Otrzymane komantarze

Do wpisu: Biblioteki dawniej i dziś
Data Autor
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Dobre pytanie. Trudno mi na nie odpowiedzieć krótko. problem należy sprowadzić do definiowania oraz interpretowania zjawisk historycznych, co z kolei, jeśli ktoś, jak ja, odmawia historii miejsca w świecie nauki, czyni te próby zbliżenia stanowisk beznadziejnymi. Na obszar największej polskiej chwały oręża,  państwowości i kultury [Grunwald i jeszcze Kochanowski] wchodzi ktoś ze swoją gazetą, z jej tytułem, z całą nędzą uzurpowania sobie znaczenia [Gazeta Wyborcza]. pojawienie się na trwałe jakiegokolwiek tytułu gazety w tym miejscu jest czymś fatalnym. Coś tymczasowego, nieważnego próbuje eksponować się w kradzionym splendorze. Tym bardziej jest to dla mnie gorszące,  że traktuję GW jako gazetę żydowską (a nie jako żydowską gazetę dla Polaków) z tytułem i pozycją na wejście ukradzionymi Polakom. Wątku o tym nie będę tu rozwijał, postaram się o wpis na NB z tym związany – będzie o mojej definicji żydokomuny. Postaram się być bardziej konkretny i oczywisty niż ostatnio. W Bramie Grodzkiej, antypolskim ośrodku, gdzie prawdziwych  Żydzi niewielu (a więc znowu żydokomuna), przedstawia się Żydów jako szczep prawdziwie królewski (byli bezpośrednio poddanymi polskich królów) w odróżnieniu od ciemnego, zniewolonego chłopstwa, czyli najniższej kategorii gojów. Leci ta propaganda w świat we wszystkich jego głównych językach. Na skwerze J. Kochanowskiego mamy tego podsumowanie (zderzenie ukrytych znaczeń). Nie czuję, żebym Panu to solidnie wyjaśnił, więc może podam jeszcze  dwa przykłady. 1. Oprócz bitwy pod Grunwaldem i Odsieczy Wiedeńskiej uważam udział Polaków w Operacji Berlińskiej (1945) za największy powód do chwały w zakresie zwycięstw militarnych. Ja mam do tego absolutne przekonanie, a jak to jest dziś w Polsce opowiadane. Nasi wrogowie skutecznie każą nam się tego wstydzić. Tak właśnie wygląda garb relatywizmu historii. 2. Na skwerze J. Kochanowskiego postawiono z okazji 700-lecia Lublina jeszcze jeden pomnik. To wykonany w czerwonym tufie chaczkar, tradycyjny krzyż ormiański. Wspaniała rzecz w tym miejscu. Jest w tym niestety jeden poważny zgrzyt, coś czego nie mogę akceptować – w kamieniu na dole, na integralnej części pomnika, wykuto, iż jest to dar ambasadora Armenii, pana to takiego a takiego. 700 lat. 1000 lat, 2500 lat (Armenii) w tym pan urzędnik ze swoim ja. Dlatego podpis Społeczeństwo Lublina z tablicy w Łopacińskim tak mi się spodobał. Kompletnie inaczej bym ten chaczkar odbierał, gdyby był on darem narodu ormiańskiego.   Pozdrawiam. kurierlubelski.pl
wielkopolskizdzichu
Na czym polega antypolskość tych napisów?
Do wpisu: Masakra
Data Autor
St. M. Krzyśków-Marcinowski
  Tak się właśnie rzeczy mają. Ale granicę daje się stosunkowo łatwo wykreślić. Czas na zwięzłą i definitywną odpowiedź, kto należy do żydokomuny. Pozdrawiam.  
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Nie jest ich w świecie dużo mniej niż niewynarodowionych Polaków, a może i więcej. Policzyłem, ale uznałem, że podanie ostatecznej liczby jest obarczone zbyt dużym błędem i byłaby to pusta, albo i wręcz myląca informacja. Zwłaszcza w świetle żydowskich  wpływów – np. w Polsce jest ich mikroskopijna ilość a rządzą całym naszym krajem i zasadniczo wpływają na jego przyszłość. Moje życiowe doświadczenie szarego Polaka skłania mnie do traktowania Żydów jednocześnie przyjaźnie i zasadniczo. Jednak w  obrębie moich interesów, wobec faktu ich bezpardonowego naruszania – charakterystyczna żydowska przypadłość – pozostaje mi (nam)  przyjęcie reguł nawet wojennych. Gdy zestawiam, widziane przez siebie,  roje żydowskiej dzieciarni na ulicach Brooklynu i pustkę wyludnionych polskich wsi i osiedli zdaję sobie sprawę, że prowadzone przeze mnie rachuby, to i tak musztarda po obiedzie. Zwłaszcza przy ciągu dalszym nawały żydowskiej propagandy i żadnym z naszej strony odporze. Pozdrawiam.  
St. M. Krzyśków-Marcinowski
W trakcie uroczystego otwarcia  w 1930 Lubelskiej Szkoły Mędrców - Jeszywas Chachmej Lublin  nad licznie zgromadzonymi dominowały barwy biało-czerwone. Jak się to ma do dzisiejszej, wyretuszowanej rzeczywistości w sieci każdy może zobaczyć. Emblematy narodowe, świadomość, lojalność, paszporty to w sumie jeden z centralnych problemów w tym bardzo szerokim zagadnieniu. Myślę, że mam tu jeszcze coś istotnego do powiedzenie i postaram się to w najbliższym czasie wyłuszczyć, aczkolwiek prawda zeszła w tym wszystkim na plan bardzo daleki. Pozdrawiam.  
Czesław2
Jest tylko jeden problem. Wszelkiego tego typu manipulacje muszą padać na żyzną glebę.Obawiam się, że pod tym względem Polacy są perfekcyjnie rozpoznani od wieków. Kasztany z ognia wyciągane są naszymi rękami, i są ich setki tysięcy.
Zygmunt Korus
Mimo wszystko bardzo brakuje w tym interesującym porównaniu liczb o populacji żydów. Np. jak się teraz, z racji przyrostu ilości, szarogęszą w Rumunii, o czym mało kto wie (choć tam nacją "rodową", jak wiadomo, są Cyganie z Indii). Tzw. wróg trzeci (dwaj pierwsi - znani - starzy sąsiedzi, a czwarty to Ukraińcy, pożal się Boże trzeci "sąsiad") działa podstępnie, na zasadzie mimikry, sprytnie, prawie niezauważalnie, a podstępnie, jak pleśń, butwienie, jełczenie, grzyb, rdzewienie, gnicie, blaknięcie, sparczanie, czad, parch, okwat, SM itp, itd. Polski "dekretowany" filosemityzm jest dla nas zabójczy - widać to coraz bardziej. Na szczęście ludzie nad Wisłą się budzą - przecierają oczy i coraz głośniej protestują przeciwko tej wrednej uzurpacji i postępującej dominacji "plemienia żmijowego". Pozdrawiam.
xena2012
Dziś musimy z niepokojem zerkać czy aby na państwowych gmachach wiszą jeszcze polskie flagi.Przecież niedawno w Auschwitz nie wolno jej nawet było wnieść.
Do wpisu: Plaga kotów
Data Autor
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Zanim nastała epoka chemii i zaawansowanej mechanizacji w rolnictwie i w innych branżach,  kotach można byłoby powiedzieć, że były pożyteczne. Od dwudziestu lat drastycznie spadła liczba gryzoni, kiedyś ich główny przedmiot polowania. Leczenie weterynaryjne domowych pupili stało się obecnie normą, kiedyś dziesiątkowany był przez różne kocie przypadłości. Istotna rolę odgrywa też w hodowli tendencja do zwiększania rozmiarów kotów. Nie sadzę, żeby decydowała o tym ich ewolucja. W australijskim buszu trafiają się podobno okazy piętnastokilowe. Jednocześnie fotografia największego kocura na świecie tejże wagi na rękach swojej właścicielki uzyskuje kilkanaście milionów polubień. Nie muszę się wszakże odwoływać do zagranicznych doświadczeń. 50 lat temu sam transportowałem (w teczce) do rodziny na wieś wielkiego, niespotykanych rozmiarów kocura. Stał się postrachem szczurów, z którymi mniejsze koty sobie nie radziły. Potem znowu, w ramach współpracy z osobami troszczącymi się o zwierzęta, przywiozłem na wieś  wielkiego, wspaniałego kota. Był wyjątkowo mocny, potrafił wspiąć się po deskach stodoły do samego dachu, czegoś takiego w wykonaniu innych kotów nigdy nie widziałem. Doktor Losek podał  świetną ilustrację na odszukiwanie równowagi w przyrodzie w ostatnim swoim wpisie. Łatwiej to zrobić w wielkim parku narodowym, jak jednak doprowadzić do tego na obszarach traktowanych na skalę przemysłową rozmaitymi truciznami oraz doświadczaną przez zmasowaną, bezmyślną ingerencję ludzką?   
Załamać się można. Polska przyroda tym różni się od Australijskiej, że po polskich lasach koty (dzikie i domowe) biegają od tysięcy lat.  Zatem, dobrze jest zapobiegać zjadaniu ptaków przez koty, ale nie należy śpodziewać się spektakularnych zmian w polskiej przyrodzie.
Do wpisu: Wypędzenie
Data Autor
szara_komórka
A dzisiaj prezydent Duda mało nie płakał wspominając wyjeżdżających po marcu 1968. Mało się (pardon) nie porzygałem. ad exemplum: (ewaryst-fedorowicz.szkolanawigatorow.pl)
Do wpisu: Protest Zofii Kossak-Szczuckiej
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Samych siebie rozpędzą? I nie w tym tkwi problem tylko w manipulacji materiałem faktograficznym z którego wycina się pisowskich bożków i purpuratów biorących udział w układaniu się z komuną.
Valdi
I po co tak kłapać gębą ? Bardzo dobrze że Kaczyńscy i Pani Pawłowicz tam byli. Dzięki temu dowiedzieli się co jest grane i w końcu rozpędzą to towarzystwo.  
wielkopolskizdzichu
Może Kossak - Szczucka jest niewygodna, bo burzy mit powszechnej miłości pomiędzy Polakami a Żydami  przed wojną i tak samo jest nieużyteczna dla tych którzy chcieli by, środowisko narodowo katolickie utożsamiać z wrodzonym antysemityzmem.  Jeśli się słucha wypowiedzi obecnej władzy, która chce przeciwstawić  politykę wstydu, pisaniem historii na nowo to takie osoby  jak Kossak Szczucka, do niczego się nie przydadzą.  Ponieważ tzw polityka historyczna zawsze jest traktowaniem historii jak prostytutki, a odbiorców tej polityki jak bałwanów.
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Niekiedy wydaje się, że ktoś zrobi coś za nas. Albo, że to już wszyscy wiedzą. Jeszcze gorzej, gdy usłyszy od kogoś, kogo się szanuje, że nikogo to nie obchodzi. I wtedy takie fałszywe zdanie człowiek dobrej woli zaczyna uważać za prawdziwe. Dlatego wdzięczny jestem za Pańskie potwierdzenie sensowności moich starań. Dziękuję i pozdrawiam.   
Lech Makowiecki
Dziękuję za cały tekst Protestu. Pozdrawiam!
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Ci ludzie należą do grona odpowiedzialnych za edukowanie młodych pokoleń - ofiary czerwonej zarazy . Może, gdyby im taki temat zadano, wiedzieliby co jest ważne. Jeśli takiej elementarnej wiedzy nie ma w podręcznikach, to trudno szukać jej wśród newsów lub uganiać się za nią po blogach. Aktualnie Żydzi za te kotlety życzą sobie dużo i jeszcze więcej tej kaski. Polak tego nie potrafi, nawet o tym nie pomyśli.
wielkopolskizdzichu
Ależ dzięki niewiedzy, czy raczej dzięki niepamięci, można na nowo zagrzewać serca do boju i na zagrzewaniu kaskę robić O tym liście już dawno wiadomo, o tym jak zginał Pilecki też - pierwsza w wolnym obiegu pisała o tym Gazownia, wcześniej niż Gapol, te dokumenty o których rozpisuje się prasa z których jasno wynika ze alianci w dupie mieli los Żydów europejskich znane są od lat.  Takie newsy raz po raz wyskakują. Ot filmy z skrytki Kiszczaka które puszczał Kurski w TVP, toż to staroć tyle że z usuniętymi postaciami, które gwiazdorzyły w Magdalence w pierwotnej wersji tego filmu. Purpuraci, Kaczyńscy, nawet P. Pawłowicz  na oryginale mignęła. Można długo, długo o odgrzewanych kotletach robiących za przełomowe odkrycia. Swoją drogą co to za profesjonalni historycy? Niech się Pan zapyta ich o Krzyżowców. 
Do wpisu: Sojusznik?
Data Autor
xena2012
Sojusznik sojusznikiem ale czy to nie aby mieszanie sie do spraw suwerennego państwa? Czy my im wypominamy eksterminacje Indian,Ku-Klux-Klan ?
Kazimierz Koziorowski
madry goj po szkodzie? jednak wciaz niemadry;-(  zenada! chcieli ich przekupic 100 mln na renowacje cmentarza i muzeum polin, ktore ci od razu zdyskredytowali jako polska placowke propagandowa. z auschwitzu zrobili terytorium pod jurysdykcja knesetu na ktorym mlodz izraelska odbywa seanse nienawisci do polaczkow a wybiurcza i media niemieckie podchwytuja tylko obrazki dodajac komentarz narracji wstydu i odpowiedzialnosci Polski
Do wpisu: Jeszcze jedno słowo, s……..u, i …
Data Autor
St. M. Krzyśków-Marcinowski
do 1. Autentyczność podanej opowiastki gwarantowana. do 2, 3. Odpowiedniego zagrożenia nie ma, a tu mięso armatnie - sprzeczność. do brakującego 4.  Meritum mojego wpisu to twierdzenie, że silna polska armia przeszkadza zamiarom żydokomuny. Jakie jest tu Pańskie zdanie?
Wyobraźmy sobie taka sytuację. Min, Macierewicz według wiedzy i życzenia pana J Kaczyńskiego NIE MA BYC odwołany. Po ostatecznej rozmowie 9 stycznia rano, czyt. ultimatum prezydenta, premier zgadza się na dymisje i w ostatniej chwili osobno jest wzywany minister, żeby mu wręczyć akt dymisji, przygotowany przez prezydenta DUŻO WCZEŚNIEJ i wtedy premier tłumaczy Kaczyńskiemu, że musiał to zrobić. Kaczyński jest zbulwersowany i nie pojawia się na uroczystości desygnowania rządu Morawieckiego. Wszystko potem gładko przyklepane, bo przecież to Morawiecki jest premierem i dostał od szefa partii kart blanche do decydowania. Jaki to dla nas sygnał? Że szefem partii PIS bis, jest Duda, a dobra zmiana, to podmiana na UW. Taki scenariusz jawi się po informacji min. Macierewicza w TV Trwam, że dowiedział się o dymisji niedługo przed desygnowaniem rządu. O takim rozwoju sytuacji, świadczy też niemałe zaskoczenie pana Brudzińskiego nominacją, a także pana Błaszczaka. Zresztą czy o tym ONI nie wiedzieli od prezydenta, to drugie pytanie. Co by jednak było, gdyby pan Kaczyński powiedział nam o tym otwartym tekstem? kogo byśmy wtedy wykreślili politycznie Dudę, czy Kaczyńskiego? Bo reszta to pionki do przestawiania.Odpowiedź nasuwa się sama. Dlatego przekaz na ten temat nie istnieje w ustach polityków PIS i samego Kaczyńskiego, a czerepach mówi bezczelnie, że to decyzja wspólna i bez Kaczyńskiego niemożliwa.
wielkopolskizdzichu
1. Opowieści o pułkownikach położonych na glebę przez szeregowego na warcie to chodziły w każdej kompani wartowniczej. Gdyby zliczyć te opowieści to pułkowników,  w LWP by zabrakło 2. Gdzie się polski dowódca obojętnie w jakim stopniu ma nauczyć działania w zagrożeniu?  Na Mszach Jasnogórskich?. 3. Jak na razie, pod światłym przewodnictwem Antoniego rozbudowywane było  mięso armatnie  zwane dla niepoznaki WOT, oraz obsadzane spółki w PGZ zajmujące się przelewaniem z pustego w próżnego, za sowite wynagrodzenie.
Do wpisu: Rabunek polskich dzieci
Data Autor
To nie wiadomo, ze postanowieniem aliantow, Niemcy mieli byc przesiedleni do wspolczesnych granic Niemiec, a ci, co zostali, udawali Polakow?
Francik
Z folksdojczem nie ma co dyskutować, odesłać na onet, tam se może poszprechać ze swoimi.