Otrzymane komantarze

Do wpisu: SMOLEŃSK – 10 ROCZNICA. W OCZEKIWANIU NA RAPORT KOMISJI...
Data Autor
Suriw
I uważasz zapewne, że są lepsze, niż te Hemara czy Kaczmarskiego.
Lech Makowiecki
Suriw. Podrzucam jeszcze jeden wiersz (z tomiku "Pro publico bono" - 2012) nawiązujący i do Katynia, i do Smoleńska...              CZWARTE POKOLENIE                  (klątwa Romanowów) Mój prapradziad w Powstaniu Styczniowym wojował, By tyrana obalić czynem, a nie słowem! Poległ był z bronią w ręku pod Siemiatyczami. Za to car Aleksander, swymi ukazami Wyrok śmierci obwieścił  (jako przestrzeżenie) Na ród nasz cały, aż po czwarte pokolenie... Praprababka ma boso, po śniegu uciekła Z synkiem małym na ręku –  z kozackiego piekła. Przypłaciła to życiem... Lecz chłopiec ocalał. To był właśnie mój pradziad. Polak – w każdym calu! Ten zaś dzieci ośmioro spłodził (synów piątkę) Szabla i Patriotyzm były ich majątkiem. I za to właśnie pradziad w tiurmie oddał głowę; Prababcia z dziećmi w porę  zbiegła do Krakowa... Dziadek mój, choć najmłodszy – z braćmi-żołnierzami W pamiętnym osiemnastym wrócił z legionami; Czterech z nich padło potem w Bitwie Pod Warszawą. Dostali po Virtuti. Cześć im! Cześć i Sława... Gdy w trzydziestym dziewiątym Hitler pakt miał za nic, Dziadek z trzema synami bronił wschodnich granic. Pisał listy z Katynia. Potem się urwało. Dwóch synów zmroził Sybir. Ojcu się udało – Wyszedł z Armią Andersa, z medalami wrócił. I za to był ścigany, więc do lasu uciekł... Tam matkę moją poznał. Rany mu leczyła. Wpadł w obławie. Ciężarną na procesie była. Nikt nawet nie wie dzisiaj, gdzie jest pochowany, Ubecja pilnie strzeże tajemnic wybranych... Jestem teraz ostatnim, czwartym pokoleniem. Moje dzieci i wnuki – zgodnie z przeznaczeniem Nie podlegają dłużej klątwie Romanowów, (Która wszak oszczędziła moją siwą głowę)... Tu kończę swą historię... Jutro lecieć muszę, Do Smoleńska –  pomodlić się za dziadka duszę... I choć nie wiem, co jeszcze los przewrotny knuje, Czuję dziś dziwny spokój. I nic nie żałuję...  
Lech Makowiecki
Suriv. Napisałem więcej wierszy na ten temat...    LAS  KATYŃSKI O, katyński deszczu, Cóżeś ty zobaczył, Że po tylu latach Ciągle jeszcze płaczesz?        Widziałem ja ludzi        I widziałem bestie,        Tego, co ujrzałem,        Zapamiętać nie chcę. O, katyńska brzozo, Skąd ta krwawa blizna, Kto cię obejmował, Możesz mi to wyznać?        Obejmował ci mnie        Piękny żołnierz młody,        Nic już nie pamiętam,        Nic. Prócz tej urody. O, katyński wietrze, Nad kim ciągle szumisz? Teraz cisza wokół, Lecz szły tędy tłumy.        Tego, co tu zaszło,                 Nigdy się nie dowiesz,        To nie jest ballada,        W której wiatr odpowie. O, lesie katyński, Świtem rozstrzelany, Kto wymazał pamięć O pomordowanych?        Pytasz mnie o czyny,        Pytasz mnie o ludzi,        Winnych nagrodzono,        Zmarłych nie obudzisz. Panie na niebiesiech Zmiłuj się nad nimi,   Powiedz nam, kto leży W tej nieludzkiej ziemi.        Podejdź bliżej, proszę,        To zobaczysz może        Kulami wyryte        Imiona na korze.   (z tomiku "Ja tu zostaję" - 2015)  
Suriw
Marian Hemar - wiersz o Katyniu cz.II. Tej nocy spra­wie­dli­wość Zgła­dzo­no w ka­tyń­skim le­sie... Bo któ­ra to już wio­sna? Któ­ra zima i je­sień Mi­nę­ły od tego cza­su, Od owych chwil strasz­li­wych? A spra­wie­dli­wość mil­czy, Nie ma jej wi­dać wśród ży­wych. Wi­dać we wspól­nym gro­bie Le­gła prze­szy­ta ku­la­mi – Jak inni – z kne­blem na ustach, Z za­wią­za­ny­mi ocza­mi. Bo je­śli jej nie za­bra­ła, Nie skry­ła ka­tyń­ska gle­ba, Gdy żywa – cze­mu nie woła, Nie krzy­czy o po­mstę do nie­ba? Cze­mu – je­śli ist­nie­je – Nie wstrzą­śnie su­mie­niem świa­ta? Cze­mu nie tro­pi, nie ści­ga, Nie są­dzi , nie ka­rze kata? - - - Zgła­dzo­no spra­wie­dli­wość, Praw­dę i wol­ność zgła­dzo­no Zdra­dziec­ko w smo­leń­skim le­sie Pod ob­cej nocy osło­ną... Dziś jeno pta­ki smut­ku W le­sie za­wo­dzą ża­ło­śnie, Jak gdy­by pa­mię­ta­ły O tej ka­tyń­skiej wio­śnie. Jak­by wy­pa­try­wa­ły Wśród le­śne­go po­szy­cia Śla­dów je­niec­kiej śmier­ci, Oznak by­łe­go ży­cia. Czy spod dę­bo­wych li­ści Albo so­sno­wych igie­łek Nie bły­śnie szlif ofi­cer­ski Lub za­rdze­wia­ły orze­łek, Strzęp zie­lo­ne­go mun­du­ru, Kart­ka z no­te­su wy­dar­ta Albo ba­ret­ka spło­wia­ła, Ple­śnią ka­tyń­ską prze­żar­ta. I tyl­ko p a m i ę ć zo­sta­ła Po tej ka­tyń­skiej nocy... Pa­mięć n i e d a ł a się zgła­dzić, Nie chcia­ła ulec prze­mo­cy I woła o s p r a w i e d l i w o ś ć I p r a w d ę po świe­cie nie­sie – Praw­dę o jeń­ców ty­sią­cach Zgła­dzo­nych w ka­tyń­skim le­sie.  
Suriw
Czy dla Polaków ważniejsza jest data,a także wiersz i piosenki : 10.IV.1940 czy 10.IV.2010? youtube.com youtube.com Marian Hemar - wiersz o Katyniu cz.I. Tej nocy zgła­dzo­no Wol­ność W ka­tyń­skim le­sie... Zdra­dziec­kim strza­łem w czasz­kę Po­kwi­to­wa­no Wrze­sień. Zwią­za­no do tyłu ręce, By w obec­no­ści kata Nie mo­gła ich wznieść bła­gal­nie Do Boga i do świa­ta. Za­kne­blo­wa­no usta, By w tej ka­tyń­skiej nocy Nie mo­gła bła­gać o li­tość, Ni we­zwać zni­kąd po­mo­cy. W po­dar­tym je­niec­kim płasz­czu Mar­twą do rowu ze­pchnię­to I za­sy­pa­no zie­mią Krwią na wskroś prze­siąk­nię­tą. By zmar­twych­wstać nie mo­gła, Ni dać zna­ku o so­bie I na za­wsze zo­sta­ła W le­śnym ka­tyń­skim gro­bie. Pod śmier­tel­nym ca­łu­nem Zwię­dłych ka­tyń­skich li­ści, By nikt się nie do­szu­kał, By nikt się nie do­my­ślił Tej sa­mot­nej mo­gi­ły, Tych pro­chów i tych ko­ści – Świa­dec­twa naj­więk­szej hań­by I naj­więk­szej pod­ło­ści. - - - Tej nocy zgła­dzo­no Praw­dę W ka­tyń­skim le­sie, Bo na­wet wiatr, choć był świad­kiem, Po świe­cie jej nie roz­nie­sie... Bo tyl­ko księ­życ nie­mo­wa, Pły­nąc nad smut­ną mo­gi­łą, Mógł­by za­świad­czyć po­świa­tą Jak to na­praw­dę było... Bo tyl­ko świt, któ­ry wsta­wał Na kształt ró­żo­wej po­chod­ni Mógł­by wy­ja­wić świa­tu Se­kret po­nu­rej zbrod­ni... Bo tyl­ko drze­wa nad gro­bem Sto­ją­ce niby grom­ni­ce Mo­gły­by li­ści sze­le­stem Wy­szu­mieć tę ta­jem­ni­cę... Bo tyl­ko zie­mia mil­czą­ca, Kry­ją­ca je­niec­kie cia­ła, Wy­znać okrut­ną praw­dę Mo­gła­by – gdy­by umia­ła. - - -  
Do wpisu: IDIOTOKRACJA - recenzja książki Janusza Szewczaka
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Baterowicz bez żenady, celuje w intraty z Skoków i Orlenu.
Do wpisu: „CHCIWOŚĆ JEST CNOTĄ”? XI. przykazanie a koronawirus...
Data Autor
Anonymous
Trafne. Nic nie umniejszając przykazaniom zasadniczym anty-dekalogu do którego się "róbta co chceta" odwołuje. Dlatego tak ważna jest nie tylko wola wolna, świadoma i odpowiedzialna, ale i rozum świadomy manipulacji antychrystów.
Jabe
Opis pierwszej wolności symptomatyczny. Jakoby brak przymusu oznaczał, że coś się należy. Bilans. Autor to śpiewak czy buchalter?
Jan1797
Pierwsza wolność – od Państwa – z anarchią się szerzy: Nic Ojczyźnie od siebie! Nam zaś –  „się należy”... Druga wolność – od prawdy; któżby jej żałował? Prawdę naginać trzeba! Od tego są słowa... Po trzykroć prawda, choć niewiele wiem, jednak solidnie przekazać trzeba. Rozumiem lekarzy specjalistów; gabinet opłacić mus, pacjenci przestraszeni nie docierają, jest to problem, więc i zdenerwowanie.   Rano użyłem linku; youtube.com. Z prostym przekazem, zapomnijmy o waśniach w rodzinach. Pozdrawiam serdecznie.  
Lech Makowiecki
Jan1797. Trzydzieści lat "wolności" zrobiło swoje... Pisałem o tym już dekadę temu:                 WOLNOŚCI Do Wolności dziś wszyscy zanoszą peany. Tych wolności jest mnóstwo w kraju ukochanym! Pierwsza wolność – od Państwa – z anarchią się szerzy: Nic Ojczyźnie od siebie! Nam zaś –  „się należy”... Druga wolność – od prawdy; któżby jej żałował? Prawdę naginać trzeba! Od tego są słowa... Wolność od moralności zabawę ułatwia; Miłość „passe” jest dzisiaj... Po co życie gmatwać? Wolności od myślenia edukacja służy; Nie przemęczajmy uczniów... Głupsi żyją dłużej!   Wolność od obowiązków, rodziny, bachorów... Singel, gej, feministka – to są nasze wzory!   Dziś totalnej wolności chce facet z kobietą. Na co komu Dekalog? Jest „róbta, co chceta”! Specjalne komisje z unijnym budżetem Niszczą wciąż zniewolenia – prawem, jak kastetem! Instalują podsłuchy, służby nasyłają, Śledzą, tępią, piętnują. Bardzo się starają, Byś wolności wszelakich miał tu jak najwięcej! Patrzę, oczom nie wierzę! Opadają ręce... Myślę, że mą konkluzją wielu nie zadziwię: Im więcej tych wolności, tym mniej tej prawdziwej... ("Pro publico bono" - 2012)
Lech Makowiecki
Marej1taki... Generalnie anty-dekalog zasadza się w jednym "przykazaniu":  "Róbta co chceta"...
Jan1797
Co tam Wall Street, to tu i teraz dotyka już i ma swoje imię. Proszę popatrzeć ile już wyszło na jaw, gotuje się i wypływa. Pozdrawiam
Jabe
Ogólniki.
Anonymous
Chciwość jest cnotą tak samo jak altruizm hipokryty. Z tym się zmagamy - ta propaganda nas otacza. Nie zostawiają miejsca na własny, adekwatny wybór.
Do wpisu: W CZAS ZARAZY KAPITAŁ MA NARODOWOŚĆ. A KULTURA?
Data Autor
Dark Regis
Również się cieszę i jeszcze raz nieśmiało zachęcam "Modal Music Theory": blog.dubspot.com Dlaczego? Tu jest odważna dziewczyna, która zaczynała kompletnie od niczego, gdy odnalazłem jej kanał w mrokach sieci. Przyglądałem się temu ptaszęciu z zaciekawieniem. A teraz....:) youtube.com Ona przechodzi zupełnie swobodnie pomiędzy różnymi tonacjami i modami. Kiedyś postanowiłem zapisać kilka myśli, wsłuchując się w jakiś inspirujący utwór i przypadkiem włączył się "Clock" z "Divine Comedy" Milli Jovovich. To jest ta z Piątego Elementu. Niektórzy mówią na to "paskudny kawałek". To był kompletny przypadek, ale teksty, które przy tej muzyce powstały i które nazwałem roboczo "Pokonać Czas", uwielbiam czytać po dziś dzień. Taką magię czyni muzyka splątana na zawsze z tekstem. Subtelny taniec rzeki dźwięków z wrażeniami notowanymi na gorąco. Dlatego wiem, że warto dbać o to, żeby ich związek był zawsze świeży, współczesny i inspirujący. :D Ta uwaga odnosi się oczywiście do mnie, bowiem - jak pisałem wyżej - już zrozumiałem :] W utworach linkowanych wyżej jest też dobrze widoczna technika takiej "plamy dźwięku" znanej z ambientu, która przepływa w tle utworu. Ale, kurcze, gdy teraz przypomnę sobie ile czasu musiałem się do tego przyzwyczajać, po jakim czasie zacząłem to słyszeć i odróżniać warstwy oraz ścieżki, to głowa mała. No ale bez pracy nie ma kołaczy :) Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów Pańskich oraz syna. Słuchacz amator youtube.com youtube.com
Lech Makowiecki
Imć Waszeci! Cieszę się, że Basti - sam z siebie - powstrzymał się w Ostatnim Naboju przed typowymi dla raperów bluzgami. Tłumaczył mi, że ma córeczkę i wyrósł dzięki temu z epatowania wulgaryzmami tam, gdzie nie jest to absolutnie konieczne... :))) Dziękuję Panu za fachowy komentarz i inspirujące linki... Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że muzyka (i generalnie cała sztuka) - to również sprawa indywidualnego  gustu i ... emocji... I zawsze może być lepsza :))) Tylko, żeby w pogoni za poprawkami - nie zatracić zdrowego rozsądku...
Dark Regis
Tak jest, Tomek z Danielem to profeska. Z tym, że to jest raczej triphop z różnymi elementami. Przypomina miejscami Trap, a gdzie indzie Electro. To wahanie dźwięku na końcu to słaby pomysł. W Trapie jest takie charakterystyczne przejście przez breakbeat do słabego dubstepu i czasem potem brak rytmu, podobnie jak w trance. Ale ogólnie więcej jest Electro, więc taka wklejka bardzo ożywiłaby utwór. Zaryzykuję klasyfikację: Trip'n'Trap Vocal Chillout, zgadza się? Vocal dlatego, że w części gałęzi w wymienionych stylach prawie się nie śpiewa. Ta muzyka to po prostu miód. Próbka (trzeci utwór): youtube.com Już nie pamiętam, ale chyba kiedyś to linkowałem z okazji rozmowy na blogu pana Surmacza o stylach MoR i Vocal Dubstep: youtube.com Trochę więcej ambientu: youtube.com Film za to jest boski. Kiedyś zachwycałem się pomysłem użytym w grze Fallout 2: youtube.com W jedynce było podobnie, ale nie aż tak przejmująco. Basti to ikona młodzieży, bard tłumów, więc trudno, żeby nie miał miliona wyświetleń, ale nie ma to większego związku z tym utworem. Utwór jest ciekawy i powiem szczerze, że gdyby Basti powstrzymał się trochę przed chrypieniem, to byłby nawet bardziej koherentny :). Wolę jednak chillout zamiast zwykłego rapu. Pozdrawiam: Fallen Roses, Subsets ‒ Underwater (ft. Ayelle): youtube.com
Lech Makowiecki
Imć Waszeć, kibicuję synowi, bo robi fajne kawałki. I to w godnym towarzystwie. Do nagrania płyty MOIZM `zaprosił Jóezefa Skrzeka (SBB) i Władysława Komendarka (Exodus) - i powstało dzieło nadzwyczajne! Ale osobiście lubię jego eksperymenty z Danielem Bloomem, mimo że nie mają milionowych wejść - np. ten youtube.com Raczej nie popracujemy razem - Tomek  wyważa drzwi do nowych trendów muzyki rozrywkowej, ja staram się być bardziej "śpiewającym felietonistą"; muzyka służy mi do lepszego, bardziej atrakcyjnego docierania do odbiorców z treściami, które są mi drogie. Ale wielu młodych ludzi przerabia już moje piosenki... Polecam np. Ostatni Nabój wg rapera Bastiego. Ja na milion odsłon czekałem 7 lat. On uwinął się z tym w ciągu roku :))).  Polecam: youtube.com
Dark Regis
Jeśli chodzi o moje zdanie na temat tego utworu, to mam kilka uwag. Oczywiście jest to tylko mój punkt widzenia i nie jest reprezentatywny. Jestem tylko skromnym słuchaczem, a nie twórcą ;)) Na początku gitara elektryczna chyba trochę za mało podążą za utworem, przez co trochę desynchronizuje typowe dla tego utworu kołysanie. Nie jest to bardzo rażące i większość słuchaczy pewnie nic nie zauważy. Potem gitara elektryczna daje powera i jest już lepiej, to znaczy rozumie się już ten rytm, a to solo może być. Osobiście bym trochę wyrównał wokal do tego rytmu, tj. bardziej rozbujał, gdyż język polski jest po prostu przegadany i nieco mniej użyteczny do tego rodzaju utworów. Ogólnie nie przyczepiam się do tekstów, bo w muzyce liczy się też to, jaką oprawę dla tekstu stanowi dźwięk i muzyka, a nie co konkretnie wyraża tekst. Przykładem jest Dead Can Dance. Albo coś takiego z językiem pseudosłowiańskim ;) youtube.com Podoba mi się tu ten spokój w jakim się utwór zaczyna, to ciągnięcie i pozostawianie przestrzeni po frazach, oraz przejście w jazz+blues na końcu. W podobny sposób typowe country przeszło w muzykę dla kierowców ciężarówek w USA. Muzyka musi uwodzić i zawieszać zmysły :) Gdyby nieco zequalizować po latach Pański song w jakimś edytorze muzycznym i zobaczyć gdzie są najbardziej szkodliwe rysy, to nadal byłby dobrą muzyką. Oczywiście cenię sobie spontan, granie na żywo w muzyce, ale to - jak wspomniałem - wymaga nieco innego nastawienia i nastroju. A co do Dikandy, szkoda, że ten kawałek jest tak mało znany. Jak to mówią "miał potencjał". :] Ponadto modes, modes, modes - modal music theory XP youtube.com Jeśli chodzi o moje preferencje dotyczące sekcji rytmicznej, to jestem już współczesny. To znaczy toleruję jeszcze miarowe rytmy "marszowe" (jak np. w techno:), ale wolę raczej coś takiego jak w dubie i pewnych odmianach hip hopa (triphop). Proszę posłuchać tego kawałka, bo tu jest kompletnie inna filozofia rytmu: Trochę bardziej mi się to podoba. "Tylko mnie Boże prowadź": youtube.com To jest chillout: youtube.com A tak daje powera triphop: youtube.com Czy próbował Pan przekonać syna, żeby wziął na warsztat niektóre utwory i uwspółcześnił je trochę? Myślę, że to dałoby wymierny efekt w obliczu zalewu tej całej komerchy. Nowości wcale nie muszą być głupie, tylko trzeba umieć wybierać to, co dobre. Nie nalegam oczywiście, ale pamiętam, że ja pracowałem ramię w ramię z moim ojcem na co dzień tuż przed jego śmiercią. Był wtedy trochę denerwujący, taki staroświecki jeśli chodzi o komputery i uparty przy swoim. Dostał zawału tuż przed urodzinami i wszystko się wokół zmieniło w jednej chwili. I ja też się zmieniłem nieodwracalnie. To był mój bar przed zakrętem... Now I understand - youtube.com youtube.com
Lech Makowiecki
Imć Waszeci, Dobrze mi się z Panem gwarzy, bo wychowaliśmy się na podobnych wzorcach. Zaczynałem od studenckiej Krainy Łagodności, z Wysockim i Okudżawą po jednej, a Dylanem i Baez po drugiej stronie bieguna. Z respektem dla Niemena, Grechuty czy ... Chopina... Oprócz własnych piosenek nagrywałem też covery - nie zawsze wiernie tłumaczone - jak chociażby "Pukając do bram nieba" youtube.com Potem była fascynacja country-rockiem (przetłumaczyłem nawet kilka hitów "Alabamy" i in. gigantów z Nashville)  - ale to wciąż był margines. Tylko własnym repertuarem można wnieść coś nowego, ożywczego do muzyki rozrywkowej. Nagrałem kilkanaście tekstów Mickiewicza, potem kilka płyt patriotyczno historycznych. Z racji wieku nie wypada mi być pięknoduchem śpiewającym o sprawach egzystencjalnych; wolę raczej edukować i uwrażliwiać młodzież... Pop-kultura ma największy wpływ na wychowanie (bądź demoralizację) małolatów... 
megalampus
Jednym slowem..NEO-FEUDALIZM !!
Dark Regis
Może zacznijmy od kluczowego rozróżnienia. Jest poezja zaangażowana i poezja nastawiona na refleksję. Poezja mająca głosić praktyczne wartości i poezja zadumy nad człowieczym życiem. Ta druga piosenka Maryli jest właśnie taką głęboką refleksją. Ta pierwsza jest z pogranicza. Zresztą styl Agnieszki Osieckiej zawsze taki był. Drugim przykładem i to bliższym koszuli jest twórczość Rynkowskiego, trochę wzorującego się na nieżyjącym Zausze. W przypadku Rynkowskiego mówi się nawet o stylu wódczanym, ale czy to odbiera jego piosenkom głębię? Chyba nie. Brassens z przyczyn oczywistych plasuje się w tym nurcie. Charakterystyczne jest tu mówienie o rzeczach dość przyziemnych poprzez sprawy wielkie np. "Śmierć dla idei" lub "Zła opinia". Kiedyś w czasach ogólniaka byłem fanem "Budki Suflera", przez co byłem traktowany jak element trochę dziwny. Można powiedzieć, że stąd właśnie wyłazi u mnie ten nonkonformizm. Postawiłem się większości, stylom, modom, koteriom i wygrałem. Na początku studiów trafiłem w grupę takich sine nobilitate z różnych stron Polski, którzy łazili wszędzie. Do opery, teatru Ateneum, biblioteki, na wino do Amfory i na czeskie piwo, na festiwal jazzu i na sztukę Witkacego pt. "Narkotyki". Wtedy Partia kazała wszystkich widzów legitymować z DO przy kasie ;) Za to Pańska twórczość jest właśnie bliższa Kaczmarskiemu i Gintrowskiemu, nawet Janowi Kaczmarkowi albo właśnie tego: youtube.com Ale też coś w rodzaju twórczości "Raz Dwa Trzy": youtube.com Jest bardzo trudno porównywać coś, co silnie zależy od nastroju, doświadczenia, osobowości. Chodzi o to, że tematy są ważne, wyrażane za pomocą stylu lekkiego i przyjemnego lub też ascetycznego muzycznie. Oczywiście jest to bardzo trudny segment twórczości, bo nikomu tu nie da się dogodzić. Przykładem jest Zdzicho. On ma swoje zdanie, ja mam swoje, inni też mają swoje. Z jego punktu widzenia twórczość taka jest chyba świetokradztwem, ale ja nie wiem, czy z powodu stosowanych środków wyrazu, czy raczej ze względów ideologicznych. Podobnie jakby ktoś chciał mszę w kościele prowincjonalnym wzbogacić już dziś muzyką w stylu "El Condor Pasa", a nawet dodać coś z klasyki typu Czajkowski. To się nie przyjmie. Natychmiast nastąpi protest "przyzwyczajonych" do tego co było. Takie zmiany wymagają lat pracy. Cóż więc ja mogę powiedzieć o Pańskiej twórczości prócz tego, co mi się aktualnie podoba lub nie, z czym mi to się kojarzy i do czego ja powracam, gdzie bym coś zmienił, uwypuklił lub co bym pozostawił. Z czasem w człowieku następuje ewolucja i moje preferencje też się zmieniają. Kiedyś mówiłem, że wg mnie przydałaby się bardziej zdecydowana aranżacja, np. więcej "transu" (czyli pewnych sztuczek z muzyką po prostu), ale przecież to nie moja twórczość, prawda? Tak więc ja mogę mówić tylko i jedynie o tym, jak ja bym to zrobił gdybym to robił i co mi się na dziś podoba. A część mi się podoba, więc chyba to dobrze :) Pozdrawiam
Lech Makowiecki
A co Imć Waszeć powie na mickiewiczowskie "Gęby za lud krzyczące"? Napisane prawie dwa wieki przed Gintrowskim i Kaczmarskim... youtube.com
Dark Regis
Wychowywałem się na Kaczmarskim i Gintrowskim oraz na Zespole Reprezentacyjnym z nieśmiertelnym Brassensem, tak więc ja to świetnie rozumiem. Problemem są skostniałe skomuszenia, takie zwłóknienia w płucach kultury, które nadal trapią ludność Polski.
Lech Makowiecki
Imć Waszeć! Komercha sobie poradzi... Mówię tu o pop-kulturze jako czynniku edukującym, wychowującym, zachowującym pewien poziom i niosących misję narodową. W wierszu z tomiku "Ja tu zostaję" (2015) pt. POLSKA pisałem: (...) Chcę dziś Polski bogatej i w rozum, i w plony, Kraju Piastów gościnnych, mężnych Jagiellonów, Zawiszów, Koperników, Sobieskich, Kościuszków, Zakochanych w polskości – jak Szopen z Moniuszką! Z geniuszem Mickiewiczów, Paderewskich siłą,    Chcę Piłsudskich i Dmowskich, Pileckich, Wojtyłów... (...) Dlatego sam tworzę takie kawałki jak np. ROK 966... youtube.com