Otrzymane komantarze

Do wpisu: W CZAS ZARAZY KAPITAŁ MA NARODOWOŚĆ. A KULTURA?
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Chcesz Panie Piosenkarzu ostatnie słowo to masz. Ostrzeżenia nawigacyjne, komunikaty pogodowe i lodowe są nadawane w języku angielskim 4 razy na dobę o godz. 0135, 0735, 1335, 1935 LT (oraz na życzenie), w paśmie MF na f=2714 kHz i na kanałach VHF 5, 61, 62 w zależności od lokalizacji nadajnika. Zapowiedź w paśmie MF na f=2182 kHz oraz na VHF 16. Transmisja w języku polskim wyłącznie na życzenie. To że w Polskim Radiu nadawana jest najczęściej zagraniczna muza to najmniejszy problem.  Oto pod rządami PiS Polska stała się krajem nie nadającym regularnie w języku ojczystym prognoz pogody słyszalnych w obszarze zasięgu polskich radiostacji VHF. Kuriozum, na skalę światową. Paręnascie lat temu w UK wybuchła afera. Oto BBC4 zaczęła przebąkiwać o wycofaniu marine forecast obejmujących  obszar od Islandii po Casablankę. Stacja została zasypana protestami, została zmuszona i do teraz cały czas z regularnością atomowego zegara nadaje prognozy tak naprawdę, całkowicie nie potrzebne  przeciętnemu Brytolowi. Nie łzawe piosnki, ani prężenie wojsk na akademiach tworzą Naród, tylko właśnie podstawowe relacje, które Pana Partia i Wódz naruszają, wciskając przy okazji ogłupionemu elektoratowi ciemnoty.  Pan w tym uczestniczy.
Dark Regis
Nie ma co się przejmować komerchą. Komercha jest głównie po to, żeby profani i słoniowe uszy wiedzieli, w którym momencie trzeba klaskać, a kiedy można gwizdać ;) Przypomniał mi się taki utwór: youtube.com "Szmaragdów sznur pragnę mieć Pochlebców tłum pragnę mieć Lecz na czas wojny podaruj mi Kropelkę biało-siwej mgły Lecz na czas wojny podaruj mi Kropelkę biało-siwej mgły Nie lękam się chłodu gwiazd Choć wilczy tren zbudził nas Lecz na czas wojny, na czarne dni Podaruj mi krople mgły A na czas wojny, na czarne dni Podaruj mi krople mgły Chciałabym mieć sukien sto Chciałabym mieć wielki dom A na czas wojny podaruj mi Wilgotne, purpurowe bzy A na czas wojny podaruj mi Wilgotne, purpurowe bzy Nie lękam się mroźnych zim Wichury co w niebie śpi Lecz na czas wojny, na czarne dni Potrzebne mi twoje bzy A na czas wojny, na czarne dni Potrzebne mi twoje bzy Niech niebo nam deszcze śle Niech żyta łan srebrzy się A na czas wojny daj Boże nam Jedynie zapomnienia dar A na czas wojny daj Boże nam Jedynie zapomnienia dar Nie lękam się świstu kul Nie lękam się śnieżnych pól A na czas wojny daj Boże o! Ten jeden dar - pamięć złą A na czas wojny daj Boże o! Ten jeden dar - pamięć złą A na czas wojny daj Boże o! Ten jeden dar - pamięć złą" Chociaż ja osobiście bardziej cenię ten oto kawałek: youtube.com "Obcy tu, obcy tam pełni wrażeń, dat i miejsc, które nic nie dają nam. Zbędni tam, zbędni tu wszędzie, czyli nigdzie wciąż po pętlach dróg toczymy się ze snu do snu." Pozdrawiam
Lech Makowiecki
Oj, Zdzisiu, Zdzisiu... Jakiś ty zawzięty :))) PS Napisz coś jeszcze, żebym mógł ci nie odpowiedzieć... Wtedy będziesz miał ostatnie słowo... :)))
wielkopolskizdzichu
"Mickiewicz, Sienkiewicz, Paderewski, Matejko, Chopin, Kossak, Baczyński, Herbert"  Pan Piosenkarz zapodał nam egzemplifikacje karier, stymulowanych przez  ówczesne państwowe media.
Lech Makowiecki
Zdzichu, Zdzichu... Co ja się z tobą mam...  Nic nie kumasz, albo się tylko droczysz... :))) Wg twego schematu politycznym "cynglem" był Mickiewicz, Sienkiewicz, Paderewski, Matejko, Chopin, Kossak, Baczyński, Herbert i cała masa wybitnych artystów, bo walczyli swym talentem (politycznie) o wolną Polskę? Czy my musimy znów utracić niepodległość, by pięknie tworzyć o Ojczyźnie? To nie do ciebie, Zdzichu, to tak ogólnie...       ŻEBY POLSKA BYŁA ... EUROPĄ? Francuz chce być Francuzem, czci Bonapartego, „Kręci” go Marsylianka... Innym nic do tego! Grek nie udaje Greka! Kocha z Unii złoto, Lecz nie zostanie nigdy brukselskim helotą* ... Każdy Szwajcar – to żołnierz (za Wilhelmem Tell’em); By bronić szwajcarskości – w szafie ma „giwerę”! Węgier, ten nasz bratanek (krew z krwi i kość z kości) Jedno ceni nad życie – prawo do wolności! Hiszpan ma temperament, źle się czuje w ciszy. Chcesz zabrać mu corridę? „No pasaran!”** słyszysz. Skandynaw jest ciut chłodny... I nie czuje swingu... Nadepnij mu na odcisk –  to poznasz Wikinga! Włoch lubi długie sjesty. Rządy zmienia co dnia.            Uwielbia swój bałagan! Za nic go nie odda...                  Litwini (choć są w Unii) –  własny wybrali kurs; Nawet na Mickiewicza mówią Mickiewiczus... Anglik – konserwatysta (to już prawie banał), Chciałby do Europy, lecz na drodze –  kanał... Świat się modernizuje –  większość już laicka! Irlandia „nie nadąża”. Dalej katolicka... Słowak z Czechem oddzielnie żyć postanowili; Weszli do Unii wtedy, gdy się podzielili... Niemiec (chociaż powinien) nie wstydzi się wcale; Choć wszystkie wojny przegrał – „Deutschland uber alles!”***       Tylko Polak być pragnie Europejczykiem! Dziwi się Europa: „Czemu chcesz być ...  NIKIM???”... (z tomiku "Pro publico bono", 2012r)  
Lech Makowiecki
paparazzi. O młodych właśnie piszę. Scena jest zabetonowana przez pewien układ impresaryjno-korupcyjny i zdolna młodzież odbija się od niego jak od ściany. Na szczęście jest internet... Przydałoby się, aby młodzi artyści - zanim wejdą w tzw. rynek - mieli opanowane podstawy marketingu i autopromocji. I drugi jeszcze zawód.`Sama sztuka nie zawsze się obroni...
wielkopolskizdzichu
Wiem że to nie są młode gwiazdy, jest Węgiel i Gabi, ale istotniejsze jest to że Pan Piosenkarz, działający od lat w szołbiznesie, wciska ciemnoty. Radio jako takie przestało się liczyć jako główne medium sterujące gustami. BTW. Afera z Mannem jest nadęta. Mann jako guru funkcjonuje dla małej podstarzałej części społeczeństwa. Mam prawie 60 lat, a  Trójki i Dwójki nie słuchałem i moje środowisko tak samo, od  chyba 20 lat, jak i innych przekaziorów papki udającej kulturę. Co za wapno słucha radia w celu pozyskania jakiś inspiracji muzycznych. Żeby posłuchać nowej muzy polskiej, lub mozambickiej nie muszę mieć do tego redaktora w RTV.  Sama koncepcja sterowania gustami jaką sobie wymyślił Pan Piosenkarz jest karygodna. Muzyka jako wyraz wolności, indywidualnego postrzegania, wewnętrznych emocji w połączeniu z techniką i rzemiosłem, wykorzystaną jako narzędzie polityki, degeneruje artystę do roli cyngla.  
Autor pisał o młodych zespołach. Maleńczuka czy Steczkowską młodymi gwiazdami bym nie nazwał...
No tak, w piątek Mann raczej miał klimaty zagraniczne. Ale z doświadczenia ze swoich dojazdów do pracy o jeszcze wcześniejszej porze mogę powiedzieć, że jednak w PR3 trochę polskich wykonawców leci.
wielkopolskizdzichu
"Nie ma gustów pisowskich i niepisowskich" Herezje Pan tu wypisujesz.  Wiadomo, że gusta pisowskie to narodowe, wyższe, uduchowione, te niepisowskie to lewackie, proniemieckie, kacapskie.   
paparazzi
Zgoda, trochę ironii ale wie pan co to znaczy być "gwiazda" prowadzona przez impresario. Ma grac bo ma boski talent a nie tworzyć i się nie wymądrzać. Specjalnie w USA, talentów na tony ale zysk z nich przeliczany na wąski odcinek  demand and supply zawężając supply ;-). Niedawno wróciłem z Nashville, tam gwiazdy graja w barach. Reasumując chodzi mi o okno w mediach dla młodych, zdolnych i ujmujących talentów. Pozdrawiam.
Lech Makowiecki
paparazzi. Są wyjątki. Cohen czy Cash radzili sobie do końca... :)
sake2020
A skąd Pan wie nawet jakie gusta muzyczne i inne ma ten tak pogardzany pisowski elektorat?I czy rzeczywiście te gusta sa złe i skłaniające do sarkazmu takich wielkich znawców jak Pan? Nie ma gustów pisowskich i niepisowskich,Toczycie wojnę z elektoratem uważając się za lepszych,szkalujecie ,jątrzycie nawet w dziedzinie kultury czy nauki.
paparazzi
"Kiedyś trzeba odejść, zwolnić miejsce młodym zdolnym." Zgoda. youtube.com
Lech Makowiecki
Zunrin. Pisałem o piątkowej audycji Manna, bo słuchałem jej w samochodzie regularnie - wracając prze kilka lat o tej samej porze z basenu... Do Gacek nic nie mam, Manna też kiedyś darzyłem sympatią. Za dowcip, inteligencję, sarkazm. Ale wszyscy się starzejemy. Kiedyś trzeba odejść, zwolnić miejsce młodym zdolnym. Ostatnio słuchanie go - mimo osobistej sympatii - było już męczące... 
wielkopolskizdzichu
Nie narzekam na brak polskiej muzyki w mediach. Peszek, Przybył, Maleńczuk, Czarnecka, Steczkowska, polski rap i hip hop - bilety na ich koncerty i płyty schodzą jak ciepłe bułki, masa nazwisk. Kto broni pisowskim mediom lansowania obecnej polskiej muzyki? Jest niewygodna i nie przystająca do gustów elektoratu rządzącej kasty. Pan Piosenkarz wcale nie  jest zatroskany o brak polskiej muzyki tylko że nie spełnia ona z góry przyjętych przez niego założeń ot co. Dla niego Maleńczuk jest jak splunięcie w twarz.
We wtorkowej audycji popołudniowej prowadzonej z Gackową Mann co jakiś czas puszczał jakiś młody polski zespół. Ale to bardzo rzadko. W sumie sama Gacek to więcej polskich zespołów próbowała przyciągnąć do tej zatoki dinozaurów.
Do wpisu: CZAS ZARAZY PRZEŻYJĄ TYLKO PAŃSTWA NARODOWE. MIEĆ CZY BYĆ?
Data Autor
mjk1
Jeżeli to było do mnie, to odpowiem, jak mnie uczono, całym zdaniem „Dżabe”. Dla przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą nie są najważniejsze fundusze unijne i pakiety antykryzysowe. Próbuj dalej „Dżabe”.    
Lech Makowiecki
mjk1. Generalnie zgoda. Z wyjątkiem przyrostu naturalnego. Gdyby to zależało wyłącznie od zamożności społeczeństwa - bogate rodziny Zachodu miałyby teraz po 7-8 dzieci. A bogacze - 15... To kwestia mentalności, religii, szacunku dla nowego życia. Przed wojną każdego siódmego syna w rodzinie podawał do chrztu polski Prezydent. I takich prezydenckich chrześniaków doliczono się ok 1.000! W czasie wojny nie było żadnych warunków (wręcz przeciwnie), a dzieci w Polsce wciąż licznie przychodziły na świat. Rodziły się nawet w obozach koncentracyjnych... Również po wojnie, gdy Polska była zrujnowana - mieliśmy rekordowy przyrost naturalny. A przecież nie było mieszkań, pieniędzy, stabilizacji... Brak dzieci - to wygoda i egoizm współczesnego człowieka. Tak jak eutanazja dla seniorów... Znak czasów i cywilizacji...
Jabe
Fundusze unijne i pakiety antykryzysowe?
Anonymous
To normalne na wojnie i normalne w państwowej służbie zdrowia - przecież to racjonalne, że do przeszczepu nerki kwalifikuje się tych, którzy do pobranej nerki bardziej pasują i nie rokują odrzucenia przeszczepu. To mimo racjonalności sytuacje trudne etycznie. Takich sytuacji - mniej radykalnych jest wiele. Niektóre odbywają się całkiem biernie  i losowo. Pacjent np. po urazie wielonarządowym bierze udział w grze strategiczno-losowej. Jego los zależy od odległości, możliwości ośrodka i lekarzy, od przypadku. Warto w tle bieżących wydarzeń podjąć refleksję na temat kreowania praw i potrzeba pacjenta w oderwaniu od rzeczywistości. Można "się przebadać", mieć plik uprawnień i zgód, a jak przyjdzie kryska to potrzebne są konkretne działania. "System" jak dotąd nie zająknął się na ten temat, nie zniósł biurokracji i nie przywrócił normalności. Wręcz przeciwnie drogą administracyjną podsyca się panikę i nieufność między lekarzami i pacjentami. Trzeba się pogodzić, że pacjent czuje się chory, udaje się do lekarza i spotyka się z innymi chorymi potencjalnie zarażonymi - niekoniecznie koronawirusem. To już dygresja do dygresji, ale mieć dostęp do lekarza to też być. Ludzie panikują i przez telefon idzie to zbadać ;-).
Jan1797
Miło mi czytać Panie Zunrin, Eu jest oporna a model ciągle eksponowany, oparty jest na kolonialnych wzorcach. Bądźmy jednak dobrej myśli, że dyskusja rozpocznie się od powyższego komentarza. PS niezalezna.pl  
Jan1797
 pbs.twimg.com „Wieści kolejkowe” plus przekaz komercyjny nie może powodować niechęci do przekazu dyscyplinującego i jednoczącego społeczeństwo. Ludzie starsi słysząc; nic się takiego nie dzieje, wychodzą z domów a Bulwary Wiślane pełne młodych ludzi, dały wynik dzisiejszy. Pracujemy i prosimy o bezpieczną komunikację miejską ;-) Pozdrawiam Cię mjk1  
Lech Makowiecki
Andy 1968. Nie jestem w PiS. I nie będę w żadnej partii. Właśnie dlatego - gdy PiS zrobi coś źle - mogę im to wypominać. I często to czynię. Ale statystyka przemawia na niekorzyść ekipy Donalda Tuska. Pamiętam czasy FOZZ, sławetne NFI, afery VAT, skok na OFE, kręcenie lodów na wszystkim, niewiarygodną "opiekę" nad "Ambergoldem"  itp. itd. etc. Na szczęście szybko sprzedałem swoją "akcję udziałową" 512 największych polskich przedsiębiorstw. Koledzy, którzy odczekali dłużej mogli za nią kupić góra dwa piwa... A Janusz Lewandowski powiedział tylko: oj, tam, oj tam... Wszyscy się uczyliśmy... Kto mógł przewidzieć?... Polacy, nic się nie stało... PS Proszę opisywać wszystkie błędy, i lewej, i prawej strony. Z chęcią przyłączę się do słusznej krytyki. Moją partią jest Polska - a nie jakieś tłuste, partyjne kocury...
mjk1
Odpowiadałem setki razy na Twoje niewygodne pytania, więc odpowiem jeszcze raz „Dżabe”. W kraju nie ma produkcji, bo produkcja w kraju jest nieopłacalna. Jak nie ma produkcji, to nie zarabiają zarówno pracodawcy, jak i pracownicy. Jak nie zarabiają, to nie stać ich na dzieci, stąd brak przyrostu naturalnego. Brak pracy nie tylko rozleniwia. Skutkuje również brakiem środków do życia, stąd presja na żądania płacowe. Brak pracy powoduje też brak zapotrzebowania na fachowców, stąd spadek jakości nauczania. Jeżeli produkcja w kraju stanie się opłacalna, konsekwencje tego stanu rzeczy znikną. Trzeba więc zrobić wszystko, aby produkcja w kraju stała się opłacalna? Jeżeli produkcja stanie się opłacalna, to pracodawcy zaczną produkować, rozwijać się i zatrudniać ludzi. Musisz więc „Dżabe” odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: Co trzeba zrobić, aby opłacało się produkować i kto to ma zrobić? Generalnie, co jest najważniejsze dla każdego przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą?  Odpowiesz – zrozumiesz, nie odpowiesz, dalej będziesz błądził.