|
|
Dark Regis Również się cieszę i jeszcze raz nieśmiało zachęcam "Modal Music Theory": blog.dubspot.com
Dlaczego?
Tu jest odważna dziewczyna, która zaczynała kompletnie od niczego, gdy odnalazłem jej kanał w mrokach sieci. Przyglądałem się temu ptaszęciu z zaciekawieniem. A teraz....:) youtube.com
Ona przechodzi zupełnie swobodnie pomiędzy różnymi tonacjami i modami.
Kiedyś postanowiłem zapisać kilka myśli, wsłuchując się w jakiś inspirujący utwór i przypadkiem włączył się "Clock" z "Divine Comedy" Milli Jovovich. To jest ta z Piątego Elementu. Niektórzy mówią na to "paskudny kawałek". To był kompletny przypadek, ale teksty, które przy tej muzyce powstały i które nazwałem roboczo "Pokonać Czas", uwielbiam czytać po dziś dzień. Taką magię czyni muzyka splątana na zawsze z tekstem. Subtelny taniec rzeki dźwięków z wrażeniami notowanymi na gorąco. Dlatego wiem, że warto dbać o to, żeby ich związek był zawsze świeży, współczesny i inspirujący. :D
Ta uwaga odnosi się oczywiście do mnie, bowiem - jak pisałem wyżej - już zrozumiałem :]
W utworach linkowanych wyżej jest też dobrze widoczna technika takiej "plamy dźwięku" znanej z ambientu, która przepływa w tle utworu. Ale, kurcze, gdy teraz przypomnę sobie ile czasu musiałem się do tego przyzwyczajać, po jakim czasie zacząłem to słyszeć i odróżniać warstwy oraz ścieżki, to głowa mała. No ale bez pracy nie ma kołaczy :)
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów Pańskich oraz syna.
Słuchacz amator
youtube.com
youtube.com |
|
|
Lech Makowiecki Imć Waszeci! Cieszę się, że Basti - sam z siebie - powstrzymał się w Ostatnim Naboju przed typowymi dla raperów bluzgami. Tłumaczył mi, że ma córeczkę i wyrósł dzięki temu z epatowania wulgaryzmami tam, gdzie nie jest to absolutnie konieczne... :))) Dziękuję Panu za fachowy komentarz i inspirujące linki... Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że muzyka (i generalnie cała sztuka) - to również sprawa indywidualnego gustu i ... emocji... I zawsze może być lepsza :))) Tylko, żeby w pogoni za poprawkami - nie zatracić zdrowego rozsądku... |
|
|
Dark Regis Tak jest, Tomek z Danielem to profeska. Z tym, że to jest raczej triphop z różnymi elementami. Przypomina miejscami Trap, a gdzie indzie Electro. To wahanie dźwięku na końcu to słaby pomysł. W Trapie jest takie charakterystyczne przejście przez breakbeat do słabego dubstepu i czasem potem brak rytmu, podobnie jak w trance. Ale ogólnie więcej jest Electro, więc taka wklejka bardzo ożywiłaby utwór. Zaryzykuję klasyfikację: Trip'n'Trap Vocal Chillout, zgadza się? Vocal dlatego, że w części gałęzi w wymienionych stylach prawie się nie śpiewa.
Ta muzyka to po prostu miód. Próbka (trzeci utwór): youtube.com
Już nie pamiętam, ale chyba kiedyś to linkowałem z okazji rozmowy na blogu pana Surmacza o stylach MoR i Vocal Dubstep: youtube.com
Trochę więcej ambientu: youtube.com
Film za to jest boski. Kiedyś zachwycałem się pomysłem użytym w grze Fallout 2:
youtube.com
W jedynce było podobnie, ale nie aż tak przejmująco.
Basti to ikona młodzieży, bard tłumów, więc trudno, żeby nie miał miliona wyświetleń, ale nie ma to większego związku z tym utworem. Utwór jest ciekawy i powiem szczerze, że gdyby Basti powstrzymał się trochę przed chrypieniem, to byłby nawet bardziej koherentny :). Wolę jednak chillout zamiast zwykłego rapu. Pozdrawiam:
Fallen Roses, Subsets ‒ Underwater (ft. Ayelle): youtube.com |
|
|
Lech Makowiecki Imć Waszeć, kibicuję synowi, bo robi fajne kawałki. I to w godnym towarzystwie. Do nagrania płyty MOIZM `zaprosił Jóezefa Skrzeka (SBB) i Władysława Komendarka (Exodus) - i powstało dzieło nadzwyczajne! Ale osobiście lubię jego eksperymenty z Danielem Bloomem, mimo że nie mają milionowych wejść - np. ten youtube.com
Raczej nie popracujemy razem - Tomek wyważa drzwi do nowych trendów muzyki rozrywkowej, ja staram się być bardziej "śpiewającym felietonistą"; muzyka służy mi do lepszego, bardziej atrakcyjnego docierania do odbiorców z treściami, które są mi drogie. Ale wielu młodych ludzi przerabia już moje piosenki... Polecam np. Ostatni Nabój wg rapera Bastiego. Ja na milion odsłon czekałem 7 lat. On uwinął się z tym w ciągu roku :))). Polecam: youtube.com |
|
|
Dark Regis Jeśli chodzi o moje zdanie na temat tego utworu, to mam kilka uwag. Oczywiście jest to tylko mój punkt widzenia i nie jest reprezentatywny. Jestem tylko skromnym słuchaczem, a nie twórcą ;)) Na początku gitara elektryczna chyba trochę za mało podążą za utworem, przez co trochę desynchronizuje typowe dla tego utworu kołysanie. Nie jest to bardzo rażące i większość słuchaczy pewnie nic nie zauważy. Potem gitara elektryczna daje powera i jest już lepiej, to znaczy rozumie się już ten rytm, a to solo może być. Osobiście bym trochę wyrównał wokal do tego rytmu, tj. bardziej rozbujał, gdyż język polski jest po prostu przegadany i nieco mniej użyteczny do tego rodzaju utworów. Ogólnie nie przyczepiam się do tekstów, bo w muzyce liczy się też to, jaką oprawę dla tekstu stanowi dźwięk i muzyka, a nie co konkretnie wyraża tekst. Przykładem jest Dead Can Dance. Albo coś takiego z językiem pseudosłowiańskim ;)
youtube.com
Podoba mi się tu ten spokój w jakim się utwór zaczyna, to ciągnięcie i pozostawianie przestrzeni po frazach, oraz przejście w jazz+blues na końcu. W podobny sposób typowe country przeszło w muzykę dla kierowców ciężarówek w USA. Muzyka musi uwodzić i zawieszać zmysły :) Gdyby nieco zequalizować po latach Pański song w jakimś edytorze muzycznym i zobaczyć gdzie są najbardziej szkodliwe rysy, to nadal byłby dobrą muzyką. Oczywiście cenię sobie spontan, granie na żywo w muzyce, ale to - jak wspomniałem - wymaga nieco innego nastawienia i nastroju. A co do Dikandy, szkoda, że ten kawałek jest tak mało znany. Jak to mówią "miał potencjał". :]
Ponadto modes, modes, modes - modal music theory XP
youtube.com
Jeśli chodzi o moje preferencje dotyczące sekcji rytmicznej, to jestem już współczesny. To znaczy toleruję jeszcze miarowe rytmy "marszowe" (jak np. w techno:), ale wolę raczej coś takiego jak w dubie i pewnych odmianach hip hopa (triphop). Proszę posłuchać tego kawałka, bo tu jest kompletnie inna filozofia rytmu:
Trochę bardziej mi się to podoba. "Tylko mnie Boże prowadź": youtube.com
To jest chillout: youtube.com
A tak daje powera triphop: youtube.com
Czy próbował Pan przekonać syna, żeby wziął na warsztat niektóre utwory i uwspółcześnił je trochę? Myślę, że to dałoby wymierny efekt w obliczu zalewu tej całej komerchy. Nowości wcale nie muszą być głupie, tylko trzeba umieć wybierać to, co dobre. Nie nalegam oczywiście, ale pamiętam, że ja pracowałem ramię w ramię z moim ojcem na co dzień tuż przed jego śmiercią. Był wtedy trochę denerwujący, taki staroświecki jeśli chodzi o komputery i uparty przy swoim. Dostał zawału tuż przed urodzinami i wszystko się wokół zmieniło w jednej chwili. I ja też się zmieniłem nieodwracalnie. To był mój bar przed zakrętem...
Now I understand - youtube.com
youtube.com |
|
|
Lech Makowiecki Imć Waszeci, Dobrze mi się z Panem gwarzy, bo wychowaliśmy się na podobnych wzorcach. Zaczynałem od studenckiej Krainy Łagodności, z Wysockim i Okudżawą po jednej, a Dylanem i Baez po drugiej stronie bieguna. Z respektem dla Niemena, Grechuty czy ... Chopina... Oprócz własnych piosenek nagrywałem też covery - nie zawsze wiernie tłumaczone - jak chociażby "Pukając do bram nieba" youtube.com Potem była fascynacja country-rockiem (przetłumaczyłem nawet kilka hitów "Alabamy" i in. gigantów z Nashville) - ale to wciąż był margines. Tylko własnym repertuarem można wnieść coś nowego, ożywczego do muzyki rozrywkowej. Nagrałem kilkanaście tekstów Mickiewicza, potem kilka płyt patriotyczno historycznych. Z racji wieku nie wypada mi być pięknoduchem śpiewającym o sprawach egzystencjalnych; wolę raczej edukować i uwrażliwiać młodzież... Pop-kultura ma największy wpływ na wychowanie (bądź demoralizację) małolatów... |
|
|
megalampus Jednym slowem..NEO-FEUDALIZM !! |
|
|
Dark Regis Może zacznijmy od kluczowego rozróżnienia. Jest poezja zaangażowana i poezja nastawiona na refleksję. Poezja mająca głosić praktyczne wartości i poezja zadumy nad człowieczym życiem. Ta druga piosenka Maryli jest właśnie taką głęboką refleksją. Ta pierwsza jest z pogranicza. Zresztą styl Agnieszki Osieckiej zawsze taki był. Drugim przykładem i to bliższym koszuli jest twórczość Rynkowskiego, trochę wzorującego się na nieżyjącym Zausze. W przypadku Rynkowskiego mówi się nawet o stylu wódczanym, ale czy to odbiera jego piosenkom głębię? Chyba nie. Brassens z przyczyn oczywistych plasuje się w tym nurcie. Charakterystyczne jest tu mówienie o rzeczach dość przyziemnych poprzez sprawy wielkie np. "Śmierć dla idei" lub "Zła opinia". Kiedyś w czasach ogólniaka byłem fanem "Budki Suflera", przez co byłem traktowany jak element trochę dziwny. Można powiedzieć, że stąd właśnie wyłazi u mnie ten nonkonformizm. Postawiłem się większości, stylom, modom, koteriom i wygrałem. Na początku studiów trafiłem w grupę takich sine nobilitate z różnych stron Polski, którzy łazili wszędzie. Do opery, teatru Ateneum, biblioteki, na wino do Amfory i na czeskie piwo, na festiwal jazzu i na sztukę Witkacego pt. "Narkotyki". Wtedy Partia kazała wszystkich widzów legitymować z DO przy kasie ;)
Za to Pańska twórczość jest właśnie bliższa Kaczmarskiemu i Gintrowskiemu, nawet Janowi Kaczmarkowi albo właśnie tego:
youtube.com
Ale też coś w rodzaju twórczości "Raz Dwa Trzy": youtube.com
Jest bardzo trudno porównywać coś, co silnie zależy od nastroju, doświadczenia, osobowości.
Chodzi o to, że tematy są ważne, wyrażane za pomocą stylu lekkiego i przyjemnego lub też ascetycznego muzycznie. Oczywiście jest to bardzo trudny segment twórczości, bo nikomu tu nie da się dogodzić. Przykładem jest Zdzicho. On ma swoje zdanie, ja mam swoje, inni też mają swoje. Z jego punktu widzenia twórczość taka jest chyba świetokradztwem, ale ja nie wiem, czy z powodu stosowanych środków wyrazu, czy raczej ze względów ideologicznych. Podobnie jakby ktoś chciał mszę w kościele prowincjonalnym wzbogacić już dziś muzyką w stylu "El Condor Pasa", a nawet dodać coś z klasyki typu Czajkowski. To się nie przyjmie. Natychmiast nastąpi protest "przyzwyczajonych" do tego co było. Takie zmiany wymagają lat pracy.
Cóż więc ja mogę powiedzieć o Pańskiej twórczości prócz tego, co mi się aktualnie podoba lub nie, z czym mi to się kojarzy i do czego ja powracam, gdzie bym coś zmienił, uwypuklił lub co bym pozostawił. Z czasem w człowieku następuje ewolucja i moje preferencje też się zmieniają. Kiedyś mówiłem, że wg mnie przydałaby się bardziej zdecydowana aranżacja, np. więcej "transu" (czyli pewnych sztuczek z muzyką po prostu), ale przecież to nie moja twórczość, prawda? Tak więc ja mogę mówić tylko i jedynie o tym, jak ja bym to zrobił gdybym to robił i co mi się na dziś podoba. A część mi się podoba, więc chyba to dobrze :)
Pozdrawiam |
|
|
Lech Makowiecki A co Imć Waszeć powie na mickiewiczowskie "Gęby za lud krzyczące"? Napisane prawie dwa wieki przed Gintrowskim i Kaczmarskim... youtube.com |
|
|
Dark Regis Wychowywałem się na Kaczmarskim i Gintrowskim oraz na Zespole Reprezentacyjnym z nieśmiertelnym Brassensem, tak więc ja to świetnie rozumiem. Problemem są skostniałe skomuszenia, takie zwłóknienia w płucach kultury, które nadal trapią ludność Polski. |
|
|
Lech Makowiecki Imć Waszeć! Komercha sobie poradzi... Mówię tu o pop-kulturze jako czynniku edukującym, wychowującym, zachowującym pewien poziom i niosących misję narodową. W wierszu z tomiku "Ja tu zostaję" (2015) pt. POLSKA pisałem:
(...) Chcę dziś Polski bogatej i w rozum, i w plony,
Kraju Piastów gościnnych, mężnych Jagiellonów,
Zawiszów, Koperników, Sobieskich, Kościuszków,
Zakochanych w polskości – jak Szopen z Moniuszką!
Z geniuszem Mickiewiczów, Paderewskich siłą,
Chcę Piłsudskich i Dmowskich, Pileckich, Wojtyłów... (...)
Dlatego sam tworzę takie kawałki jak np. ROK 966... youtube.com
|