku dla Austriaków i Polaków. Dlaczego widzimy tak różne efekty?  Dlaczego, jeden po drugim, ogałacane są kraje europejskie z wiary. Czy  ten proces obejmie definitywnie Polskę i dobre czasy dla tutejszego Kościoła dobiegną końca? Pozdrawiam.  
smieciu
Jest świetny czarno-biały francuski filmik z 1941r. pokazujący jak to działa. Niewinna zabawa mająca dalekosiężne konsekwencje. Polecam. Jego tytuł to Ukryte Siły i pewnie da się go znaleźć w sieci. Jakby co mam go na dysku, ma 1,4G i jeśli ktoś zna miejsce gdzie można go wrzucić to mogę udostępnić. Jak dla mnie ten film powinni pokazywać w szkołach. Powinien być czymś w rodzaju lektury obowiązkowej.
Do wpisu: Polski sędzia wielkim oszustem
Data Autor
St. M. Krzyśków-Marcinowski
W dawnym systemie bez VAR-u na temat karnego nie odezwałbym się wcale. Teraz, gdy coś jest do dyskusji (dla mnie kany bezdyskusyjny) należy posłużyć się analizą przy użyciu nowej technologii. We wszystkich innych meczach na mistrzostwach działało to w miarę sprawnie. Tutaj się zacięło. Dwóch Francuzów, Włoch i Polak Gil - sędziowie przy monitorach - to druga strona fałszywego medalu dla Niemiec. A może wszystkie dotychczasowe sukcesy reprezentacji Niemiec miały ciche, niezauważalne wsparcie?  Mamy podstawę tak twierdzić - geniusz Kroosa, który sam zawsze akcentowałem jako kibic reprezentacji i organizacji niemieckiej stanął w cieniu szwindlu, w jaki zamieszany jest sędzia Gil wywodzący się z pustyni piłkarskiej jaką stała się Lubelszczyzna. Samo się to nie stało - jakiś czas temu wymiotło stąd grupę inwestorów - dawnych naszych reprezentacyjnych piłkarzy.  Okazało się, ze nie ma tu miejsca na prawdziwy, czysty sport.  Pozdrawiam.
RinoCeronte
Tylko spokój może nas uratować! Gramy przecież o życie?
Czesław2
To, że w Polsce jest jak jest to robota Polaków, niekiedy wspomaganych dobrym słowem przez sąsiadów, ale Polaków. Począwszy od rozpieprzenia polskich przedsiębiorstw i handlu skończywszy na paru milionach pijanych dzisiaj w trakcie i po meczu.
A dajcie już spokuj temu chłopu. Jeśli pomógł Niemcom to zemścił się za potop, a jak pomógł Szwedom to zemścił się za wojnę 1939-1945 !
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
I wywalił Boatenga, bo przeszkadzał Niemcom ( szwedzka V kolumna ) w zdobyciu bramki. Karny był do dyskusji a Werner faktycznie dobrze zagrał sfaulowanie w ostatniej minucie. Taki wariant widać mieli  Niemcy dobrze przećwiczony co tylko  świadczy o ich profesjonaliźmie i tyle. Pozdrawiam ro z m.
xena2012
Marciniak niczym Tusk na usługach Niemców.W nagrodę zostanie poklepany po plecach jako dobry Polaczek.
paparazzi
Zapomniałem dodać, BMW. Czy ktoś zna ten skrót?
paparazzi
Załamać się idzie, i to pójdzie w świat. Juz komentują w USA.Właśnie oglądałem, winno być 2:1 dla Szwecji. Podyktował kontrowersyjny faul w ostatnie sekundzie.
Do wpisu: Luksemburg najgorszy
Data Autor
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Do rozważań, popartych dobrą statystyką, znajdujących się w książce o tytule "Futbonomia", dołożyłem swoje trzy grosze. Z tymi Włochami to też mi jakby i się przez chwilę nie zgadzało. Pomyślałem o  Rzymie i legionach sprzed dwóch tysięcy lat, ale to wcale nie ta bajka, wiadomo, że to inny naród. Ale potem przyszła mi do głowy mafia - tak, to do teorii o narodach dzielnych, bezwzględnych i zorganizowanych pasuje. Niemcy to jednak północ. O Ghanie, która spośród drużyn afrykańskich była najbliżej półfinału mistrzostw, mówi się, że ta reprezentacja to Niemcy Afryki. Wyróżniają się  dyscypliną i konsekwentnym trzymaniem się zredukowanego stylu gry. Południe czasem wymięka. Oczywiście czekam od ponad pół wieku, żeby te reguły przestały się sprawdzać. Może już? Przed inauguracją mistrzostw pieniądze postawiłem na Belgię (kurs 12) i Chorwację (33). Na Senegal pożałowałem (ówczesny kurs 150). Pozdrawiam, życząc dobrej zabawy przed telewizorem.  
Dzień dobry... Wywaliłem ROTFLa, przepraszam. Ale jak zobaczyłem zestawienie "skłonności do militarnego organizowania się" oraz współczesnych Włochów, to nie mogłem się powstrzymać. Nawet za czasów Duce mieli problem, by pokonać uzbrojonych w kije, bynajmniej nie ogniste, pasterzy owiec. Co dopiero teraz... A co do zwycięskich drużyn futbolowych to ja tu widzę odwieczny podział na bogatą, niemrawą północ i biedne ale żywotne południe. Bogaci kupują/wynajmują najemników/niewolników/gladiatorów na południu, malują w swoje barwy i triumfują. Tyle że to są WCIĄŻ zwycięstwa południowców. Pozdrawiam MiniMax
Do wpisu: Biblioteki dawniej i dziś
Data Autor
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Tu mniej się liczą słowa -  to co na pomniku Kochanowskiego czytałem kiedyś i oczywiście nie pamiętam tego, tablica do której umiejscowienia mam zastrzeżenia to lista absolwentek, bodajże pochodzenia żydowskiego.  To walka na symbole. Kto ważniejszy w tym miejscu, w kulturze polskiej i w Państwie Polskim. Nie będę się rozpisywał, gdyż już pod tym pańskim komentarzem już to uczyniłem, ale moje uwagi albo przepadły wskutek mojego gapiostwa – nie zapisałem ich – albo po raz pierwszy w mojej historii na NB moje pisanie nie przeszło, w co nie chce mi się po prostu wierzyć – napisałem o fladze z gwiazdą Dawida w niewłaściwym miejscu. Rzecz w szczegółach – fundatorów tabliczki jest trzech i tak na pierwszym miejscu „Gazeta Wyborcza” a na drugim UMCS – wielka lubelska uczelnia. Skąd jest ta gazeta, żeby sobie przydawać takiego znaczenia? Co to za porządek?  
Dark Regis
Moja wypowiedź, to nie jest żadna interpretacja. Tak samo, jak nie znajduję przyjemności w rzucaniu się na GWna z lewactwem. Ja wskazuję na konkretny mechanizm, który będzie działał nie tylko w przypadku Berlina, ale także skór z norek i atlasów kotów, który to schemat bardzo ładnie zilustrował poniżej Wielkopolski.
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Czy nie widać, że mam swój własny rozum? Niemcy robią dużo, żeby wymazać ze świadomości europejskiej swoją klęskę. Wystarczy przeczytać ile oficjalna Deutsche Welle w 70-tą rocznicę poświęciła miejsca żołnierzom polskim, jednocześnie wieszając wieńce na szyjach swoich przeciwników z zachodu. Bezwzględnie to się wymazuje, ewentualnie rzucając w jakiś wspominkach, jak to polskie bandy (w cywilnych ciuchach) mordowały na niemieckiej ziemi niemieckich żołnierzy. Moje widzenie jest interpretacją polską, Pańskie to interpretacja niechcący niemiecka - tak sobie życzą.
wielkopolskizdzichu
"Na skwerze J. Kochanowskiego mamy tego podsumowanie (zderzenie ukrytych znaczeń)." Konkretnie co jest napisane?
wielkopolskizdzichu
I w ten sposób parę tysięcy Polaków w tym Akowcy i Powstańcy Warszawscy polegli - ale również pomordowani przez NKWD - w czasie Operacji Drezdeńskiej stało się ofiarami walki Imć Waszecia z gnojami z GW. Ot logika Prawdziwego Polaka, dla którego oddanie czci żołnierzom z I i II AP jest równoznaczne z uhonorowaniem KBW i UB.
Dark Regis
Nie drogi autorze, nie chodzi o to kto zdobywał Berlin, lecz o to, że jak już prawa strona uzna Berlin, to zaraz usłyszy, że i KBW z UB było "w zasadzie" OK. Tak to właśnie działa u lewactwa. Oni mówią A i czekają, aż "oddający sprawiedliwość" zarezonują jakimś B i wtedy zniekształcają to tak, że wychodzi na opak. W telegraficznym skrócie, bo nie mam czasu tematu rozwijać, to nie jest wyścig na rycerskie honory, tylko walka z brutalnymi gnojami na GWna. Trzeba mieć własną niezależną narrację, a nie wiecznie czepiać się narracji lewackiej jak tramwaja.