|
|
Teutonick Coś w tym może być - bo i z nimi jedynymi nie miałem nigdy do czynienia - choć nasze kolejne nierządy całymi latami robiły wiele aby ich do nas zniechęcić |
|
|
Zbychbor Drugim takim sąsiednim narodem są Białorusini. |
|
|
Teutonick A my w 38 braliśmy czynny udział w podziale Czechosłowacji (zresztą całkowicie słusznie). I cóż z tego wynika? Dziś Słowacy to chyba jedyny z naszych sąsiadów, którego społeczeństwo jako ogół darzy nas niekłamaną sympatią. Winniśmy tego nie zaniedbać, pielęgnować ten sentyment. A co do tekstu o bieszczadzkich cmentarzyskach, to jakoś tak mi się z dawnych czasów skojarzyło:
youtube.com |
|
|
St. M. Krzyśków-Marcinowski Dzięki.
Do Słowaków nijak nie mogę mieć pretensji. Biorę ich ówczesną postawę za drobne historyczne zawirowanie. W mentalności osób tej narodowości, jakie spotkałem w swoim życiu, nie było nawet śladu uprzedzeń. Właściwie to zawsze byłem zaskoczony brakiem różnic między nami.
Problemem jest niezmienny brak poczucia winy u Niemców oraz nienawiść Żydów do Polaków - organizowana i odwzajemniona. I to są prawdziwe problemy naukowe, bez względu na to, czy uchwała o IPN będzie miała taki kształt lub inny.
Wczoraj niespodziewanie wziąłem udział w rozmowie z panią, która przypomniała mi cały zastęp podobnych kobiet z okresu mojego dzieciństwa. Wszyscy dorośli mieli wtedy za sobą przeżycia okupacyjne - 6 lat tego! Opowiadała o swoim sąsiedzie, według mnie psychopacie, nienawidzących wszystkich wokół, szkodzącym w wymyślny sposób, napadającym werbalnie i nie tylko - próbującym przejeżdżać samochodem dzieci, dorosłych i zwierzęta; nasyłającym bez powodu na sąsiadów straż miejską.
Mojej rozmówczyni, z racji jej wysokiej pozycji społecznej i zamożności, łatwo byłoby się z tego otoczenia wyprowadzić albo poszukać sposobu na spacyfikowanie typa.
Ona jednak z całą rozwaga podchodzi do tego inaczej. Pogodziła się z tym. Co ciekawe, chyba nie jest osobą wierzącą (ja się za takiego przedstawiłem, ona odpowiedziała na to, że jest inna). Uznała łobuza z integralną część świata, z prawem do istnienia.
- Dlaczego to robisz?
- Bo taki jestem?
Pani wyraziła to ładniej, posługując się przypowiastką:
- Dlaczego mnie ugryzłeś, skoro ci pomogłem?
- Bo jestem skorpionem.
Pozdrawiam |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Bardzo fajnie się czyta. Lubię Haska jako pisarza. W związku ze zbliżajacą sie pamietna datą to chciałbym dodać, że Słowacy obok Niemców i Sowietów byli trzecim agresorem w 1939. Trzy dywizje piechoty brały czynny udział w napaści na Polske a jedna z nich już 1.09 zajeła Zakopane. Pzdr. |
|
|
St. M. Krzyśków-Marcinowski Kiedy się trafi do Łupkowa, skojarzenia tego miejsca z Haszkiem są natychmiastowe, gdyż dobrze jest tu reklamowane schronisko o nazwie "Radosne Szwejkowo". Na tablicy za stacją, która informuje o śladach niemieckiego pomnika cytowane są słowa Haszka o tym miejscu.
Do mrocznego życiorysu Czecha odniosłem się na NB w styczniu 2014: "Czytając Haszka".
Masońska propaganda w jego stylu stała się dziś głównym kanałem przekazu społecznego. |
|
|
Trochę jestem zdziwiony (pozytywnie), że wplątał Pan Haszka w swoją podróż i w dodatku prawdziwie odsłonił haszkowską nienawiść do katolicyzmu, tym bardziej, że "Szwejk " bezkrytycznie jest oceniany jako arcydzieło (czeskego bohatera, chyba- w prostej linii od Achillesa,Aleksandra Wielkiego,Cezara czy Ivanhoe). |