|
|
seafarer @ Starszy Młotkowy
Platforma marnie rządziła. Jednak drugie wybory (parlamentarne) wygrała, jadąc na unijnych funduszach ('O tym są te wybory. O pieniądzach dla Polski i o tym, kto zdobędzie ich więcej' - tak mówił R.Sikorski w kampanii wyborczej w 2011r.). Jednak marność rządzenia była tak duża, że w kolejnych wyborach nawet pieniądze z Unii nie pomogły.
Ps. a 'obszerny wykład' w poprzednim komentarzu był odpowiedzią na zarzut o wymigiwaniu się od odpowiedzi :)
|
|
|
Starszy Młotkowy Dzięki za obszerny wykład o czymś, o czym każdy choć trochę interesujący się polityką (i historią) wie doskonale. PO wygrywała wybory, bo dobrze rządziła,umiejętnie zapobiegała skutkom światowego kryzysu (teraz PiS ma znowu hossę) ale przestała się liczyć ze społeczeństwem i opozycją ("nie mamy z kim przegrać"), co nazywam pychą i przegrała. Podobnie zachowuje się PiS, (w dodatku ma ludzi za idiotów, a siebie za niedościgłych mędrców) więc przegra najbliższe wybory i chyba do władzy już nigdy nie wróci, choćby obiecywał 1000 zł + na każde dziecko. |
|
|
seafarer @ Starszy Młotkowy
Wyjaśnię pokrótce z jakich powodów następuje wymiana władzy w demokracji. Otóż wyborcy dzielą się na trzy, mniej więcej równe grupy. Tych co popierają partię rządzącą (lub partie jeżeli jest to koalicja), tych co popierają opozycję i tych co polityką się nie interesują. Dwie pierwsze grupy w zasadzie nie zmieniają swoich poglądów ponieważ z tymi partiami co je popierają są związani ideowo (to jest tzw twardy elektorat) i maja takie same poglądy. A człowiek nie zmienia tak łatwo poglądów politycznych. W efekcie o wyniku wyborów decyduje trzecia grupa, czyli ci co polityką się nie interesują ( w niczym im nie ujmując bo w życiu oprócz polityki jest wiele innych równie ważnych rzeczy a może ważniejszych). Ta trzecia grupa ocenia rządzących nie na podstawie swoich poglądów (czy się z nimi zgadzają czy też nie) ale na podstawie tego jak ci rządzący rządzą, tzn dobrze czy źle. Jeżeli rząd rządzi dobrze to im żyje się lepiej więc głosują na partie rządzące i wtedy te partie po raz kolejny wygrywają wybory. Jeżeli rząd rządzi źle to im żyje się gorzej, więc głosują na opozycję. I wtedy opozycja wygrywa wybory. Tak działa ten mechanizm. I pycha niewiele ma tu do rzeczy.
|
|
|
Starszy Młotkowy Strasznie się Pan wymiguje od jednoznacznej odpowiedzi. Przecież wiadomo z jakich powodów następuje w demokracji ta wymiana władzy poprzez wybory. |
|
|
seafarer @ Starszy Mlotkowy
W demokracji zmiana wladzy to rzecz normalna. |
|
|
Starszy Młotkowy Czyli,że to nie pycha zgubiła PO? |
|
|
seafarer @ Starszy Młotkowy
Mam inne zdanie. Ale pożyjemy zobaczymy. |
|
|
Starszy Młotkowy Ile razy jeszcze mam przypominać, że "pycha kroczy prze upadkiem", czego przykładem są właśnie przegrane wybory PO? I to samo stanie się z PS-em, którego pycha jest wręcz niebotyczna. |
|
|
seafarer @ Starszy Młotkowy
Platforma kochała krytykę! I z tej 'miłości' zapowiadała (głosem premiera Tuska) że PiS wyginie jak dinozaury. A tu pech. Nie wyginął. |
|
|
Starszy Młotkowy Oczywiście, i pewnie ich pozamykano? Ale PiS nigdy nikogo przez te 2 lata nie inwigilował - tak Pan zapewne wbrew faktom uważa. A to, że nikt nie lub krytyki nie może się odnosić do rządzących, bo oni przede wszystkim krytyce podlegają i nie mogą się za nią obrażać,przynajmniej w państwie demokratycznym. Wobec tego - wg.Pana - powinni nadal uważać,że tylko oni mają rację w każdej sprawie? |
|
|
seafarer @ Starszy Młotkowy - 'PiS nie znosi żadnej krytyki'
Nikt nie lubi krytyki. Ale krytykującym PiS, włos nie spadł z głowy. A za PO służby prowadziły inwigilację tych co krytykują. |
|
|
Starszy Młotkowy Za PRL nie było opozycji, która mogła wychwytywać takie sprawy, jak wygłupienie się rządu czy ważnego polityka rządzącej partii. A ówczesna opozycja i jej media nie mogły tego krytykować? Przecież nikt by ich za to nie zamknął. PiS nie znosi żądnej krytyki uważając,że ma monopol na jedyną słuszną prawdę.Przykładów na to tysiące, choćby w polityce unijnej, a ostatnio w sprawie międzynarodowej już afery z ustawą o IPN. Pycha ich rozpiera. ale pycha kroczy przed upadkiem - exemplum: przegrane wybory przez poprzedników. |
|
|
seafarer @ Starszy Młotkowy - 'Za poprzedniej władzy także media publiczne jak i prywatne nierzadko wbijały szpilę rządowi'
Otóż to, nierzadko. Ja bym powiedział, że rzadko. A dzisiaj media prywatne (te 'wiodące') robią to na okrągło. A TVP za poprzedniej władzy? Pamięta pan jak budowali autostradę aby zdążyć na Euro. I jak minister Nowak w szklanej szkatułce ofiarował premierowi Tuskowi bryłkę asfaltu? Takich 'numerów' nawet za Gierka w TVP nie robili. A pan mówi, że obecna TVP to PRL. Za Platformy było tak, że PRL mógł się schować. |
|
|
Starszy Młotkowy Raczej "jak cię widzą, tak cię piszą". Za poprzedniej władzy także media publiczne jak i prywatne nierzadko wbijały szpilę rządowi, albo poszczególnym politykom z rządzącej partii i przeważnie słusznie. Nie sądzę, żeby Pan tego nigdy nie zauważył. Dzisiejsze media niezależne bynajmniej nie zioną hejtem i nienawiścią dziennikarzy,bo czemu mieliby oni kogoś nienawidzić? I to jest właśnie propaganda reżimowych. Trzeba umieć rozróżnić ironię i pewną nawet publicystyczną złośliwość czy kpinę od ataku nienawiści Widać,że Pan w ogóle nie ogląda ani nie czyta niezależnych mediów z góry zakładając pod wpływem propagandy, że są kłamliwe i hejterskie I sam Pan przyznaje, że obecne reżimowe muszą chwalić rząd, bo taki on biedny, przez niezależne media krytykowany - a to już jest śmieszne. Raz jeszcze zapytam: jeśli żył Pan jako dorosły człowiek przez bodaj jakiś czas w PRL, to musi Pan znać charakter PRL-owskiej propagandy i przyznać, że obecna w mediach reżimowych od niej prawie niczym się nie różni. I to właśnie wkurza Polaków, nie mówiąc już o prowadzonym od lat i stale pogłębianym procesie dzielenia Polaków, co może doprowadzić do groźnej zapaści państwa, zwłaszcza w godzinie próby. Nigdy jeszcze Polacy nie byli tak podzieleni, jak obecnie.
Nie wiem czy ten mój komentarz wreszcie przepuści cenzura wolnego słowa, bo cały czas jest blokowany, jakby zawierał jakieś obraźliwe lub wulgarne zwroty. |
|
|
seafarer @ starszy Młotkowy
Jest takie powiedzenie jak cię piszą tak cię widzą. Nie bez przyczyny powstało to powiedzenie. Z tym, że to powiedzenie powstało jak telewizji jeszcze nie było tylko gazety. Dzisiaj należałoby je zmodyfikować. Jak cię pokazują (w tv) tak cię widzą. W starożytnej Grecji, obywatel Aten szedł na Agorę i oglądał / słuchał polityków własnymi oczami / uszami. I na podstawie bezpośrednich obserwacji wyrabiał sobie opinię. Dzisiaj to już jest niemożliwe. Bezpośredni kontakt z politykami jest praktycznie niemożliwy (jest zbyt dużo ludzi). Toteż dzisiaj ludzie oglądają polityków za pośrednictwem telewizji. Pan widzi hejt w mediach prorządowych, ale w mediach krytycznych wobec rządu tego hejtu pan już nie widzi. A tam jest go jeszcze więcej. Po prostu wylewa się z ekranu. I nie jest on wymuszony ani nakazany. Ludzie, którzy tam pracują po prostu nie cierpią obecnego rządu. I to ostentacyjnie okazują. Pan tego nie widzi, bo pewnie też pan nie cierpi obecnego rządu. Tak się sprawy mają proszę pana. I co, telewizja publiczna ma też krytykować rząd gdy media prywatne na tym rządzie nie zostawiają suchej nitki? Już pisałem ale powtórzę. Za czasów PO wszyscy chwalili rząd - tvp, tvn, polsat. Teraz przynajmniej jest jakaś równowaga. I można sobie wyrobić własną opinię na podstawie różnych (krytycznych i przychylnych) informacji i komentarzy. |